The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: soulburner »

Rafaello pisze:Też mi się wydaje, że wokal Bruce'a jest taki, jaki miał być, bo gdyby nie był, to by poprawili, więc albo jest po prostu dobry, albo ekipa IM ogłuchła i zamiast nagrywać płyty organizuje sobie jam sessions rejestrowane przez producenta, który sobie to nagrywa przez mikrofon i co pare lat stwierdza - no dobra, jest 10 kawałków, można to wydać :mryellow: Sądzę, że taki efekt był zamierzony, a jak wiadomo, nie wszystko, nie każdemu leży (socjalizm się nie sprawdził jak wiadomo). Mi się tam zajebiście podoba. :jee:
Rafaello, o to własnie chodzi, że by najprawdopodobniej *nie* poprawili. Nagrywanie płyt zespół traktuje jako okazję do spotkania się i napisania nowych utworów. Sama ich rejestracja wydaje się przykrym obowiązkiem (a mając na uwadze to, co myśli sobie Harris, dokładnie tak jest). Utwory nagrywane są *raz* - cały zespół robi swoje na żywo, a Shirley siedzi przed konsolą i patrzy, czy wszystkie diody równo się świecą. Potem dogrywają solówki, Harris zapoda coś na klawiszach i koniec.

Reasumując - owszem, taki efekt był zamierzony. Ja nie mogę jednak zaakceptować Dickinsona w budce telefonicznej, ani specyficznej brudnej produkcji Shirleya - i nie mogę ślepo wmawiać sobie, że to przecież Maiden i nieważne jak brzmią, ważne że są...
Ostatnio zmieniony wt sie 10, 2010 2:34 pm przez soulburner, łącznie zmieniany 1 raz.
You must gather your party before venturing forth.
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Matek »

Journeyman666 pisze:1. Brałeś kiedyś udział w pogo? Ja nie
2. Napisałem choć raz, cokolwiek o solówce? nie
3. Napisałem, że album ma obowiązek podobać się każdemu, albo że jest najlepszy w historii muzyki? nie

4. Ma prawo podobać mi się ten album? tak
5. Mam prawo sądzić, że wolę koncerty IM od studyjnych dokonań? tak

Więc o co chodzi?
o to chodzi że rozmawia się z Tobą jak ze ścianą ;)
Awatar użytkownika
Alkochochlik
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 281
Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
Skąd: Mikołów/Katowice

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Alkochochlik »

Tak ale pominąć te bolączki produkcji to jest świetna płyta, choć ja też mam ochotę powiesić Shirleya za jajca pod sufitem.
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: ttomasz »

a Shirley siedzi przed konsolą i patrzy, czy wszystkie diody równo się świecą.
:D
Problem jest prawie na pewno w tym co napisałeś :neutral: Szkoda, mogliby bardziej się do tego przykładać.
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: IM_Power »

z takim podejściem nigdy by nie powstały takie perfekcyjne i dopracowane kawałki jak 22 Acacia Avenue, Still Life, To Tame a Land,Powerslave, Caught Somewhere in Time, Loneliness of Long Distance Runner, Infinite Dreams, The Prophecy,Run Silent Run Deep, Afraid too Shoot Strangers, Sign of the Cross, , The Nomad ...i tak dalej i tak dalej
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Matek »

Alkochochlik pisze:Tak ale pominąć te bolączki produkcji to jest świetna płyta, choć ja też mam ochotę powiesić Shirleya za jajca pod sufitem.
mi brzmienie w miare pasuje. tzn nie rzuca się w uszy. muzycznie jest ok, o wiele lepiej niż na amolad. mogło być pięknie ;)
Awatar użytkownika
Alkochochlik
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 281
Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
Skąd: Mikołów/Katowice

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Alkochochlik »

Ja dlatego też przy ocenie albumu, całkowicie pominąłem produkcje, noo tylko przyczepiłem się nieco do wokalu Bruce'a bo to razi...
ironpacy
-#Invader
-#Invader
Posty: 196
Rejestracja: sob kwie 26, 2003 8:19 pm
Skąd: Gorzów Wlkp.

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: ironpacy »

Witam dawno mnie tu nie było ale , przy okazji nowego albumu napiszę parę zdań.

Zacznę tak :
Kevin Shirley ..... musi odejść . Parafrazując pewne powiedzenie sprzed kilku lat.

Nic więcej nie wyciśnie z Maiden , a mogliby coś zmienić ,bo po dwukrotnym przesłuchaniu płyty to dla mnie takie trochę AMOLAD pt.2 .
Może z oryginału i po kilku przesłuchaniach zmienię zdanie. No i przydałby się ktoś , żeby utemperować Bruca z tym wchodzeniem w wysokie rejestry . Jak dla mnie za dużo tego "piszczenia" ( pewnie zostanę trochę zjechany ,że Bruce nie piszczy ale co tam taka jest moja opinia , a to jest odpowiedni dział ,żeby swoją opinię wyrazić i o gustach się nie dyskutuje . ) . No i po co do 'Isle Of Avalon' wcisnęli motyw żywcem wzięty z No More Lies ( tak ok 7:25 ) zabrakło pomysłu??
Najmocniejsze punkty to narazie: 'Mother Of Mercy' , 'Coming Home' , 'When The Wild Wind Blows' .
Sanktuarium Fan-Club Registered Member - 017
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: IM_Power »

ale ja nawet nie muszę brać poszególnych elementów, te utwory całościowe nie sprawiają mi radości, nie ciekawią, słuchanie ich męczy, a z każdym kolejnym przesłuchaniem to widać coraz bardziej, to oczywiście moja subiektywna opinia,ale jaka ma być...o ile na A Matter...nie byłem w 100% przekonany do tego,to teraz jestem, ta płyta męczy ,ja nie kocham Iron Maiden za smęcenie, tylko za granie z polotem, które chwyta, bynajmiej nie tylko w 4-minutowych utworach

jeszcze jedno co rzuca się w oczy to to ,że nieraz mam poczucie ,że dany fragment utworu znalazł się przypadkowo, nie ma takiej ciągłości w utworach, one nie płyną tylko się wleczą ,ogromna jest przypadkowość

a Shirley nie odejdzie, żaden inny producent nie pozwoliłby sobie na to,że nie może zespołu zjechać ,wymagać ogólnie, a na pewno nie Ci z uznanych, dlatego właśnie Birch zbudował takie potężne pomniki jak Number czy Seventh Son, płyty doskonałe w każdym calu ,bo wymagał ,a Ironi nie będąc wtedy gwiazdami (w przypadku Numbera) pozwalali na to, dziś zespół ma inny statut i taki producent jak Shirley jest dla chłopaków idealny...szkoda
Ostatnio zmieniony wt sie 10, 2010 2:44 pm przez IM_Power, łącznie zmieniany 2 razy.
juras
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1574
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 2:41 pm
Skąd: Poznań

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: juras »

Journeyman666 pisze:Posłuchaj Rihanny, ona ponoć brzmi w stuidu fenomenalnie. Życzę Ci żeby Ci jej płyty towarzyszyła na codzień
Jej muzyka jak czasem, ale nie miałbym nic przeciwko jej towarzystwu na co dzień :razz:
A co do albumu, to zaraz po raz pierwszy posłucham. Jestem bardzo ciekawy, ale staram się podejść na spokojnie i bez ogromnych oczekiwań ;-)
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Artur »

syzygy pisze:Szacunek? Przecież to standard, gdzie Wy żyjecie? Kogo obchodzi, czy zaśpiewał to z mniejszą, czy większą dawką elektroniki, w studiu ma brzmieć perfekcyjnie.
Co trafia do większego grona słuchaczy? Co jest wizytówką zespołu?
Manson brzmi fatalnie na żywo, w studiu super. Co mnie obchodzi, jak brzmi na żywo, skoro płyta towarzyszy mi "na co dzień", koncert jest raz na ruski rok (na który i tak nie pojadę).

Zresztą, Soulburner pisał to setki razy..

