11 i 12/06/2010 - Soulfly - Wrocław/Kraków
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 11 i 12/06/2010 - Soulfly - Wrocław/Kraków
Mam bilet do Krakowa, kupiłem dziś w Saturnie. Jest napisane na nim, że jako support gra LOS PIERDOLS.
- Mike Patton
- -#Trooper

- Posty: 483
- Rejestracja: czw sie 14, 2008 6:54 am
- Skąd: Zakopane
Re: 11 i 12/06/2010 - Soulfly - Wrocław/Kraków
A nie wie ktoś czasem czy są kolekcjonerskie bilety w Lochnessie ?! 
Re: 11 i 12/06/2010 - Soulfly - Wrocław/Kraków
Wedle stronki Galicja Productions - tak
Również w Eboli na Floriańskiej i Metal Shopie na Długiej.
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: 11 i 12/06/2010 - Soulfly - Wrocław/Kraków
idzie ktoś z wrocka ? bo sie zastanawiam szczerze mówiąc nie jestem ich wielkim fanem, ale mimo to się zastanawiam
Re: 11 i 12/06/2010 - Soulfly - Wrocław/Kraków
Wiem że pisze że są. Pytam bo raz jak chciałem na coś tam w Eboli kupić to kobita mówiła że nie ma i raczej nie będzie. A na tej stronie pisało że mają być. Ale spoko ~ zaglądnę w tygodniu do Lochnessu.Artur pisze:Wedle stronki Galicja Productions - takRównież w Eboli na Floriańskiej i Metal Shopie na Długiej.
Re: 11 i 12/06/2010 - Soulfly - Wrocław/Kraków
Był ktoś we Wrocławiu ? Jak wrażenia ?
A nie wie przypadkiem ktoś u której Soulfly zaczyna grać w Krakowie ?
A nie wie przypadkiem ktoś u której Soulfly zaczyna grać w Krakowie ?
Re: 11 i 12/06/2010 - Soulfly - Wrocław/Kraków
Dżizys, jaka sauna tam była
Po 5 minutach byłem już calutki mokry. Oczywiście po koncercie z "pomocą" przyszła pogoda, bo do Krk zawitała dość konkretna burza. No a ja piechotą wracałem, masakra.
Koncert fajny, bez rewelacji może, ale niczego takiego nie oczekiwałem. Wyszli od "Blood Fire War Hate", potem były "Corrosion Creeps", "Prophecy", "Back To The Primitive", "Seek n' Strike", "I And I", "Babylon", "Porrada" (??) , sepulturowe "Refuse/Resist" i "Troops Of Doom", "Carved Inside", "Arise Again", "Unleash", na bis poszły oczywiście "Roots Bloody Roots", fragmencik "Jumpdafuckup" i "Eye For An Eye". Nowe kawałki też były, ale nie znałem żadnego bo nie słuchałem nowej płyty. a w każdym razie nie było chyba "Rise Of The Fallen", tak mi sie wydaje. No i wplecione gdzieśtam fragmenty "Walk" Pantery i "Creeping Death" Metalliki.
Koncert trwał 80 minut, dobrze chyba jednak że nie dłużej... no, przynajmniej dla mnie, by bliski wyczerpania byłem. Masakra z tym Loch Ness. Dobra, idę się kąpać
Wrath, byłeś ?
Koncert fajny, bez rewelacji może, ale niczego takiego nie oczekiwałem. Wyszli od "Blood Fire War Hate", potem były "Corrosion Creeps", "Prophecy", "Back To The Primitive", "Seek n' Strike", "I And I", "Babylon", "Porrada" (??) , sepulturowe "Refuse/Resist" i "Troops Of Doom", "Carved Inside", "Arise Again", "Unleash", na bis poszły oczywiście "Roots Bloody Roots", fragmencik "Jumpdafuckup" i "Eye For An Eye". Nowe kawałki też były, ale nie znałem żadnego bo nie słuchałem nowej płyty. a w każdym razie nie było chyba "Rise Of The Fallen", tak mi sie wydaje. No i wplecione gdzieśtam fragmenty "Walk" Pantery i "Creeping Death" Metalliki.
