10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
Faktycznie bardzo dziwna sytuacja z tym koncertem, ja stałem na początku centralnie przed Janem i Harrisem i młyn był po prostu nieprawdopodobny, a w dodatku praktycznie wszyscy śpiewali na ile mogli. Na nagraniach znowu widać baaardzo stateczne osoby po drugiej stronie i to w najbliższych rzędach zaraz przy barierkach, w czasie gdy kawałek dalej była walka o życie 
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
a tam marudzenie koncert dobry nie najlepszy (za taki uważam występ w Warszawie 2008) stałem w 2 rzędzie po lewej stronie i było luźno przynajmniej ja tak to odczułem część osób śpiewała niektórzy znali tylko refreny starszych kawałków inni skakali mi się występ podobał. Jak ktoś liczy iż na koncercie będzie mocne pogo to niech się wybierze na jakiś darmowy występ które są organizowane w różnych miastach wtedy będzie miał pogo podczas występu Perfectu o jakim nie zapomni do końca życia.
Co do wrażeń było mało osób ale nie aż tak dramatycznie jak niektórzy przewidywali choć organizator powinien zjechać z ceną biletu na płytę do 100zł bo przecież występ był na pastwisku które i tak nie dało na Metallice ani AC/DC.
Set był znany już od dawna, bez niespodzianek choć Bruce pomylił tekst w When The Wild Wind Blows szkoda że nie było pirotechniki.
Pogoda też by mogła być lepsza a toi toi więcej.
Reasumując koncert dobry i oby to był ostatni koncert na lotnisku lub czymś w tym stylu.
Co do wrażeń było mało osób ale nie aż tak dramatycznie jak niektórzy przewidywali choć organizator powinien zjechać z ceną biletu na płytę do 100zł bo przecież występ był na pastwisku które i tak nie dało na Metallice ani AC/DC.
Set był znany już od dawna, bez niespodzianek choć Bruce pomylił tekst w When The Wild Wind Blows szkoda że nie było pirotechniki.
Pogoda też by mogła być lepsza a toi toi więcej.
Reasumując koncert dobry i oby to był ostatni koncert na lotnisku lub czymś w tym stylu.
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
No cóż Ja stałem na barierce miedzy D&A i było pięknie ale patrząc czasem w tył unikając zmiażdżenia i ,,amorów Budziola ;p'' widziałem wszędzie las rąk i naprawdę świetnie reagującą ,,żywą publikę'' Jeśli inaczej było już kilkanaście metrów dalej znaczy że stałem w odpowiednim miejscu no i że te przysłowiowe 10 rzędów dało na tyle rade żeby pobudzić zespół do dobrej zabawy i chęci grania
Więc niech i to cieszy.
Ja odebrałem ten koncert jako chyba najlepszy na jakim byłem bo niestety tego z 2003 roku nie pamiętam tak dobrze hihihi ;]
koncert Piękny !
Ja odebrałem ten koncert jako chyba najlepszy na jakim byłem bo niestety tego z 2003 roku nie pamiętam tak dobrze hihihi ;]
koncert Piękny !
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
Bruce nie pomylił tekstu, tylko specjalnie go zmienia na koncertach 
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
A który fragment?
