El Dorado - opinie

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Kai.
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 306
Rejestracja: wt cze 01, 2010 5:53 pm
Skąd: Lublin

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Kai. »

ttomasz pisze:Dochodzę do wniosku, że słuchając nie czuję, że to Iron Maiden...
Ot jakiś szary zespolik :oops:
Nie dygaj, resztą zaskoczą bardziej pozytywnie. :dance:
You can't kill the metal, The metal will live on. Iron Maiden is my religion!
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: El Dorado - opinie

Post autor: ttomasz »

Słychać podobieństwo do AMoLaD, co mnie nie cieszy (tym bardziej, że album ma trwać też coś ok. 75 min.).
Serio? Ja żadnych nie dostrzegam.
AMLOAD była świetna, ta raczej będzie słaba :oops:

Kai.
Oby.
Awatar użytkownika
Nicko McBrain
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 862
Rejestracja: pt maja 01, 2009 2:15 pm
Skąd: Katowice

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Nicko McBrain »

płyta bedzie zajebista. Specjalnie nagrali i wypuscili slaby kawalek zeby zniechecic, ale 16sierpnia nastapi eksplozja i bedzie to najlepsza metalowa plyta od 2000r
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: El Dorado - opinie

Post autor: ttomasz »

Nicko McBrain pisze:płyta bedzie zajebista. Specjalnie nagrali i wypuscili slaby kawalek zeby zniechecic, ale 16sierpnia nastapi eksplozja i bedzie to najlepsza metalowa plyta od 2000r
Pozazdrościć optymizmu ;-)
W zasadzie Angel był słaby, a reszta Virtual XI dobra, więc być może masz rację :cool:
Awatar użytkownika
Rafaello
-#Invader
-#Invader
Posty: 221
Rejestracja: śr wrz 06, 2006 3:28 pm
Skąd: Opole

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Rafaello »

Moim skromnym zdaniem kawałek jest bardzo dobry. W porównaniu do ROBB czy Wildest Dreams, to jestem bardzo mile zaskoczony. Jeśli potwierdzi się zasada, że pierwszy opublikowany kawałek jest słabszy niż reszta, to płyta będzie świetna, bo ten jest niezły. Musze to jeszcze w domu na lepszym sprzęcie przesłuchać niż na firmowym komputerze ale już czuję ten utwór. Oczywiście, można porównać do Wicker Mana, który jest krótki, zwięzły,bardzo rockowy i trudno w ogóle napisać lepszy kawałek w tej kategorii (szybkie openery). Dodatkowo, wtedy wrócił Bruce i wszystkim się bardziej podobało po mrocznych latach z Blazem, od którego wokalu do dziś mnie mdli. Porównywanie nie ma za bardzo sensu, bo dojdziemy do początków i okaże się, Maiden się skończył po SSOASS. Jak ja zaczynałem ich słychać w 84, to starsi koledzy mówili, że od Killers nic dobrego nie wydali, i kto to w ogóle jest ten Dickinson... Myślę, że dadzą czadu.
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: El Dorado - opinie

Post autor: ttomasz »

Zaspamuję dziś to forum :mryellow:
. Jak ja zaczynałem ich słychać w 84, to starsi koledzy mówili, że od Killers nic dobrego nie wydali, i kto to w ogóle jest ten Dickinson
Bruce'a nie lubię za odejście i argumenty powrotu (czytaj "Wrócę tylko jeśli Iron Maiden będzie naprawdę chce być świetnym zespołem", czy jakoś tak...), ale wkładu w rozwój zespołu itp nie można mu odmówić. Prędzej bym się spytał kim jest ten Paul, bo gościu 4 utwory napisał, a teraz się wiezie się na sławie zdobytej w 1980-1981...
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: El Dorado - opinie

Post autor: RALF »

Słucham już po raz n - ty -podoba mi się i koniec!!!!
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Matek »

mi też się podoba. gdyby tylko nie to amoladowe jęczenie na końcu... :roll: zastanawia mnie to czy takie wokale podobają się komukolwiek... przecież to dramat jest jakiś. ciągle mi w pamięci siedzi to wykonanie man on the silver mountain w duecie z dio. idealnie obrazuje czym jest to wycie ;)
ttomasz pisze:Bruce'a nie lubię za odejście i argumenty powrotu
powinieneś zająć się redagowaniem jakiegoś metalowego pudelka. na pewno dużo odwiedziń by było na lekcjach informatyki.
Awatar użytkownika
Nicko McBrain
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 862
Rejestracja: pt maja 01, 2009 2:15 pm
Skąd: Katowice

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Nicko McBrain »

nie wiem czemu ElDorado kojarzy mi się z sacred Cowboys Dicka
Awatar użytkownika
Rafaello
-#Invader
-#Invader
Posty: 221
Rejestracja: śr wrz 06, 2006 3:28 pm
Skąd: Opole

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Rafaello »

ttomasz pisze:Zaspamuję dziś to forum :mryellow:
Bruce'a nie lubię za odejście i argumenty powrotu (czytaj "Wrócę tylko jeśli Iron Maiden będzie naprawdę chce być świetnym zespołem", czy jakoś tak...), ale wkładu w rozwój zespołu itp nie można mu odmówić. Prędzej bym się spytał kim jest ten Paul, bo gościu 4 utwory napisał, a teraz się wiezie się na sławie zdobytej w 1980-1981...
Odejście było przykre, bo na przykład dla mnie Maiden bez Bruce'a nie istnieje i źle się stało, że kilka lat go nie było ale z drugiej strony, po powrocie Bruce'a i Adriana dostali drugiego kopa i wesołe z nich staruszki. A wracając do ElDorado... dobry, solidny Maiden. Może nie jest to błysk geniuszu ale takie rzeczy na ogół zdarzają się kapelom na jednej może dwóch płytach, niektórym nigdy. Maidenom zdarzyło się tyle razy, że dobry i solidny mi wystarczy na dziś. Po przesłuchaniu całej płyty na pewno będzie jeszcze lepiej.

