metal pisze:Ja bym tego tak nie rozpatrywał. Byćmoże rynek go do tego zmusił. Wystarczy poczytać żale Tony'ego Martina (TAAAKIE NAZWISKO!) o tym, że nie opłaca się grać. Zdaje się, że Owens w Warszawie grał z kolesiami, którzy parę dni wcześniej dawali koncert z Di'Anno w Lublinie. Dla mnie to nie jest nic dziwnego, coś do gara trzeba włożyć. Na poprzedniej stronie ktoś z was dziwił się, że Blaze sprzedaje pamiątki na ebay. Trochę empatii i wyobraźni.
nie rynek go do tego zmusił a nowa narzeczona Do tej pory wszyscy myśleli ze mamy Blaze Bayley BAND. Sprawdzało się i było coraz lepiej ale widać nowa narzeczona Bayleya ma inną wizję
Wow. Coś źle przeczytałem czy zbanowali na forum BB wszystkich z kapeli oprócz Blaza
Budziol pisze: tylko po co były do tej pory takie piękne słowa o lojalności, fanach jak tak naprawdę wyszło liczy się kasa
A Dickinson zawsze na koncertach jedzie po MTV i krzyczy, że to gówno A jakby panowie z mtv zaproponowali mu odpowiednia ilośc $ to pewnie by tam program poprowadził Gadanie muzyków trzeba brać w duży nawias.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Dzięki za wyjaśnienia. Wydaje mi się, że Blaze i tak zarabia tak marne pieniądze, że czy się ma nimi dzielić z innymi czy samemu brać to jeden pies. Decyzja jest zaskakująca i szkoda zespołu. No cóż - jego decyzja i jego życie.
Skoro tak psy na nim wieszacie to po kiego chcecie jechać go na Litwę oglądać?
tomtomala pisze: Skoro tak psy na nim wieszacie to po kiego chcecie jechać go na Litwę oglądać?
żadna jego decyzja dotycząca zespołu nie zmieni tego jakim jest wokalistą, a zważywszy na jego ostatnie wyczyny to może być w najbliższym czasie jedyna okazja by zobaczyć go na żywo.
"did it for the money". Tytuł nowego singla wolfsbane idealnie skomponował się z obecną sytuacją.
metal pisze:Ja bym tego tak nie rozpatrywał. Byćmoże rynek go do tego zmusił. Wystarczy poczytać żale Tony'ego Martina (TAAAKIE NAZWISKO!) o tym, że nie opłaca się grać. http://hardrock.com.pl/content/view/2219/49/
Zdaje się, że Owens w Warszawie grał z kolesiami, którzy parę dni wcześniej dawali koncert z Di'Anno w Lublinie. Dla mnie to nie jest nic dziwnego, coś do gara trzeba włożyć. Na poprzedniej stronie ktoś z was dziwił się, że Blaze sprzedaje pamiątki na ebay. Trochę empatii i wyobraźni.
Jeśli interes był nierentowny i trzeba było radykalnie ciąć koszta, to wcale się nie dziwię, że pojawił się taki pomysł. Szkoda tylko, że w taki sposób potraktował ludzi, którzy nie byli dla niego zwykłymi pracownikami. Ci muzycy razem z Debbie wyciągnęli go z totalnego gówna i byli dla niego ogromnym wsparciem po jej śmierci. Tak się traktuje przyjaciół?
Wątpię by "rynek" go do tego zmusił. Tyle lat dawali radę to daliby i teraz. Może po prostu chłopaczyna spanikował jak ma potomka w drodze i teraz lata jak szalony. Do tego jeszcze pewnie narzekania narzeczonej jak oni dziecko wychowają i efekty możemy podziwiać Szkoda. Wydaje mi się że to bardzo nietrafiona decyzja, zwłaszcza że mógłby pociągnąć dalej swoje plany razem z chłopakami
Deleted User 804 pisze:Wow. Coś źle przeczytałem czy zbanowali na forum BB wszystkich z kapeli oprócz Blaza
Już się przychylałem do opinii, że zmusił go do tego rynek, ale ten argument przeważył chyba na niekorzyść.
Mogli to ciągnąć wspólnie, ale Blaze postanowił ich i wziąść więcej dla siebie :/
Godzio pisze:Od sukcesu dzielił ich moim zdaniem tylko czas.
Tego akurat bym nie powiedział. Poziom muzyki był coraz lepszy, a dwie ostatnie płyty to naprawdę szczyt, ale zespół ma trochę małą siłę przebicia. Blaze gra już dziesięć lat, a stoi niewiele dalej niż na początku.
tomtomala pisze:
Skoro tak psy na nim wieszacie to po kiego chcecie jechać go na Litwę oglądać?
No wlasnie, że po ujawnieniu okoliczności i faktów - nie chcę
Kryzysowa narzeczona - żenada
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Ja rowniez po takim czyms raczej nie mam zamiaru w jakikolwiek sposob wysilac sie bardziej niz wyjazd w Polske aby zobaczyc Blaze.zeby chociaz nie klamal, to moze...
I found out the day after we came back from the last tour (28th of march) from an email sent from Eline (blaze's girlfriend) to the rest of the band
No especific reasons where given in this email,the email was about financial figures from the last tour and about future plans and Uk tour cancelation, anyway, this is how she finished this email :
"This was your last tour with Blaze Bayley. A press release will be sent out this week.
Best wishes for the future.
Eline Demeyere
Blaze Bayley Recording
Manager"
Co za suka... Jak sobie pomyślę, że Gruby jest z nią zaręczony i spodziewa się dzieciaka, to aż mnie skręca.
Cholera, jak to się mogło stać. Przecież ja Blaze'a miałem zawsze za zupełnie innego człowieka. Przecież to wszystko brzmi jak jakiś primaaprilisowy żart tylko przedłużony o parę dni... I co to w ogóle za tekst "This was your last tour with Blaze Bayley."? Jak można tak napisać osobom, które pomogły się wygrzebać Blaze'owi z tego całego gówna, w którym siedział?! Ja wciąż wierzę, że to nie prawda.
Nico napisał na forum jeszcze lepszą rzecz (mod najwyraźniej usunął tego posta, bo nie mogę go znaleźć). Otóż zaraz po rozesłaniu tego maila, Blaze ze swoją dupą szykowali się do wyjazdu do Europy. Problem w tym, że w ich domu mieszkał David, który miał tam swoje lokum na czas pobytu w UK. Wyjeżdżając, Blejz zostawiłby go niemal bez pieniędzy, a do tego bez biletu powrotnego do Kolumbii, za którego miał mu (i Nico) obowiązek zapłacić jako jego pracodawca, zanim sprawy się nieco "zdezaktualizowały"... To co zrobił Dave? Podobno stanął przy drzwiach wyjściowych i siłą blokował im wyjście z domu Podobno w końcu dopiął swego, ale sam fakt, że doszło do takiej sytuacji jest po prostu absurdalny...
Może jest tak,że Blaze przeżył tragedię z powodu śmierci pierwszej(mniemam ) ukochanej żony i trochę powariował. Mi od początku takie szybkie drugiego małżeństwo wydało się trochę dziwne.
Pewnie jego obecna kobieta należy do takich,które idą po trupach do celu i zależy im tylko na pieniądzach itd. Mało ich w obecnym świecie nie ma.
Zero tolerancji dla czegoś takiego,staram się jakoś usprawiedliwiać Blaze'a bo facet miał tak ciężkie życie.
Alkoholizm jest 100 razy lepszym wyjściem niż związek z kimś takim.
Debbie była 2 żoną, bo on się wcześniej rozwiódł Ale od jej śmierci minęły +2 lata. Nie chcę wyrokować, czy to wystarczająco na okres żałoby, ale znam krótsze.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Wiesz,mi nie chodzi nawet o żałobę,która jest indywidualna u każdego człowieka.
Chodzi mi o to czy poprostu nie wystąpiło "bycia z kimś" za wszelką cenę, forma rekompensaty samotności. I czy ta kobieta tego nie wykorzystała.
Podobieństwa z Sharon Osbourne nasuwają się same. Wiadomo Ozzy i Blaze to kompletnie inni ludzie będący na antypodach popularności, ale to co teraz robi Blaze jest idiotyczne.
Jak można zostawiać na lodzie ludzi,którzy pracowali ciężko na jego sukces,a przede wszystkim byli kumplami a może i przyjaciółmi. Nie rozumiem tego,to totalny szok.Przed chwilą dzwoniłem do kolegi i był jeszcze bardziej zszokowany,do kumpla z którym byłem na koncercie Blaze'a zresztą.
Cholera akurat Sign of the Cross usłyszane z wokalem Blaza'e to było moje marzenie...ale Fear? troszkę żałosne faktycznie,gdyby nie to można by to było uznać jako trasę z kawałkami IM do których Blaze ma prawo.
Tyle,że coś takiego miałoby sens gdyby taka trasa była jedna i niepowtarzalna,jak ma zamiar tak to dłużej ciągnąc to faktycznie coś ala Di Anno.
Zresztą taką trasę mógł robić ze starym zespołem,nic nie usprawiedliwia potraktowania tak kumpli czy przyjaciół(nie wiem dokładnie w jakich byli relacjach)