Koncert trwał 80 minut, dobrze chyba jednak że nie dłużej... no, przynajmniej dla mnie, by bliski wyczerpania byłem. Masakra z tym Loch Ness. Dobra, idę się kąpać
Wrath, byłeś ?
Ostatnio zmieniony ndz cze 13, 2010 12:17 am przez Artur, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 11 i 12/06/2010 - Soulfly - Wrocław/Kraków
Ogólnie co najważniejsze Artur napisał, ale dodam coś od siebie
Secik wyglądał mniej więcej tak :
Blood Fire War Hate
Corrosion Creeps
Prophecy
Back to the Primitive
Seek N Strike
I And I
Babylon
Kingdom
Refuse/Resist
Bloodbath & Beyond
L.O.T.M.
Drums
Troops Of Doom
Carved Inside
Arise Again
Unleash
Roots Bloody Roots
Jumpdafuckup
Eye for an Eye
Lochness napchany do granic możliwości. Gdzieś kiedyś mi ktoś mówił że maksymalnie można tam upchać 750 osób. To pewnie mniej więcej tyle się tam ludzi pojawiło. Na polu 30 stopni w cieniu, ile było w środku to nawet nie chce wiedzieć
Od połowy setu dosłownie pot po ścianach ściekał. Ale trudno się dziwić. To co działo się przed sceną trudno opisać. Przyjęcie zespół miał mega kozackie. Zresztą zanim weszli na scenę, już podczas Intra cała sala zaczęła skandować "Blood Fire War Hate!". Pojawił się Max i tylko podsycał atmosferę. On "Blood Fire" a cała sala odpowiadała "Fire Hate". I poszli. Przez 80 minut nie zatrzymali się ani na chwilę, prawie zero przerw między kolejnymi utworami, jeden za drugim. Tempo naprawdę niezłe, jak to Joe Nunez wytrzymał to tylko on chyba wie. Zresztą ~ przed bisami przeszedł się po scenie przykładając sobie do szyi woreczek z lodem który dosłownie się stopił w ciągu minuty !
Max i Marc Rizzo raczej nieruchomo, w jednym miejscu, jedynie Bobby Burns się kilka razy przespacerował wzdłuż sceny. Fajny motyw również z tym wyciągnięciem młodego chłopaka na scenę podczas solówki na perkusji i bębnach. Co jeszcze ? Były i circle pity i wall of death. Wyszedłem z stamtąd kompletnie mokry. Ostatni raz tak się zrobiłem chyba na koncercie, nomen omen, Sepultury w zeszłym roku, w tym samym miejscu. 
Autobus zespołu stał dosłownie przed bramą klubu. Zresztą słyszałem że zespół wyszedł z niego dosłownie 5 minut przed wyjściem na scenę. Zero zdjęć, autografów, ochrona odprowadziła ich od razu na backstage. Jak było po koncercie to nie wiem ale widziałem że spora grupa ludzi twardo chciała czekać na zespół przy rzeczonym autokarze właśnie. Mi się nie chciało
I przed burzą uciekłem. Mam do domu spory kawałek to na nogach nawet iść nie próbowałem, skorzystałem z dobrodziejstwa MPK
Secik wyglądał mniej więcej tak :
Blood Fire War Hate
Corrosion Creeps
Prophecy
Back to the Primitive
Seek N Strike
I And I
Babylon
Kingdom
Refuse/Resist
Bloodbath & Beyond
L.O.T.M.
