+1voivod pisze:Nie kłóćcie sie, wszytkie ich płyty to taka sama tragedia.
Dream Theater
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Dream Theater
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
-
Deleted User 622
Re: Dream Theater
-2panzerschreck pisze:+1voivod pisze:Nie kłóćcie sie, wszytkie ich płyty to taka sama tragedia.
Re: Dream Theater
nie wiem czy ktos zauważył mojego posta czy tylko ten infantylno-dyletancki post o tym że wszystkie płyty to tragedia ???
Re: Dream Theater
Tak sie sklada ze tworczosc dream theater znam calkiem dobrze. Moze z wyjatkiem 2-3 ostatnich plyt, ktore przesluchalem pobieznie. Ale wiekszosc starszych miałem lub nadal mam na cd i nie widze nic infantyleno ani dyletanckiego w wydawaniu na tej podstawie opinii o muzyce tej kapeli.
Re: Dream Theater
Q: How much time did you feel that you needed that you told them that you wanted away [from DREAM THEATER]?
Portnoy: When I proposed it, I proposed an indefinite hiatus, as so many bands go on, and all of whom have come back bigger and better than ever. But that didn't go over [well with the other guys], so then, after talking about it, I said, "Well, then how about, let's say, a year [or] a year and a half? Why don't we take off 2011 and reconvene in 2012?" John Petrucci could do a solo album — he's been talking about that for the longest time — and James [LaBrie] just did a solo album, and John Myung just did a JELLY JAM album, and Jordan's got plans... It made sense. It's like, "Let's just take off 2011 — everybody could do their own thing — and reconvene in 2012." And that didn't go over [well] either; they didn't wanna do that either. I even offered to do various work with them in 2011 — even though it wasn't what I wanted, I was willing to do it just to keep the band afloat. It just didn't fly. It's just unfortunate that that's the way that the chips fell.
Dziwne to wszystko. Jestem fanem DT i uważam że nic by się nie stało jak by sobie 1-2 lata przerwy zrobili. Dokładnie tak jak Mike tłumaczy w tym wywiadzie. Ciekawe co ten Petrucci taki napalony na nagrywanie kolejnej płyty
Polecam cały wywiad :
http://www.roadrunnerrecords.com/blabbe ... mID=145872
Coś mi jednak mówi ze zbyt długo ten rozbrat nie potrwa
Portnoy: When I proposed it, I proposed an indefinite hiatus, as so many bands go on, and all of whom have come back bigger and better than ever. But that didn't go over [well with the other guys], so then, after talking about it, I said, "Well, then how about, let's say, a year [or] a year and a half? Why don't we take off 2011 and reconvene in 2012?" John Petrucci could do a solo album — he's been talking about that for the longest time — and James [LaBrie] just did a solo album, and John Myung just did a JELLY JAM album, and Jordan's got plans... It made sense. It's like, "Let's just take off 2011 — everybody could do their own thing — and reconvene in 2012." And that didn't go over [well] either; they didn't wanna do that either. I even offered to do various work with them in 2011 — even though it wasn't what I wanted, I was willing to do it just to keep the band afloat. It just didn't fly. It's just unfortunate that that's the way that the chips fell.
Dziwne to wszystko. Jestem fanem DT i uważam że nic by się nie stało jak by sobie 1-2 lata przerwy zrobili. Dokładnie tak jak Mike tłumaczy w tym wywiadzie. Ciekawe co ten Petrucci taki napalony na nagrywanie kolejnej płyty
Polecam cały wywiad :
http://www.roadrunnerrecords.com/blabbe ... mID=145872
Coś mi jednak mówi ze zbyt długo ten rozbrat nie potrwa
Re: Dream Theater
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kase. DT jest dzisiaj popularne jak nigdy wczesniej i chłopaki chca kuc zelazo poki gorace
Re: Dream Theater
Także tak.
Odświeżyłem ich sobie, po czym doszedłem do takich wniosków
Zespół jest świetny, nie ma co się na nich "obrażać" po ostatnich dokonaniach. Od Oct wzwyż można nie słuchać i nie marudzić.
SFAM- geniusz. Płyta powala mnie ostatnio za każdym przesłuchaniem. Tam wszystko jest perfekcyjne
Każdy dźwięk mi leży, każdy wokal (również tzw. pianie
), po prostu jedna z dziesięciu moich ulubionych płyt na pewno. Ale tą płytkę zawsze lubiłem, więc zaskoczenia w sumie nie ma, jest tylko uwielbienie zamiast dotychczasowego, zwyklego doceniania 
ToT- kiedyś wielbiłem, teraz trochę z tym jednak gorzej. Zaczynam rozumieć narzekania na tą płytę, które kiedyś mi się w głowie nie mieściły. Endless, Honor- te kawałki bym wyróżnił obecnie. In The Name- bardzo stracił w moich oczach. Riff świetny, a poza tym? Refren absolutnie do bani, ten riff też nie jest aż tak wybitny, żeby go wałkować w nieskończoność, chociaż może po prostu mi się przejadł, bo kiedyś szalałem na jego punkcie.
