Ja biore flage Polski na 100% Choc myślałem, że pomacham nią szkopom przed nosem na "These Colours Don't Run"ZłapanyWCzasie pisze:wypadało polską flagę w Berlinie walnąć,wtedy Bruce zaśpiewa tylko dla Polaków
The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
A co Ty Iron Maiden od tygodnia słuchasz? Jakie zmiany w setliście... nic z tego.Veyron pisze:Nienormalnym byłoby granie 6 miesięcy tych samych kawałków, przed Europą albo Chile pewnie coś zmienią.
www.MetalSide.pl
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
Setlista jest dobra, a zmienianie jej co noc byłoby największym bezsensem. Teraz wiem, co na koncercie będzie mnie czekało, a jak się nie podoba to nie idę - proste.
Po np. gdyby załóżmy akurat na tym koncercie, na którym jestem, zamiast The Talisman czy DoD nagle grają coś z AMoLaD, to nie byłbym zadowolony...
Po np. gdyby załóżmy akurat na tym koncercie, na którym jestem, zamiast The Talisman czy DoD nagle grają coś z AMoLaD, to nie byłbym zadowolony...
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
Dlaczego bezsens? Według mnie to znacznie lepsza opcja. niż klepanie tego samego co wieczór. I ta przyjemność oczekiwania, co za chwilę zagrają... a tak to człowiek posłucha kilka bootlegów, coś obejrzy i na koncercie już wszystko wie z wyprzedzeniem.Mr. M pisze:Setlista jest dobra, a zmienianie jej co noc byłoby największym bezsensem. Teraz wiem, co na koncercie będzie mnie czekało, a jak się nie podoba to nie idę - proste.
Wiele (większość?) zespołów na trasie koncertowej rotuje kawałkami, zmieniają 1-2 co wieczór i nie stanowi to problemu. Maiden natomiast jak zwykle stałą setlista i sporo tych samych utworów granych co trasę.
www.MetalSide.pl
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
Pomyśleć jak genialne były kiedyś sety na trasach Piece of Mind ,Seventh Son,No Prayer for Dying czy choćby Early Days
Szkoda,ze tak się dzieje,tymbardziej,że Ironi trochę nie mają wyczucia na trasach albumowych,ich długie epickie kawałki rzadko nadają się na granie live, weźmy takie Brighter than the 1000 Suns,zanudziłem się na nim strasznie,podejrzewam,że z When the Wild Wind Blows będzie podobnie,nie wiem czy nie lepiej by było gdyby jednak na koncertach grali krótsze utwory,wtedy można zagrać ich więcej. Oczywiście to nie jest też reguła,no ale też nie mam nawet zamiaru porównać takich dzieł jak Rime czy 7th Son do epików z dwóch ostatnich płyt.
Obstawiam,że najlepszymi kawałkami trasy będą Blood Brothers,The Evil that Man Do i The Talisman
A co do Aces High zamiast Two Minutes, to akurat muszę przyznać,że o ile Aces High na żywo raczej traci,zwłaszcza teraz gdy Bruce już nie wyciąga tych górek,a trzy gitary powodują w tym utworze taki chaos,to 2TMT znacznie lepiej wypada na koncertach
Siłą Aces High była sterylność 2 gitar i hiperwysokie wokale Bruce'a(te jodłowanie) co wyszło w 100 % tylko zasadzie tylko na albumie studyjnym,choć Bruce tez bardzo go fajnie śpiewał na trasie Ed Hunter,nawet chyba lepiej niż na Live after Death.
Szkoda,ze tak się dzieje,tymbardziej,że Ironi trochę nie mają wyczucia na trasach albumowych,ich długie epickie kawałki rzadko nadają się na granie live, weźmy takie Brighter than the 1000 Suns,zanudziłem się na nim strasznie,podejrzewam,że z When the Wild Wind Blows będzie podobnie,nie wiem czy nie lepiej by było gdyby jednak na koncertach grali krótsze utwory,wtedy można zagrać ich więcej. Oczywiście to nie jest też reguła,no ale też nie mam nawet zamiaru porównać takich dzieł jak Rime czy 7th Son do epików z dwóch ostatnich płyt.
Obstawiam,że najlepszymi kawałkami trasy będą Blood Brothers,The Evil that Man Do i The Talisman
A co do Aces High zamiast Two Minutes, to akurat muszę przyznać,że o ile Aces High na żywo raczej traci,zwłaszcza teraz gdy Bruce już nie wyciąga tych górek,a trzy gitary powodują w tym utworze taki chaos,to 2TMT znacznie lepiej wypada na koncertach
Siłą Aces High była sterylność 2 gitar i hiperwysokie wokale Bruce'a(te jodłowanie) co wyszło w 100 % tylko zasadzie tylko na albumie studyjnym,choć Bruce tez bardzo go fajnie śpiewał na trasie Ed Hunter,nawet chyba lepiej niż na Live after Death.
