WICKER MAN pisze:
2013 - Wielkie tournee historyczne promujące Maiden England z okazji 25-lecia Seventh Son Of A Seventh Son (mówi się, że jest nawet szansa na zagranie całego albumu live).
to by było coś! aż mi się morda śmieje na myśl tytułowego czy ID
Co do Japonii muszą tam pojechać
Ciekawe czy podczas oblatywania świata na początku 2012 zagrają gdziekolwiek w Europie?
dzięki za podsumowujące info!, co do Nicko w roku 2014 pewnie sprawa otwarta, jeśli zespół będzie na siłach, głownie Nicko, to pewnie dociągną do 40lecia. Wszystko zależy przede wszystkim od stanu zdrowia bo chęci na pewno mają wielkie.
WICKER MAN pisze:2013 - Wielkie tournee historyczne promujące Maiden England z okazji 25-lecia Seventh Son Of A Seventh Son (mówi się, że jest nawet szansa na zagranie całego albumu live).
No chyba bym obsrał zbroję ze szczęścia. Piosenka tytułowa na żywo to by był szczyt marzeń, jeśli chodzi o IM. Co prawda nie wiem, jakby to rozwiązali z 3 gitarami (chyba lepiej tego pojedynku solówek na końcu nie ruszać niż robić jakieś eksperymenty), ale liczę, że nie zawiodą. No i jeszcze jakby był Caught Somewhere in Time jako otwieracz....
O wielu z tego co tu WICKER pisze mówi się od jakiegoś czasu - o trasie w 2012 co raz to częściej. W wielu krajach czekają na Maiden, koncert w Chinach - nie ważne jak duży - byłby czymś ekstra - no i powrót do Japonii i Nowej Zelandii i Australii, te 25 koncertów wcisną...
Naprawdę powinny tu lecieć warny za wklejanie debilnych setlist z setlist.fm - przecież każdy może tam dodać setlistę więc nie należy ufać informacjom z tej strony.
już zmieniona, widać że tam zaraz po koncercie głupoty wypisują i dopiero potem poprawiają, więc przychylam się do posta Wickera i zanim się to skomentuje dajcie kilka godzin żeby uaktualnili tą setlistę.
Ironi nie zmienią już setlisty więc nie ma co się podniecać
Jestem fanem Talismana . Kapitalny kawałek oglądam własnie jego wykonania na YT aż ciary mam jak słyszę go . Najlepszy jak dla mnie kawałek w setliście obecnej . Seul i Bogota - nie wiem jak mozna grać i spiewać go jeszcze lepiej . Genialne wykonania . Brawo Bruce ( zadziwia mnie coraz bardziej ) jak i cała reszta ferajny . Po tym kawałku jest wszystko pozamiatane jak dla mnie
Zgadzam się,utwór fantastyczny,ma coś z solowego Dickinsona i dużo ze starego Iron Maiden,klasycznie męski,przygodowy tekst,pełne werwy zwrotki,znakomity klimat.
Poprostu klasycznie Ironowskie granie,bez grama elementu nie heavy-metalowego.
Co do artystów od których mozna sie uczyc jesli chodzi o postepowanie z setem, to najlepszy przykład to Springsteen:
Set co koncert inny, czasami jeden rózni sie bardzo znacznie od poprzedniego. Publicznośc przynosi transparenty z tytułami piosenek a springsteen je gra!... W setliscie czasami ma +/- 30 kawałków, potrafi walnac set znacznie dłuzszy niz 2 godziny a facet ma 62 lata
zmieniliby utwory na koncert w którym uczestniczysz akurat te które grali na poprzednich i chciałeś je uslyszec tez byłoby źle
każdy zespół robi po swojemu.
MAIDENi są wygodni, trudno tez czasem żałuje, ale jakby mieli mi podmienić Talismana albo Wiatr... na wrathchild to już niech zostanie jak jest
mnie na tyle wkurza set,ze cisnienie na koncert mniejsze niz zawsze, ot zobaczyc halówke ,Talismana i poszalec na paru klasykach
niech w 2012 nie robia jakiegos best off tylko w 2013/2014 niech powstanie set z Infinite Dreams ,Seventh Son of a Seventh Son a to wymaga pracy i przygotowania
Coś w tym jest i jedna i druga opinia się broni. Fakt jakby robili coś takiego jak Bruce Springsteen to by była niepewność oczekiwanie każdy kawałek mógłby być zagrany, było by ciekawiej Można by było zrobić to w taki sposób że np na trasie przykładowo TFF jest trzon który się nie zmienia czyli zazwyczaj kawałki z nowej płyta i +/- 3 stare hity a reszta mogła by być dodawana przez publiczność jak to mówią dla chcącego nic trudnego. Fakt ta postawa która jest teraz daje możliwość przygotowania się do koncertu na maxa ale jakoś to trochę traci na magi jak się wszystko już w 100% wie. Chociaż fajnie jest się douczyć tekstów przygotować się do koncertu i potem ze swoimi idolami razem wszystko wyśpiewać
Ciekawe czy to tylko kwestia kiepskiej jakości amatorskich zapisów, czy panowie nieco uprościli aranżację instrumentalnej części Talismana. Przy 3 gitarach wydawałoby się to nieuzasadnione.