27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Michcio
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1448
Rejestracja: ndz gru 07, 2003 10:18 pm
Skąd: Kraków

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Michcio »

ja dopiero jem śniadanie :D wyjazd o 15 :)
Awatar użytkownika
Stokrotka
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 372
Rejestracja: czw mar 25, 2010 5:37 pm

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Stokrotka »

Dzisiaj rano (po 8) widziałam autokar z fanami jadącymi na koncert, mieli duży napis AC DC WROCŁAW. ;-)
Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6611
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: WICKER MAN »

Trzeba było się dosiąść. :P Niestety to prawdopodobnie ostatnia trasa AC/DC (Brian ma już problemy ze zdrowiem i z głosem) wiec nie zobaczyć ich teraz to naprawdę spory grzech... ;) Dla mnie to chyba gig roku w Polsce, przebijający nawet The Big 4.

ROCK 'N' ROLL AIN'T NOISE POLLUTION!! :dance:
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: RALF »

Racja - dziś przeżyjemy wspaniały evening! ;-)
Awatar użytkownika
Stokrotka
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 372
Rejestracja: czw mar 25, 2010 5:37 pm

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Stokrotka »

WICKER MAN pisze:nie zobaczyć ich teraz to naprawdę spory grzech... ;) :
I tak za sprawą sympatii do Dio pójdę do piekła... :mrgreen:
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Mr.Hankey »

Czy w kasach są jeszcze bilety? A jeśli tak, to w jakiej cenie?

EDIT

Dajta znać, bo nie wiem czy z domu wychodzić ;-)
Awatar użytkownika
Piwowarus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3280
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 4:55 pm
Skąd: Warszawa

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Piwowarus »

O ile Madonny u siebie w mieszkaniu nie słyszałem, to pomruki AC/DC są całkiem mocno słyszalne. A mieszkam wcale nie tak blisko.
archaon
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 792
Rejestracja: czw kwie 21, 2005 10:30 pm

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: archaon »

było tak jak zawsze.
Deleted User 622

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Deleted User 622 »

rozjebali solidnie :mrgreen:
Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6611
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: WICKER MAN »

Urwali jaja. :dance:
Awatar użytkownika
Madril
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1568
Rejestracja: pn gru 01, 2003 5:28 pm
Skąd: Sochaczew

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Madril »

Dokładnie. Konkretny koncert. :) Kto nie był niech żałuje.

Tylko dźwięk na Thunderstruck trochę zwalony, ale reszta wynagradza. :P
Awatar użytkownika
cellman
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1247
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:58 pm
Skąd: Głogów/ZG/Wawa

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: cellman »

\m/
Deleted User 804

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Deleted User 804 »

Do ostatniej chwili nie wiedziałem że będę. Decyzja zapadła w sumie w 10 sekund coś koło 19:30. :mryellow: Szybko bankomat, do samochodu i na bemowo. Oczywiście kochana warszawa tak zawalona(zwłaszcza przez koncert) że po jakiejś 1/4 drogi zostawiliśmy samochód a dalej czym popadnie czyli paroma autobusami i większość na piechotę. Na miejscu udało się od razu kupić tanio bilety a później już biegiem pod scenę bo zaraz mieli zacząć grać. Sam koncert rewelka. Dawno nie miałem tak uradowanej gęby :)
szatanista
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 951
Rejestracja: wt lut 10, 2004 1:24 pm
Skąd: Legionowo

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: szatanista »

było godnie, w dużej mierze dzięki Tobinkowi i Korzeniowi którym dziękuje za dobre towarzystwo :)
bilet na płyte II kupilem za 30zl, a dzięki przebiegłości Tobiasza udało się wbić pod samą scenę. sam koncert perfekcyjny i przemocarny, chociaz muszę przyznać, ze to nie do końca moja muza, a z zagranych kawalkow znałem chyba tylko 4 pozycje. mimo to i tak jestem pod ogromnym wrazeniem. warto bylo ruszyc tyłek na Bemowo.

pozdrowienia rowniez dla Artura, Yankesa, Wichera i Szymona :)
Ostatnio zmieniony pt maja 28, 2010 11:47 am przez szatanista, łącznie zmieniany 1 raz.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: RALF »

Jestem pod wrażeniem - 100% R 'n Rolla - Hells Bells mnie zabiło.... :idea:
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Artur »

100% rock n' rolla :cool: Zajebisty koncert, szkoda że Brian faktycznie nie wyrabiał z głosem, ale cała reszta taka jaka miała być :twisted: Mnie najbardziej zniszczyło "Back In Black" chyba, ogólnie po prostu super. Miałbym czego żałować, gdybym chociaż raz ich nie widział. A nie zdziwię się jeśli to był właśnie ten pierwszy i jedyny.

