
NEVERMORE
The Obsidian Conspiracy
Póki co to nie powiem, żebym był jakoś rozczarowany. 3 odsłuchy za mną, już w zasadzie wiedziałem, że takiej miazgi jak na "This Godless Endeavor" nie należy się spodziewać, czytając wiele opinii więc bez jakichś wielkich oczekiwań podszedłem i jestem naprawdę zadowony. Już teraz jest kilka kawałków, które mi się zajebiście podobają, jak np. "Moonrise", "And The Maiden Spoke", "She Comes In Colors" czy oczywiście tytułowy. "Emptiness Unobstructed" trochę za słodkie no i głupio że kawałek od refrenu się zaczyna. "Blue Marble And The Blue Soul" to jednak nie jest ballada na miarę "Sell My Heart For Stones" czy "Insignificant". Ogółem słychać, że to jedna z ich słabszych płyt, może i najsłabsza (to się okaże za czas jakiś), ale wciąż naprawdę dobra.

DEFTONES
Diamond Eyes
Mało ich generalnie słucham, ograniczam się w zasadzie do "White Pony" ale pierwsze przesłuchanie tej nowej zachęciło bardzo do kolejnych. Bardzo dobre pierwsze wrażenie i zapewne trzeba będzie poświęcić Deftones trochę czasu
Teraz idzie:

MAD SEASON
Above
Tak dobre jak Temple Of The Dog to może nie jest, ale i tak bardzo fajna muza.