najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
ja to bym się zastanowił czy "Dance Of Death" w ogóle należy rozpatrywać w kategoriach przereklamowanego - przecież ten album nigdy nie uchodził za jakiś bardzo udany.
- kapitan żbeak
- -#Prodigal son

- Posty: 31
- Rejestracja: ndz gru 27, 2009 10:04 am
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Ja uważam, że najbardziej przereklamowany jest "Fear of the Dark". Wiele osób uważa, że skoro z tej płyty jest największy hicior (tytułowy) = najlepszy album.
Your mother was a hamster and your father smelt of elderberries.
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Ja z kolei ten album bardzo lubię za całokształt, a nie za tytułowy, w zasadzie to z albumów "postseventhsonowych" tylko "Brave New World" lubię bardziej.
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3334
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Najbardziej przereklamowany IM to oczywiście The Number of the Beast.
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
- kapitan żbeak
- -#Prodigal son

- Posty: 31
- Rejestracja: ndz gru 27, 2009 10:04 am
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
a jakieś większe uzasadnienie?panzerschreck pisze:Najbardziej przereklamowany IM to oczywiście The Number of the Beast.
Your mother was a hamster and your father smelt of elderberries.
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
za dużo oczekujesz - przecież tego się nie da logicznie uzasadnić
Number Of The Beast oczywiście mistrz \m/
Number Of The Beast oczywiście mistrz \m/
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3334
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Wystarczy posłuchać debiutu, Killers, Piece of Mind, SiT, Seventh Sona (fakultatywnie jeszcze 2 pozycje można by dorzucić); wówczas uznawanie Numbera za czołówkę płyt IM przy tych krążkach to absolutnie coś niezrozumiałego, a jakoś tak się utarło, że Number to wizytówka tego zespołu.kapitan żbeak pisze:a jakieś większe uzasadnienie?panzerschreck pisze:Najbardziej przereklamowany IM to oczywiście The Number of the Beast.
Jeden znakomity utwór- Hallowed Be Thy Name, 2 lub 3 dobre utwory, reszta średnia albo totalnie asłuchalna
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Children Of the Damned, Prisoner, 22AA, RTTH, ktory z tych kawalkow uznajesz za "asluchalny"?
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3334
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Dobra, to tak:Kro pisze:Children Of the Damned, Prisoner, 22AA, RTTH, ktory z tych kawalkow uznajesz za "asluchalny"?
Hallowed Be Thy Name- genialny
Children of the Damned- bardzo dobry
22 Acacia Avenue- bardzo dobry
Run to the Hills- dobry
Prisoner- średni
The Number of the Beast- średni
Invaders- średni/asłuchalny
Gangland- Asłuchalny
Total Eclipse to inna sprawa, bo wychowałem się na wersji albumu bez tego utworu, posłuchałem go dopiero później i dla mnie to taki b-side/ciekawostka.
No weźcie posłuchajcie takiego nie najbardziej wybitnego, nie najbardziej znanego, niespecjalnie wyjątkowego Another Life z Killers, przecież ten utwór kasuje większość Numbera już pierwszym riffem.
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
To teraz poprosze Ciebie o podobna ocene albumu Killers
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3334
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
The Ides of March- bardzo dobry
Wrathchild- genialne (tu na ocenę, przyznam, trochę rzutuje wykonanie z RiR które wielbię)
Murders in the Rue Morgue- bardzo dobry
Another Life- bardzo dobry
Genghis Khan- bardzo dobry
Innocent Exile- bardzo dobry
Killers- genialny
Prodigal Son- dobry+/bardzo dobry
Purgatory- dobry+/bardzo dobry
Twilight Zone- średni
Drifter- dobry+/bardzo dobry
Tam gdzie dałem dobry+/bardzo dobry najzwyczajniej w świecie nie mogę się zdecydować, bo choć są to świetne utworki, to jednak nieco słabsze od tych którym wcześniej dałem czyste bardzo dobry.
Wrathchild- genialne (tu na ocenę, przyznam, trochę rzutuje wykonanie z RiR które wielbię)
Murders in the Rue Morgue- bardzo dobry
Another Life- bardzo dobry
Genghis Khan- bardzo dobry
Innocent Exile- bardzo dobry
Killers- genialny
Prodigal Son- dobry+/bardzo dobry
Purgatory- dobry+/bardzo dobry
Twilight Zone- średni
Drifter- dobry+/bardzo dobry
Tam gdzie dałem dobry+/bardzo dobry najzwyczajniej w świecie nie mogę się zdecydować, bo choć są to świetne utworki, to jednak nieco słabsze od tych którym wcześniej dałem czyste bardzo dobry.