ale, tak tak, "maiden to zespół koncertowy"itd. Właśnie takie myślenie Harrisa doprowadziło do takiego stanu rzeczy, jaki mamy obecnie.
A to ciekawe stwierdzenie ;) Zawsze żyłem w przekonaniu, że jeśli ktoś już decyduje się na granie koncertów, to lepiej żeby był w stanie dobrze, wiernie (choć z tym nie zawsze oczywiście) odegrać swój studyjny materiał, bo inaczej to płyta studyjna jest dla mnie trochę zwykłym mydleniem oczu. Jakby nie patrzeć, każda płyta to zapis pewnego okresu w karierze artysty, tego jak myśli o muzyce, ale też umiejętności jakie w danym momencie posiada. Może mam skrzywienie bo często chodzę na koncerty, no ale sorry, jeśli na scenie wyjdzie mi ktoś kto nie potrafi zrobić choćby w połowie tego co na płycie studyjnej to jest dla mnie cienki ;) Jasne, nie znaczy to, że przestanę słuchać płyt takiego kogoś, ale szacunek trochę osłabnie a niesmak pozostanie. Skoro decyduje się dany artysta na granie koncertów, to chyba to ma być jego wizytówką nawet bardziej niż płyty studyjne, nie uważasz ? ;) Inaczej lepiej chyba pozostać projektem studyjnym, tak jak to czyni rzesza artystów stwierdzających, że ich muzyka nie sprawdzi się w warunkach koncertowych.
No i co do pogrubionego - do większego grona słuchaczy artyści przeważnie docierają koncertami, to chyba oczywiste ;)

Nie piszę tutaj oczywiście o nowej płycie, której nie znam. Inną sprawą jest to, że faktycznie w przypadku wokalistów chyba należy dostosować muzykę jaką się gra, linie melodyczne do ich aktualnej kondycji wokalnej, tutaj zgoda. Choć mnie wokale na poprzedniej płycie Maiden odpowiadają, dobrze pasują do muzyki. Nie jest to co prawda poziom pierwszych płyt Sabbath, gdzie nie potrafiący śpiewać Ozzy dosłownie miażdży co drugą nutą, ale i tak mi pasuje :)
Ostatnio zmieniony wt sie 10, 2010 2:53 pm przez Artur, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Emilio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4071
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Emilio »

IM_Power pisze:o ile na A Matter...nie byłem w 100% przekonany
Ja po pierwszym przesłuchaniu A Matter... wywaliłem płyte na półke na +/- rok i wcale jej nie słuchałem. Dopiero później zaczęła mi sie podobać. TFF przypasił mi już teraz więc jestem pozytywnie zaskoczony.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Awatar użytkownika
Alkochochlik
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 281
Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
Skąd: Mikołów/Katowice

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Alkochochlik »

juras pisze:Jej muzyka jak czasem, ale nie miałbym nic przeciwko jej towarzystwu na co dzień
Jak zobaczysz jej piersi, zmienisz zdanie...
Awatar użytkownika
Rafaello
-#Invader
-#Invader
Posty: 221
Rejestracja: śr wrz 06, 2006 3:28 pm
Skąd: Opole

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Rafaello »

soulburner pisze: Reasumując - owszem, taki efekt był zamierzony. Ja nie mogę jednak zaakceptować Dickinsona w budce telefonicznej, ani specyficznej brudnej produkcji Shirleya - i nie mogę ślepo wmawiać sobie, że to przecież Maiden i nieważne jak brzmią, ważne że są...
Mi tam całkiem odpowiada ta brudna produkcja, chociaż od Kevina najlepiej mi brzmi BNW. Posłucham TFF z CD, to się mogę wypowiedzieć. A budka telefoniczna wydaje mi się być całkiem przestronną...
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: syzygy »

Artur pisze:No i co do pogrubionego - do większego grona słuchaczy artyści przeważnie docierają koncertami, to chyba oczywiste
Nie znam statystyk, ale na koncert raczej nie pójdzie ktoś niezainteresowany, a piosenkę przypadkiem może usłyszeć- czy to rockowym radiu, czy u kumpla itd. O to chodziło mi z wizytówką.
Artur pisze: Zawsze żyłem w przekonaniu, że jeśli ktoś już decyduje się na granie koncertów, to lepiej żeby był w stanie dobrze, wiernie (choć z tym nie zawsze oczywiście) odegrać swój studyjny materiał, bo inaczej to płyta studyjna jest dla mnie trochę zwykłym mydleniem oczu.
IM_Power dobrze napisał parę postów wyżej- bez doskonałej produkcji nie powstały by albumy, utwory, które wszyscy uwielbiamy.

