The Final Frontier World Tour 2011
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Wiesz,ale to wielcy ustalają realia. AC/DC, dla przykładu ,nie pamiętam kiedy ostatnio zagrali na jakimś feście w Europie, chcą grać,to każde miejsce jest na ich zawołanie,oni ustalają ile koncertów,czy w halach czy stadionach.
Ironi mają Roda,który jest świetnym marketingowcem ,doskonale wie jaki udział ma zespół w graniu na wielkich festivalach ,które o wiele łatwiej zabookować i jest mniej roboty. Nie chodzi tylko o festivale, np. byłem cholernie zaskoczony,że na takiej trasie jak SBIT ,zespół gra tylko jeden koncert u siebie,i to jest na stadionie rugby ,w pełnym słońcu.
Patent by rozgłosić,prosty fakt,że zespół podróżuję na koncerty własnym samolotem ile im dodał rozgłosu. O Ironach mówi się teraz często przez pryzmat właśnie tego,czy to nie idiotyczne?
No bo sorry,przecież takie rzeczy to już się działy w latach 70,w latach 70 Purple mieli własny odrzutowiec i podróżowali nim na koncerty. Przecież wiele kapel tak napewno ma,tyle,że poprostu się o tym nie mówi.
I wiele takich innych spraw,Rod wie jak wszystko maxymalnie wycisnąć ,zarobić, Ironi wcale nie zawsze byli gwiazdami wielkich festivali,to się dzieje gdzieś od 2005 r. i najgorsze jest to,że wszystko jest takie rozdmuchane.
Zamiast jednego dnia podać całą rozpiskę to jest takie stopniowane napięcia i i tak z przecieków się mniej więcej wie gdzie wystąpią,zwłaszcza jak jest ogólnoeuropejski festival Sonisphere...to sprawia,że te czekanie na koncert nie jest już takie emocjonujące.
Dla przykładu to,że Ironi zagrają na Sonisphpere 2011 było wiadomo już ...1,5 roku temu mniej więcej ,dlatego wcale mnie ta wieść nie ucieszyła (abstrachując od cen)..w 2005 i 2008 skakałem pod sufit. Ktoś powie,postarzałeś się...gówno prawda,bo kiedy dowiedziałem się rok temu o koncercie w Budapeszcie to jak szalałem na wieśc o tym,to tylko koledzy wiedzą. Miałem jakieś takie marzenia,że skoro na Węgrzech jest duży fest to może tam,ale generalnie była to duża niespodzianka.
Ja nie wiem tak naprawdę jak Ironi stoją marketingowo,mnie to nigdy nie interesowało,tam mniej więcej wiem jakie ich płyty cieszyły się popularnością,w jakich czasach mieli kryzys, ale mnie to w ogóle nie interesuję.
Czy by na ich koncerty przychodziło teraz 60-80 tys. ludzi czy 2-3 tys. to nie ma dla mnie znaczenia,bo lubię ich tylko i wyłącznie za muzykę jaką grają.
Ironi mają Roda,który jest świetnym marketingowcem ,doskonale wie jaki udział ma zespół w graniu na wielkich festivalach ,które o wiele łatwiej zabookować i jest mniej roboty. Nie chodzi tylko o festivale, np. byłem cholernie zaskoczony,że na takiej trasie jak SBIT ,zespół gra tylko jeden koncert u siebie,i to jest na stadionie rugby ,w pełnym słońcu.
Patent by rozgłosić,prosty fakt,że zespół podróżuję na koncerty własnym samolotem ile im dodał rozgłosu. O Ironach mówi się teraz często przez pryzmat właśnie tego,czy to nie idiotyczne?
No bo sorry,przecież takie rzeczy to już się działy w latach 70,w latach 70 Purple mieli własny odrzutowiec i podróżowali nim na koncerty. Przecież wiele kapel tak napewno ma,tyle,że poprostu się o tym nie mówi.
I wiele takich innych spraw,Rod wie jak wszystko maxymalnie wycisnąć ,zarobić, Ironi wcale nie zawsze byli gwiazdami wielkich festivali,to się dzieje gdzieś od 2005 r. i najgorsze jest to,że wszystko jest takie rozdmuchane.
Zamiast jednego dnia podać całą rozpiskę to jest takie stopniowane napięcia i i tak z przecieków się mniej więcej wie gdzie wystąpią,zwłaszcza jak jest ogólnoeuropejski festival Sonisphere...to sprawia,że te czekanie na koncert nie jest już takie emocjonujące.