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Dobra to widze, ze wg Ciebie album Killers to najlepszy album w calej dyskografii Maiden. No coz wszystko jest kwestia gustu, nie mam wiecej pytan.
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3334
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Skąd, widzę od Killers 3 (albo w zależności od humoru 4) lepsze albumyKro pisze:Dobra to widze, ze wg Ciebie album Killers to najlepszy album w calej dyskografii Maiden. No coz wszystko jest kwestia gustu, nie mam wiecej pytan.
EDIT: To powiedz mi jeszcze co takiego jest w Killers złego, skoro stawianie jej w czołówce dyskwalifikuje dyskusję
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Skoro sa lepsze to wszystkie piosenki na nich powinny byc genialne lub "uber genialne", bo na Killers tylko jeden utwor wg Ciebie jest sredni a reszta bardzo dobre lub genialne. Ja nie mowie ze stawianie Killers w czolowce dyskwalifikuje dyskusje, wrec przeciwnie jest mozliwosc wzajemnej argumentacji swoich pogladow co powoduje wzmozenie dyskusji. Tyle ze czyjes upodobania muzyczne sa poprostu kwestia gustu i nikt nikomu nie wpoi swoich pogladow. Dla mnie na Killers licza sie tylko: MITRM i Killers reszta dla mnie jest co najwyzej srednia, a Prodigal Son ktory uznajesz za bardzo dobry wg mnie jest kompletnym gniotem.panzerschreck pisze:Skąd, widzę od Killers 3 (albo w zależności od humoru 4) lepsze albumyKro pisze:Dobra to widze, ze wg Ciebie album Killers to najlepszy album w calej dyskografii Maiden. No coz wszystko jest kwestia gustu, nie mam wiecej pytan.![]()
EDIT: To powiedz mi jeszcze co takiego jest w Killers złego, skoro stawianie jej w czołówce dyskwalifikuje dyskusję
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3334
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Wiesz, bardzo dobre bardzo dobremu nierówneKro pisze:Skoro sa lepsze to wszystkie piosenki na nich powinny byc genialne lub "uber genialne", bo na Killers tylko jeden utwor wg Ciebie jest sredni a reszta bardzo dobre lub genialne. Ja nie mowie ze stawianie Killers w czolowce dyskwalifikuje dyskusje, wrec przeciwnie jest mozliwosc wzajemnej argumentacji swoich pogladow co powoduje wzmozenie dyskusji. Tyle ze czyjes upodobania muzyczne sa poprostu kwestia gustu i nikt nikomu nie wpoi swoich pogladow. Dla mnie na Killers licza sie tylko: MITRM i Killers reszta dla mnie jest co najwyzej srednia, a Prodigal Son ktory uznajesz za bardzo dobry wg mnie jest kompletnym gniotem.panzerschreck pisze:Skąd, widzę od Killers 3 (albo w zależności od humoru 4) lepsze albumyKro pisze:Dobra to widze, ze wg Ciebie album Killers to najlepszy album w calej dyskografii Maiden. No coz wszystko jest kwestia gustu, nie mam wiecej pytan.![]()
EDIT: To powiedz mi jeszcze co takiego jest w Killers złego, skoro stawianie jej w czołówce dyskwalifikuje dyskusję
Co do Prodigala- ma fantastyczne zwrotki, świetnie diAnno je śpiewa, gdyby nie wstęp na ten utwór też by inaczej był ten utwór postrzegany.
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
panzerschreck pisze:Prisoner- średni
The Number of the Beast- średni
Dżizys Panzer, raczej w kwestii Iron Maiden się z Tobą nie dogadampanzerschreck pisze:bardzo słaby, asłuchalny wręcz Sea of Madness
Co do "Numbera" - dla mnie to album genialny i już. Ma swoje niedoskonałości (choć gdybym musiał coś wywalić to mógłby być to tylko i wyłącznie "Gangland"), ale mają je przecież również np. pierwsze płyty Black Sabbath , też przecież epokowe. Zresztą, przecież po jego wydaniu to właśnie "Number" stał się punktem odniesienia dla wszystkich kolejnych płyt Maiden, nawet jeśli po drodze zdarzyły się rzeczy doskonalsze to i tak kiedy wychodzi nowa płyta zespołu to w wielu recenzjach "TNOTB" się wspomina.
Poza tym, myślę że zdecydowana większość fanów Maiden postawi ten album bardzo wysoko, co ma swoją wymowę.