A tym razem (i poprzednim) Bruce śpiewa za pierwszym podejściem, bez odpowiedniej obróbki, źle napisane linie melodyczne ;-)

Soulburner zdefiniował płytę studyjną bardzo dobrze, to jest właściwe podejście. W studiu jest perfekcja, na koncercie kop, bo nikt nie śledzi dokładnie każdego fałszu, każej solówki itp.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Artur »

syzygy pisze:Nie znam statystyk, ale na koncert raczej nie pójdzie ktoś niezainteresowany, a piosenkę przypadkiem może usłyszeć- czy to rockowym radiu, czy u kumpla itd. O to chodziło mi z wizytówką.
Cóż, z jednej strony to racja, ale jest z całą pewnością masa występów Maiden, na które pójdą ludzie, którzy niekoniecznie są na czasie z ich obecnymi dokonaniami to raz, a dwa, często wszak grają występy festiwalowe, na których mają szanse dotrzeć do nowej publiczności. No mnie się w każdym razie wydaje, że siłą zespołu jest to jak dobry jest na koncertach, to tam powinien szukać nowych fanów, niekoniecznie nowymi płytami.
syzygy pisze:IM_Power dobrze napisał parę postów wyżej- bez doskonałej produkcji nie powstały by albumy, utwory, które wszyscy uwielbiamy.
Owszem, ale no właśnie - one też były zapisem pewnej epoki, epoki w której Dickinson śpiewał swobodniej niż teraz, czyż nie ? ;) Więc co innego dla mnie jeśli w 2010 roku Dickinson nie potrafi zaśpiewać "Flight of Icarus" (pewnie dlatego go nie grają), z co innego jeśli nie potrafi zaśpiewać dajmy na to "The Longest Day" ;)
syzygy pisze:A tym razem (i poprzednim) Bruce śpiewa za pierwszym podejściem, bez odpowiedniej obróbki, źle napisane linie melodyczne ;)
No i to jest inna sprawa, o czym napomknąłem tutaj:
Inną sprawą jest to, że faktycznie w przypadku wokalistów chyba należy dostosować muzykę jaką się gra, linie melodyczne do ich aktualnej kondycji wokalnej, tutaj zgoda.
Ale jak mówię, mnie wokale na poprzedniej odpowiadają, więc ja raczej nie dojdę w tej konkretnej kwestii (Dickinson) z Tobą do porozumienia, więc musimy z tym żyć ;)
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: syzygy »

Artur pisze:Owszem, ale no właśnie - one też były zapisem pewnej epoki, epoki w której Dickinson śpiewał swobodniej niż teraz, czyż nie ?
Na Maiden England brzmi też nieciekawie, niedbale, charczy, męczy się.

LAD? Lepiej, ale i tak jej nie lubię. Na darmo szukać partii wokalnych, które by biły studyjne. Mimo wszystko to brzmi ok, bo to jest koncert. Na studyjnej nikt tego tolerować nie musi, bo płyta studyjna jest poziomem wyjściowym, ideałem który albo się da się doścignąć na koncercie, albo nie.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Artur »

syzygy pisze:Na Maiden England brzmi też nieciekawie, niedbale, charczy, męczy się.
O tym słyszałem, ale nigdy jej nie słuchałem. No ale następca "SSOASS" to "No Prayer..." na którym już doskonale słychać jakie były ówczesne możliwości wokalne Bruce'a ;) Nie wiem, może psuł mu się w trakcie trasy czy coś. A jeśli już w trakcie nagrywania to faktycznie szkoda, bo płyta świetna a na koncertach może już tak świetnie nie było.
syzygy pisze:LAD? Lepiej, ale i tak jej nie lubię. Na darmo szukać partii wokalnych, które by biły studyjne. Mimo wszystko to brzmi ok, bo to jest koncert. Na studyjnej nikt tego tolerować nie musi, bo płyta studyjna jest poziomem wyjściowym, ideałem który albo się da się doścignąć na koncercie, albo nie.
No dla mnie "Live After Death" to doskonały koncert i Dickinson ,poza kilkoma mniej udanymi momentami, w świetnej formie. No i słychać, że głos mu się już nieco zmienia.
Deleted User 622

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Deleted User 622 »

Artur pisze:No i co do pogrubionego - do większego grona słuchaczy artyści przeważnie docierają koncertami, to chyba oczywiste
Chyba tylko na festynie z okazji "Dni Kraśnika" :B
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: syzygy »

Artur pisze:No dla mnie "Live After Death" to doskonały koncert i Dickinson ,poza kilkoma mniej udanymi momentami, w świetnej formie. No i słychać, że głos mu się już nieco zmienia.
Ale chciałbyś, żeby wokale z LADowego Aces High były w studio? Z Numbera? Z Rime? :razz:
Teraz Bruce w studio wypada niedbale jak na koncercie.
ODPOWIEDZ