Dla przykładu to,że Ironi zagrają na Sonisphpere 2011 było wiadomo już ...1,5 roku temu mniej więcej ,dlatego wcale mnie ta wieść nie ucieszyła (abstrachując od cen)..w 2005 i 2008 skakałem pod sufit. Ktoś powie,postarzałeś się...gówno prawda,bo kiedy dowiedziałem się rok temu o koncercie w Budapeszcie to jak szalałem na wieśc o tym,to tylko koledzy wiedzą. Miałem jakieś takie marzenia,że skoro na Węgrzech jest duży fest to może tam,ale generalnie była to duża niespodzianka.
Ja nie wiem tak naprawdę jak Ironi stoją marketingowo,mnie to nigdy nie interesowało,tam mniej więcej wiem jakie ich płyty cieszyły się popularnością,w jakich czasach mieli kryzys, ale mnie to w ogóle nie interesuję.
Czy by na ich koncerty przychodziło teraz 60-80 tys. ludzi czy 2-3 tys. to nie ma dla mnie znaczenia,bo lubię ich tylko i wyłącznie za muzykę jaką grają.
Re: The Final Frontier World Tour 2011
I to się ceni. Wiesz - Maiden nigdy nie mieli specjalnego wsparcia ze strony mediów, Rod najzwyczajniej każda okazje wykorzystuje by promować zespół dostępnymi środkami. A AC/DC koncert festiwalowy grali w Donington, na Download Festival 2010 
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Dla Ciebie nie ma, ale dla samego Maiden już tak, bo fajnie jest grać przy pełnym stadionie, to musi być coś niesamowitego, nieprawdaż ?ZłapanyWCzasie pisze:Czy by na ich koncerty przychodziło teraz 60-80 tys. ludzi czy 2-3 tys. to nie ma dla mnie znaczenia,bo lubię ich tylko i wyłącznie za muzykę jaką grają.
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Powinno dojść jeszcze 6 dat
Dlaczego? Wyjaśniam poniżej.
Patrząc na zestawienie dotychczas ogłoszonych koncertów TFFWT widzimy:
- 6 miesięcy tournee (od 11 lutego do początku sierpnia)
- 60 dat ogłoszonych jak dotąd
Cel wydaje się oczywisty - 66 koncertów w 6 miesięcy
M.
Patrząc na zestawienie dotychczas ogłoszonych koncertów TFFWT widzimy:
- 6 miesięcy tournee (od 11 lutego do początku sierpnia)
- 60 dat ogłoszonych jak dotąd
Cel wydaje się oczywisty - 66 koncertów w 6 miesięcy
M.
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Czyli: Czechy, Grecja, Turcja, Bułgaria, Portugalia i Serbia
Możliwe, że tak właśnie będzie - właściwie, to te kraje są pewne a Czechy ponoć jeszcze w tym tygodniu mają ogłosić! 
Re: The Final Frontier World Tour 2011
I te koncerty wypełnią lukę pomiędzy 10 a 20 lipce??
IRON MAIDEN
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Raz już chyba takie przeczucie miałeś....Coż ja mam nadzieję, że masz rację bo ja nie mogę się doczekaćRALF pisze:Czyli: Czechy, Grecja, Turcja, Bułgaria, Portugalia i SerbiaMożliwe, że tak właśnie będzie - właściwie, to te kraje są pewne a Czechy ponoć jeszcze w tym tygodniu mają ogłosić!
Dla mnie to ma iwlkie znaczenie, szanuję ich za muzykę i cieszę się ich sukcesem. Cieszę się, że są doceniani.Złapany pisze:Czy by na ich koncerty przychodziło teraz 60-80 tys. ludzi czy 2-3 tys. to nie ma dla mnie znaczenia,bo lubię ich tylko i wyłącznie za muzykę jaką grają.
Re: The Final Frontier World Tour 2011
jest dokładnie jak piszesz. Panowie mają swój wiek, dorobek, kasę, teraz grają mniej za to większych sztuk bo latka już nie teZłapanyWCzasie pisze:Ja jakoś odnoszę wrażenie,że oni jeszcze z 7-8 lat temu mieli większe jaja,jak przeglądam rozpiski tras,potrafili sobię walnąc 3-4 koncerty w takiej Hiszpanii dzień po dniu, bardziej nie liczyło się ile sprzedadzą,tylko liczba koncertów. Teraz to odnoszę wrażenie,jakby koncerty były dobierane starannie przez cały sztab i bardziej liczył się wynik sprzedaży niż ich liczba, jakby koncert to poprostu nie była frajda dla heavy-metalowej kapeli,tylko finansowe wyliczenia Roda,który wyciśnie z cytryny ile się da.