Drums
Troops Of Doom
Carved Inside
Arise Again
Unleash
Roots Bloody Roots
Jumpdafuckup
Eye for an Eye
Lochness napchany do granic możliwości. Gdzieś kiedyś mi ktoś mówił że maksymalnie można tam upchać 750 osób. To pewnie mniej więcej tyle się tam ludzi pojawiło. Na polu 30 stopni w cieniu, ile było w środku to nawet nie chce wiedzieć
Autobus zespołu stał dosłownie przed bramą klubu. Zresztą słyszałem że zespół wyszedł z niego dosłownie 5 minut przed wyjściem na scenę. Zero zdjęć, autografów, ochrona odprowadziła ich od razu na backstage. Jak było po koncercie to nie wiem ale widziałem że spora grupa ludzi twardo chciała czekać na zespół przy rzeczonym autokarze właśnie. Mi się nie chciało
I przed burzą uciekłem. Mam do domu spory kawałek to na nogach nawet iść nie próbowałem, skorzystałem z dobrodziejstwa MPK
Re: 11 i 12/06/2010 - Soulfly - Wrocław/Kraków
Ty Kuba w młynie cały czas ?
Ja przez pierwszych 5 kawałków może co najwyżej, potem to już tylko epizody, szybko siły mnie dziś opuściły...
No a koncert faktycznie bardzo intensywny, aż troszkę żałuję, że nie pokuszą się o odegranie któregoś z "Soulfly". No ale może na żywo by dużo słabiej wyszły, nie zdziwiłbym się.
No a koncert faktycznie bardzo intensywny, aż troszkę żałuję, że nie pokuszą się o odegranie któregoś z "Soulfly". No ale może na żywo by dużo słabiej wyszły, nie zdziwiłbym się.
Re: 11 i 12/06/2010 - Soulfly - Wrocław/Kraków
A coś Ty
Podobnie jak Ty, pierwsze 4-5 numerów pod samą sceną, potem szybkie piwko przy barze, potem jeszcze na 2-3 pod scenę, a potem już tylko sporadycznie (dokładnie rzecz ujmując to na bisy). Zresztą co się dziwić. Zanim się jeszcze koncert zaczął to ze mnie się już lało.......
Właśnie jakiś przerywnik taki spokojny by się przydał, coś w środku setu na złapanie oddechu. Dobrze przynajmniej że Max wodę rozlewał na prawo i lewo. Swoją drogą to się mu chyba przytyło lekko
I po tym co pokazali mogę mu nawet wybaczyć że Polską flagę trzymał do góry nogami 
Właśnie jakiś przerywnik taki spokojny by się przydał, coś w środku setu na złapanie oddechu. Dobrze przynajmniej że Max wodę rozlewał na prawo i lewo. Swoją drogą to się mu chyba przytyło lekko
Re: 11 i 12/06/2010 - Soulfly - Wrocław/Kraków
Koncert mocarny, bardzo się cieszę, że zobaczyłem ich w końcu na żywo. Udało mi się nawet złapać kostkę Bobby'ego
Cały zespół (oprócz Maxa) przed koncertem krążył między autobusem, a klubem. Jedynie Max został wprowadzony i wyprowadzony z klubu przez ochronę.
Cały zespół (oprócz Maxa) przed koncertem krążył między autobusem, a klubem. Jedynie Max został wprowadzony i wyprowadzony z klubu przez ochronę.
Re: 11 i 12/06/2010 - Soulfly - Wrocław/Kraków
Niestety nie :/ wypadło mi coś ważnego i musiałem za Kraków się udać, nie wyrobiłbym się na koncert. Zły jestem bo 2 poprzednie koncerty Soulfly wspominam bardzo miło a i setlista bardzo dobra widzę. Trudno, może następnym razemArtur pisze:Wrath, byłeś ?
- Mike Patton
- -#Trooper

- Posty: 483
- Rejestracja: czw sie 14, 2008 6:54 am
- Skąd: Zakopane
Re: 11 i 12/06/2010 - Soulfly - Wrocław/Kraków
Soulfly - Kraków, Lochness (12.06.2010)
Zacznę od tego, że takiego gwiazdora jak Max Cavalera to już dawno nie widziałem. Przed koncertem każdego członka można było dorwać i pogadać z nim czy zrobić sobie fotkę, a Cavalera cały czas siedział w autobusie i dupy mu się do fanów nie chciało ruszyć (dzięki nim, przecież zarabia) Przed wejściem Soulfly na scenę Max jeszcze siedział w autokarze i ochrona powiedzaiła, że jeśli fani nie odejdą to Cavalera nie wyjdzie (kurde gwiazdor ani Madonna) i wkońcu wszedł do klubu w eskorcie uwaga, uwaga aż 8 ochroniarzy!!! Po koncercie było to samo nie wyszedł nawet do małej grupki osób mimo, że było raptem 10 może 15 osób (ale mnie domoczył deszcz przez tego gwiazdora Maxa... i jeszcze ten przeklęty grad...)
