Kolega Paweł szczęśliwie wraca pociągiem do Polski
14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
Było Git!
Kolega Paweł szczęśliwie wraca pociągiem do Polski
Kolega Paweł szczęśliwie wraca pociągiem do Polski
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
Poważnie, coś wiadomo w tej sprawie?
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
Tak:)
Był w konsulacie i miał szczęście, że pani konsul była z Kamiennej Góry. Podobno bardzo mu pomogła. W tym momencie wraca do Polski, a może nawet już jest
Był w konsulacie i miał szczęście, że pani konsul była z Kamiennej Góry. Podobno bardzo mu pomogła. W tym momencie wraca do Polski, a może nawet już jest
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
No to uczciwie!
Spox, dobrze, że się mu nic nie stało. Szkoda, że nie jechał z nami autokarem, byłoby wesoło!

Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
Heh.
Nie no dobrze, że wraca cały i zdrowy. Ale szczęśliwie chyba nie będzie wspominał tego wyjazdu.
Nie no dobrze, że wraca cały i zdrowy. Ale szczęśliwie chyba nie będzie wspominał tego wyjazdu.
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
Nie będzie, oj nie będzie!
I ta jego szynka szwarcwaldzka

I ta jego szynka szwarcwaldzka
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
O ile to nie tajemnica, to fajnie by było jakby ktoś napisał o co z tym kol. Pawłem chodzi
bo tak rozprawiacie, a ci co nie byli są ciekawi 
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
Było git i tyle należy wiedzieć 
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
No już nie bądzcie tacy tajemniczy i podzielcie się co tam się wydarzyło koledze ; D
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
bardzo fajny ,udany wypad ,ja zwłaszcza cieszę się z tego,że z ostatniego rzędu sobie trochę pośpiewałem,mimo że byłem trzeźwiutki, ogólnie fajnie się dyskutowało i było ogólnie dobrze
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
Tak wielkiego kłamstwa z twoich ust jeszcze nigdy nie słyszałem.IM_Power pisze:mimo że byłem trzeźwiutki,
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
na początku trzeźwy nie byłem bo piliśmy w nocy hektolitry z Borysem,Darkiem i Wojtkiem, więc siłą rzeczy w krwi trochę zostało, ale akurat gdy śpiewałem sobie Strangera,Flighta i takie inne rzeczy to byłem trzeźwy ,bo w busie wypiłem jedno piwo ,a mimo to nie mogłem sobie odmówić ,szkoda że tylko Janek i Darek podchwycili sytuację ,heh...za to na samym Sziget każda praktycznie osoba na okrzyk Iron Maiden reagowała pozytywnie, a najlepszym powitaniem dla Chorwatów jest "Davor Suker" ,heheczester52 pisze:Tak wielkiego kłamstwa z twoich ust jeszcze nigdy nie słyszałem.IM_Power pisze:mimo że byłem trzeźwiutki,
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
W każdym momencie, w którym cię widziałem, nie wyglądałeś na trzeźwego, ale nie to jest najważniejsze. Ważne jest to, że koncert był zajebisty i było git. P.S. Pozdrowienia dla Pawła;]
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
ja głosu to do dziś nie czuję, dosłownie każda zwrotka i refren były przeze mnie wyśpiewane, jedynie na Wicker Man opuściłem trochę tekstu ,bo był ścisk cholerny
sam się zdziwiłem,że pamiętałem tekst do El Dorado,heh ,który jeszcze raz powtórzę wypadł znakomicie
sam się zdziwiłem,że pamiętałem tekst do El Dorado,heh ,który jeszcze raz powtórzę wypadł znakomicie
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
Wyjazd git
Wiekie dzięki dla spartana, kierowcy i współpielgrzymów
mam dwie drobne uwagi, osobiście bardzo mnie irytowała ilość postojów, porównajcie sobie konfort jazdy na koncert i jazdy powrotnej, a powód główny to jednak ilośc postojów. Ale Budapeszt i tak zdążyłem zwiedzić, choć nogi mi potem odpadały
. No i druga uwaga dotycząca kolegi Pawła, mi osobiście zbytnio nie przeszkadzał, ale dało się zauważyć iż pare osób przed koncertem zostało wprowadzone w stan szału bitewnego. Śmiech śmiechem, ale sprawa jednak dość poważna, ze względu na skutki. Wydaje mi się że powinno się nie dopuścić do wyjazdu osób skrajnie nietrzeźwych/skrajnie głupich. Chciałbym wierzyć ze kolega miał całą drogę złą lutę, ale jego telefon pd. ,,przyjdźcie po mnie, bo nie wiem gdzie jestem'' słania mnie jednak do tej drugiej opcji.
