05-10/10/2010 - Die Toten Hosen - Polska

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Kuba
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1865
Rejestracja: pn mar 21, 2005 9:08 pm
Skąd: Kraków

Re: 05-10/10/2010 - Die Toten Hosen - Polska

Post autor: Kuba »

No i jak ? Był ktoś w tym Poznaniu ? Juras ? Yankes ?
juras
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1574
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 2:41 pm
Skąd: Poznań

Re: 05-10/10/2010 - Die Toten Hosen - Polska

Post autor: juras »

Na koncercie oczywiście byłem i bawiłem się znakomicie :) Odegrali chyba wszystkie najważniejsze kawałki (w tym "Zamrożoną Wyborową") i jak zwykle było świetnie. Fajnym momentem było wyjście na pierwszy bis kiedy wszyscy krzyczeli "hey ho, let's go", muzycy spojrzeli po sobie jakby mówiąc "ok" i przywalili "Blitzkrieg Bop". Na koniec "You'll Never Walk Alone". Moim zdaniem bardzo udany wieczór!
Ciekawstką był ogromny najazd Niemców na poznański koncert. Ponoć wykupili połowę biletów i faktycznie było to widać. Aż się można było poczuć lekko nieswojo, bo dosyć trudno było usłyszeć rozmowę po polsku ;-) Ale za to przynajmniej duża część publiki głośno śpiewała wszystkie teksty ;-)
Co do gadżetów, to były głównie koszulki. Na cd mieli tylko te nowe "Największe Przeboje", kosztowały bodaj 40 zł. Standardowo były też stoiska "Nigdy Więcej", paru Niemców w koszulkach St. Pauli, no ale trzeba to jakoś przeżyć ;-)
Awatar użytkownika
Kuba
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1865
Rejestracja: pn mar 21, 2005 9:08 pm
Skąd: Kraków

Re: 05-10/10/2010 - Die Toten Hosen - Polska

Post autor: Kuba »

Już się soboty nie mogę doczekać ;-)

Ceny w złotówkach ?
juras
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1574
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 2:41 pm
Skąd: Poznań

Re: 05-10/10/2010 - Die Toten Hosen - Polska

Post autor: juras »

Tak, w złotówkach. Koszulki w podobnych cenach, o ile pamiętam, 40/50 zł.
Awatar użytkownika
Kuba
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1865
Rejestracja: pn mar 21, 2005 9:08 pm
Skąd: Kraków

Re: 05-10/10/2010 - Die Toten Hosen - Polska

Post autor: Kuba »

Byłem w Krakowie, był to jeden z tych koncertów na który czekałem bardzo, bardzooooooo długo ;-)

Po pierwsze sytuacja podobna jak w Poznaniu czyli mnóstwo Niemców. Na całej trasie po Polsce z zespołem jeździły dwa autokary wypełnione Niemieckimi fanami dla których koncert w takich małych klubikach to jest rzadkość. Wiadomo ~ u siebie Hoseni graja raczej tylko w ogromnych halach albo na festiwalach. Dodatkowo na poszczególne koncerty dojeżdżali jeszcze inni fani. Po koncercie miałem przyjemność rozmawiać z jednym młodym Niemcem który mi dość szczegółowo wytłumaczył skąd tylu jego ziomów wszędzie :razz:
W klubie też wiedzieli chyba co się święci bo wszędzie wisiały kartki z informacjami w języku niemieckim.

Występ Farben Lehre niestety przestałem w kolejce po piwo :roll: Chorendalnie długiej :razz:
Tutaj Niemcy umiaru nie mają. Piwo po 2 ojro i kolejka na kilometr.

Zaczęło się punktualnie o 20:30. Panowie pojawili się na scenie, ładnie się przywitali, minutę posmęcili i na pierwszy ogień idzie "Strom". I lecieli bez zbędnych przerw przez 1:50h. Ja pod samą sceną, w trzecim rzędzie. Lekko nie było. Chyba jeszcze nigdy nie wyszedłem tak mokry po koncercie :lol: Ale swoja pozycję utrzymałem do samego końca. Setlista idealna. Można narzekać ze czegoś tam nie było ale po co ? Z karteczki przyczepionej do odsłuchu widziałem że zagrali wszystko co na niej mieli + 4 utwory które było na drugiej karteczce z napisem "optionalen". Podczas "Steh auf, wenn du am Boden bist" pojawiło się oczywiście mnóstwo flag, również Polskich.

Czekałem w którym momencie Campino chybnie w tłum. Przez cały koncert wieszał się na kolumnach tak jak by sprawdzał czy przez nie może wyjść na balkon. Widząc jego niezdecydowanie do akcji wkroczył Andi (basista). Wziął rozbieg i rzucił się ludziom na ręce. Teraz Campino nie mógł być gorszy od kolegi i szybciutko wskoczył w tłum. Niestety jeszcze szybciej wyskoczył bo zaalarmowała go ochrona. Przerwali na sekundę koncert i zaczął się dopytywać publiczności czy wszystko gra. Ścisk był nieziemski, Kwadrat chyba lekko przepełniony. Podczas jednej z "fal" jaka przetoczyła się przez pierwsze rzędy prawie i ja się przewróciłem, w ostatniej chwili mnie złapał jakiś gość za mną. Jak poczułem stabilny grunt pod nogami to zdążyłem złapać jeszcze dziewczynę koło mnie. Ta się wyprostowała jak struna i do ucha mi krzyczy "Danke!!!!". Niemka :cool: Zmyliło mnie to że była całkiem, całkiem ;-) Ale co lepsze ~ mijają dwie minuty a laska mnie trąca i podaje mi butelkę z wodą i mruga okiem. Przyjaźń Polsko - Niemiecka na całego :jee:

Trzeba też pochwalić ochronę. Jak widzieli jaki jest ścisk to przez niemal cały koncert podawali wodę. To samo robili muzycy (ci jeszcze piwa rozdawali :lol: ). Campino cały czas tłumaczył żeby się dzielić.

Co jeszcze ? Pojawił się na scenie Wojtek Wojda z Farben Lehre, razem zagrali "I nikomu nie wolno", podczas "Liebesspieler" Campino wyciągnął z tłumu jakiegoś fana któremu dał zaśpiewać prawie cały tekst. Ten w ramach "podziękowania" zabrał z podestu perkusyjnego chyba z 5 piw i rozdał ludziom w pierwszym rzędzie. :lol: Przed "Alles Aus Liebe" nie obyło się bez tłumaczenia że to nie jest piosenka "iś troje".

Mega zaskoczeniem było dla mnie to że po "You Will Never Walk Alone" wyszli jeszcze i zagrali dwa numery :shock:
Oczywiście nie mogło zabraknąć "Zamrożonej Wyborowej" zaśpiewanej całkiem poprawnie, bez karteczek, oczywiście z dużym udziałem publiczności.

Ogólnie koncert uważam za kapitalny. Zabawa od pierwszej do ostatniej minuty. Jak mówiłem ~ tak mokry to jeszcze po żadnym gigu nie byłem. Dziś pół dnia starałem się wysuszyć zawartość portfela (kasa, dokumenty, wizytówki) :facepalm:
ODPOWIEDZ