El Dorado - opinie

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: El Dorado - opinie

Post autor: soulburner »

Nie wierzę, że są tu osoby, którym brzmienie DoD odpowiada. Jest to najrzadziej słuchana przeze mnie płyta, tylko i wyłącznie z powodu tragicznej produkcji - jest to najgorsze brzmienie, jakie kiedykolwiek słyszałem (no, może jeszcze Forever Is The World od Theatre of Tragedy). Znajomy myślał, że pożyczyłem mu jakiegoś pirata zgranego z empetrójek...

AMOLAD jest dużo lepsze, ale i tak daleko do dokonań Martina Bircha, czy chociażby Brave New World (to pewnie zasługa George'a Marino). Z kompresją trochę przesadzono, intro do For The Greater Good Of God to jakaś pomyłka - jest za głośne! Kiedy utwór się rozkręca, nie ma żadnych emocji...

El Dorado brzmi bardzo podobnie do AMOLAD - podobna perkusja, podobnie obcięcie wysokich tonów, tylko... jest głośniejsza. Jest clipping, a wskaźnik DR wynosi jedynie 8 (ale AMOLAD miało chyba "tylko" 9, co i tak przy dzisiejszym standardzie wynoszącym 4-5 to audiofilia ;)).

To wszystko zasługa Kevina Shirleya - nie wiem czemu ludzie z nim współpracują. Ostatni Dream Theater brzmi słabo (ale dali ścieżki na DVD - można zmiksować i zmasterować samemu), a Joe Bonamassa to po prostu potwarz...

Nie wiem co to za moda jakaś dzisiaj... już pal licho tą całą wojnę głośności (wiele płyt pozbawionych mikrodynamiki jest ogólnie bardziej dynamicznych niż taki AMOLAD), ale co komu przeszkadzają wysokie tony? A może na studyjnych monitorach jest OK? W takim razie gdzie jest porządny premaster? Zbliżamy się do końca świata chyba. Albo to wielki spisek NWO mający na celu zrobienie z nas robotów, a jednym ze środków ku temu jest pozbawienie nas muzyki ;)
You must gather your party before venturing forth.
Yaaqb
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1514
Rejestracja: pt gru 31, 2004 2:50 pm
Skąd: Poznań

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Yaaqb »

Nawet w miarę wjeżdża kawałek. Spokojnie dałoby się go zamknąć w 3 minutach, to fakt, ale i tak nie jest źle. 'Wildest Dreams' i 'Reincarnation Of Benjamin Breeg' były gorsze chyba. Ogólnie, jeśli to ma być najgorszy utwór z nowej płyty, to ja jestem na tak. Swoją drogą fajnie, że dziadki tak rzadko wydają te albumy, suchar by był jak by co roku np. takie tasiemce trzaskali.
Awatar użytkownika
panzerschreck
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3329
Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
Skąd: Gło/Wro

Re: El Dorado - opinie

Post autor: panzerschreck »

Artur pisze:
panzerschreck pisze:ZNAKOMITY utwór.
ten jaki prowokator ;-)
No prowokacja i tak w sumie nieudana, bo ma zbyt wątłe podstawy- ten utwór jest tak totalnie słabiutki, że aż trudno uwierzyć w jego potencjalną znakomitość ;)
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: El Dorado - opinie

Post autor: ttomasz »

Po siódmym przesłuchaniu nawet daje radę...Ale wciąż nie ma tego czegoś, pozatym zbyt mocno przypomina późnego Bruce'a lat dziewiędziesiątych :cry:
Awatar użytkownika
Bardockk
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 10
Rejestracja: wt cze 08, 2010 1:40 pm
Skąd: Zgierz

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Bardockk »

Od wczoraj to już chyba z 20 razy El Dorado zawitało u mnie w głośnikach... pierwsze 5 odsłuchań to była porażka, faktycznie nic w nim nie widziałem (jeszcze biorąc pod uwagę taką masę świetnej muzy, którą nagrali do tej pory). Ale powiem Wam, że im dalej w las tym bardziej do mnie przemawiał. Teraz mógłbym tego słuchać na równi z innymi hiciorami Maiden. I wokal Bronka jest w porządku i te solówki są całkiem ciekawe, riff nie powalający ale taki chwytliwy... no wpada to wszystko w ucho po jakimś czasie. Tylko ten początek...ale to trzeba poczekać na całą płytę, może to wtedy inaczej będzie brzmieć.
Deleted User 4432

