El Dorado - opinie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 804
El Dorado - opinie
Zachęcam do dyskusji na temat nowego kawałka
Ostatnio zmieniony wt cze 08, 2010 5:45 pm przez Deleted User 804, łącznie zmieniany 1 raz.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: El Dorado - opinie
Na last.fm ktoś stwierdził, że brzmi to w stylu No Prayer For The Dying, i chyba rzeczywiście tak jest.
Muszę przesłuchać jeszcze kilka razy zanim wystawię ocenę.
Muszę przesłuchać jeszcze kilka razy zanim wystawię ocenę.
Re: El Dorado - opinie
początek mi się podoba, a całość tak sobie, ale to po pierwszym przesłuchaniu, więc z ostateczną oceną też się wstrzymam
Re: El Dorado - opinie
Solo Jana to jakiś żart, mógbły się wysilić i nagrać w końcu coś innego. Adrian jak zwykle bardzo dobrze 
Re: El Dorado - opinie
Powiem tak na tyle oczekiwania srania się itd... Spodziewałem się naprawdę czegoś co by mnie powerem w krzesło wsało... Nie wiem ale chyba jestem trochę rozczarowany....
-
Deleted User 357
Re: El Dorado - opinie
Przesłuchanie 3 razy na razie - bardzo słabe to to niestety,niby 7 minut prawie a można by spokojnie skrócić o połowę bez większego uszczerbku.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: El Dorado - opinie
Zgoda jeśli mowa o długości, takie The Angel and the Gambler trochę.Żelazny pisze:Przesłuchanie 3 razy na razie - bardzo słabe to to niestety,niby 7 minut prawie a można by spokojnie skrócić o połowę bez większego uszczerbku.
Ale wciąż się wstrzymam z oceną..
Re: El Dorado - opinie
O nie z The Angel and the Gambler nic nie można porównywać, tam sztuka przedłużania została wyniesiona do rangi prawdziwego arcydzieładostoevsky pisze: Zgoda, takie The Angel and the Gambler trochę.
-
Deleted User 804
Re: El Dorado - opinie
Rozczarowanie to delikatnie powiedziane.Tofik pisze:Powiem tak na tyle oczekiwania srania się itd...
Wkurza mnie ten bas. Rozumiem że kawałek ElDorado chcieli zrobić w "odpowiednim klimacie" ale Harris mógł się postarać o coś lepiej brzmiącego niż wzięte rodem z tandetnego westernu
Re: El Dorado - opinie
wiadomo bylo ze dadza openera ktory niewiele powie o calym albumieTofik pisze:Powiem tak na tyle oczekiwania srania się itd... Spodziewałem się naprawdę czegoś co by mnie powerem w krzesło wsało... Nie wiem ale chyba jestem trochę rozczarowany....
opinie wydam jutro jak nie naslucham
wiem tylko ze zaczyna sie jakby sie konczyl ten utwor
i kiedy premiera singla?
co do setlisty widac 3 krótkie kawałki dla tych co narzekali ze takich brakuje!
najgorzej cos skojarzyc sobie ja tak mialem z kawalkiem na AMOLAD kojarzyl mi sie z BIG CYCemDeleted User 804 pisze:Wkurza mnie ten bas. Rozumiem że kawałek ElDorado chcieli zrobić w "odpowiednim klimacie" ale Harris mógł się postarać o coś lepiej brzmiącego niż wzięte rodem z tandetnego westernu
- Alkochochlik
- -#Trooper

- Posty: 281
- Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
- Skąd: Mikołów/Katowice
Re: El Dorado - opinie
Zygmunt pisze:Przesłuchałem raz i jest fajnie. Brzmienie basu i gitarek mi pasuje. Bruce nie wyciąga na siłę. Trochę jakby to był solowy Bruce. Melodyjny refren. Dość dużo się dzieje. Trzeba posłuchać kilka razy, żeby te melodie zapamiętać i to mi się podoba.
Cytat z tematu 'Odliczanie'
ale zgodzę się z Zygmuntem że przypomina nieco solowe płyty Bruce'a, a mi kojarzy się też nieco z Nomadem i Pielgrzymem...
Re: El Dorado - opinie
W sumie zwrotka jest całkiem w miarę. Choć brzmi prawie zupełnie jak nie Maiden.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: El Dorado - opinie
Nie no, bas Harrisa na początku to typowe maidenowe patatajowanie, więc u mnie przynajmniej takiego skojarzenia nie było. 
Brzmi trochę jak solowy Bruce...
Brzmi trochę jak solowy Bruce...
- sekretariusz
- -#Wrathchild