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
Dla mnie mogliby przede wszystkim zawsze coś z Blaze'a wrzucić. Choćby nawet wybierać z dotychczasowo granych live.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
Ja coś tak mi się wydaję,że Lord of the Flies to był ostatni utwór zagrany z tych czasów,w ogóle bardzo się rozczarowałem,że w 2010 r. grali No More Lies zamiast podobnego i dużo lepszego Clansmana,ale widać,nie chcą już grać tych kawałków.
Szkoda,bo uważam,że świetnych utworów z XF i VXI nie brakuje,Futureal albo np.Aftermath,no ale mówię,to wymaga pewnej pracy i bardziej realistycznego podejścia do nowych albumów,już granie całego A Matter..na żywo pokazuję jak bardzo przeceniają swoje ostatnie płyty.
Szkoda,bo uważam,że świetnych utworów z XF i VXI nie brakuje,Futureal albo np.Aftermath,no ale mówię,to wymaga pewnej pracy i bardziej realistycznego podejścia do nowych albumów,już granie całego A Matter..na żywo pokazuję jak bardzo przeceniają swoje ostatnie płyty.
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
Też mi się tak wydaje
Może ewentualnie na ostatnią trasę wrzucą materiał mniej/więcej z każdej płyty i jakiś Blaze nam się trafi.

Mi się AMOLAD live podoba, choć wolę wersję studyjną. No, ale może po prostu winna jest tu moja fascynacja tym krążkiemZłapanyWCzasie pisze:A Matter..na żywo pokazuję jak bardzo przeceniają swoje ostatnie płyty.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
No spoko,może Ci się podobać,możesz go nawet uważasz za najlepszy,ale granie tak długie albumu po całości to wg.mnie spora przesada, tymbardziej pod rząd,jeszcze jakby przeplatali starymi kawałkami to jeszcze. Tymbardziej,że wg.mnie płyta nie za bardzo jest koncertowa,np.Legacy jak słyszałem na bootlegach wypadał bardzo blado,mało który kawałek tam jakoś się na koncerty nadaję.
Poza tym Ironi są zazwyczaj bardzo surowi wobec wielu swoich starych płyt jak Number of the Beast,Powerslave,chyba też Somewhere in Time(Bruce na pewno),więc skoro tak surowo oceniają takie arcydzieła to te zachwyty zespołu na nowymi albumami trochę mnie irytują.
Jeszcze trochę śmieszne jest jak Janick mówi,przecież nie zagramy znowu Number of the Beast,tzn śmieszne,że on to mówi,ale spoko,tego gościa szanuję,100% luzu i autentyczności, z czym niestety u Bruce'a różnie.
Poza tym Ironi są zazwyczaj bardzo surowi wobec wielu swoich starych płyt jak Number of the Beast,Powerslave,chyba też Somewhere in Time(Bruce na pewno),więc skoro tak surowo oceniają takie arcydzieła to te zachwyty zespołu na nowymi albumami trochę mnie irytują.
Jeszcze trochę śmieszne jest jak Janick mówi,przecież nie zagramy znowu Number of the Beast,tzn śmieszne,że on to mówi,ale spoko,tego gościa szanuję,100% luzu i autentyczności, z czym niestety u Bruce'a różnie.
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
Akurat AMOLAD to był u nich zachwyt totalny, więc nic dziwnego, że chcieli zagrać cały live. W przypadku TFF już mamy tylko 5 utworów.
Zresztą to, że tak im się podoba nowy materiał powinno nas tylko cieszyć, że chłopaki nadal znajduą w tym sporą frajdę. Co do krytyczności wobec starych kawałków zgoda. Tu mogliby do tego inaczej podejść.
Zresztą to, że tak im się podoba nowy materiał powinno nas tylko cieszyć, że chłopaki nadal znajduą w tym sporą frajdę. Co do krytyczności wobec starych kawałków zgoda. Tu mogliby do tego inaczej podejść.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
A właśnie z tych dwóch lepiej po całośc wg.mnie by wyszedł TFF,nie jestem jakimś jego fanem,ale akurat jest na nim trochę przebojowych melodii, Final Frontier,Alchemist czy Talisman,bardziej zróżnicowany materiał i dużo fajnej muzycznej przestrzeni np.Isle of Avalon.ttomasz pisze:Akurat AMOLAD to był u nich zachwyt totalny, więc nic dziwnego, że chcieli zagrać cały live. W przypadku TFF już mamy tylko 5 utworów.
Zresztą to, że tak im się podoba nowy materiał powinno nas tylko cieszyć, że chłopaki nadal znajduą w tym sporą frajdę. Co do krytyczności wobec starych kawałków zgoda. Tu mogliby do tego inaczej podejść.