Koncert był niezły, ale trochę krótki, bo zaledwie 75min. zagrali, ale nie dziwie się w tym żałosnym klubie ledwo ja wytrzymałem stojąc a co dopiero jakbym musiał ponad godzinę drzeć mordę do mikrofonu:) Lochness nie nadaje się na większe koncerty. Nawet stojąc przy oknie cieknie pot z ciebie jak ze świni i jeszcze do tego ta niska scena. Wstyd, że w tym klubie zagoszczą jeszcze tego roku DevilDriver i Fear Factory...
Setlista:
Intro
Blood fire war hate
Corrosion creeps
Prophecy
Primitive
SeeknStrike
I And I
Babylon
Kingdom
Refuse resist
Bloodbath and beyond
Lotm/walk
Porrada
Drum Jam
Troops of doom
Carved inside
Arise again
Unleash
Roots bloody roots
Jumpdafuckup
Eye for an eye
Moje niektóre klipy:
Prophecy - http://www.youtube.com/watch?v=JpxAYvA0D3M
Troops Of Doom - http://www.youtube.com/watch?v=egNZcoO1f6Q
Unleash - http://www.youtube.com/watch?v=5agXByagz6c
Roots Bloody Roots/Jumpdafuckup/Eye For An Eye - http://www.youtube.com/watch?v=zoM7R9lC0_U
Zacznę od tego, że takiego gwiazdora jak Max Cavalera to już dawno nie widziałem. Przed koncertem każdego członka można było dorwać i pogadać z nim czy zrobić sobie fotkę, a Cavalera cały czas siedział w autobusie i dupy mu się do fanów nie chciało ruszyć (dzięki nim, przecież zarabia) Przed wejściem Soulfly na scenę Max jeszcze siedział w autokarze i ochrona powiedzaiła, że jeśli fani nie odejdą to Cavalera nie wyjdzie (kurde gwiazdor ani Madonna) i wkońcu wszedł do klubu w eskorcie uwaga, uwaga aż 8 ochroniarzy!!! Po koncercie było to samo nie wyszedł nawet do małej grupki osób mimo, że było raptem 10 może 15 osób (ale mnie domoczył deszcz przez tego gwiazdora Maxa... i jeszcze ten przeklęty grad...)
Koncert był niezły, ale trochę krótki, bo zaledwie 75min. zagrali, ale nie dziwie się w tym żałosnym klubie ledwo ja wytrzymałem stojąc a co dopiero jakbym musiał ponad godzinę drzeć mordę do mikrofonu:) Lochness nie nadaje się na większe koncerty. Nawet stojąc przy oknie cieknie pot z ciebie jak ze świni i jeszcze do tego ta niska scena. Wstyd, że w tym klubie zagoszczą jeszcze tego roku DevilDriver i Fear Factory...
Setlista:
Intro
Blood fire war hate
Corrosion creeps
Prophecy
Primitive
SeeknStrike
I And I
Babylon
Kingdom
Refuse resist
Bloodbath and beyond
Lotm/walk
Porrada
Drum Jam
Troops of doom
Carved inside
Arise again
Unleash
Roots bloody roots
Jumpdafuckup
Eye for an eye
Moje niektóre klipy:
Prophecy - http://www.youtube.com/watch?v=JpxAYvA0D3M
Troops Of Doom - http://www.youtube.com/watch?v=egNZcoO1f6Q
Unleash - http://www.youtube.com/watch?v=5agXByagz6c
Roots Bloody Roots/Jumpdafuckup/Eye For An Eye - http://www.youtube.com/watch?v=zoM7R9lC0_U
