TAK!
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
co Ty mówisz ?Szajba pisze:tylko dlaczego są wyciszenia pomiędzy utworami...



Jeśli o mnie chodzi, to mogliby odegrać całego Chemicala i nic więcej nie dokładać, byłoby najlepiejArtur pisze:a co do seta to mógł dołożyć coś z "Accident Of Birth" jednak, takiego "Freak" czy np. "Man Of Sorrows". Szkoda
Swoją drogą to ja mam to tak na oryginalnej kasecie jak i CD, hyhCD zresztą chodzi



Po kilku przesłuchaniach w końcu mogę się nie zgodzić. Jak na razie płyta sprawia mi całkowitą przyjemność.slayer pisze:ok, tylko okAscot pisze:John Frusciante - The Empyrean

Coś obrazek mi się wgrać wcześniej nie chciał, teraz widzę dopiero czego słuchałeś


Wreszcie się w czymś zgadzamypanzerschreck pisze:W zasadzie komentarz do tje płyty może być jeden- najlepsza rzecz jaką Bruce kiedykolwiek nagrał i lepsza od JAKIEJKOLWIEK płyty Iron Maiden, co oczywiście nie musi świadczyć źle o tych najlepszych płytach IM
No to startuj bez kompleksów. Epki nie słyszałem również, MMM bardzo przepadam. Ale FFE otwiera jeszcze inny kierunek, zupełnie inny. Idealna na lato ta płytapanzerschreck pisze:Coś obrazek mi się wgrać wcześniej nie chciał, teraz widzę dopiero czego słuchałeśNo i jak? Bo ja mam trochę tyły z Rome, nawet ostatniej EPki nie słyszałem
MMM mnie zniszczyło dokumentnie, więc oczekiwania duże
mój dzień taki był wczoraj. Są momenty, ale na pewno słabiej niż na V. Za dużo słodkich i budkosuflerowych solosów, z drugiej strony sporo carpathian forest i chwilami fajne opętanie. Ale ZA MAŁO. Dobrze się słucha, po pierwszych razach byłem nawet zachwycony...ale im dłużej tym większego teatrzyku się w tym dopatruję. gej party;)panzerschreck pisze:Premiera dnia
Od Killers nie lepsza:)panzerschreck pisze:najlepsza rzecz jaką Bruce kiedykolwiek nagrał i lepsza od JAKIEJKOLWIEK płyty Iron Maiden

lol, bez jaj - nawet "Accident Of Birth" ?panzerschreck pisze:Z rok temu próbowałem wrócić do wszystkiego co Bruce nagrał przed CW i nie byłem w stanie tego przesłuchać
jak "Aquarius" to wiocha to równie dobrze można to powiedzieć o "Book Of Thel"panzerschreck pisze:Reszta- "Darkside of Aquarius", ckliwe "Tears of the dragon", "Road to Hell"- wiocha![]()
może i też bym tak powiedział, ale cóz, tak sie składa że to właśnie z Dickinsonem w składzie powstał "Seventh Son"panzerschreck pisze:W zasadzie komentarz do tje płyty może być jeden- najlepsza rzecz jaką Bruce kiedykolwiek nagrał i lepsza od JAKIEJKOLWIEK płyty Iron Maiden

