The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: IM_Power »

Wogóle mi się ten album nie podoba, BNW był znakomity całościowo ,na DoD połowa płyty była świetna, na A Matter były świetne pojedyncze utwory,tutaj jest tylko kilkanaście fajnych fragmentów które giną w morzu słabizny na tej płycie, najgorsze jest to ciężkie brzmienie ,Shirley zabija ten zespół, tą radość ,polot .
Gitarzyści,nawet Adrian nie mają pomysłów na sola gitarowe, wszystko jest takie jakieś nieskładne, poszczególne elementy nie tworzą mocnych kompozycji tylko zlepek.
Wolne intra jeszcze gorsze niż na ostatniej płycie, przyspieszenia robione metodą kopiuj wklej a refreny bez mocy no i jeszcze raz-słabe solówki! Kawałki straszliwie się dłużą ,mało się z nich pamięta.
Isle of Avalon, Alchemist ,Starblind i Mother of Mercy-to są dobre lub niezłe rzeczy,najbliżej ideału jest Isle of Avalon...oczywiście rzeczy na miarę Dream of Mirrors,The Nomad czy Dance of Death próżno szukać.
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11516
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: krusejder »

Słucham mp3 od rana do teraz. No i rzeczywiście to jest AMOLD pt 2. Jedynkę bardzo lubiłem z uwagi na kilka numerów (FTGGG, Legacy, TCDR) i kapitalny cover.

A ta płyta .... Hmmm

Nie przestraszyłem się dwu pierwszych przeciętnych numerów, po hicie singlowym "Wildest Dream" jestem na nie uodporniony. Niestety, na pozostałych kawałkach Bruce śpiewa równie przeciętnie jak na FF i El Dorado. Na szczęście instrumentaliści są na stałym mejdenowskim poziomie.

Muszę się wgłębić w teksty, bo tytuły i pobieżnie rozszyfrowane refreny zapowiadają, że będzie też nad czem pomyśleć.

Póki co 7 mniejszych lub większych plusów, znak zapytania i 2 minusy. Ale nic w fotel nie wbiło. Czekam też na CD, bo jakkolwiek mam pewną wrażliwość muzyczną, to chciałbym wsłuchać się w dźwięk lepszy niż mp3
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Deleted User 622

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Deleted User 622 »

IM_Power pisze:Wogóle mi się ten album nie podoba, BNW był znakomity całościowo ,na DoD połowa płyty była świetna, na A Matter były świetne pojedyncze utwory,tutaj jest tylko kilkanaście fajnych fragmentów które giną w morzu słabizny na tej płycie, najgorsze jest to ciężkie brzmienie ,Shirley zabija ten zespół, tą radość ,polot .
Gitarzyści,nawet Adrian nie mają pomysłów na sola gitarowe, wszystko jest takie jakieś nieskładne, poszczególne elementy nie tworzą mocnych kompozycji tylko zlepek.
Wolne intra jeszcze gorsze niż na ostatniej płycie, przyspieszenia robione metodą kopiuj wklej a refreny bez mocy no i jeszcze raz-słabe solówki! Kawałki straszliwie się dłużą ,mało się z nich pamięta.
Isle of Avalon, Alchemist ,Starblind i Mother of Mercy-to są dobre lub niezłe rzeczy,najbliżej ideału jest Isle of Avalon...oczywiście rzeczy na miarę Dream of Mirrors,The Nomad czy Dance of Death próżno szukać.
Dziwnie czyta się tą opinię patrząc na oceny które dałes poszczegolnym kawałkom ;)
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: ttomasz »

IM_Power
Zgodzę się co do solówek.
Co do reszty to TFF może nie jest lepszy od BNW, ale niewiele odstaje.
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: IM_Power »

metal pisze:
IM_Power pisze:Wogóle mi się ten album nie podoba, BNW był znakomity całościowo ,na DoD połowa płyty była świetna, na A Matter były świetne pojedyncze utwory,tutaj jest tylko kilkanaście fajnych fragmentów które giną w morzu słabizny na tej płycie, najgorsze jest to ciężkie brzmienie ,Shirley zabija ten zespół, tą radość ,polot .
Gitarzyści,nawet Adrian nie mają pomysłów na sola gitarowe, wszystko jest takie jakieś nieskładne, poszczególne elementy nie tworzą mocnych kompozycji tylko zlepek.
Wolne intra jeszcze gorsze niż na ostatniej płycie, przyspieszenia robione metodą kopiuj wklej a refreny bez mocy no i jeszcze raz-słabe solówki! Kawałki straszliwie się dłużą ,mało się z nich pamięta.
Isle of Avalon, Alchemist ,Starblind i Mother of Mercy-to są dobre lub niezłe rzeczy,najbliżej ideału jest Isle of Avalon...oczywiście rzeczy na miarę Dream of Mirrors,The Nomad czy Dance of Death próżno szukać.
Dziwnie czyta się tą opinię patrząc na oceny które dałes poszczegolnym kawałkom ;)
bo nie mam serca dawać czwórek czy trójek , poza tym u mnie 7 dla Ironów to bardzo słabo, może z 8-10 utworów w całej ich historii dostałoby ode mnie 7 i mniej, utwory z lat 80 i z Brave New World nie schodzą poniżej 8 ,a 3/4 ma w okolicach 9 i więcej ,kocham ten zespół i nie mogę się nadziwić jak mogli zagrać taki album ,dziwnie się tego słucha, o! dziwnie, najlepsze określenie
archiver42
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 7
Rejestracja: pn sie 09, 2010 10:32 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: archiver42 »

dzięki wczoraj za linki do albumu ;-) dzięki temu miałem całonocną zabawę :mryellow: ale ciężko żeby jeszcze oceniać ten album, bd trzeba lepiej go poznać - zwłaszcza drugą połowę...ale refren Mother of Mercy mnie dosłownie zmiażdżył...geniusz
Awatar użytkownika
Alkochochlik
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 281
Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
Skąd: Mikołów/Katowice

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Alkochochlik »

IM_Power pisze:
metal pisze:
IM_Power pisze:Wogóle mi się ten album nie podoba, BNW był znakomity całościowo ,na DoD połowa płyty była świetna, na A Matter były świetne pojedyncze utwory,tutaj jest tylko kilkanaście fajnych fragmentów które giną w morzu słabizny na tej płycie, najgorsze jest to ciężkie brzmienie ,Shirley zabija ten zespół, tą radość ,polot .
Gitarzyści,nawet Adrian nie mają pomysłów na sola gitarowe, wszystko jest takie jakieś nieskładne, poszczególne elementy nie tworzą mocnych kompozycji tylko zlepek.
Wolne intra jeszcze gorsze niż na ostatniej płycie, przyspieszenia robione metodą kopiuj wklej a refreny bez mocy no i jeszcze raz-słabe solówki! Kawałki straszliwie się dłużą ,mało się z nich pamięta.
Isle of Avalon, Alchemist ,Starblind i Mother of Mercy-to są dobre lub niezłe rzeczy,najbliżej ideału jest Isle of Avalon...oczywiście rzeczy na miarę Dream of Mirrors,The Nomad czy Dance of Death próżno szukać.
Dziwnie czyta się tą opinię patrząc na oceny które dałes poszczegolnym kawałkom ;)
bo nie mam serca dawać czwórek czy trójek , poza tym u mnie 7 dla Ironów to bardzo słabo, może z 8-10 utworów w całej ich historii dostałoby ode mnie 7 i mniej, utwory z lat 80 i z Brave New World nie schodzą poniżej 8 ,a 3/4 ma w okolicach 9 i więcej ,kocham ten zespół i nie mogę się nadziwić jak mogli zagrać taki album ,dziwnie się tego słucha, o! dziwnie, najlepsze określenie
Starzejesz się...
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: ttomasz »

Alkochochlik pisze:
IM_Power pisze:
metal pisze: Dziwnie czyta się tą opinię patrząc na oceny które dałes poszczegolnym kawałkom ;)
bo nie mam serca dawać czwórek czy trójek , poza tym u mnie 7 dla Ironów to bardzo słabo, może z 8-10 utworów w całej ich historii dostałoby ode mnie 7 i mniej, utwory z lat 80 i z Brave New World nie schodzą poniżej 8 ,a 3/4 ma w okolicach 9 i więcej ,kocham ten zespół i nie mogę się nadziwić jak mogli zagrać taki album ,dziwnie się tego słucha, o! dziwnie, najlepsze określenie
Starzejesz się...
:roll:

Może sie z IM_Power w kwesti albumu nie zgadzam, ale w tej wypowiedzi nie widzę nic złego, wręcz przeciwnie, gdyby album mi się nie spodobał też bym mu trójek nie postawił. IM to za dobra marka.
Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: soulburner »

Nie wytrzymałem i wysłuchałem. Biorąc poprawkę na fakt, że są to empetrójki, stwierdzam, iż produkcja jest dużo gorsza niż na AMOLAD - jest więcej "błota", kompresja mikrodynamiki już na etapie miksowania (no chyba, że ktoś to premasterował) to rzecz tak karygodna, że Shirley nie powinien nigdy więcej być wpuszczony do studia.

Wokal Dickinsona, choć początkowo zdaje się być on w lepszej formie, jest standardowo totalnie zrąbany. Raz, że niepotrzebnie próbuje wchodzić na wysokie rejestry, a dwa, że... słychać po prostu, że było to nagrane na odczep się, za pierwszym podejściem, bez poprawek poza okazjonalnym (ze dwa razy na płycie) dodaniem jakiegoś pogłosu. Wokal brzmi nieco tak, jak by wsadzić Bruce'a z mikrofonem do budki telefonicznej.
Linie melodyczne Dickinsona są... często bez pomysłu i zbyt do siebie podobne.

Jest kilka bardzo ciekawych rozwiązań instrumentalnych (np. Isle of Avalon), które dopieszczone w studio doprowadziłyby do cudownego wyciekania miodu z głośników... Niestety, Kevin Shirley zrobił swoje i kiedy muzyka leci w tle podczas pisania, to tak, jak by jej nie było - po prostu nie jest cicho. :shock:

Gdyby płyta została nagrana tak, jak Pan Bóg przykazał, mogłoby być to coś świeżego i być może fantastycznego. Słysząc jednak Dickinsona, który chyba zaraz straci przytomność wyciągając kolejny raz "mooother of meeercy"... męczę się razem z nim i po kilku minutach wciskam "stop".

Będzie to chyba pierwsza płyta, gdzie "wypróbowanie przed zakupem" doprowadzi do rezygnacji z nabycia :roll:
Ostatnio zmieniony wt sie 10, 2010 1:20 pm przez soulburner, łącznie zmieniany 2 razy.
You must gather your party before venturing forth.
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: IM_Power »

zgadzam się tradycyjnie:) ,brzmienie i wokal to największe bolączki,ale tego można się było spodziewać, ale żeby solówki? przecież Ironi nawet na swoich gorszych płytach mieli fantastyczne solówki, weźmy Virtual XI, gdzie na tym albumie coś na miarę solówek z Clansmana czy When the World's Collide

ale płytę kupię, dla kolekcji, chcę mieć wszystko Ironów na oryginale to będe miał i to,ale raczej nie w tym roku
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Matek »

oj Krzysztof, zaskoczyłeś mnie ;)
a ja myślę że do samochodu się nada ;) więc kupię na pewno. słuchać już nie mogę bo się koledzy buntują na te 'jęki'. jak widać nie tylko mi to przeszkadza i komuś z boku pierwsze co te właśnie pianie rzuca się w uszy.
dostoevsky pisze:Jeśli miałeś mnie na myśli, to trochę błądzisz, chodziło mi o ttomka, ttomasza, czy jak mu tam... okej, pianie wam nie pasuje, ale powtarzanie tego samego w każdym temacie jest irytujące.
ja pitole... a jak komuś w kazdym utworze pasuje klimat czy solówka i o tym pisze to jest inaczej? przecież to są dyskusje o kawałkach konkretnych. i jak w kilku pianie wkurrrrrza to chyba normalnym jest wspomnienie o tym?
Ostatnio zmieniony wt sie 10, 2010 1:28 pm przez Matek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: IM_Power »

moooże jak posłucham jej za 3-4 tygodnie gdy opadną emocję i będę bardziej skupiony, to może mi się bardziej spodoba
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1474
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Journeyman666 »

Na Sanktuarium od kilku lat są tendencje do krytykowania Bruca za "pianie"... Mówienie o utworach z Chemical Wedding jest jak dla mnie jakąś zarazą. Co to są w ogóle za porównania? Czy Bruce w karierze solowej chciał zrobić IM2? No raczej nie, miało to być co innego. Wrócił do IM i śpiewa tak jak sobie ustalą w zespole.
Jeśli Bruce się męczy, to jak nazwać to co robi wokalista Motorhead? Jak nazwać to co robi Ozzy bez ukrywania wad w studiu?
Chociaż znając życie to nawet gdyby Dickinson zaśpiewał nawet tak jak na CW to osoby, które są niezadowolone teraz, narzekałyby i wtedy :roll:
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: IM_Power »

szczerze? bardziej mnie rozczarowali gitarzyści na tym albumie niż Bruce :( co jest dla mnie totalnym szokiem

no bo ,że Shirley to było wiadomo
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Matek »