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Deleted User 4432 »

ten kawałek zapowiada dużo lepszy album niż AMOLAD i DOD . moim zdaniem będzie płyta na poziomie Brave New World (chociaż w klimatach No Prayera czy Feara) . Different World i Wildest Dreams były cienkie jak pupka węża , tutaj na plus jest chociażby charakterystyczny riff którego tamtym numerom brakowało .
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: El Dorado - opinie

Post autor: ttomasz »

Bardockk pisze:Od wczoraj to już chyba z 20 razy El Dorado zawitało u mnie w głośnikach... pierwsze 5 odsłuchań to była porażka, faktycznie nic w nim nie widziałem (jeszcze biorąc pod uwagę taką masę świetnej muzy, którą nagrali do tej pory). Ale powiem Wam, że im dalej w las tym bardziej do mnie przemawiał. Teraz mógłbym tego słuchać na równi z innymi hiciorami Maiden. I wokal Bronka jest w porządku i te solówki są całkiem ciekawe, riff nie powalający ale taki chwytliwy... no wpada to wszystko w ucho po jakimś czasie. Tylko ten początek...ale to trzeba poczekać na całą płytę, może to wtedy inaczej będzie brzmieć.
Z czasem zaczynam myśleć podobnie jak Ty...
Aktualmnie jestem przy chyba dziesiątym odsłuchaniu ;-)
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: El Dorado - opinie

Post autor: IM_Power »

Ze względu na długość kawałków porównania El Dorado do WD czy DW troszkę bez sensu, lepiej porównać El Dorado do Benjamina i tutaj liczę na to ,że utwór z Final Frontier zyska na żywo podobnie jak Benjamin i wtedy będe mógł lepiej się o nim wypowiadać.

Nie ma też liczyć ,na to ,że El Dorado to taka próbka umięjętności, a reszta jest dużo lepsza, myślę ,że El Dorado odzwierciedla formę zespołu i album będzie utrzymany w takim klimacie, nie jest to totalna klapa ,nie jest to też rewelacja, jest dobrze poprostu.
Awatar użytkownika
Jack
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 389
Rejestracja: śr lip 04, 2007 4:24 pm
Skąd: Wejherowo/Gdańsk

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Jack »

Przesłuchałem kilka razy - nic nie zapamiętałem nic nie utkwiło mi w głowie - piosnka przeleciała mi przez uszy jak woda spuszczona w kiblu.. A tak serio moim skromnym zdaniem - Nudna - nie czuje tego galopu - długa - Bardzo Dickowa ( darcie ryła jak by z lekkim echem jak z T O Soul..

Totalnie mnie nie porwał... :( Natomiast pocieszającym jest to ze my podświadomie wymagamy od Maiden więcej i Więcej.. Mi totalnie nie podobał i nie podoba się Benjamin Natomiast AMOLAD kocham ubustwiam cudowny album inny niż reszta i chyba o to chodzi żeby zaskakiwać nowym brzmieniem.

Ciekawe czy byli byśmy zadowoleni gdyby nowa płyta brzmiała jak Brawe New World ( pewnie tak :D ) ale co było by w tym fajnego.
A tak po marudzimy trochę a w październiku ludzie pozmieniają nicki na ,,The Talisman '' ,,The Man Who Would Be King'' czy ,,The Alchemist'' :razz:

Na razie nie jestem zachwycony prawie niczym w tym kawałku ale wierze że album będzie zajebisty !
Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6609
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: El Dorado - opinie

Post autor: WICKER MAN »

Tak jak podejrzewaliśmy, autorami El Dorado są Bruce, Adrian i Steve, a tekst traktuje o kryzysie finansowym w USA (z wywiadu z Bruce'm w Kerrang). :)
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: El Dorado - opinie

Post autor: IM_Power »

Może być tak,że druga część płyty będzie dużo lepsza niż pierwsza, coś czuję ,że Mother of Mercy i Coming Home to będą wypełniacze ,średni rocker i ballada
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: El Dorado - opinie

Post autor: dostoevsky »

panzerschreck pisze:No prowokacja i tak w sumie nieudana, bo ma zbyt wątłe podstawy
Dlatego lepiej zastanowić się dwukrotnie, zanim się palnie głupotę. ;)

Nie rozumiem dlaczego niektórzy twierdzą, że ten kawałek jest niemaidenowy, skoro jest oparty na maidenowych patentach. :) Pamiętam, że byłem troszkę zawiedziony przy pierwszym odsłuchaniu, że zamiast fajnego riffu po wejściu Nicko na hi-hat'cie nastąpił słynny patataj na strunie E... refren fajny, ale generalnie kawałek troszkę przydługi.

