01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
Set ten sam w Ostravie. Oglądnie tych panów w akcji to czyta przyjemność. Wirtuozeria jednym słowem 
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
Dlaczego wszyscy robili mi zdjęcia i mówili "o, Buckethead!" ?? 
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
Też mam wszystkie. I nie zgodzę się że Lord grał to samotomtomala pisze:Hmm - mam wszystkie booty Purpli z Polski i jak posłuchasz Lorda to też grał ciągle to samo. Więc zarzut nieadekwatny bo mistrz też robił to samo.Kuba pisze:Inna kwestia to Don Airey. Mnie gość rozczarowuje. Jego sola to jedno i to samo granie od 5 lat. Zanim jeszcze zaczął grać powiedziałem koledze że będzie hymn i cytaty z Chopina. Niestety ~ nie pomyliłem się. Ale cóż ~ przez lata Don był tylko technicznym Jona Lorda...... nie powinienem mieć zbyt dużych wymagań. To co ma zagrać (odegrać???) gra znakomicie. Ale żeby dołożyć coś swojego to już ciężko.
A jeżeli nawet grał to samo to sam napisałeś .... "mistrz".... o Donie raczej nikt tak nigdy nie powie
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
Powiem tak, było zajebiście. Setlisty te same, ale w sumie dwa inne koncerty poniekąd. Nareszcie (kurwa! ;p) złapałem kostkę Steve'a!! We Wrocku publika dość niedzielna... chociaż i tak przebiliśmy Ostravę. I mnie też wkurzają ludzie co stoją jak koły cały, ale to cały koncert i mają miny, jakby pomylili imprezy. Tym bardziej, że taka 'wesoła' gromadka stała przede mną i nie pozwalała do końca cieszyć się koncertem, ponieważ każde lekkie popchnięcie to już wielki foch. A najgorsze to było to, panowie brali swoje tłuste kobiety na ramiona i zasłaniały mi dupami widok na scenę
Ale co tam... Jak dla mnie już chyba żaden ich koncert nie przebije Katowic 2006, ale bardzo się cieszę, że pojechałem, bo w zasadzie byłem zadowolony z doboru utworów. Najsłabszy punkt to chyba 'Rapture Of The Deep', którego wstęp dziwnie im się rozłazi zawsze, i chyba nigdy nie słyszałem go dobrze zagranego
Ogólnie to fajnie, że zaczynają 'Highway Star', jak za dawnych lat i, że 'The Battle Rages On...' było, naprawdę mocno i z wykopem. Ale to co najbardziej mi się podobało, to nastawienie muzyków, o czym już ktoś wspominał. Rozpromienieni i zaangażowani. Pomimo wieku nadal w dobrej formie.
W Ostravie stałem pod samą sceną, zrobiłem kilkanaście zdjęć i obserwowałem zachowanie zespołu na scenie. Coś fantastycznego, jak się dopingują. Każdy ma swoje pięć minut a reszta zespołu na niego patrzy. Don faktycznie czasami przynudza, ale lubię jego sola. I jeszcze sprawa Morse'a. W Berlinie w zeszłym roku trochę mi się słaby wydawał, jakiś kanciaty. Wczoraj i przedwczoraj grał fantastycznie, naprawdę super, chociaż miałem nadzieję na bardziej przemyślane solo.
Trochę ponarzekałem, trochę pochwaliłem, najważniejsze, że było super i, że mam kostkę Morse'a i, że na pewno pojadę na nich kolejny raz, gdy będą blisko...
Idę spać, pozdrawiam wszystkich, którzy widzieli Purpli w ten weekend!
W Ostravie stałem pod samą sceną, zrobiłem kilkanaście zdjęć i obserwowałem zachowanie zespołu na scenie. Coś fantastycznego, jak się dopingują. Każdy ma swoje pięć minut a reszta zespołu na niego patrzy. Don faktycznie czasami przynudza, ale lubię jego sola. I jeszcze sprawa Morse'a. W Berlinie w zeszłym roku trochę mi się słaby wydawał, jakiś kanciaty. Wczoraj i przedwczoraj grał fantastycznie, naprawdę super, chociaż miałem nadzieję na bardziej przemyślane solo.
Trochę ponarzekałem, trochę pochwaliłem, najważniejsze, że było super i, że mam kostkę Morse'a i, że na pewno pojadę na nich kolejny raz, gdy będą blisko...
Idę spać, pozdrawiam wszystkich, którzy widzieli Purpli w ten weekend!
