Wielka Czwórka, to było wydarzenie historyczne, Metallica ma popularność porównywalną, jak nie większą niż IM, a b. trudno będzie załatwić takie "supporty" jak Slayer czy Megadeth...
Nie wiadomo też co z frekwencją. Z jednej strony fajnie by było gdyby impreza nie wypaliła pod tym względem, bo organizatorzy zobaczyliby, że ceny biletów rzeczywiście są za drogie, ale z drugiej, jeżeli przyjdzie "tylko" 25-30 tys. ludzi, to nie wiadomo, czy Maiden chcieliby jeszcze grać u nas...
Zobaczymy jak będzie. Jeśli zagra Motorhead - nie ma już mowy o narzekaniu.

