Cholernie szkoda, że pomimo 20 lat doświadczenia Bagchus nie przestał być najbardziej kwadratowym perkusistą w death metalu No ale nic- to jest jednak naprawdę niszcząca płyta.
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
panzerschreck pisze:Cholernie szkoda, że pomimo 20 lat doświadczenia Bagchus nie przestał być najbardziej kwadratowym perkusistą w death metalu
aaa!! jednak nie tylko mi nie pasuje ta praca perkusji xD a sie ze mną kłócą wszyscy że "zajebista" jest xD
Jego akcenty na stopach (na nowej aż tak to nie boli) są po prostu nie do zniesienia, od 20 lat te same przejścia na tomach i te jego zmiany rytmu- najpierw powoli, powoli aż tu nagle wchodzi to szesnastkowanie na ride- MASAKRA Nawet pierwszy perkusista PL nie był aż taki straszny. Zresztą na albumie "Asphyx" Bagchusa nie ma i od razu czuć różnicę
NP:
The Cult- Love
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Deftones - Diamond Eyes
szok! brak mi słów poprostu! po ostatnich płytach byłem przekonany że nadal będą zmierzać w kierunku udziwnienia swojej muzyki na maksa. a tutaj takie zaskoczenie. po dwóch przesłuchaniach jest to mój album nr 1! oczywiśćie jest 'efekt świeżości' i za jakiś czas white pony czy around the fur mogą wrócić na fotel lidera ale do tej pory rozkoszuję się każdym dźwiękiem. jest o 100% lepsza od 'deftones' i o 200% od 'saturday night'. i co ważne, nie ma żadnego słabego momentu co zawsze było bolączką Deftones. arcydzieło. chyba największe muzyczne zaskoczenie jakie kiedykolwiek mnie spotkało. każdemu komu podobało się cokolwiek z Deftones polecam.