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
Nie pływam po ludziach, chodzę na koncerty w adikach to nawet nie mam jak kogo zdeptać. Odnośnie ludzi z zakrwawionymi twarzami ~ nie wiem nikogo nie widziałem. Na czym ma polegać ten "brak wyobraźni" przy interweniujących karetkach ? Co się ludzie rzucają pod karetki czy jak ? Bo nie rozumiem ?Tomek(JMM) pisze:Uwielbiam ludzi którzy decydują kto powinien, a kto nie powinien chodzić na koncerty. Czy tacy w jakikolwiek sposób komukolwiek przeszkadzają w oglądaniu koncertu? Niech wielką przysługę zrobią i zostają w domu ludzie którzy po chamsku wpychają się do przodu, tylko po to, żeby po pięciu minutach z powrotem z taką samą gracją przejść kilkadziesiąt metrów do tyłu, albo tacy którzy skaczą do góry, i płyną na rękach, jednocześnie kopiąc wszystkich buciorami... Tak jak lubię koncerty rockowe, tak ciężko mi uwierzyć w brak wyobraźni u niektórych, zwłaszcza widząc interweniującą karetkę, albo wychodzących z twarzami całymi czerwonymi od krwi...Kuba pisze:Aczkolwiek "pozdrawiam" tutaj tatę (lat na oko ~ 50) i syna (15 może) którzy przez cały koncert stali z rękami w kieszeni. Nawet do klaskania po skończonym utworze się nie zbierali. Zero. Nic. Chłopaki zróbcie następnym razem przysługę wszystkim i zostańcie w domu.
Z innej beczki ~ jak w tłumie na Maiden na Gwardii gość dostał ataku padaczki to widziałem że ludzie potrafili się niesamowicie zoorganizować !!! Momentalnie tłum się rozstąpił (całkiem spory) i zrobił dojście lekarzom.
A ci Panowie po prostu mnie rozbroili. Zresztą pisałem że starsze kobitki rękami klaskały, bujały się na boki. A Ci goście NIC. Zero. Może spali, nie wiem ? Chociaż nie ~ tata odwracał się i mierzył wszystkich groźnym wzrokiem jak tylko ktoś koło syna przechodził i lekko go szurnął (nie mówię o chamskim przepychaniu się)
To jest koncert rockowy !!!! Tu się liczy żywiołowa reakcja !!! Jak chce sobie spokojnie pooglądać to są inne miejsca do tego. Mógł sobie kupić bilecik VIP albo stanąć na wale po prawej stronie sceny. Żeby chociaż raz zaklaskał ! NIC. Światła się zaświeciły , panowie się odwrócili i poszli. Brawo !
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
Zgadzam się w 200 % ze wszystkim co kolega napisałcellman pisze:Powiem tak, było zajebiście. Setlisty te same, ale w sumie dwa inne koncerty poniekąd. Nareszcie (kurwa! ;p) złapałem kostkę Steve'a!! We Wrocku publika dość niedzielna... chociaż i tak przebiliśmy Ostravę. I mnie też wkurzają ludzie co stoją jak koły cały, ale to cały koncert i mają miny, jakby pomylili imprezy. Tym bardziej, że taka 'wesoła' gromadka stała przede mną i nie pozwalała do końca cieszyć się koncertem, ponieważ każde lekkie popchnięcie to już wielki foch. A najgorsze to było to, panowie brali swoje tłuste kobiety na ramiona i zasłaniały mi dupami widok na scenęAle co tam... Jak dla mnie już chyba żaden ich koncert nie przebije Katowic 2006, ale bardzo się cieszę, że pojechałem, bo w zasadzie byłem zadowolony z doboru utworów. Najsłabszy punkt to chyba 'Rapture Of The Deep', którego wstęp dziwnie im się rozłazi zawsze, i chyba nigdy nie słyszałem go dobrze zagranego
Ogólnie to fajnie, że zaczynają 'Highway Star', jak za dawnych lat i, że 'The Battle Rages On...' było, naprawdę mocno i z wykopem. Ale to co najbardziej mi się podobało, to nastawienie muzyków, o czym już ktoś wspominał. Rozpromienieni i zaangażowani. Pomimo wieku nadal w dobrej formie.
W Ostravie stałem pod samą sceną, zrobiłem kilkanaście zdjęć i obserwowałem zachowanie zespołu na scenie. Coś fantastycznego, jak się dopingują. Każdy ma swoje pięć minut a reszta zespołu na niego patrzy. Don faktycznie czasami przynudza, ale lubię jego sola. I jeszcze sprawa Morse'a. W Berlinie w zeszłym roku trochę mi się słaby wydawał, jakiś kanciaty. Wczoraj i przedwczoraj grał fantastycznie, naprawdę super, chociaż miałem nadzieję na bardziej przemyślane solo.
Trochę ponarzekałem, trochę pochwaliłem, najważniejsze, że było super i, że mam kostkę Morse'a i, że na pewno pojadę na nich kolejny raz, gdy będą blisko...
Idę spać, pozdrawiam wszystkich, którzy widzieli Purpli w ten weekend!
A jak frekwencja w Ostravie ?
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
Ulala, dopiero wróciłem. Koncert średni, to znaczy może i by mi się podobało gdyby na tym koncercie było jakiekolwiek nagłośnienie. Ale takowego nie było. Było ciszej niż na Stingu w 05 : - ( Ludzi wcale nie tak wiele, spodziewałem się więcej. W sumie Deep Purple nie znam za dobrze, 5 kawałków na krzyż, więc koncert raczej mi minął na rozmowach przy browarze. Aczkolwiek przyznam, że forma Gillana wokalna super. Nic więcej nie będę oceniał, ponieważ tam gdzie stałem słychać było tylko perkusję i klawisze, czasami Gillana. W ogóle nieporozumienie przy takiej masówie dać tylko 2 telebimy i brak dodatkowych kolumn gdzieś w połowie odległości od sceny. No ale, dobra nie narzekam, piwka się opiłem przy dobrej muzie więc spoko : - )
Odnośnie wyjazdu z terenu koncertu, to nie wiem jakim cudem Purple tak szybko dojechali pod hotel, skoro byli przed nami, a jechaliśmy autem wychodząc z koncertu dobre 10 minut przed końcem. No ale miło było ogólnie, dzień później afterek w Łodzi ajajaj!
Odnośnie wyjazdu z terenu koncertu, to nie wiem jakim cudem Purple tak szybko dojechali pod hotel, skoro byli przed nami, a jechaliśmy autem wychodząc z koncertu dobre 10 minut przed końcem. No ale miło było ogólnie, dzień później afterek w Łodzi ajajaj!
- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
No i w czym Tobie to przeszkadzało, bo nie bardzo rozumiem? To ludzie nie mają prawa do robienia tego na co mają ochotę, i co im się podoba? I przez właśnie takich ludzi, takie opinie, normalni ludzie unikają chodzenia na rockowe koncerty, niestety.Kuba pisze:To jest koncert rockowy !!!! Tu się liczy żywiołowa reakcja !!! Jak chce sobie spokojnie pooglądać to są inne miejsca do tego. Mógł sobie kupić bilecik VIP albo stanąć na wale po prawej stronie sceny. Żeby chociaż raz zaklaskał ! NIC. Światła się zaświeciły , panowie się odwrócili i poszli. Brawo !
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
A koleś który se stolik i krzesełka ustawił kilka metrów od sceny i się sadził,że ludzie się pchają na jego miejsce, i mogli przyjść wcześniej?
Albo baba której nie podobał się mój kubeł z KFC...
Nic nie poradzimy
A poza tym to temat o, jak by nie było, fajnym koncercie, a nie o niefajnych ludziach którzy ośmielili się przyjść
Szacun dla Steva bo miał fajną gitarę i biegał z kablem, a nie z systemem bezprzewodowym jak to gitarzysci (Maiden też :/) mają ostatnio zwyczaj robić
Przy okazji: Pozdrowienia dla załogi ostatniego tramwaju nr 17!
Albo baba której nie podobał się mój kubeł z KFC...
Nic nie poradzimy
A poza tym to temat o, jak by nie było, fajnym koncercie, a nie o niefajnych ludziach którzy ośmielili się przyjść
Szacun dla Steva bo miał fajną gitarę i biegał z kablem, a nie z systemem bezprzewodowym jak to gitarzysci (Maiden też :/) mają ostatnio zwyczaj robić
Przy okazji: Pozdrowienia dla załogi ostatniego tramwaju nr 17!
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
Nie miał....wierz lub nie ale nie miał. Bootlegi sobie darowałem. Zwykła strata czasu. Jeszcze w przypadku takiego zespołu jak Deep Purple który ma xx płyt koncertowych. Takie "pamiątki" to są dobre dla 18-latków. Jak miałem 18 / 19 lat to też mnie takie rzeczy bawiły. Poza tym : nagrywać nie wolno, skakać jak najbardziejGarfield pisze:Jak nagrywam bootleg to przez cały koncert ani drgnę. I co? Mam nie chodzić na koncerty? Skąd wiesz czy ten gość nie miał na sobie jakiejś aparatury nagrywającej?Kuba pisze:To jest koncert rockowy !!!! Tu się liczy żywiołowa reakcja !!! Jak chce sobie spokojnie pooglądać to są inne miejsca do tego. Mógł sobie kupić bilecik VIP albo stanąć na wale po prawej stronie sceny. Żeby chociaż raz zaklaskał ! NIC. Światła się zaświeciły , panowie się odwrócili i poszli. Brawo !