Ja w każdym razie do tej grupy należę i dla mnie to jedno z najwybitniejszych dokonań Iron Maiden, a takie kawałki jak "Hallowed...", tytułowy, "Prisoner" czy "Children Of The Damned" to jedne z największych klasyków w ich historii.
Dziękuję, skończyłem
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Ja wcale nie uwazam TNOTB czy Powerslave za jakies nadzwyczajne albumy. Ale oceniajac Killers wez pod uwage caloksztalt Maiden, dokonaj oceny rowniez pod wzgledem kawalkow np. z BNW. Przy najlepszych utworach Maiden Killers wypada poprostu slabo.
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
żaden
kiedyś uważałem ,że FotD ale o tym albumie wcale się tyle nie mówi, mało kawałków było granych na trasie, to raczej tytułowy tylko,ale na pewno nie cały album,może z 10 lat temu,teraz nie
nie widzę takie albumu, może niektórzy troszeczkę przeceniają debiut,przecież wcale nie wydaję się być lepszy od Killers które z kolei jest ciągle mocno niedoceniane
kiedyś uważałem ,że FotD ale o tym albumie wcale się tyle nie mówi, mało kawałków było granych na trasie, to raczej tytułowy tylko,ale na pewno nie cały album,może z 10 lat temu,teraz nie
nie widzę takie albumu, może niektórzy troszeczkę przeceniają debiut,przecież wcale nie wydaję się być lepszy od Killers które z kolei jest ciągle mocno niedoceniane
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
Zabijcie mnie, ale jak dla mnie to te 2 pierwsze albumy znacznie słabsze są od pozostałych, może dlatego, że nie przemawia do mnie wokal Paula, muzyka jednak OK.IM_Power pisze:nie widzę takie albumu, może niektórzy troszeczkę przeceniają debiut,przecież wcale nie wydaję się być lepszy od Killers które z kolei jest ciągle mocno niedoceniane
Co do najbardziej przereklamowanego albumu to chyba nie mam swojego typu.
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3334
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden
No Artur, przecież Sea of Madness to taka mielizna i zapychacz że aż szkoda gadać- co to w ogóle jest ta przewodnia melodia, soundtrack do gry z Commodore?Artur pisze:panzerschreck pisze:Prisoner- średni
The Number of the Beast- średniDżizys Panzer, raczej w kwestii Iron Maiden się z Tobą nie dogadampanzerschreck pisze:bardzo słaby, asłuchalny wręcz Sea of Madness![]()
Co do "Numbera" - dla mnie to album genialny i już. Ma swoje niedoskonałości (choć gdybym musiał coś wywalić to mógłby być to tylko i wyłącznie "Gangland"), ale mają je przecież również np. pierwsze płyty Black Sabbath , też przecież epokowe. Zresztą, przecież po jego wydaniu to właśnie "Number" stał się punktem odniesienia dla wszystkich kolejnych płyt Maiden, nawet jeśli po drodze zdarzyły się rzeczy doskonalsze to i tak kiedy wychodzi nowa płyta zespołu to w wielu recenzjach "TNOTB" się wspomina.
Poza tym, myślę że zdecydowana większość fanów Maiden postawi ten album bardzo wysoko, co ma swoją wymowę.
Ja w każdym razie do tej grupy należę i dla mnie to jedno z najwybitniejszych dokonań Iron Maiden, a takie kawałki jak "Hallowed...", tytułowy, "Prisoner" czy "Children Of The Damned" to jedne z największych klasyków w ich historii.
Co do reszty- każda płyta niemalże ma swoje niedoskonałości. Problem polega na tym, że w przypadku Numbera o tych niedoskonałościach się kompletnie zpaomina i jest właśnie tak o czym sam piszesz- że w rankingach itd. to ona właśnie jest umieszczana, a gdzież tej płycie do debiutu, PoM, SiT, Siódmego? Nie mówię, że to najgorsza płyta Maiden, nie odbieram jej ważności, ale właśnie dlatego umieszczam ją w tym temacie, a nie w temacie o płytach mało ważnych czy najsłabszych
A co do Black Sabbath- akurat słaby strzał, bo pierwsze BS to najlepsze BS, więc z niedoskonałościami to musisz gdzie indziej szukać
Killers naprawdę zabija- w tym jest jej siłaKro pisze:Ja wcale nie uwazam TNOTB czy Powerslave za jakies nadzwyczajne albumy. Ale oceniajac Killers wez pod uwage caloksztalt Maiden, dokonaj oceny rowniez pod wzgledem kawalkow np. z BNW. Przy najlepszych utworach Maiden Killers wypada poprostu slabo.
Zabijam._desant_ pisze:
Zabijcie mnie
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol

