El Dorado - opinie

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Zilian »

Ja akurat przywykłem do tego, że rewelacją jest 9 na 10 utworów ;-)
Oczywiście tez bym chciał żeby tak było :D Ale staram sie patrzeć realnie żeby potem rozczarowania nie było ;) Gdyby coś :D
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3067
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: El Dorado - opinie

Post autor: remi »

przesłuchałem go już ponad 20 razy, i na kinie domowym, na ipodzie, na kompie wszystko po to by dokladnie przetestować dźwięk. za każdym razem coraz bardziej mi się podobał.
Największym plusem piosenki jest energia i treść. wczoraj dawałem dla niej 4/6 dzisiaj i...pewnie ostatecznie daje 5/6. Do ideału tylko mi brakuje to że ten moment przed solówkami a po refrenie w ogóle mi nie podpasował.
Awatar użytkownika
Nicko McBrain
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 862
Rejestracja: pt maja 01, 2009 2:15 pm
Skąd: Katowice

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Nicko McBrain »

czy mi sie wydaje czy linia basu jest taka sama jak w Killers?
Awatar użytkownika
Wiwern
-#Invader
-#Invader
Posty: 173
Rejestracja: śr maja 02, 2007 10:31 am

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Wiwern »

Do ideału tylko mi brakuje to że ten moment przed solówkami a po refrenie w ogóle mi nie podpasował.
no, to jest największy mankament, bo totalnie rozbija dynamikę utworu. O wiele lepiej, by wyszło, jak by solówki były grane jeszcze z refrenowego rozpędu, bez tego przeciążenia i zwolnienia, które działa, jak reset. A tak w ogóle, to przespałem się już i od rana też słucham "El Dorado" i jakoś bardziej mi wchodzi, niż wczoraj, chociaż nadal jest jakoś tak, że w melodykę sam muszę się wkręcić, sama mnie nie porwała tak jak np prawie dziesięć lat temu przy pierwszym przesłuchaniu "Wasted Years", czy "The Wicker Man"...
czy mi sie wydaje czy linia basu jest taka sama jak w Killers?
linia basu jest zawsze taka sama od 30stu lat. Harris nagrał wtedy jedną i teraz na każdej płycie odtwarza ją z dyktafonu, gibiąc się do rytmu.
Our time will come! Oooo...
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: El Dorado - opinie

Post autor: ttomasz »

Największym plusem piosenki jest energia
no, to jest największy mankament, bo totalnie rozbija dynamikę utworu.
Ja energi/dynamiki nie dostrzegam w tym utworze, Wiwern ma rację, że brak w nim rozpędu itp.
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: El Dorado - opinie

Post autor: IM_Power »

Chciałbym by teraz Ironi umieli tworzyć takie hiciory jak CIPWM ,niestety nie udaję im się to bo wg.mnie ani Wicker Man ani Wildest Dreams o słabiuteńkim Different World nie mówiąc są o wiele gorsze od CIPWM czy Wasted Years ,o Flight of Icarus nawet nie wspomnę.
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Zilian »

Jestem ciekawy tylko te go czy gdyby powstał taki drugi SIT lub SSOASS to czy został by należycie doceniony. Świat muzyki bardzo zmienił się od tamtego czasu.
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: El Dorado - opinie

Post autor: ttomasz »

Nie wiadomo ;-) Wszystko zależy chyba głównie od przypadku. Na przykład zamiast Run to the Hills, czy Two Minutes słuchacze mogliby głównie się zachwycać The Prisoner, czy Still Life które są równie świetne, a mało znane.
Na pewno The Number byłby mniej znany, bo dziś nikt by się w nim wątków satanistycznych nie dopatrywał.
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Zilian »

Pewnie tak TNOTB to dla nich kamień milowy. Zaszokowali nim opinie publiczna. Oprawa graficzna zrobiła swoje. Jak to ktoś kiedyś powiedział nie warzne czy mówią o tobie dobrze czy źle ważne że mówią. I to stwierdzenia wydaje mi się najbardziej pasować do TNOTB. A poza tym tam pojawił kawał dobrej muzyki :) Ale gdyby nie treści diabelskie podejrzewam że ten album przeszedł by z mniejszym echem w historii muzyki :)
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3067
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: El Dorado - opinie

Post autor: remi »

ttomasz pisze:
Największym plusem piosenki jest energia
no, to jest największy mankament, bo totalnie rozbija dynamikę utworu.
Ja energi/dynamiki nie dostrzegam w tym utworze, Wiwern ma rację, że brak w nim rozpędu itp.
puść se na dobrym sprzęcie :twisted:
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: El Dorado - opinie

Post autor: ttomasz »

Zilian pisze:Pewnie tak TNOTB to dla nich kamień milowy. Zaszokowali nim opinie publiczna. Oprawa graficzna zrobiła swoje. Jak to ktoś kiedyś powiedział nie warzne czy mówią o tobie dobrze czy źle ważne że mówią. I to stwierdzenia wydaje mi się najbardziej pasować do TNOTB. A poza tym tam pojawił kawał dobrej muzyki :) Ale gdyby nie treści diabelskie podejrzewam że ten album przeszedł by z mniejszym echem w historii muzyki :)
I bez niego by o nich mówili. To były lata osiemdziesiąte, ostra walka z metalem, jako złem najwyższym :mryellow:
Żeby było o nich cicho musieliby zrezygnowac z Eddiego, nazwy zespołu i wogle :mrgreen:
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Zilian »

Tego już się nigdy nie dowiemy xD
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: El Dorado - opinie

