27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Solowe dokonania byłych i obecnych członków Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Da5id
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2304
Rejestracja: pn gru 01, 2003 6:05 pm
Skąd: R. Sao Clemente 23

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: Da5id »

Uważajcie, ostatnio strasznie wiało pod Progresją.
Awatar użytkownika
Dziku
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 7:24 pm
Skąd: Żyrardów

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: Dziku »

Bede z wieczora w wawie, tylko musze kaca wyleczyc :D
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: Mr.Hankey »

Pytanko do tych, którzy byli na Blejzie w Poznaniu lub Wrocławiu - da radę załapać się na fotkę czy autograf? Wychodzi do ludzi po koncercie?
Ostatnio zmieniony sob cze 27, 2009 3:39 pm przez Mr.Hankey, łącznie zmieniany 2 razy.
Deleted User 804

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: Deleted User 804 »

raczej nie powinno być z tym problemu ;)
Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6611
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: WICKER MAN »

Kupię bilet za 30 zł. :!:
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: Mr.Hankey »

Ruszam ;-) Liczę na jakąś niespodziankę ze strony Blejza w postaci Sign Of The Cross bądz Virusa, a wszystkim życzę udanej zabawy.
Awatar użytkownika
tomtomala
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2515
Rejestracja: wt gru 11, 2007 2:32 pm
Skąd: Basel

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: tomtomala »

Było bardzo fajnie. Koncert niezwykle kameralny - może ze 200 osób było. Nie przesadzam, 200 to za dużo. Blaze w dobrej formie. Z czasów Ironów zagrał The Clansman, Man on The Edge, Futureal, Lord Of The Flies. Głośno było, dużo huku, słabo to wszystko zmiksowane. Publika przyjęła Blaze bardzo ciepło. Po koncercie zespół zszedł do ludzi i każdy mógł sobie zrobić z nim zdjęcie, pogadać. Wypad jak na sobotni wieczór uważam za udany.

Pozdro dla Wickera i Deleted User 804a.
Awatar użytkownika
Abstract
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4423
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: Abstract »

Ja wybrałem się do Progresji w sumie dla Crystal Viper (SUPER!!) ,a niestety z koncertu Blaze'a musiałem wyjść ok 24 :( Szkoda ,ze nie usłyszałem wszystkich maidenowych kawałków
Deleted User 804

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: Deleted User 804 »

Koncert rewelacyjny. Organizacyjnie trochę dali ciała bo zrobili go na małej scenie i nie było fosy, przez co każdy mógł wejść na scenę(która była gdzieś na wysokości kolan). Parę osób to wykorzystało i Blaze sam ich spychał ze sceny. Mogli dać chociaż barierki między sceną a publiką, by ludzie nie wpadali na scenę. Oczywiście jak to w Polsce nie obyło się bez paru kretynów, którzy by być pod sceną zaczęli się pchać jeszcze przed koncertem, a przy takiej liczbie osób wystarczył jeden pajac by cała publika leciała na bok. Set był mniej więcej podobny do tego wcześniej podanego, czyli:

TMWWND
Blackmailer
Smile Back At Death
The Launch
Lord Of The Flies
Alive
Tenth Dimension
Kill & Destroy
Identity
The Clansman
Samurai
Voices From The Past
Stare At The Sun
Futureal
Robot

+

The Brave
Leap of faith
man on the ege.

mam nadzieję ze niczego w secie nie pominąłem ;-) Kolejności dokładnie nie pamiętam, znaczy brave i leap of faith było gdzieś w środku starej setlisty, a man on the edge pojawiło się na bis. Jeśli wierzyć Blazowi to zespół pierwszy raz wyszedł na bis na tej trasie :B Bez wątpienia przyczyniła się do tego publika wrzeszcząca Blaze i waląca w scenę co w połączeniu dało dość przyzwoity efekt.
Cały zespół miał rewelacyjny kontakt z publiką, a głównie Blaze który co chwila stał przy publice i nawet nachylał się nad nią(coś jak na look for the truth na alive in Poland, tyle że tu cały czas). Oczywiście zaowocowało to znów tym że wyszedł z trochę naddartą koszulą ;-) Blaze bardzo ciepło wyrażał się o Polsce, zwłaszcza o metalmanii dzięki której zaczął z nowym zespołem i w ramach "podziękowań" zadedykował publice i wszystkim w fanom w Polsce Brave'a.
Z mniej wesołych rzeczy to zauważyłem że Blaze nadal nosi obrączkę, a na początku stare of the sun się rozkleił i łzy zaczęły mu lecieć, ale w połowie kawałka się pozbierał i ogólnie nie wpłynęło to na wykonanie.
Z autografami nie było żadnych problemów. Spokojnie można było sobie pogadać z całym zespołem, czy też zrobić zdjęcia czego nie zaniechałem wykorzystać :cool:
Pozdro dla wszystkich spotkanych :pijak: Wspólne zdjęcia wrzucę później ;-)
Awatar użytkownika
Dziku
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 7:24 pm
Skąd: Żyrardów

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: Dziku »

Blaze dał ognia !!!! :twisted: :pijak: tyle w temacie

pozdrowienia dla wszystkich
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: herki »

Ja pierdykam, ten człowiek to porażka muzyki. Koncert dzień wcześniej w Czechach był chyba najbardziej żałosnym, nudnym i beznadziejnym koncertem jaki w życiu dane mi było oglądać : - D Nie pojmę jak komukolwiek mógł się podobać jego koncert w Progresji, bo wątpię żeby się specjalnie różniły : - D
Awatar użytkownika
Dziku
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 7:24 pm
Skąd: Żyrardów

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: Dziku »

Z tego co mówisz, to koncerty musiały się od siebie diametralnie różnić. Wczorajszy gig był świetny, jak rozmawiałem z ludźmi po koncercie, to w większości słyszałem pozytywne opinie, podobne do mojej.
Awatar użytkownika
tomtomala
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2515
Rejestracja: wt gru 11, 2007 2:32 pm
Skąd: Basel

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: tomtomala »

herki pisze:Nie pojmę jak komukolwiek mógł się podobać jego koncert w Progresji, bo wątpię żeby się specjalnie różniły : - D
Np. mnie się podobał. I co mi zrobisz :razz:
Awatar użytkownika
ironlemon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 337
Rejestracja: czw lut 28, 2008 11:51 pm
Skąd: Gdańsk

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: ironlemon »

Najkrócej mówiąc, najlepszy koncert, na jakim byłem. Foty i relacja jakoś później, jak się ogarnę :P
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: Artur »

herki pisze:Ja pierdykam, ten człowiek to porażka muzyki. Koncert dzień wcześniej w Czechach był chyba najbardziej żałosnym, nudnym i beznadziejnym koncertem jaki w życiu dane mi było oglądać : - D Nie pojmę jak komukolwiek mógł się podobać jego koncert w Progresji, bo wątpię żeby się specjalnie różniły : - D
byś napisał jak w odpowiednim temacie jak Saxon i Anthrax wypadły :P
Awatar użytkownika
ironlemon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 337
Rejestracja: czw lut 28, 2008 11:51 pm
Skąd: Gdańsk

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: ironlemon »

herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: herki »

Artur pisze:
herki pisze:Ja pierdykam, ten człowiek to porażka muzyki. Koncert dzień wcześniej w Czechach był chyba najbardziej żałosnym, nudnym i beznadziejnym koncertem jaki w życiu dane mi było oglądać : - D Nie pojmę jak komukolwiek mógł się podobać jego koncert w Progresji, bo wątpię żeby się specjalnie różniły : - D
byś napisał jak w odpowiednim temacie jak Saxon i Anthrax wypadły :P
Opiszę, opiszę, bo jest co, ale nie teraz bom zmęczony oporowo. W skrócie Anthrax super, a Saxon megasuper : - )
tomtomala pisze:
herki pisze:Nie pojmę jak komukolwiek mógł się podobać jego koncert w Progresji, bo wątpię żeby się specjalnie różniły : - D
Np. mnie się podobał. I co mi zrobisz :razz:
Nic, tylko się dziwię ; - )
Dziku pisze:Z tego co mówisz, to koncerty musiały się od siebie diametralnie różnić. Wczorajszy gig był świetny, jak rozmawiałem z ludźmi po koncercie, to w większości słyszałem pozytywne opinie, podobne do mojej.
To napisz co w nim było takiego świetnego, moze tak samo było dzień wcześniej, ale coś mi nie szło z zauważeniem tego : - D
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: Artur »

ironlemon pisze:http://picasaweb.google.c...Progresja270609
to Ty sie wdrapałeś na scene ? ;-)

Blaze'a swoją drogą widziałem na Metalmanii i był to dobry koncert, ale bez opsrania

a jakby kto chciał więcej fot, to na rockmetal.pl wrzucili :

http://www.rockmetal.pl/galeria/blaze.b ... wa.09.html
Awatar użytkownika
ironlemon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 337
Rejestracja: czw lut 28, 2008 11:51 pm
Skąd: Gdańsk

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: ironlemon »

Artur pisze: to Ty sie wdrapałeś na scene ? ;-)
Jo, to mnie wzięli na przedostatni(?) kawałek Viperów :P Cóż, może na następny raz nauczę się tekstu ^^

http://www.rockmetal.pl/galeria.html?im ... aze_Bayley - tu się ładnie z kumplem załapaliśmy :mryellow:
Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6611
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: 27/06/2009 - Blaze Bayley - Warszawa

Post autor: WICKER MAN »

Świetny koncert! Chociaż może nie aż tak dobry jak ten na Metalmanii, gdzie Blaze miał do dyspozycji dużą scenę i dobre nagłośnienie. Jednak koncerty klubowe mają swój urok. Jedynie można trochę narzekać na dobór kawałków z repertuaru Maiden, gdyż taki Futureal czy The Clansman są mega oklepane - osobiście liczyłem na jakiś smaczek typu The Edge of Darkness czy Fortunes of War. A samego Blaze'a bardzo mi żal... Widać ile te małe klubowe koncerty i przyjęcie fanów dla niego znaczą - w sumie nie ma nic poza tym. Chociaż publiczność nie dopisała (było tak jak pisał Tomtomala max. ok. 200 osób) to bawiła się świetnie i doprowadziła Blaze'a prawie do łez. Gość nie ma łatwo i naprawdę potrzeba mu wsparcia ze strony fanów więc to miłe, że nie zawiódł się na tym koncercie.

Pozdro dla Tomtomali, Madrila (dzięki za podwózkę! :pijak: ), Cybula, Mayera & Widelca, Edyty, Deleted User 804a oraz innych obecnych! :)
ODPOWIEDZ