Odsłuchałem go ponad 20 razy więc podejrzewam, że jak będę już mieć album, to będę go przez pierwsze dni/tygodnie słuchania przeskakiwać.

Brakuje w nim czegoś, dlatego druga rzecz której nie rozumiem, to dlaczego ludziom zaczyna się kawałek podobać po, powiedzmy, kilku przesłuchaniach? To jest heavy metal - i wydawało mi się, że jak coś ma power, to nie trzeba kilku przesłuchań, aby go polubić. Widocznie El Dorado go nie ma.

Mimo wszystko wciąż liczę na dobry album.
Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: El Dorado - opinie

Post autor: soulburner »

Ja tam nie wiem co to znaczy "niemaidenowy". Jeśli by wziąć na warsztat np. Piece of Mind i uznali to za esencję Maiden, to z czym byśmy tego nie porównali, będzie niemaidenowe :D
You must gather your party before venturing forth.
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: El Dorado - opinie

Post autor: IM_Power »

a ja liczę, że przynajmiej 2-3 ,może 4 kawałki będą świetne lub chociaż bardzo dobre, na równy album raczej nie ma co liczyć, ostatni taki Ironom przydarzył się w 2000 r. ,liczę ,że będą utwory które bym postawił obok tych ulubionych ,na Dance of Death i A Matter Life and Death do takich utworów należą : Dance of Death, Paschendale, Rainmaker, Face in the Sand, Reincarnation of the Benjamin Breeg i The Legacy
Awatar użytkownika
Steve
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 985
Rejestracja: czw sty 07, 2010 10:09 pm
Skąd: Wrocław

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Steve »

Szczerze mówiąc, to na początku po odsłuchaniu oceniałem na 3/10... po kilkunastu przesłuchaniach 5/10, dnia dzisiejszego jest już 6-7/10 :dance:
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: El Dorado - opinie

Post autor: ttomasz »

Tak jak podejrzewaliśmy, autorami El Dorado są Bruce, Adrian i Steve, a tekst traktuje o kryzysie finansowym w USA (z wywiadu z Bruce'm w Kerrang).
Bardziej bym podejrzewał Bruce'a i Janikc'a.
Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6609
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: El Dorado - opinie

Post autor: WICKER MAN »

ttomasz pisze:
Tak jak podejrzewaliśmy, autorami El Dorado są Bruce, Adrian i Steve, a tekst traktuje o kryzysie finansowym w USA (z wywiadu z Bruce'm w Kerrang).
Bardziej bym podejrzewał Bruce'a i Janikc'a.
Ale to już potwierdzone przez Kerrang. Tekst (i pewnie refren) to zamysł Bruce'a, a kompozycja Steve'a i Adriana.

Obrazek
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: El Dorado - opinie

Post autor: RALF »

Cholera - słucham już chyba 20 - ty raz i wiecie co, dobry numer, nie rewelacyjny - ale dobry , taki "na zachętę". Jest dobrze, choć - przyznam, wielu z nas chce "rewelacji" - nie o to chodzi - czy taki "CIPWM" to "rewelacja" "Siódmego Syna" - to najbardziej tandetny fragment tego albumu, nijak mający się do rzeczywistej wartości tej Wielkiej Płyty. Nie twierdzę tutaj, iż "TFF" będzie "Wielki" - IM już wielkie albumy nagrali - niech będzie ":dobry/b.dobry" i wszystko! Coś mi mówi, że go polubię.... ;-)
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Zilian »

A ja cały dzień dzisiaj słuchałem aż się porzygałem i włączyłem sobie Metallice xD Dalej twierdze ze utwór jest średni. Hitem nie będzie ale na straty spisać go tez nie można. Na płycie jest 10 kawałków jak 3 z nich będą dobre naprawdę dobre to będzie fajnie :)
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: El Dorado - opinie

Post autor: ttomasz »

Jako fan nie mam wątpliwości, że album będzie rewelacyjny :mryellow: . Ale jako sceptyk dostrzegam brak tego czegoś w El Dorado, owszem z każdym przesłuchaniem jest coraz lepiej, ale jeśli taka ma być ta płyta...
czy taki "CIPWM" to "rewelacja" "Siódmego Syna" - to najbardziej tandetny fragment tego albumu, nijak mający się do rzeczywistej wartości tej Wielkiej Płyty.
Zgoda, chociaż po początkowej niechęci utwór ten przypadł mi do gustu i jest bardzo popularny.
Na płycie jest 10 kawałków jak 3 z nich będą dobre naprawdę dobre to będzie fajnie
Ja akurat przywykłem do tego, że rewelacją jest 9 na 10 utworów ;-)
ODPOWIEDZ