Miło potem posłuchać jakiejś dobrze nagranej pamiątki z koncertu. Prawda? Często ci co ruchliwie niczym mendy w kroczu Rumunki hulają pod barierkami, po koncercie dopytują w necie o takie rarytasy, bo chcą mieć pamiątkę.To właśnie tacy statyczni kolesie nagrywają bootlegi a nie skaczący i klaszczący. Może ten właśnie nagrywał? Mikrofonu często nie widać.
Odnośnie krocza Rumunek to wierzę Ci na słowo. Skoro masz takie informacje nie wypada się kłócić
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
Masz rację. Za bilet na Purpli płaciłem. I nie żałuję
Odnośnie bootlegów również masz rację. Nie znam się. Zresztą na tym znają się tylko tacy miszczowie jak TY. Rzuć może jakimś wykresem, wytłumacz mi trochę to i może ktoś inny na tym forum skorzysta. Mp3, flac, lossles, dupless ~ można się pogubić.
Co my tam mamy dalej....aaa....również masz rację ze do wielu rzeczy nie dorosłem. Kurde no, nic tylko twoja racja
Kurde jaki Ty mądry. Tylko więcej nie przeklinaj. Wszak to tak mądremu człowiekowi jak Ty nie przystoi
I jeszcze krocza Rumunek i te ich mendy o których ja nie mam bladego pojęcia a Ty nam tu na znawce wyrastasz ~ przepraszam ale nie sugerowałem że chodzisz na jakieś dziwki. I do tego jeszcze Rumunki. Przeczytaj jeszcze raz
Sugerowałem coś innego, dość dosadnie.....albo właśnie może zbyt mało dosadnie.....
Odpowiadając jeszcze na twoje pytanie : hmmm.....niektórzy znajomi twierdzą że jestem głupi, ale tylko niektórzy. Za to wszyscy uważają że jestem bezczelny. Czyli jestem bardziej bezczelny niż głupi.
BTW: fajne masz te ubarwienia postów.
Odnośnie bootlegów również masz rację. Nie znam się. Zresztą na tym znają się tylko tacy miszczowie jak TY. Rzuć może jakimś wykresem, wytłumacz mi trochę to i może ktoś inny na tym forum skorzysta. Mp3, flac, lossles, dupless ~ można się pogubić.
Co my tam mamy dalej....aaa....również masz rację ze do wielu rzeczy nie dorosłem. Kurde no, nic tylko twoja racja
I jeszcze krocza Rumunek i te ich mendy o których ja nie mam bladego pojęcia a Ty nam tu na znawce wyrastasz ~ przepraszam ale nie sugerowałem że chodzisz na jakieś dziwki. I do tego jeszcze Rumunki. Przeczytaj jeszcze raz
Odpowiadając jeszcze na twoje pytanie : hmmm.....niektórzy znajomi twierdzą że jestem głupi, ale tylko niektórzy. Za to wszyscy uważają że jestem bezczelny. Czyli jestem bardziej bezczelny niż głupi.
BTW: fajne masz te ubarwienia postów.
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
Kurwa ludzie - znowu pyskówa. To temat o koncercie Purpli a nie dywagacje o Rumunkach, nagrywaniach itp. Proponuję skończyć temat poboczny i wrócić do głównego.
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
Myślę, że to zdanie jest cudowne, i zapewne tylko dla niego ten temat nadal jest przyklejony chociaż od koncertu minęły 3 dni!Garfield pisze:Może jeszcze nie dorosłeś ani do bootlegów
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
Piękny koncert, nic dodać, nic ująć. Morse jest na scenie po prostu przefantastyczny, a i cała reszta zespołu sprawia wrażenie czerpiących ogromną radość z tego, co robią. Obym miał szybko okazję zobaczyć ich jeszcze raz, póki nie zestarzeli się za bardzo 
A "The Battle Rages On" zwyczajnie urywa dupę!
A "The Battle Rages On" zwyczajnie urywa dupę!
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
Mam pytanie dla tych co byli na koncercie we Wrocławiu i w Ostravie: Jaka jest róznica w reakcji fanów?
Re: 01/05/2009 - Deep Purple - Wrocław @ Pola Marsowe
W sumie to zasadnicza, chociaż w Czechach, gdzie pewnie wielu było Polaków, reakje nie były najgorsze. Prawdą jest, że nie ma takieg ciśnienia jak u nas. Ja stałem pod samą sceną i mogłes swobodnie się poruszać, ścisku zero.


