Mi się właśnie refren w Invadersie najbardziej z całej piosenki podoba ;PPanPrezes pisze:Płyta jest genialna, ale mają kilka lepszych![]()
W sumie jedyny zgrzyta na całym Numberze to refren w Invaders, do czegokolwiek innego ciężko się przyczepić nawet na siłę
Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- IronCezarek
- -#Clairvoyant

- Posty: 1175
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
- Skąd: Nowe Skalmierzyce
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Ewidentnie nie trzyma się on kupy z resztą utworu, zresztą podobna sytuacja jest w Back to the Village.
Ale za to Invadersi mają kapitalną linię basu i ogólnie całą sekcję rytmiczną, co ich zdecydowanie broni
Ale za to Invadersi mają kapitalną linię basu i ogólnie całą sekcję rytmiczną, co ich zdecydowanie broni
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
No i nie zapominajmy o Clivie Burr, który gra tutaj (podobnie jak na "Killers") genialnie - na debiucie nie miał za bardzo jak się wykazać (wszystko przez przeciętne brzmienie). Mimo, że BARDZO lubię Nicko (niezły jajcarz z niego) to jakoś zawsze wolałem Clive'a, szkoda, że już z nimi nie gra (a do tego jeszcze ta choroba...)
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Nicko jest genialnym perkusistą, ale Burr to był jeden z najlepszych bębniarzy w historii, a już na pewno najlepszy w metalu. Jego partie na Killersach to absolutne mistrzostwo świata, chyba najlepsza pot tym względem płyta w historii. Zresztą to od Killersów wziął się cały trash i te wszystkie metalcoreowe gówna, a dziś ta płyta jest totalnie zapomniana, choć jest lepsza nawet od Numbera, który także stoi na kosmicznym poziomie jeżeli chodzi o sekcję rytmiczną (i właściwie wszystkie inne aspekty też
).
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Nie powiedziałbym, że "Killers" to płyta totalnie zapomniana (w końcu to płyta Maidenów), ale na pewno niedoceniana.
http://muzycznerecenzje123.blogspot.com
https://rateyourmusic.com/~Rosa2207
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Jakkolwiek Killers to faktycznie ważny album,to duże nadużycie,ten gatunek(thrash) ma duże szersze inspiracje,choć faktycznie jeśli gdzieś w thrashu szukać inspiracji Iron Maiden to tylko na płytach z Di Anno,z tym,że to nie Iron Maiden odpowiada za główne inspirowanie zespołów grających tę muzykęPanPrezes pisze:Zresztą to od Killersów wziął się cały trash.
Co do samej płyty,komentarze dotyczące niektórych albumów nie są potrzebne,jedynie mógłbym dodać,że szkoda,że The Prisoner ,22 Acacia Avenue,Children of the Damned lub nawet Total Eclipse z czasem nie stał się stałym punktem koncertów lub przynajmiej częściej nie zastępywały zasłużonych ale chyba zbyt ogranych Run to the Hills i The Number of the Beast,zwłaszcza tego pierwsze
Płyta wielka,bez wad,nieprawdopodobna,silna poszczególnymi utworami ale i całością,jedyna w swoim rodzaju jeśli chodzi o kompozycje,brzmienie,klimat.
- MetallicaTruFan^^
- -#Long distance runner