- Posty: 50
- Rejestracja: wt cze 20, 2006 1:49 pm
- Skąd: warszawa
Re: El Dorado - opinie
Uważam, że początek 'el dorado' to końcówka pierwszej piosenki, a na płycie dwa pierwsze kawałki będą połączone. A piosenka jest dobra, nie ma aż takiej schematyki jak z poprzednich albumów (oprócz amolad) a i Bruce śpiewa mniej "wyniośle" - rzeczywiście jak na solowych płytach.
tanie wino jest fajne, bo jest fajne i tanie
-
Deleted User 1309
Re: El Dorado - opinie
Przesłuchałem 3 razy i póki co nic mnie w tym kawałku nie porwało , a wręcz poczułem się mocno znużony.
Jednak z tego co pamiętam to Wildest Dreams i ,,Benjamin'' również zostały mało entuzjastycznie przyjęte(a na pewno ten pierwszy) , a mimo wszystko na płytach znalazło się kilka naprawdę fajnych i dużo lepszych od wcześniej ujawnionych kawałków.
Dlatego w żadnym wypadku nie oceniał bym całej płyty przez pryzmat tego jednego utworu.
Jednak z tego co pamiętam to Wildest Dreams i ,,Benjamin'' również zostały mało entuzjastycznie przyjęte(a na pewno ten pierwszy) , a mimo wszystko na płytach znalazło się kilka naprawdę fajnych i dużo lepszych od wcześniej ujawnionych kawałków.
Dlatego w żadnym wypadku nie oceniał bym całej płyty przez pryzmat tego jednego utworu.
Ostatnio zmieniony wt cze 08, 2010 2:09 am przez Deleted User 1309, łącznie zmieniany 2 razy.
- Alkochochlik
- -#Trooper

- Posty: 281
- Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
- Skąd: Mikołów/Katowice
Re: El Dorado - opinie
Utwór zyskuje jak dla mnie z każdym kolejnym przesłuchaniem, już siódmy raz go słucham, a pierwsze riffy gitarowe przypominają także Accident of Birth, Book of Thel i Trumpets of Jeriho z płyt Bruce'a a klimat jest właśnie taki trochę z Chemical Wedding, Nomada i Pielgrzyma...
Re: El Dorado - opinie
Nie ma co narzekać. Brzmi to dla mnie dość świeżo i jestem pełen optymizmu. Album powinien być ciekawy, bo trzeba go będzie przesłuchać z 5 razy zanim naprawdę zacznie się podobać. Ja tak miałem zawsze z najlepszymi płytami Maiden. Refren melodyjny i na szczęście nie powtarzany 8 razy. Dość ciekawe gitary i bas. Trudno się wypowiadać, bo to jednak mp3. Słuchałem na kiepskich głośnikach od kompa. Dla mnie album może być pomieszaniem solowego Bruce'a i patosu długich kawałków Maiden. Jak nie będzie na albumie wielu utworów ze zwrotkami typu "Your time will come... x8" i będą naprawdę ciekawe melodie, sola i aranżacje, to ja będę zadowolony. Niech ten album brzmi trochę luzacko, coś ala Piece of Mind. Wtedy będę naprawdę zadowolony. Słucham Maiden od ponad 20 lat i po raz pierwszy oczekuję, że może być inaczej niż zwykle i wcale mnie to nie martwi.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6576
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: El Dorado - opinie
Intro ciekawe, riff przez pierwszych 10 sek. brzmi nawet fajnie, zwrotki mnie nie porwały, natomiast refren to skopiowanie melodii z solowego "The Magician" Bruce'a. Jednak wepchnięcie na sile aż trzech solówek w dosyć krótkim kawałku uważam za przegięcie. Trzej Amigos powinni schować swoje gitarowe ambicje do szuflady i jeśli chodzi o solówki dać pole pierwszeństwa Adrianowi.
Generalnie kawałek nie urywa dupy, ale ma dobre momenty.
- Alkochochlik
- -#Trooper

- Posty: 281
- Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
- Skąd: Mikołów/Katowice
Re: El Dorado - opinie
Tu się zgodzą w całości, ale chyba też Adrian to poza Steve'm najrówniejszy człowiek w Maiden.WICKER MAN pisze:Trzej Amigos powinni schować swoje gitarowe ambicje do szuflady i jeśli chodzi o solówki dać pole pierwszeństwa Adrianowi.
- Nocny Jastrząb
- -#Trooper

- Posty: 341
- Rejestracja: czw maja 26, 2005 12:11 am
- Skąd: Wrocław
Re: El Dorado - opinie
Początek 100% Maidenów 