I tak fajnie,że zagrali na Sziget rok temu a potem zaraz po w Rumunii,to była niespodzianka,nie musieli tego robić,finansowo by się im pewnie dużo bardziej opłacało zagrać przykładowo we Francji czy Holandii na jakimś dużym feście.
Tyle,że to się jakoś coraz rzadziej zdarza,jak w 2000 i 2003 potrafili grać koncerty na Słowacji, czytałem jak Harris w 2000 r. opowiadał,że nigdy nie zapomni koncertu w Bańskiej Bystrzycy,który w zasadzie się nie powinien odbyć,z powodów warunków atmosferycznych ,ale nie mogli zawieść tych ludzi i zagrali koncert....jeden z najlepszych na trasie.
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Mniej sztuk? Na The Final Frontier World Tour będzie najwięcej koncertów od od T X Factour. Wiadomo też, że jak ma się 50 lat, to forma nie ta sama co przy 25, więc nie zagrają już nigdy drugiej World Slavery Tour, bo to po prostu niemożliwe.Budziol pisze:
jest dokładnie jak piszesz. Panowie mają swój wiek, dorobek, kasę, teraz grają mniej za to większych sztuk bo latka już nie te
Owszem mogliby grać, więcej, bo np. u nas grają tylko jeden koncert na Sonisphere, a podejrzewam, że i nawet 6 występów halowych byłoby wyprzedanych, to pod względem logistycznym i finansowym jest to nieopłacalne, a przy obecnym piractwie płyt, kasy ze sprzedaży jest mniej, więc logiczne, że ten czynnik mocno biorą pod uwagę.
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Problemem nie jest liczba (duża) koncertów Maiden, lecz ich powtarzalność. Nie ma zmian w secie, a zmiany w pogaduchach Bruce'a są niewielkie. To zniechęca takich hardcore'owych fanów jak ja, by jeździć na więcej niż 1 koncert na trasie.
W tym roku zrobię plan minimum - 1, Warszawa; no chyba że w dogodnym momencie byłby mój kochany Budapeszt. Ale raczej pojechałbym pooddychać tem miastem i przy okazji wpaść na koncert niż na abarot.
W tym roku zrobię plan minimum - 1, Warszawa; no chyba że w dogodnym momencie byłby mój kochany Budapeszt. Ale raczej pojechałbym pooddychać tem miastem i przy okazji wpaść na koncert niż na abarot.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: The Final Frontier World Tour 2011
RACJA. Cóż, jest w tym wiele prawdy: Iron Maiden i ich szefostwo kieruje się logika marketingową. W Polsce byłoby możliwe zorganizowanie całego ciągu koncertów: Warszawa, Katowice, Rzeszów, Wrocław, Łódź – sadzę że pula biletów 40,000 by zeszła, bo wielu fanów kupiłoby bilety na dwa koncerty z rzędu. Jednak, dziś Maiden to zespół któremu najbardziej zależy na rozmachu widowiska i prestiżu koncertu. Z wszystkimi wielkimi bandami tak zawsze było, od ciągów tras po arenach zmierzali ku występom rzadszym, ale stadionowym czy jako headliner prestiżowych festiwali.Mniej sztuk? Na The Final Frontier World Tour będzie najwięcej koncertów od od T X Factour. Wiadomo też, że jak ma się 50 lat, to forma nie ta sama co przy 25, więc nie zagrają już nigdy drugiej World Slavery Tour, bo to po prostu niemożliwe.
Owszem mogliby grać, więcej, bo np. u nas grają tylko jeden koncert na Sonisphere, a podejrzewam, że i nawet 6 występów halowych byłoby wyprzedanych, to pod względem logistycznym i finansowym jest to nieopłacalne, a przy obecnym piractwie płyt, kasy ze sprzedaży jest mniej, więc logiczne, że ten czynnik mocno biorą pod uwagę.
Czy widzieliście Podsumowanie Roku 2010 w „Teraz Rock” – Ironi są bardzo w Polsce doceniani, w zestawieniu „Zespół Wszech – Czasów” – obok Pink Floyd, Zappów, Mety – jest rewelacyjnie, bo w Polsce Iron Maiden słuchają i metalowcy i fani „dobrego rocka”, nawet fani progresywnych brzmień – to jest szeroki target odbiorców.
Ja na ten przykład - czekam na oficjalne ogłoszenie show w Czechach, jeśli będzie atrakcyjny skład, to pojadę, mimo to iż będę też w Warszawie i to nie sam!
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Z tego wynika, że nie są wystarczająco hardcorowi lub true.krusejder pisze:To zniechęca takich hardcore'owych fanów jak ja, by jeździć na więcej niż 1 koncert na trasie.
