Zagraniczne Festiwale 2011

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

archaon
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 792
Rejestracja: czw kwie 21, 2005 10:30 pm

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: archaon »

Wicker chyba za 20zł z Warszawy jedzie :B
ksz
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 37
Rejestracja: czw gru 02, 2010 11:05 pm
Skąd: Kutno

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: ksz »

No tak, ale poważnie przecież teraz jest ten nowy przewoźnik PolskiBus i za 60 zł jest bilet z Warszawy do Berlina i z powrotem :mrgreen: ... ja też jeszcze nad tym myślałem, ale jak mam ich zobaczyć na francuskim Soniaku za drugie tyle i jeszcze całą plejadą kapel to nie wiem...
Awatar użytkownika
Władysław_Warneńczyk
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 505
Rejestracja: śr sty 19, 2011 8:10 pm

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: Władysław_Warneńczyk »

Deleted User 2868

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: Deleted User 2868 »

Dear BA fans, thank you for your actual support and interest in this year’s BA Festival. We are almost ready with the final line-up. Next trio contains one of the last bands for the 16th volume of the festival.

Let’s start with the highest caliber. German thrash metal veterans KREATOR will play Brutal Assault for the first time! One of the most influential and successful European metal bands will rock the Fortress.

Next confirmed have been French ambient/experimental band UNEVEN STRUCTURE.
Awatar użytkownika
Steve
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 985
Rejestracja: czw sty 07, 2010 10:09 pm
Skąd: Wrocław

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: Steve »

Kreator, zajebiście :mryellow: :dance:
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: gumbyy »

Noc Plna Hvezd

Heh... no koncert Gamma Ray pojechałem :) w zasadzie zdecydowałem się wczoraj około 16:00.... i całe szczęście :D Jakbym nie pojechał, to nieźle bym się "wkurzył".

Gamma Ray zagrała (kolejność dosyć przypadkowa ;) ):

Anywhere in the Galaxy
Men, Martians and Machines
Rebellion in Dreamland
Time to Break Free
Somewhere out in Space (cudownie przedłużony)
Dethrone Tyranny
Send Me a Sign
Gamma Ray
Watcher in the Sky
Money
Ride the Sky
Future World
Start running
Empathy
To the Metal

(chyba nic nie przegapiłem) ;)

Zespół tradycyjnie w wysokiej formie, wielka radość z grania, Czesi dosyć rozbawieni. Była grana barierka, a prezentów brak. Generalnie to polski koncert koniecznie do zaliczenia :)

Wcześniej grało Pro-Pain, ale szału nie robili ;)

Powrót do domu ok. 5-tej z małym zwiedzaniem Gliwic i poszukiwaniach dworca :lol: ;) Całe szczęście, że autostrada A4 sobie istnieje :D

komórkowo:

Obrazek

Pozdrowienia dla A i Ż :D
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Kuki91
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1418
Rejestracja: pn kwie 21, 2008 2:16 pm
Skąd: Gliwice

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: Kuki91 »

gumbyy pisze: Powrót do domu ok. 5-tej z małym zwiedzaniem Gliwic i poszukiwaniach dworca :lol: ;) Całe szczęście, że autostrada A4 sobie istnieje :D
Gdzie Ty się zgubiłeś w Gliwicach :D:D ?
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: gumbyy »

Kuki91 pisze:Gdzie Ty się zgubiłeś w Gliwicach :D:D ?
Ja nie, to współpasażerowie nie mogli zlokalizować dworca ;)
www.MetalSide.pl
Simon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 264
Rejestracja: sob kwie 01, 2006 11:08 am
Skąd: KRAKÓW

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: Simon »

Pod tym linkiem jest live stream z Graspop:

http://www.skynet.be/generation-nl/muzi ... ivals/live

Właśnie gra Avanged Sevenfold, potem będzie Opeth, a na koniec Cavalera Conspiracy.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: gumbyy »

Wacken... Shine or Rain :!: Już wiem, ze będę :D

-----------------------
i tak zerkając w Running Order to:

Thursday
16:00 - 17:00 Skyline & Guests
19:00 - 20:15 Helloween
20:30 - 22:00 Blind Guardian
22:30 - 00:00 Ozzy Osbourne

Friday
12:00 - 13:00 Primal Fear
13:15 - 14:15 Sudical Tendencies
14:30 - 15:30 Van Canto
15:45 - 16:45 Sodom
17:00 - 18:00 Rhapsody Of Fire
18:15 - 19:15 Trivium
20:15 - 20:45 Suidakra
20:45 - 23:00 Judas Priest
23:15 - 00:15 Cradle Of Filth
00:45 - 01:45 Airbourne
02:00 - 03:00 Apocalyptica

Saturday
12:00 - 12:45 Moonsorrow
12:55 - 13:25 Triosphere
14:00 - 14:45 The Haunted
16:15 - 17:15 Mayhem
17:30 - 18:30 Iced Earth
19:20 - 19:50 In Solitude
20:00 - 21:30 Avantasia & Guests
20:15 - 20:45 Warrant
21:45 - 22:45 Kreator
23:00 - 00:15 Motörhead
00:30 - 01:45 Children Of Bodom

tak wstępnie ;)