Journeyman666 pisze:Na Sanktuarium od kilku lat są tendencje do krytykowania Bruca za "pianie"... Mówienie o utworach z Chemical Wedding jest jak dla mnie jakąś zarazą. Co to są w ogóle za porównania? Czy Bruce w karierze solowej chciał zrobić IM2? No raczej nie, miało to być co innego. Wrócił do IM i śpiewa tak jak sobie ustalą w zespole.
Jeśli Bruce się męczy, to jak nazwać to co robi wokalista Motorhead? Jak nazwać to co robi Ozzy bez ukrywania wad w studiu?
Chociaż znając życie to nawet gdyby Dickinson zaśpiewał nawet tak jak na CW to osoby, które są niezadowolone teraz, narzekałyby i wtedy
_________________
bo pieje :lol: tendencje są od kilku lat bo wcześniej tego nie robił ;) i poza tym rozmawiamy o maiden więc co ma do rzeczy że lemmy bardziej się męczy? ;)
to normalne że nie dogodzi się każdemu. mi poprostu szkoda że bruce nei wykorzystuje swojego głosu tak jak powinien. tak jak na bnw. nie ma sensu, moim zdaniem, śpiewać w rejestrach, w których jest się kiepskim. tyle.
ps. gdzie tu chemical wedding? ;)
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11516
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: krusejder »

Journeyman666 pisze:Na Sanktuarium od kilku lat są tendencje do krytykowania Bruca za "pianie"...
... i niestety jest za co krytykować Mistrza. Zwłaszcza, że można sądzić, że nie stara się na 100 % swoich możliwości. Zaśpiewa coś bez formy lub na odpieprz podczas 1 sesji w studio i materiał zostaje wydany.

Gdzie do k****y nędzy jest producent ? Czy on jest głuchy ? U Martina Bircha takie wałki by nie przeszły. Bo to, co słyszymy od 10 lat ma bardzo niewiele wspólnego z bel canto, takim, jakie znamy z TNOTB, 7SOT7S czy AOB
Awatar użytkownika
Emilio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4071
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Emilio »

IM_Power pisze:no bo ,że Shirley to było wiadomo
Tak, Shirkley jest wszystkiemu winien! Odpowiada także za podwyżkę podatków i za to, że zalało Bogatynie... Co do Dickinsona to wcale nie jest źle, IMHO poradził sobie dobrze. Solówki na tej płycie sa lepsze niż na AMOLAD a nazywanie tej płyty kontynuacją AMOLAD uważam za nonsens (płyty różnią sie diametralnie)
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: ttomasz »

IM_Power pisze:szczerze? bardziej mnie rozczarowali gitarzyści na tym albumie niż Bruce :( co jest dla mnie totalnym szokiem

no bo ,że Shirley to było wiadomo
U mnie trochę odwrotnie.
Pod względem gitarowym jestem zawiedziony bo barkuje mi długich partii jak w Nomadzie, Sign, czy AMOLAD :???:
Ale płyta i tak wysoki poziom trzyma.
nazywanie tej płyty kontynuacją AMOLAD uważam za nonsens
W końcu ktoś gada jak trzeba!
Solówki na tej płycie sa lepsze niż na AMOLAD a
Już przestał ;-)
Ostatnio zmieniony wt sie 10, 2010 1:47 pm przez ttomasz, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
michi
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 467
Rejestracja: ndz maja 29, 2005 12:41 am
Skąd: Gorlice/Kraków

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: michi »

Właśnie to jest najgorsze, że Dickinson potrafi jeszcze zabrzmieć naprawdę dobrze, tylko w niższych rejestrach. Pokazuje to czy to na tej, czy to na poprzednich płytach, a szczególnie na ostatniej solowej. Szkoda, że się chłop uparł, że jest 30 lat temu, bo możliwości to on dalej ma niemałe.
Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: soulburner »

Płyta studyjna powinna być doskonała. Wygładzona. Poprawiona tam, gdzie jest coś niedoskonałego. Jeśli poprawą ma zająć się matematyczny algorytm, niechaj i tak będzie.

Drastycznie zmieniając gatunek muzyczny - czy ludzie słuchali by płyt niejakiej September, gdyby na płytach brzmiała tak, jak na koncertach? Dla wyjaśnienia, od tańczenia i wygibasów dostaje takiej zadyszki, że aż mi bidulki szkoda :P

Porównania Dickinsona w Maiden do Dickinsona solowego są nieuniknione - jeśli na płytach solowych śpiewał porządnie, a po powrocie do Maiden jest jakąś parodią samego siebie, to coś tu, motyla noga, nie pasuje.

Czy to Dickinson powinien przejść na emeryturę, czy też to wszystko wina Kevina Shirleya? Biorąc pod uwagę to, jak Dickinson brzmi na Tyranny of Souls i gościnnie na albumie Tribuzy, jestem w 100% przekonany, że Bruce jeszcze może... tylko:
a) nie chce się jemu i całemu zespołowi
b) Kevin Shirley jest głupi.

Nie, nie będę oszczędzał Shirleya i będę go nazywał tak, jak na to zasługuje :P
You must gather your party before venturing forth.
ODPOWIEDZ