Jedynym utworem,który ewidentnie by się nie nadawał live jest Man Who Would Be a King,ale to tylko jeden utwór.
Najlepiej widać po tej liście Cybula jak sobie Ironi pokpiwają sprawę,gdyby nie Early Days czy Somewhere Back in Time wyglądało by to wręcz tragicznie.
No ale dobra,setlista to nie wszystko.
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
No tak, TFF zyskałoby live większą różnorodnością. Niewiem tylko czemu The Man nie pasowałby live? Dla mnie całe byłoby do zagrania 
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
Nie wiem,nie potrafię sobie wyobrazić tego kawałka na żywo,jest złożony chyba z 4 kontrastujących ze sobą części,które niezbyt dobrze się zazębiają,poza tym zwrotki są strasznie toporne i nie ma za bardzo motywów do śpiewania z publiką,nie przypadł mi do gustu ten kawałek.
Takie IM z czasów Blaze'a dla ubogich,IMO oczywiście.
Takie IM z czasów Blaze'a dla ubogich,IMO oczywiście.
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
Tu masz rację. Np. takie coś robi Accept, że jest jeden punkt w setliście, który jest co noc zmieniany. To jest fajne i Maiden mogliby też coś takiego zrobić (byłbym za). Chodziło mi, że bezsensu jest zmieniać co koncert 5-6 utworów. Wtedy jest większa szansa, że zespół zagra akurat te kawałki, które niekoniecznie chciałbym usłyszeć.gumbyy pisze:
Wiele (większość?) zespołów na trasie koncertowej rotuje kawałkami, zmieniają 1-2 co wieczór i nie stanowi to problemu. Maiden natomiast jak zwykle stałą setlista i sporo tych samych utworów granych co trasę.
A poza tym: Grają co trasę większość tych samych kawałków, bo niezależnie co zrobią i tak będą narzekania: albo, że ciągle grają to samo (np. teraz) albo, że setlista jest słaba, bo nie ma największych hitów (jak rok temu). Takie czasami odnoszę wrażenie czytając forum...
A wg mnie, to właśnie ten, z niezagranych live kawałków z TFF najbardziej wyobrażam sobie na żywo. Co prawda wstęp podobny do większości dłuższych kawałków Maiden, ale już zwrotki, gdyby były zagrane szybciej, świetnie by wypadały live (toporne? wtf?). A śpiewanie z publiką? Końcówka wydaje mi się idealna do tego. Podejrzewam, że wtedy kawałek zyskałby wśród fanów, podobnie jak to było z El Dorado.ZłapanyWCzasie pisze:Nie wiem,nie potrafię sobie wyobrazić tego kawałka na żywo,jest złożony chyba z 4 kontrastujących ze sobą części,które niezbyt dobrze się zazębiają,poza tym zwrotki są strasznie toporne i nie ma za bardzo motywów do śpiewania z publiką,nie przypadł mi do gustu ten kawałek.
Takie IM z czasów Blaze'a dla ubogich,IMO oczywiście.
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
Wiele zespołów tak robi, co wieczór 1-3 kawałki zmieniane i tyle.Mr. M pisze:Tu masz rację. Np. takie coś robi Accept, że jest jeden punkt w setliście, który jest co noc zmieniany. To jest fajne i Maiden mogliby też coś takiego zrobić (byłbym za). Chodziło mi, że bezsensu jest zmieniać co koncert 5-6 utworów. Wtedy jest większa szansa, że zespół zagra akurat te kawałki, które niekoniecznie chciałbym usłyszeć.
Ja generalnie nie zwracam uwagi na forumowych narzekaczyMr. M pisze:A poza tym: Grają co trasę większość tych samych kawałków, bo niezależnie co zrobią i tak będą narzekania: albo, że ciągle grają to samo (np. teraz) albo, że setlista jest słaba, bo nie ma największych hitów (jak rok temu). Takie czasami odnoszę wrażenie czytając forum...
Co do Maiden i zmian, to przydałoby się nie grać już tych oklepanych do bólu kawałków typu "The Number", "2 Minutes", "The Trooper", "Wrathchild", "Halloweed", "Heaven Cant Wait", "The Evil...", "Can I Play With Madness" itp, itd.
15 płyt, sporo świetnych numerów i spokojnie mogliby co trasę odświeżać setlistę. Choćby po 2-3 wcześniej niegrane kawałki, do tego "żelazne klasyki" i to co promują. Ale po co, lepiej iść na łatwiznę i jechać stałym zestawem... trochę szkoda, że tak jest.
www.MetalSide.pl
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
Przy okazji zapytam się o coś, co zawsze mnie zastanawiało, a może mieć związek z setlistą - w jaki sposób funkcjonuje oświetlenie koncertu?