Piątek - masakra :lol:
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Kuki91
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1418
Rejestracja: pn kwie 21, 2008 2:16 pm
Skąd: Gliwice

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: Kuki91 »

Także będe :) . Tylko dla mnie sobota = masakra i sporo dylematów :( :( :( :(
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: gumbyy »

Kuki91 pisze:Także będe :) . Tylko dla mnie sobota = masakra i sporo dylematów :( :( :( :(
U mnie w zasadzie bez dylematów... na spokojnie sobie ustawiłem zestaw zespołów do oglądnięcia :)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Kuki91
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1418
Rejestracja: pn kwie 21, 2008 2:16 pm
Skąd: Gliwice

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: Kuki91 »

To, co ja chciałem zobaczyć:

czwartek:

14:00 - 15:00 Hayseed Dixie Beergarden
15:45 - 16:30 Kvelertak Bullhead City
16:00 - 17:00 Skyline & Guests Black Stage
19:00 - 20:15 Helloween True Metal Stage
20:30 - 22:00 Blind Guardian Black Stage
22:30 - 00:00 Ozzy Osbourne True Metal Stage

Kvelertak vs Skyline

Piatek:

12:00 - 13:00 Primal Fear Party Stage
13:15 - 14:15 Sudical Tendencies True Metal Stage
14:30 - 15:30 Morbid Angel Black Stage
14:30 - 15:30 Van Canto Party Stage
15:40 - 16:10 The Prophecy 23 W.E.T. Stage / Headbangers
15:45 - 16:45 Sodom True Metal Stage
18:15 - 19:15 Trivium True Metal Stage
19:20 - 19:50 Bullet W.E.T. Stage / Headbangers
19:30 - 20:30 Morgoth Party Stage
20:45 - 23:00 Judas Priest True Metal Stage
23:15 - 00:15 Kyluss Lives Party Stage
23:15 - 00:15 Cradle Of Filth Black Stage
00:45 - 01:45 Airbourne True Metal Stage
02:00 - 03:00 Apocalyptica Black Stage

Van Canto vs Morbid Angel (MA widze tydzien później)
Prophecy vs Sodom
Bullet vs Morgoth
KYUSS VS CRADLE OF FILTH :( :(

Sobota to w ogole dramat
El Dorado

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: El Dorado »

Krabopajak
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 6
Rejestracja: pt sie 05, 2011 5:23 pm

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: Krabopajak »

Strasznie skopali na żywo niezły studyjnie kawałek na początek...
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: gumbyy »

Czwartek:

Skyline - tradycyjne wackenowskie hymny i zaproszeni goście. Tym razem byli to: Chris Boltendahl, Udo, Tom Angelripper, Doro. Na plusik acceptowy "Im A Rebel".

Helloween - najsłabszy koncert ze wszystkich jakie widziałem na tegorocznym WOA. Początkowe problemy z techniką można pominąć, ale zespół jakiś taki zblazowany, no i Deris, który odpuszczał trudniejsze partie wokalne. Słabo.

Blind Guardian - początkowo zbyt głośno ustawiona stopa mordowała ten koncert. Po kilku kawałkach dźwięk uspokoił się i można było spokojnie słuchać. Oczywiście na plus starsze utwory: "Traveler In Time", "Imaginations From the Other Side", "Valhalla".

Ozzy - jeden z lepszych koncertów festu. "Shot in the Dark" i pozamiatane. Dziadek wokalnie spokojnie dawał radę, oczywiście kilku mielizn nie zabrakło. Ozzy robił z siebie na scenie sporego głupka i o to chodzi.

Piątek:

Primal Fear - koncertowo ten zespół nie zawodzi. Może i setlista nie była zbyt porywająca, ale Niemcy na scenie to spory koncertowy żywioł. Było dobrze.

Suicidal Tendencies - nie moja bajka i jak się okazało chęci starczyło na 3 kawałki i to ledwo, ledwo...

Sodom - spóźniłem się na ten koncert i zobaczyłem połowę koncertu. Był "Agent Orange" i było kwadratowe thrash metalowe napieranie.

Rhapsody of Fire - za zespołem nie przepadam specjalnie, ale koncert obejrzałem bez bólu zębów. Takie tam patataje, bez szału.

Trivium - tyle się nasłuchałem o tym zespole, tyle pochlebnych opinii... Na żywo nic specjalnego nie pokazali i zupełnie nie zachęcili mnie to zapoznania się z ich twórczością.

Bullet - o kapeli nic a nic nie wiedziałem. Poszedłem na koncert, bo na głównych scenach nie było nic ciekawego dla mnie. Bardzo fajne granie, na scenie chłopaki z wielkim luzem. Na pewno muszę zapoznać się z ich muzą.