- Posty: 890
- Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Nie tylko, przynajmniej TNOTB był także inspiracją dla thrashu, wiele zespołów thrash metalowych uważa, że duży wkład do ich muzyki dała piosenka The Prisoner i w mniejszym stopniu tytułowa.ZłapanyWCzasie pisze:choć faktycznie jeśli gdzieś w thrashu szukać inspiracji Iron Maiden to tylko na płytach z Di Anno
Wiadomo, że nie tylko IM było inspiracją dla Thrashu, można także śmiało wymienić tutaj Scorpions.
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Perka w Prisonerze jest inspirowana grą Bonza z Zeppelinów, słychać to bardzo wyraźnie w tym utworze.
Żeby nie było nieporozumień - uważam Numbera za płytę wybitną, genialną aż do bólu, ale nie miała ona aż takiego wpływu na kształtowanie się muzyki metalowej jak dwa pierwsze albumy.
W takim np Wrathchildzie udało się Ironom zamknąć wszystkie muzyczne pomysły, które starczyły dla całego pokolenia muzyków, którzy do bólu oklepywali je przez całe lata na tych wszystkich numetalowo-rapcoreowych płytach...
A Ironom udało się to wszystko upchać w... DWIE I PÓŁ minuty i to na jakieś dwie dekady zanim taka muzyka się rozpowszechniła
Żeby nie było nieporozumień - uważam Numbera za płytę wybitną, genialną aż do bólu, ale nie miała ona aż takiego wpływu na kształtowanie się muzyki metalowej jak dwa pierwsze albumy.
W takim np Wrathchildzie udało się Ironom zamknąć wszystkie muzyczne pomysły, które starczyły dla całego pokolenia muzyków, którzy do bólu oklepywali je przez całe lata na tych wszystkich numetalowo-rapcoreowych płytach...
A Ironom udało się to wszystko upchać w... DWIE I PÓŁ minuty i to na jakieś dwie dekady zanim taka muzyka się rozpowszechniła
- MetallicaTruFan^^
- -#Long distance runner

- Posty: 890
- Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
A śpiew Bruce śpiewem Dio. Co ma jedno do drugiego? Mówiłem o całej piosence, a nie o Perkusji. Nie mówię także, że jest większą inspiracją niż pierwsze dwa albumy. Najwięcej według mnie wniósł Killer, potem na równi TNOTB i Iron Maiden.PanPrezes pisze:Perka w Prisonerze jest inspirowana grą Bonza z Zeppelinów
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
To ja poproszę o nazwy tych wielu zespołów, najlepiej z bezpośrednimi cytatami od razuPrzemo142 pisze:wiele zespołów thrash metalowych uważa, że duży wkład do ich muzyki dała piosenka The Prisoner i w mniejszym stopniu tytułowa.
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
- MetallicaTruFan^^
- -#Long distance runner

- Posty: 890
- Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Elton John - "Tak, pamiętam, gdy pierwszy raz usłyszałem Maiden. To było coś w stylu muzycznego nawrócenia. To przecież wtedy zacząłem komponować moje największe hity".
Ringo Starr - "To było coś wspaniałego. Gdy z kolegami zaczynaliśmy grać jako The Beatles, oni byli naszym głównym wzorem, a szczególnie piosenka "The Prisoner"".
Sory, ale nie pamiętam wszystkiego, czego kiedyś przeczytałem/usłyszałem. Ale pamiętam, że było to około 3-4 zespołów. Tym bardziej nie kojarzę, bo nie znałem tych zepspołów, to nie było coś pokroju Metallicy czy Slayera.
Ringo Starr - "To było coś wspaniałego. Gdy z kolegami zaczynaliśmy grać jako The Beatles, oni byli naszym głównym wzorem, a szczególnie piosenka "The Prisoner"".
Sory, ale nie pamiętam wszystkiego, czego kiedyś przeczytałem/usłyszałem. Ale pamiętam, że było to około 3-4 zespołów. Tym bardziej nie kojarzę, bo nie znałem tych zepspołów, to nie było coś pokroju Metallicy czy Slayera.
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
- MetallicaTruFan^^
- -#Long distance runner