Awake- kiedyś średnio lubiłem, teraz idzie niespodziewanie w górę. Mirror + Lie- niesamowite kawałki. Scarred jak nie czailem, tak nie czaję nadal, mogłoby nie być tego kawałka dla mnie. Świetnie nie jest, ale kiedyś w ogóle tą płytę traktowałem jako ciekawostkę, pospiesznie zapomnianą, po przepisowym zapoznaniu się
SDOIT- bez zmian, uwielbiam nadal, zaraz za SFAMem obecnie.
I&W- bez zmian, nadal nie chwytam rzekomego geniuszu
Odświeżyłem ich sobie, po czym doszedłem do takich wniosków
Zespół jest świetny, nie ma co się na nich "obrażać" po ostatnich dokonaniach. Od Oct wzwyż można nie słuchać i nie marudzić.
SFAM- geniusz. Płyta powala mnie ostatnio za każdym przesłuchaniem. Tam wszystko jest perfekcyjne
ToT- kiedyś wielbiłem, teraz trochę z tym jednak gorzej. Zaczynam rozumieć narzekania na tą płytę, które kiedyś mi się w głowie nie mieściły. Endless, Honor- te kawałki bym wyróżnił obecnie. In The Name- bardzo stracił w moich oczach. Riff świetny, a poza tym? Refren absolutnie do bani, ten riff też nie jest aż tak wybitny, żeby go wałkować w nieskończoność, chociaż może po prostu mi się przejadł, bo kiedyś szalałem na jego punkcie.
Awake- kiedyś średnio lubiłem, teraz idzie niespodziewanie w górę. Mirror + Lie- niesamowite kawałki. Scarred jak nie czailem, tak nie czaję nadal, mogłoby nie być tego kawałka dla mnie. Świetnie nie jest, ale kiedyś w ogóle tą płytę traktowałem jako ciekawostkę, pospiesznie zapomnianą, po przepisowym zapoznaniu się
SDOIT- bez zmian, uwielbiam nadal, zaraz za SFAMem obecnie.
I&W- bez zmian, nadal nie chwytam rzekomego geniuszu
Re: Dream Theater
Ja to od ToT w zwyż nie słucham i marudzę, bo jak sobie puszczam chociażby rzeczony album, a potem takie Black Clouds, to mi przykro że kapela, która tworzyła rewelacyjne płyty odstawia kichę.syzygy pisze: Zespół jest świetny, nie ma co się na nich "obrażać" po ostatnich dokonaniach. Od Oct wzwyż można nie słuchać i nie marudzić.
A u mnie cały czas na tym samym poziomie, może nawet po latach jeszcze bardziej lubię tą płytę. Może to przez Octavarium i następne dzieła, które do mnie nie przemawiają, a może progressive mi się przejadł. W każdym razie ToT podobał mi się kiedyś, a po latach podoba mi się jeszcze bardziej. Stracił tylko, tak jak u Ciebie, In The Name Of God za to cała reszta znacznie zyskała.ToT
Bo jest geniusz.I&W- bez zmian, nadal nie chwytam rzekomego geniuszu
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Dream Theater
Pull me under jest super, wait for sleep również, ale reszta.... przelatuje obok raczejmimski pisze:Bo jest geniusz. Podejrzewam, że będzie u Ciebie tak samo jak z Awake, wszystko kwestia czasu, po którym stwierdzisz, że jednak to jest to.
aha, w sumie chodziło mi o to, że od Oct włącznie w górę nie słucham obecnie
Re: Dream Theater
Ale jak to?! Metropolis też?syzygy pisze: ale reszta.... przelatuje obok raczej
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Dream Theater
z metropolis na czelemimski pisze:Ale jak to?! Metropolis też?
Te elementy, które były inspiracją dla SFAMu, wydają mi się jakieś takie... wyblakłe, nijakie- nędzna namiastka tego, co moge usłyszeć na Scenes
Posłuchałem sobie ostatnio I&W i jeszcze Take The Time łapię mniej więcej
Re: Dream Theater
Ciekawe. Kurcze jak dla mnie to najlepszy kawałek na płycie. Ma taki mroczny klimat, trochę falloutowy. Dla mnie cud miód i orzeszki. Ten początek to po prostu odlot, a dalej jest już tylko lepiej.syzygy pisze:z metropolis na czelemimski pisze:Ale jak to?! Metropolis też?
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Dream Theater
Na http://store.roadrunnerrecords.com jest wyprzedaż Box Setu BC&SL za 45 dolarow. Ktos mysli o kupnie? jężeli tak to prosze dac znac, razem wyjdzie taniej za przesyłke. Problem tylko w tym ze nie posiadam karty kredytowej która jest niezbedna do zakupu.
Re: Dream Theater
Kuki91 pisze:Jesli to kogos ciekawi - Dream Theater wraca. Ogloszeni sa jako headliner High Voltage Festival w Anglii razem z Judasami
Re: Dream Theater
Podobno perkusista Wilków.
Re: Dream Theater
Maja podac na poczatku roku nowego bebniarza
Re: Dream Theater
mówi się, że ma zostać Scott Columbus 
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Dream Theater
To bedzie mu się ciężko przerzucić z raczej prostego grania w Manowar do tej progresywnej machiny Dreamów 