Judas Priest - pozamiatali. Kapitalny koncert i wspaniałe show. Halford w miarę dobra forma, chociaż momentami niedomagał. "Painkiller", "The Sentinel" - to na pewno położone wokalnie. Setlista powaliła mnie bez dwóch zdań ("Blood Red Skies"!!!, "Night Crawler"), a to co działo się podczas "Breaking the Law" to mistrzostwo świata. W tym kawałku Halford nie zaśpiewał ani jednego słowa, nawet nie miał mikrofonu przy sobie. Po prostu tylko nakręcał publikę do jeszcze głośniejszego śpiewu. Świetna produkcja sceniczna - tutaj było wszystko. Rozbudowana scenografia, dymy, lasery, ognie i pirotechnika. Wypas.

Airbourne - kapeli w domu nie słucham, koncert zaliczyłem po raz 3. I to był największy ze wszystkich. Mega show, mega scenografia, mega wszystko. Świetnie to się ogląda, ale gdzieś tak z tyłu głowy głosik mówi, że jednak w tym wszystkim muzyka jest ważniejsza. Mam wrażenie, że z płyty słuchając tych numerów mógłbym szybko się znudzić. Kiedyś na pewno sprawdzę i będę miał porównanie.

Apocalyptica - po dwóch wcześniejszych koncertach wyglądało to bardzo słabiutko. Zamulanie spore i jakoś nie miałem ochoty się "męczyć". Sprawę rozwiązał cover "Master of Puppets" zagrany jako 3-4 pozycja koncertu. Po nim stwierdziłem, że lepiej nie będzie i poszliśmy na piwo.

Sobota:

Moonsorrow - kolejne moje odkrycie tego festiwalu. Świetne granie, które sprawdziło się na żywo. Na pewno sprawdzę sobie kapelę z CD.

Onslaught - scena w Bull Head City. Jak dla mnie to mogliby grać na głównej. Totalna rozwałka na scenie. Ogień, moc i thrash metalowe petardy. Tutaj nikt nie odpuszczał i było grubo.

Mayhem - całkiem niezły koncert, tylko szkoda, że panowie (a szczególnie Attila) mają taką napinkę. Bez tego byłoby jeszcze lepiej. Fanem nie zostanę, ale przy kolejnej okazji sobie zobaczę.

Iced Earth - kolejny koncertowy gwóźdź festiwalu. Pożegnanie Barlowa w wielkim stylu. Nie spodziewałem się, że Matt będzie tak nakręcony na ten koncert i da z siebie totalnie wszystko. Świetna setlista, bo z nowszych kawałków to tylko... "Declaration Day". A tak to same killery. Trylogia "Something Wicked" i pozamiatane.

Avantasia - za zespołem nie przepadam, a koncert zaliczyłem cały. Tradycyjnie fajne show, no i sporo gości: Jorn, Kiske (!), Hansen i inni. Hansen i Kiske równocześnie na scenie - widok bezcenny.

Kreator - gwóźdź festiwalu nr 4. Co się działo w circle pit to poezja. Ten zespół za każdym razem masakruje na żywo i tutaj było podobnie. Jak dla mnie to troszkę inna setlista byłaby miło widziana, ale oczywiście nie narzekam :)

Motorhead - kilka razy mnie zawiedli na koncertach, ale tym razem było bardzo dobrze. Więcej rockendrollowych kawałków i to robi różnicę. "Bomber" i wielki ruchomy samolot nad sceną - wow

Children of Bodom - pograli prawie samo nowsze utwory, ale jakoś nie raziło to mnie. Kapitalne brzmienie i niezła produkcja sceniczna. Pod koniec występu ulewa zmasakrowała mnie maksymalnie i dobrze, że nic później nie grało.

Generalnie po tegorocznym festiwalu pozostał jakiś niedosyt... zabrakło mi większej ilości koncertów killerów. Ja naliczyłem 4 taki i to troszkę mało. Z siedmiu moich WOA ten oceniam jako jeden ze słabszych. Nie zmienia to faktu, że warto było pojechać, zobaczyć te wszystkie koncerty i poszaleć na niektórych z nich. Do tego fotki z: Matt Barlow, Markus Grosskopf, Freddie Vidales (basowy z Iced Earth)... Za rok znowu tam pojadę :)

Matt Barlow:
Obrazek

Markus Grosskopf:
Obrazek

Freddie Vidales:
Obrazek
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Kuki91
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1418
Rejestracja: pn kwie 21, 2008 2:16 pm
Skąd: Gliwice

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: Kuki91 »

http://www.lastfm.pl/festival/1956782+W ... +Rock+2011

Ten no, ładny skłąd :D 550 Kc za bilet :)
mazi
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 53
Rejestracja: pn mar 23, 2009 2:44 pm

Pukkelpop

Post autor: mazi »

yankes
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4088
Rejestracja: pt mar 30, 2007 7:06 pm

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: yankes »

Wygląda na to, że w 2012 będziemy mieli polską edycję Metalfestu. Wnioskuje po polskiej fladze na tej stronie:

http://www.metalfest.eu/#
Deleted User 357

Re: Zagraniczne Festiwale 2011

Post autor: Deleted User 357 »

O proszę, w końcu jakiś normalny fest open air w Polsce? Uwierzę jak zobaczę koparki :mrgreen:
ODPOWIEDZ