Ja pozdrawiam Tobiasza, Korzenia, Szatanistę, Szymona i nowopoznanego Madrila, których miałem szczęście spotkać zaraz po wejściu na płytę i wbić bardzo blisko sceny :)

Ogólnie wybawiłem się konkretnie.

Aha - Angus oczywiście przeskurwiel \m/
Wrath
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3569
Rejestracja: pt wrz 09, 2005 4:57 pm
Skąd: Kraków

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Wrath »

Była MOC \m/

Jazda samochodem do Warszawy była istną udręką. O ile na takiego Slipknota dojechałem w miarę sprawnie (poza niewielkimi korkami przed stolicą) to wczoraj w pewnym momencie wszystko stało i nie dało rady nic zrobić. Jak Warszawiacy mają tak na co dzień to szczerze współczuję. Zostawiłem więc z ekipą samochód i komunikacją miejską jakoś dotarliśmy na miejsce. Wszedłem chyba koło 19.30 a spokojnie można było podejść względnie blisko. Nawet miałem wrażenie, że niedaleko przede mną są barierki oddzielające płytę I i II, ale już się tam nie pchałem bo miałem całkiem niezłą widoczność.

Co do samego koncertu - no zniszczenie, ani trochę się nie zawiodłem. 2 godziny czystego rock n' rolla. Zabrakło paru kawałków, ale co tam, przeboleję, ważne, że zobaczyłem legendę na żywo :D żałować kto nie był, żałować.

Tyle ode mnie czas spać :razz:
Awatar użytkownika
tomtomala
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2515
Rejestracja: wt gru 11, 2007 2:32 pm
Skąd: Basel

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: tomtomala »

Krótko i na temat - było genialnie!
Awatar użytkownika
Abstract
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4423
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Abstract »

Przyłączam się do tych wszysstkich opinii :D Fantastyczny koncert! Warto było stać 5h pod sceną :)
Awatar użytkownika
Pablo1919
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2333
Rejestracja: ndz sty 03, 2010 4:13 pm
Skąd: Pawłowice

Re: 27/05/2010 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Pablo1919 »

Dzięki ci Angusie za najszczęśliwszy dzień w życiu!!! To było niesamowite, ja pier.... co za MOC!!! Tego dnia nie zapomnę do końca życia! Niesamowite!!! Cięgle jestem w rock'n'roll dream. Zobaczenie ich na żywo to coś... no tego nie da się opisać, niech żałują ci, których nie było. Aż się łezka w oku kręci że takie coś już się nie powtórzy. na każdym postoju busy z fanami AC/DC, fantastycznie było zobaczyć tysiące fanów w koszulkach AC/DC pozdrawiających się mano cornutą , byłem w swoich, nareszcie bo u mnie w klasie to same technofoby :/ to był fantastyczny dzień!! Chwalić Wielkiego Angusa, że odpędził deszcz, który tak zapowiadano. AC/DC dało mi tyle energii, że choć całą noc nie zmrużyłem oka nie jestem śpiący! Minie pare dni nim dojdę do siebie bo ciągle nie mogę uwierzyć w to że tam byłem, pomyśleć że taka dobra zabawa i to bez ani jednej kropli alkoholu! Na jedyny minus był kolo przede mną co cały koncert stał jak drąg i nawet rąk nie chciało mu się podnieść by choć raz klasnąć. Jego strata, ja się fenomenalnie bawiłem cały czas skakałem i śpiewałem, schudłem pewnie ze 2 kilo :jee: Bardzo bym chciał aby jeszcze raz przyjechali do nas, choć wiem iż bardziej prawdopodobne jest to iż trafię 6-tkę w totka :twisted: ahhhhha AC/DC rządzi!!!!!!!!!!!!
ODPOWIEDZ