weź wyjdz kolegopanzerschreck pisze:Road to Hell"- wiocha

Momenty akustyczne fajne, kilka smaczków też, ale ogólnie ta płyta to po prostu zagryzanie wódki tortem czekoladowym- nic się tu kupy nie trzyma, momenty ni w dupę ni w szczękę, jak czasem melodią polecą to mi w zębach dzwonislayer pisze:mój dzień taki był wczoraj. Są momenty, ale na pewno słabiej niż na V. Za dużo słodkich i budkosuflerowych solosów, z drugiej strony sporo carpathian forest i chwilami fajne opętanie. Ale ZA MAŁO. Dobrze się słucha, po pierwszych razach byłem nawet zachwycony...ale im dłużej tym większego teatrzyku się w tym dopatruję. gej partypanzerschreck pisze:Premiera dnia
Od Killers to nawet debiut jest NA PEWNO lepszyslayer pisze:Od Killers nie lepsza:)panzerschreck pisze:najlepsza rzecz jaką Bruce kiedykolwiek nagrał i lepsza od JAKIEJKOLWIEK płyty Iron Maiden
od jakiejkolwiek z Brucem:)
Dla mnie mimo wszystko jest lekko wiejska, a i poziom nawet nieporównywalny z CWArtur pisze:lol, bez jaj - nawet "Accident Of Birth" ?panzerschreck pisze:Z rok temu próbowałem wrócić do wszystkiego co Bruce nagrał przed CW i nie byłem w stanie tego przesłuchać
Panie, ale posłuchaj pan tej początkowej meloedyjki w Aquariusie- przecież to żywcem wzięte z Przeglądu Kultury Kresowej, wieś tańczy i śpiewa, masakra to jestArtur pisze:jak "Aquarius" to wiocha to równie dobrze można to powiedzieć o "Book Of Thel"panzerschreck pisze:Reszta- "Darkside of Aquarius", ckliwe "Tears of the dragon", "Road to Hell"- wiocha![]()
Mi się troszkę przewartościowało i nawet od Seventh Sona wolę Somewhere in Time, ale to wciąż bardzo podobny, wysoki poziomArtur pisze:może i też bym tak powiedział, ale cóz, tak sie składa że to właśnie z Dickinsonem w składzie powstał "Seventh Son"panzerschreck pisze:W zasadzie komentarz do tje płyty może być jeden- najlepsza rzecz jaką Bruce kiedykolwiek nagrał i lepsza od JAKIEJKOLWIEK płyty Iron Maiden
Wiadomix, najlepszy KyussArtur pisze: KYUSS Blues For The Red Sun
miszcze
Patrz wyżej, a potem zapuść cokolwiek z CW, poczuj różnicę i nie bluźniej więcejSzajba pisze:weź wyjdz kolegopanzerschreck pisze:Road to Hell"- wiochaRoad To Hell jest zajebongo

oczywiście że jest lekko wiejska (ale to prędzej dzięki "The Magician" na przykład a nie "Road To Hell"), ale heavy metal jest wiejski z założenia, więc nie przeszkadza to "Accident Of Birth" w byciu świetnym albumem (jasne, że ustępującym "CW").panzerschreck pisze:Dla mnie mimo wszystko jest lekko wiejska, a i poziom nawet nieporównywalny z CW![]()
cóz, mnie "Chemical Wedding" nigdy nie raził w jakimś wielkim stopniu, ciarki to mam jak słucham np. tytułowego z siódmej płyty Iron Maiden, więc jeśli to podpiąć pod "siłę rażenia" to dla mnie wygrywa w/w album Maidenów. Ciężarem ofkorz wygrywa Dick solo, ale dla mnie nie ma zbyt wielkiego znaczenia w tym konkretnym przypadku. Nie przeszkadza to oczywiście w docenieniu "Chemical Wedding".panzerschreck pisze:Mi się troszkę przewartościowało i nawet od Seventh Sona wolę Somewhere in Time, ale to wciąż bardzo podobny, wysoki poziom Syn może trochę mi się przejadł. Ale nawet SiT nie ma takiej siły rażenia jak CW![]()
w kwestii Przeglądu Kultury Kresowej zdam się na Ciebie, ja mam na to jeszcze czaspanzerschreck pisze:Panie, ale posłuchaj pan tej początkowej meloedyjki w Aquariusie- przecież to żywcem wzięte z Przeglądu Kultury Kresowej, wieś tańczy i śpiewa, masakra to jest A Book of Thel, to nawet chyba najsłabszy utwór na CW- jest fajny, co by nie było i fajnie się go gra na gitarze ale od reszty odstaje, ale to nie wstyd odstawać lekko w takim towarzystwie
CW >> AoB, proste, ale odwal sie od tego zajebiście skocznego kawałkapanzerschreck pisze:Szajba napisał/a:
panzerschreck napisał/a:
Road to Hell"- wiocha
weź wyjdz kolegoRoad To Hell jest zajebongo
Patrz wyżej, a potem zapuść cokolwiek z CW, poczuj różnicę i nie bluźniej więcej