Tyle odemnie, jeszcze raz dzięki za wyjazd, było wykurwiśćie w pyte
Koncert i miasto warte zobaczenia jeszcze nie jeden raz. Za rok jak coś będzie organizowane zapowiadam że też jadę.
Tyle odemnie, jeszcze raz dzięki za wyjazd, było wykurwiśćie w pyte
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
mnie bardzo cieszy ,że nie było zwiedzania miasta, w ten upał nie byłoby to niczym przyjemnym
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
A tam, głupoty gadasz. Pogoda była bardzo dobra... Ja bardzo chciałem zwiedzić kawałek miasta, ale grupy sie chyba podzieliły. Podobnie Krzychu twoja panika przed koncertem, wtedy jak się spotkaliśmy, żeby dać Wojtkowi bilet jak widać była nie potrzebna
Zdążyliśmy zjeść, wypić i na koncercie trafiliśmy pod barierki a więc i zwiedzanie miasta przebiegłoby bez problemu. Szkoda, że nie miałem aparatu, ale... 
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
Miasto między23 30 a 3 00 bardzo miło się zwiedzało 
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
poprostu dla mnie zwiedzanie miasta gdy wiem ,że tam gdzieś zespół w tym samym mieście przygotowuję się do koncertu tylko powoduję stres, tymbardziej ,że dopiero jak spotkaliśmy Was dowiedzieliśmy się gdzie jest ta cholerna wyspa, potem jeszcze była chryja bo okazało się ,że mój bilet jest tak scharatany,że tylko dzięki uprzejmości obsługi technicznej i zdolnościom dyplomatycznym Borysa udało mi się wbić na koncert
ja tam się cieszę,że poznałem na samej wyspie już całą masę świetnych ludzi z całej Europy i ma to dla mnie większą wartość niż oglądanie nawet najpiękniejszego miasta ,choć rozumiem ,że każdy ma inne priorytety ,wyszło jak wyszło, z wyjazdu myślę że każdy jest zadowolony
w sumie można by było następnym razem zebrać ekipę na wyjazd samochodowy i po koncercie przespać się w hostelu a na drugi dzień sobie spokojnie zwiedzić miasto, tymbardziej że jakbyśmy np. chcieli zrobić 2 koncerty jeden po drugim to przespanie się po koncercie byłoby wskazane
trochę żałuję tego Cluj, 20 euro ,a z Budapesztu 250 km,no ale trudno się mówi, na następną trasę 2 koncerty to absolutne minimum, mam już gdzieś inne koncerty, już zaczynam oszczędzać na Final Frontier Tour 2011
ja tam się cieszę,że poznałem na samej wyspie już całą masę świetnych ludzi z całej Europy i ma to dla mnie większą wartość niż oglądanie nawet najpiękniejszego miasta ,choć rozumiem ,że każdy ma inne priorytety ,wyszło jak wyszło, z wyjazdu myślę że każdy jest zadowolony
w sumie można by było następnym razem zebrać ekipę na wyjazd samochodowy i po koncercie przespać się w hostelu a na drugi dzień sobie spokojnie zwiedzić miasto, tymbardziej że jakbyśmy np. chcieli zrobić 2 koncerty jeden po drugim to przespanie się po koncercie byłoby wskazane
trochę żałuję tego Cluj, 20 euro ,a z Budapesztu 250 km,no ale trudno się mówi, na następną trasę 2 koncerty to absolutne minimum, mam już gdzieś inne koncerty, już zaczynam oszczędzać na Final Frontier Tour 2011
Re: 14/08/2010 - IM - Węgry [ wyjazd z Wrocławia ]
A pamiętasz co mówiłem odnośnie biletu?
I na UDO i teraz powiedziałem coś w stylu "kiedyś cię nie wpuszczą to dopiero będzie..." 