A tak jeszcze z zamierzchłych czasów.... jak pierwszy raz usłyszałem w trójce Can I play witch madness, to mi się świat na zawalił. Już myślałem, że chłopaki będą trase z Bon Jovi robić albo z Europe, a cała płyta jak wyszła nie trzeba mówić, bo każdy wie. I tej wersji się trzymam.
Awatar użytkownika
rob69
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 86
Rejestracja: wt maja 31, 2005 6:26 pm
Skąd: Lodz

Re: El Dorado - opinie

Post autor: rob69 »

Ja jestem rozczarowany jak na razie. Kasowe to to nie bedzie :( Utwory beda dlugie i chyba bardzo rozbudowane. Cos jakby trzy, cztery utwory w jednym przez co ciezko sie slucha czegos takiego ( vide ostatnia Metallica) Mam wrazenie ze troszke przekombinowali no ale .... ostatetczna opinia po ukazaniu sie calej plyty dopiero nastapi wiec mam nadzieje, ze chlopaki mnie jednak milo zaskocza.
Opra
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1087
Rejestracja: ndz kwie 23, 2006 8:38 pm
Skąd: Olkusz/Kraków

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Opra »

mnie sie nie podoba. zwyczajnie nudne.i męczące.nie wiem, może po kolejnych przesłuchaniach się coś zmieni...
Awatar użytkownika
qracoss
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 782
Rejestracja: pt paź 06, 2006 3:47 pm
Skąd: Amsterdam

Re: El Dorado - opinie

Post autor: qracoss »

Swieta prawda.
Nie ma co dzielic skory na niedzwiedziu po jednym kawalku.
Numer jest jak najbardziej ok i mysle ze cala plyta bedzie jeszcze lepsza.Dla mnie juz dawno bylo wiadomo ze nigdy Maiden nie nagra takich killerow jak Aces High czy Be quick.... bo nie te lata.
Po powrocie Bronka i Adriana Maiden wyrobilo sobie nieco inny styl niz to co prezentowali w latach 80-tych i bardzo dobrze im to wychodzi.
Takze nie mam zadnych obaw co do nowego materialu i kupie go w ciemno.
Awatar użytkownika
M@ti
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6375
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii

Re: El Dorado - opinie

Post autor: M@ti »

Bez szału jak dla mnie, brzmienie za to fajne choć to tylko mp3, a okładka singla zajebista. Cały album powinien mieć taką komiksową. Heh tylko ten refren wpada w ucho.
Awatar użytkownika
Moonchild
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 85
Rejestracja: ndz sty 03, 2010 9:28 pm

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Moonchild »

Kosmosu nie ma, ale i tak co przesłuchanie kawałek jest lepszy ;)
A w płytę wierzę bardzo, myślę, że spodoba mi się ten futurystyczny klimacik!
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Siwy »

Słucham sobie tego kawałka tak co 2 godzinki i z każdym przesłuchaniem mam mniej do niego zastrzeżeń. Już wokal Bruce'a mnie tak nie kłuje. Jeszcze tylko jakoś solówek nie czuję...
Awatar użytkownika
Nocny Jastrząb
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 341
Rejestracja: czw maja 26, 2005 12:11 am
Skąd: Wrocław

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Nocny Jastrząb »

Po kilku przesłuchaniach stwierdzam, że czegoś brakuje w tym kawałku, ale podoba mi się. Tylko płyta się pojawi w sklepach zwalniam sie szybciej z pracy i biorę :mrgreen:
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: El Dorado - opinie

Post autor: IM_Power »

Utwór nie jest zły, ale brakuję mu tego czego brakowało wielu kawałkom na A Matter.... tzn bardziej zwartego, pełnego werwy głosu Bruce'a i ognistych solówek gitarowych, moim skromnym zdaniem A Matter... to album na którym sola gitarowe prezentują się najsłabiej, dla porównania na takich Virtual XI czy Dance of Death są fantastyczne. Natomiast Bruce ,no ja tego nie rozumiem, przeciez jego wokal na trasie Somewhere Back in Time był świetny, a tutaj? jest conajwyżej dobry ,trochę to mało jak na jednego z kilku najlepszych wokalistów świata.

Sam utwór powtarzam nie jest zły, ale mam nadzieję że inne utwory będą lepsze ,powtarzam jeszcze raz mam dziwne przeczucie ,że czarnym koniem będzie kawałek Starblind, z kolei boję się o krótkie kawałki i epiki których sądząc po długości kawałków czeka nas 4-5 , wg.mnie epiki lepiej smakują na płycie jak jest ich mniej .Jeszcze ten otwieracz mnie ciekawi, marzy mi się coś na miarę Caught Somewhere in Time.
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Zilian »

Tak jak chodzę po forum jednym się podoba innym nie, poczekajmy na pełny album i wtedy zobaczymy co tam nam chłopaki zgotowali. Jeden utwór o pycie nie świadczy. Ale utwór mnie nie przekonuje hehe xD
Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: El Dorado - opinie

Post autor: soulburner »

Po kilku przesłuchaniach utwór podoba się coraz bardziej, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest trochę przydługi... Pierwsze solo (Adrian?) jest świetne, takie jakieś w starym stylu, pozostałe dwa już nie tak bardzo. Po lekkim podbiciu wysokich tonów słucha się tego bardzo przyjemnie, przynajmniej na komputerowych pierdziałkach 2.1 ;)
You must gather your party before venturing forth.
ODPOWIEDZ