Post autor: IM_Power »

tak,tak Number of the Beast osiagnął sukces dlatego ,że zaszokował opinię publiczną (przypominam ,że dotyczyło to tylko środowisk protestanckich w USA) ,a nie dlatego ,że znajdują się tam utwory które pojedynczo zmieniły heavy-metal,że album był kamieniem milowym dla zespołu w tworzeniu kompozycji ,że do dziś porywa brzmieniem, energią ,pomysłami, że Hallowed Be thy Name to esencja Iron Maiden...naprawdę zanim coś się napiszę warto poznać temat ,bo to troszkę wstyd , warto poznać opinie muzyków innych kapel o tej płycie, warto zobaczyć jak bardzo ten album jest inspirowany dokonaniami legend hard-rocka lat 70 itd.
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: El Dorado - opinie

Post autor: ttomasz »

Nie kwestionuję jego fenomenu, naprawdę świetny utwór. Ale jak mógłby dzisiaj być odebrany to nie wiadomo. Dla mnie cała płyta The Number of the Beast jest świetna i na równym poziomie stawiam większość zawartych tam utworów.
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Zilian »

Moim zdaniem dzisiaj TNOTB była by zwykła płytą kolejna zresztą. W dzisiejszych czasach nikogo nie szokują diabły, szatan, pentagramy itp. Są to kolejne elementy popkultury i marketingu. Ale jedno jest pewne szatański TNOTB, oskarżenia o satanizm zwróciły na płytę i zespół uwagę ludzi i tutaj wydaje mi się że należy również szukać powodów jej popularności. Zreszta na sukces tej płyty wpłynęło wiele czynników. Zatrudnienie nowego świetnego wokalisty - prawdziwego metala. Kompozycje melodyjne czasami mroczne. Oprawa graficzna która była darmowa reklamą. Chłopaki po prostu trafili idealnie z połączeniem tych wszystkich klocków w całość.
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: El Dorado - opinie

Post autor: IM_Power »

Dla was naprawdę jakieś pierdoły ,typu "zatrudnili wreszcie metala" ,albo tekst do tytułowego z Numbera mają takie znaczenie, poza tym przepraszam ale tej otoczki akurat u Ironów nigdy nie było za dużo, więcej jej w Black Sabbath czy u Alice Coopera którzy tworzyli na długo przed Ironami ,prawda jest taka ,że to o czym piszecie nie szokowało już nawet w latach 80, jakie ekscesy wyrabiał Alice Cooper czy Jim Morrison ,to w latach 70 ludzie w rocku dopatrywali się diabła, a muzyka nierzadko związana była z ruchami politycznymi ....Number of the Beast to jeden z najważniejszych krążków w historii rocka ,album który jest totalnym krokiem do przodu dla zespołu, kompozycję są świetne a linie melodyczne wręcz napisane pod możliwości Dickinsona który tym albumem stał się wielkim wokalistą (warto zapoznać się z jego średnimi wokalami z Samson)

ps. Kevin Heybourne z Angel Witch mniemam też był " prawdziwym metalem" a wiadomej otoczki było tam więcej niż u Ironów ale jakoś Angel Witch zresztą grający bardzo dobra muzykę nie wybił się i dziś kojarzy go mało kto ,więc to chyba nie o to chodzi
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Zilian »

Każdy ma swoje zdanie na ten temat :P Ja napisałem to co wyczytałem, znalazłem dowiedziałem się i tego się trzymam. Ale z połączeniem elementów w jedno nie sposób się nie zgodzić. Jestem ciekawy czy album byłby tak popularny gdyby śpiewał na nim Diano.
Awatar użytkownika
Kai.
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 306
Rejestracja: wt cze 01, 2010 5:53 pm
Skąd: Lublin

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Kai. »

IM_Power pisze:Chciałbym by teraz Ironi umieli tworzyć takie hiciory jak CIPWM ,niestety nie udaję im się to bo wg.mnie ani Wicker Man ani Wildest Dreams o słabiuteńkim Different World nie mówiąc są o wiele gorsze od CIPWM czy Wasted Years ,o Flight of Icarus nawet nie wspomnę.
Czy ja wiem.. WD i DW dają rade, a Wickerman nawet troche wymiata. (koncertówka to już wogole) :twisted:

A jeśli chodzi o El Dorado to słuchałem dziś na lepszych słuchawkach i jest całkiem całkiem, troszkie mocy ten kawełek posiada. :dance:
You can't kill the metal, The metal will live on. Iron Maiden is my religion!
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: El Dorado - opinie

Post autor: IM_Power »

Zilian pisze:Każdy ma swoje zdanie na ten temat :P Ja napisałem to co wyczytałem, znalazłem dowiedziałem się i tego się trzymam. Ale z połączeniem elementów w jedno nie sposób się nie zgodzić. Jestem ciekawy czy album byłby tak popularny gdyby śpiewał na nim Diano.
nie byłoby tego albumu z z nim, kompozycję z TNOTB zostały napisane pod możliwości Bruce'a ,jedynie sobie od biedy Invaders z Di Anno jakoś mogę wyobrazić ...zresztą Di Anno sam stwierdził w jakimś wywiadzie ,że musiał odejść z IM bo nie wyobrażał sobie miejsca w tym zespole ,chyba z tego co wiem o płycie Killers niezbyt dobrze się wypowiadał, tylko debiut wysoko ceni

ps.żeby nie było bardzo cenię wokale Di Anno na dwóch pierwszych płytach
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: El Dorado - opinie

Post autor: Zilian »

Niektóre kompozycje były już napisane zanim Bruce przyszedł do Maiden tylko nie pamiętam które. Czytałem gdzieś wywiad z nim jak opowiadał że wszedł do studia zaśpiewał dorzucił coś od siebie i czekał co na to powiedzą inni.
ODPOWIEDZ