Na pewno jest jakieś powiązanie muzyki ze światłami, to przecież widać. Tylko jak to jest zrobione? Zaprogramowane, czy ktoś tym zawsze na żywo steruje w rytm muzyki? To też może mieć wpływ na setlistę, jeśli show jest przygotowane technicznie na określone kawałki w określonej kolejności, to potem elastyczność jest zerowa, o ile nie przygotowano z góry wariantów alternatywnych. Nie wiem - więc pytam.
M.
Na pewno jest jakieś powiązanie muzyki ze światłami, to przecież widać. Tylko jak to jest zrobione? Zaprogramowane, czy ktoś tym zawsze na żywo steruje w rytm muzyki? To też może mieć wpływ na setlistę, jeśli show jest przygotowane technicznie na określone kawałki w określonej kolejności, to potem elastyczność jest zerowa, o ile nie przygotowano z góry wariantów alternatywnych. Nie wiem - więc pytam.
M.
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
A nie miałeś za komunistów takich prostych, trójkolorowych światełek, które po podłączeniu do wieży "grały w rytm muzyki"? To to samo, tylko że większe. I z możliwością ustawiania programów.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6613
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
Wszystko jest zaprogramowane dużo wcześniej, ale bezpośrednio oświetleniem steruje techniczny. Rzeczywiście uniemożliwia to nieco spontany w stylu zmiany setlisty co noc.
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
Zmiany o których wy mówicie w set liście takie 2 lub 3 utwory by były moim zdaniem ciekawe tylko żeby nie było to coś tylu wymieniamy RTTH na Wrathchild bo to już był by szczyt wszystkiego. Co do grania całego albumu live to nie mam nic przeciwko. W sumie jak rozpoczęła się trasa AMOLAD to byłem bardzo zadowolony z tego posunięcia jednak do polski nie przyjechali i to mnie trochę rozczarowało bo bardzo chciałem na tym show być. Wracając do zmiany kawałków hmm nie wiem no może to jest dla nich jakiś problem bo trzeba by było więcej płacht przygotować albo mieć różnie zaprogramowane sterowniki oświetlenia chociaż dla takiego zespołu jak IM raczej problemem to nie jest. Wydaje mi się że odpowiedzi dlaczego grają ciągle prawie te same utwory należy szukać w RTTH, w wywiadach w tym jak chłopaki się na temat tych utworów wypowiadają. Widać że są to dla nich utwory z głębi serca inne niż wszystko co stworzyli to takie ich #1. Nie wiem może jestem optymistą i staram się ich bronić ale może nie zmieniają kawałków bo chcą się do nich na max przygotować i wałkować ile się da żeby wypadały świetnie? Nie wiem. Od siebie powiem że też bym chciał mieć jakąś zmianę w secie, ale setlista która jest teraz naprawdę mi się podoba.
Re: The Final Frontier World Tour - Setlista [SPOILER]
Całkowite wyrzucenie "żelaznych klasyków" to też nie najlepszy pomysł. Tu mogliby te ok. 10-15 kawałków grać po 5-6 wymiennie na każdym koncercie i byłoby OK.gumbyy pisze:
Co do Maiden i zmian, to przydałoby się nie grać już tych oklepanych do bólu kawałków typu "The Number", "2 Minutes", "The Trooper", "Wrathchild", "Halloweed", "Heaven Cant Wait", "The Evil...", "Can I Play With Madness" itp, itd.
gumbyy pisze:
15 płyt, sporo świetnych numerów i spokojnie mogliby co trasę odświeżać setlistę. Choćby po 2-3 wcześniej niegrane kawałki, do tego "żelazne klasyki" i to co promują. Ale po co, lepiej iść na łatwiznę i jechać stałym zestawem... trochę szkoda, że tak jest.
Dużo zależy też od tego, jak trasa wygląda. Promując AMoLaD grali w halach, więc zdecydowali się grać cały nowy album live. Teraz grają w większości na festiwalach, przez co będzie dużo "niedzielnych" fanów i przypadkowych ludzi, a oni jak nie usłyszą zestawu "żelaznych klasyków to nie będą zadowoleni...
Rok temu też tak było. Setlistę mocno odświeżyli i tym "niedzielnym" już się nie podobało...
Wydaje mi się też, że to narzekanie na "brak odświeżania setlisty co trasę" jest trochę na wyrost. Przeanalizujmy:
"The Early Days Summer" - wiele utworów dawno nie granych
"A Matter of Life and Death World Tour" - całe AMoLaD live, coś całkowicie nowego
"Somewhere Back in Time World Tour" - chyba połowa setlisty nie grana po reunion
"The Final Frontier World Tour 2010" - złożenie setlisty głównie z 3 ostatnich albumów (w porównaniu do SBiT to duża zmiana)
Dopiero teraz grają trochę przewidywalny i niezbyt oryginalny set. Ale wcześniej było naprawdę dużo zmian...