Przecież Artur jest progresywnym metalowcem.panzerschreck pisze:Nie ma bata żeby Ci nie podeszło, chociaż już podobno nie jesteś thrashowcem
Teraz słucham...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Teraz słucham...
Re: Teraz słucham...
no chyba Cie....panzerschreck pisze:Akurat w zestawieniu tych dwóch krążków OS wygrywa zdecydowanie, October Rust jest takie tam rozmydlone, ta płyta to odpowiednik Draconian Times w dyskografii ToN, jeśli już takie zestawienie sam przywołałeś![]()
A Ty już przestań wypominać mi ten złotoczcionkowy tekstpanzerschreck pisze:Nie ma bata żeby Ci nie podeszło, chociaż już podobno nie jesteś thrashowcem![]()
O właśnieM@ti pisze:Przecież Artur jest progresywnym metalowcem.![]()
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Teraz słucham...
A czy ja powiedziałem, że OS nie jest melodyjne czy coś?Artur pisze:no chyba Cie....panzerschreck pisze:Akurat w zestawieniu tych dwóch krążków OS wygrywa zdecydowanie, October Rust jest takie tam rozmydlone, ta płyta to odpowiednik Draconian Times w dyskografii ToN, jeśli już takie zestawienie sam przywołałeś![]()
"One Second" to z kolei amelodyjne, asłodkie wręcz, przy "October Rust", czyż nie ?
No wiem, wiem, już nie będę, jakoś tak mi zapadł w pamięćArtur pisze: A Ty już przestań wypominać mi ten złotoczcionkowy tekstostatnio na thrash metal fazy nie mam, jak powróci to może i Carnivore obczaje. Zresztą, z sympatii do dokonań pana Steele'a na bank bym to w końcu zrobił.
NP:

The Mount Fuji Doomjazz Corporation- Succubus
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: Teraz słucham...
zestawiłem poniekąd w celu zaczepkipanzerschreck pisze:Jest owszem melodyjne, słodkie akurat niekoniecznie, ale widzę tu bardzo podobną zależność Icon- DT, BK-OR. Zresztą po prostu samymi kompozycjami OS zdecydowanie bardziej mnie przekonujeDość nieszcześliwie zestawiłeś te dwie płyty ze sobą, bo w sumie jak to porównać?
![]()
Re: Teraz słucham...
tak ja. Przed koncertem DT, jak włosy opitoliłem, stwierdziłem, że "teraz mam fryzure progresywnego metalowca"Artur pisze:O właśnie To Szajba powiedział ? bo już nie kojarze
np:
Slayer - WPB
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Teraz słucham...
Ooo, jesteś
to jak, byłeś na tym Moorze ? 
Re: Teraz słucham...
stęskniłeś się ?Artur pisze:Ooo, jesteś
nie. nieważne.Artur pisze:to jak, byłeś na tym Moorze ?
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Teraz słucham...
Tęskniliśmy wszyscy, lud się ze mną zgodzi, mylę się ? 
Re: Teraz słucham...

Wspaniała płyta. Thrashowa czołówka.
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Teraz słucham...
To inaczej- zestawmy Icon-DT-OS i BK-OR-WCD, może teraz będzie bardziej czytelneArtur pisze:zestawiłem poniekąd w celu zaczepkipanzerschreck pisze:Jest owszem melodyjne, słodkie akurat niekoniecznie, ale widzę tu bardzo podobną zależność Icon- DT, BK-OR. Zresztą po prostu samymi kompozycjami OS zdecydowanie bardziej mnie przekonujeDość nieszcześliwie zestawiłeś te dwie płyty ze sobą, bo w sumie jak to porównać?
![]()
równie dobrze mogłem napisać, że "St. Anger" 'może być'
ale z kolei tej Twojej zależności to ja do końca nie rozumiem - "Icon" i "Draconian Times" owszem, podobna stylistyka (na jednej z lepszym, na drugim z gorszym, choć jak mówie - ja "Draconian Times" lubie), ale w przypadku TON nie mogę się zgodzić na analogię do P.Lost. Dla mnie to inny klimat zasadniczo (na BK i OR), podczas gdy na "DT" mamy do czynienia z kontynuacją poprzedniej.
NP:

Kyuss-...And the circus leaves town
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: Teraz słucham...
Do piątku tylko RAMMSTEIN 
Re: Teraz słucham...
w dalszym ciągu mnie nie przekonujesz, bo skoro dodajesz do zestawienia "One Second" i "World Coming Down" to rozumiem że dla Ciebie te krążki pełnią jakby podobną rolę w dyskografii tychże zespołów czy nawet, o zgrozo, są podobne. Nie będę też udawał że jakoś mega dobrze znam "OS", ale ustawienie tej płyty obok potężnej "WCD" jakoś mnie nie przekonuje.panzerschreck pisze:To inaczej- zestawmy Icon-DT-OS i BK-OR-WCD, może teraz będzie bardziej czytelne
i tu już dochodzimy do zasadniczej kwestii - czy w muzykę genialną trzeba się aż tak wsłuchiwać ? AC piorun DC to zespół GENIALNY, a czy ich płyty odkrywa się latami, wsłuchuje się ? Co do tej niewymagalności "October Rust" to też bym nie przesadzał - słuchać tej płyty na wyrywki to raczej bez sensu, a że melodie przystępne - gdzie tu problem. Dla mnie ten album jest zajebisty i amen. Zdania na pewno nie zmienię. I nie mam problemu z tym , że nieco bardziej przystępny od "WCD" na przykład.panzerschreck pisze:OR to taka cieplusia, niewymagająca płyta, które owszem ma sympatyczny (owszem, lekko erotyczny) klimat, ale w porównaniu z poprzednikiem i następcą (jak u PL) nie wymaga większej uwagi
jeszcze nie słuchałempanzerschreck pisze:A poza tym to napisz jak Cathedral się podoba![]()
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Teraz słucham...
No dalej nie rozumieszArtur pisze: w dalszym ciągu mnie nie przekonujesz, bo skoro dodajesz do zestawienia "One Second" i "World Coming Down" to rozumiem że dla Ciebie te krążki pełnią jakby podobną rolę w dyskografii tychże zespołów czy nawet, o zgrozo, są podobne. Nie będę też udawał że jakoś mega dobrze znam "OS", ale ustawienie tej płyty obok potężnej "WCD" jakoś mnie nie przekonuje.
Nie no ja nie chciałem żadnej poważnej dyskusji prowokować, dlatego nie ma co wyjeżdżać z AC piorun DC, zreszta PL wykorzystane w tej dyskusji to tez nie sa bogowie komplikacji tudzież wyrafinowania, nie o to tu chodzi. Nie mam nic przeciwko przystępności OR- ale poza tą przystępnością, ona niewiele więcej oferuje, zdecydowanie bardziej wolę wielowymiarowość WCD i BK (no ta już mniej, ale jednak). I nie jest to jakaś generalna zasada, tak to czuję w kontekście ToN, nie chcę wtrącać innych rzeczyArtur pisze:i tu już dochodzimy do zasadniczej kwestii - czy w muzykę genialną trzeba się aż tak wsłuchiwać ? AC piorun DC to zespół GENIALNY, a czy ich płyty odkrywa się latami, wsłuchuje się ? Co do tej niewymagalności "October Rust" to też bym nie przesadzał - słuchać tej płyty na wyrywki to raczej bez sensu, a że melodie przystępne - gdzie tu problem. Dla mnie ten album jest zajebisty i amen. Zdania na pewno nie zmienię. I nie mam problemu z tym , że nieco bardziej przystępny od "WCD" na przykład.
NP:

QOTSA- Era Vulgaris
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: Teraz słucham...
no w każdym razie jak widzę - nie dogadamy się w tej kwestiipanzerschreck pisze:Chodzi mi jedynie czym ejst taka DT przy Iconie i OS i czym jest OR przy BK i WCD- zbiorem fajniutkich melodyjek, do posłuchania na wieczór, a nie do specjalnego odkrywania- tak ja to widzę.
poza tym dla mnie OR > BK
więc to chyba tym bardziej widać
no i ok. Ja z kolei cenię sobie zarówno ten dół "World Coming Down" (dla Ciebie to płyta aż tak wielowymiarowa ? ) jak i , w zasadzie, to piękno (bo inaczej tego nie nazwę) zawarte na "October Rust". Tyle. Kolejny dla mnie dowód na wyjątkowość tego zespołu - wrzucają do swojej muzyki różne rzeczy i nadal brzmi to znakomicie.panzerschreck pisze:I nie jest to jakaś generalna zasada, tak to czuję w kontekście ToN, nie chcę wtrącać innych rzeczy![]()
lubisz ? Bo ja pamiętam, że mocno sie musiałem przekonywać i w sumie weszła. Ale szału nie ma i wolę zdecydowanie 3 poprzednie (debiut niesłuchany, zaznaczę)panzerschreck pisze:QOTSA- Era Vulgaris
Re: Teraz słucham...
soulfly-prophecy, digi wersja 
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Teraz słucham...
Zdecydowanie wielowymiarowa, bo zatrzymuje przy sobie od pierwszego przesłuchania i nie chce puścić, z każdym kolejnym razem zachwycając czymś innym. Nie jest ona też w tym swoim totalnym dole tak jednoznaczna jak OR i nie tak oczywista w swoim przekazieArtur pisze:
no i ok. Ja z kolei cenię sobie zarówno ten dół "World Coming Down" (dla Ciebie to płyta aż tak wielowymiarowa ? ) jak i , w zasadzie, to piękno (bo inaczej tego nie nazwę) zawarte na "October Rust". Tyle. Kolejny dla mnie dowód na wyjątkowość tego zespołu - wrzucają do swojej muzyki różne rzeczy i nadal brzmi to znakomicie.
Mi weszła niemalże od razu, z tym że od początku nie było szału i raczej już nie będzie. Fajnie, że Homme chciał pójść w zupełnie inną stronę, ale poprzedniczka, Kołysanki, które z jednej strony są bezczelnie i tak radośnie przebojowe a z drugiej przećpane i pełne kwasów niszczą tą płytę w sekundęArtur pisze:lubisz ? Bo ja pamiętam, że mocno sie musiałem przekonywać i w sumie weszła. Ale szału nie ma i wolę zdecydowanie 3 poprzednie (debiut niesłuchany, zaznaczę)
Songs for the Deaf=Lullabies to Paralyze>Debiut>Rated R>Era Vulgaris
Rated R mocno straciła w moich oczach i naprawdę nie wiem czemu kiedyś uważałem ją za najlepsze QOTSA.
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol