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Iron Maiden na pewno patrzy na finanse i to jest moim zdaniem logiczne nie ma co ich za to gnębić. To jest ich praca, z tego żyją oni ich rodziny, goście (bądź kobiety) z ekipy technicznej i rodziny gości z ekip technicznych. Nie będą grać tam gdzie im się to nie opłaca, mają talent i chcą go jak najlepiej sprzedać. Czasy wielkich tras koncertowych gdzie pod rząd mamy w tym samym miejscy po 6-8 koncertów minęły. Zresztą wydaje mi się to trochę logiczne wola zagrać jeden wielki fest niż kilka mniejszych. Kasa podobna za to zarobiona w jeden dzień. Po za tym no są to już goście z latkami na karku, mają swoje rodziny, inne zajęcia po za koncertowaniem. To nie jest już wiek na cały rok w trasie.
Szczerze wątpię. Dwa koncerty podejrzewam że by się sprzedały ale co do reszty wątpię. Niech lepiej dadzą jeden mega super koncert niż okilka mniejszych. Poza tym myślę że kilka koncertów woleli by dać w takiej Barzylii, Ameryce czy Niemczech niż u nas w Polsce.RALF pisze:W Polsce byłoby możliwe zorganizowanie całego ciągu koncertów: Warszawa, Katowice, Rzeszów, Wrocław, Łódź – sadzę że pula biletów 40,000 by zeszła, bo wielu fanów kupiłoby bilety na dwa koncerty z rzędu.
Re: The Final Frontier World Tour 2011
A właśnie mi się wydaje, że sprzedałyby się. Zobacz, porównując z Sonisphere: najtańszy bilet 198 zł, a na halowy byłoby jakieś max. 150 (jak nie mniej). Do tego często dochodzą koszty przejazdu, a jak koncerty odbywałyby się w kilku miejscach, to dla większości koszty byłyby niższe. Dlatego wydaje mi się, że mogliby wyprzedać nawet 5 koncertów w halach po 8-10 tys. ludzi, ale jak wcześniej pisałem dla zespołu nie jest to tak opłacalne jak jeden wielki festiwalowy występ.Zilian pisze: Szczerze wątpię. Dwa koncerty podejrzewam że by się sprzedały ale co do reszty wątpię. Niech lepiej dadzą jeden mega super koncert niż okilka mniejszych. Poza tym myślę że kilka koncertów woleli by dać w takiej Barzylii, Ameryce czy Niemczech niż u nas w Polsce.
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Dokładnie i nie ma co sobie oczu mydlić, to jest biznes, choc Iron Maiden wylącznie dla forsy z pewnością NIE GRAJĄ! 
Re: The Final Frontier World Tour 2011
mnie tego nie musisz tłumaczyć ja to doskonale rozumiemMr. M pisze:Mniej sztuk? Na The Final Frontier World Tour będzie najwięcej koncertów od od T X Factour. Wiadomo też, że jak ma się 50 lat, to forma nie ta sama co przy 25, więc nie zagrają już nigdy drugiej World Slavery Tour, bo to po prostu niemożliwe.Budziol pisze:
jest dokładnie jak piszesz. Panowie mają swój wiek, dorobek, kasę, teraz grają mniej za to większych sztuk bo latka już nie te
Owszem mogliby grać, więcej, bo np. u nas grają tylko jeden koncert na Sonisphere, a podejrzewam, że i nawet 6 występów halowych byłoby wyprzedanych, to pod względem logistycznym i finansowym jest to nieopłacalne, a przy obecnym piractwie płyt, kasy ze sprzedaży jest mniej, więc logiczne, że ten czynnik mocno biorą pod uwagę.
mój post to odp na narzekanie że już im się nie chce
a z innej beczki:
Piwny koncert Carlsberg, coraz popularniejszy na rynkach azjatyckich, oferuje specjalną promo-paczkę piwną z biletem na koncert Iron Maiden w Jakarcie i Bali!
Do dwu-paku został dołączony bilet promocyjny, pozwalający na uczestnictwo w imprezie. Może by tak w Polsce !??

no wiecie co to dwupaku?! że też u nas tak nie zrobią miałbym już cały komplet biletów
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Człowieku, Bemowa by nie starczyło, toć u nas sami piwosze... 
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Pewnie są jakimiś patronami medialnymi/sponsorami i maja powiedzmy 1000 biletów, więc zrobili taka promocje 
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Dokładnie... darmo, to NIC nie ma!!!
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Przypomniało mi się, że jak byłem na Ozzym to w jednym z namiotów sprzedawali piwo marki "Ozzy Osbourne"
Drogie w ciul, ale markę IM biorę w ciemno 