- Posty: 890
- Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Z czego? (pytam grzecznie)panzerschreck pisze:![]()
![]()
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
To ja grzecznie odpowiadam:
Najpierw zgrywasz wielkiego znawcę muzy i rzucasz opinią że:
-wiele
-zespołów thrash metalowych
-inspirowało się
-piosenką Prisoner
Każdy z powyższych myślników wydaje się zastanawiający a w jednym zdaniu to już w ogóle brzmi to nieprawdopodobnie żeby nie powiedzieć niedorzecznie. Dlatego spytałem o konkrety bo to jest ciekawe nawet, no ale okazało się, że nie wiesz o czym mówisz (a sorry- nie pamiętasz
) albo po prostu coś tam sobie wymyśliłeś przed snem patrząc na plakat Bruce'a- nie dziw się więc, że reakcja może być jedna- taka jak powyżej 
Najpierw zgrywasz wielkiego znawcę muzy i rzucasz opinią że:
-wiele
-zespołów thrash metalowych
-inspirowało się
-piosenką Prisoner
Każdy z powyższych myślników wydaje się zastanawiający a w jednym zdaniu to już w ogóle brzmi to nieprawdopodobnie żeby nie powiedzieć niedorzecznie. Dlatego spytałem o konkrety bo to jest ciekawe nawet, no ale okazało się, że nie wiesz o czym mówisz (a sorry- nie pamiętasz
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
O kvrwa!Przemo142 pisze:Elton John - "Tak, pamiętam, gdy pierwszy raz usłyszałem Maiden. To było coś w stylu muzycznego nawrócenia. To przecież wtedy zacząłem komponować moje największe hity".
Ringo Starr - "To było coś wspaniałego. Gdy z kolegami zaczynaliśmy grać jako The Beatles, oni byli naszym głównym wzorem, a szczególnie piosenka "The Prisoner"".
Sory, ale nie pamiętam wszystkiego, czego kiedyś przeczytałem/usłyszałem. Ale pamiętam, że było to około 3-4 zespołów. Tym bardziej nie kojarzę, bo nie znałem tych zepspołów, to nie było coś pokroju Metallicy czy Slayera.
Mega win
- IronCezarek
- -#Clairvoyant

- Posty: 1175
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
- Skąd: Nowe Skalmierzyce
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
O, Maideni są starsi od bitelsówPrzemo142 pisze: Ringo Starr - "To było coś wspaniałego. Gdy z kolegami zaczynaliśmy grać jako The Beatles, oni byli naszym głównym wzorem, a szczególnie piosenka "The Prisoner"".
- MetallicaTruFan^^
- -#Long distance runner

- Posty: 890
- Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
HighPower pisze:Mega winGdy powstał The Prisoner John Lennon leżał od dwóch lat kilka metrów pod ziemią. he he he. No i mniejsza o to, że The Beatles w 1982r. już nie grało. A Elton John i IM, to nie wymaga komentarza.
Nie myślałem, że ktoś weźmie to na serio.Cezarek1998 pisze:O, Maideni są starsi od bitelsów![]()
Mam całkowitą rację. Prawie, bo był to plakat Stevapanzerschreck pisze:-wiele
-zespołów thrash metalowych
-inspirowało się
-piosenką Prisoner
Każdy z powyższych myślników wydaje się zastanawiający a w jednym zdaniu to już w ogóle brzmi to nieprawdopodobnie żeby nie powiedzieć niedorzecznie. Dlatego spytałem o konkrety bo to jest ciekawe nawet, no ale okazało się, że nie wiesz o czym mówisz (a sorry- nie pamiętasz) albo po prostu coś tam sobie wymyśliłeś przed snem patrząc na plakat Bruce'a- nie dziw się więc, że reakcja może być jedna- taka jak powyżej
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
no fajnie, fajnie, jak już sobie przypomnisz chociaż jeden zespół to pisz śmiałoPrzemo142 pisze:
Mam całkowitą rację. Prawie, bo był to plakat Steva
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Ty chyba nie za wiele tych zespołów metalowych znasz, skoro piszesz takie bzdety. Nie uważam, że Nicko, czy Burr są słabi, ale pisanie że Burr jest najlepszy w historii metalu świadczy, albo o całkowitym zaślepieniu, albo kompletnym braku znajomości tematu. Już pomijam takich ekstremistów jak Chris Pennie, czy Steve Flynn, ale spokojnie Nick Menza, Vinni Abbott mogliby stanąć w szranki z Clivem.PanPrezes pisze:Nicko jest genialnym perkusistą, ale Burr to był jeden z najlepszych bębniarzy w historii, a już na pewno najlepszy w metalu.
Już samo pisanie "trash" świadczy jak małe pojęcie o tej muzyce masz. Thrash rodził się wcześniej niż powstał Killers, więc w jaki sposób miał się on wziąć od czegoś co jeszcze nie istniało? A z tym metalcorem to już w ogóle pojechałeś po bandzie. Weź znajdź jakieś podobieństwa między Killersami, a Dillingerem, czy Converge. Jak dla mnie to prócz użytych instrumentów, nic więcej Killers i Jane Doe, albo Calculating Infinity nie łączy.Zresztą to od Killersów wziął się cały trash i te wszystkie metalcoreowe gówna
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.