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
Koncert genialny jak już wcześniej to opisywałem
Chciałbym jednak wiedziec czymoze jest ktoś na forum kto wie , bądz widział , lub rzucał/bawił sie moją koszulka (seventh son of A seventh son) która zgubiłem w GC po lewej stronie na Ironach lub Bluzą the number of the beast która zgubiłem na Made of hate? aha no i jeszcze plecak Kostka z naszywkami ironów, Kata i bruce dickinson? w środki chyba kanapka i 2 deszczaki foliowe?:D:D Nie chodzi mi o żadne pretensje czy coś tylko tak o wyjaśnienie mojej szalonej przygody
Aha noi jeszcze spotkałem gościa juz po imprezie na chodniku który oddał mi swoją czarna koszulkie
może jest on tez na tym forum:)
Było Mega nastepnym razem jak beda gdzie u sąsiadów to tez jade !! Ah bym zapomniał Pozdrowienia dla blond Beatki :*
Chciałbym jednak wiedziec czymoze jest ktoś na forum kto wie , bądz widział , lub rzucał/bawił sie moją koszulka (seventh son of A seventh son) która zgubiłem w GC po lewej stronie na Ironach lub Bluzą the number of the beast która zgubiłem na Made of hate? aha no i jeszcze plecak Kostka z naszywkami ironów, Kata i bruce dickinson? w środki chyba kanapka i 2 deszczaki foliowe?:D:D Nie chodzi mi o żadne pretensje czy coś tylko tak o wyjaśnienie mojej szalonej przygody
Aha noi jeszcze spotkałem gościa juz po imprezie na chodniku który oddał mi swoją czarna koszulkie
Było Mega nastepnym razem jak beda gdzie u sąsiadów to tez jade !! Ah bym zapomniał Pozdrowienia dla blond Beatki :*
-
monsters666
- -#Prowler

- Posty: 4
- Rejestracja: śr cze 08, 2011 8:21 pm
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
Koncert zmiażdżył najlepszy jaki widziałem oczywiscie jesli chodzi o iron maiden ,chce więcej
ps.dawać,fotki z bemowa dlaczego nikt nic nie wrzuca,co to za relacja bez zdjęć
ps.dawać,fotki z bemowa dlaczego nikt nic nie wrzuca,co to za relacja bez zdjęć
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
Jack pisze:No cóż Ja stałem na barierce miedzy D&A i było pięknie ale patrząc czasem w tył unikając zmiażdżenia i ,,amorów Budziola ;p''
oj tam od razu amorów, fakt że praktycznie wcinęli mnie w Ciebie, a więc swoje położenie określam 1,5 rzędu od barierki, ale na spokojnie dało radę utrzymać tą pozycję
mam dokładnie tak samo, chłopaki z IM musieli w takim razie ogarniać tylko pierwsze rzędy GC bo strasznie nakręceni rekacjami publiki byliJack pisze:widziałem wszędzie las rąk i naprawdę świetnie reagującą ,,żywą publikę'' Jeśli inaczej było już kilkanaście metrów dalej znaczy że stałem w odpowiednim miejscu no i że te przysłowiowe 10 rzędów dało na tyle rade żeby pobudzić zespół do dobrej zabawy i chęci graniaWięc niech i to cieszy.
http://www.rockmetal.pl/galeria/iron.ma ... wa.11.html
dobre foty
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
Z tego co pamiętam złapałem jakąś koszulkę, ale zaraz odrzuciłem ją do tyłuetoo pisze:Koncert genialny jak już wcześniej to opisywałem
Chciałbym jednak wiedziec czymoze jest ktoś na forum kto wie , bądz widział , lub rzucał/bawił sie moją koszulka (seventh son of A seventh son) która zgubiłem w GC po lewej stronie na Ironach lub Bluzą the number of the beast która zgubiłem na Made of hate? aha no i jeszcze plecak Kostka z naszywkami ironów, Kata i bruce dickinson? w środki chyba kanapka i 2 deszczaki foliowe?:D:D Nie chodzi mi o żadne pretensje czy coś tylko tak o wyjaśnienie mojej szalonej przygody
Aha noi jeszcze spotkałem gościa juz po imprezie na chodniku który oddał mi swoją czarna koszulkiemoże jest on tez na tym forum:)
Było Mega nastepnym razem jak beda gdzie u sąsiadów to tez jade !! Ah bym zapomniał Pozdrowienia dla blond Beatki :*
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
Tia dobre już je widziałem ale Ja chce foty z nami w roli gównej
:D wreszcie dorwać
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
Głownie na początku, na zmianę śpiewa "have you see" i "have you heard" i jeszcze trochę innych rzeczyAbstract pisze:A który fragment?
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
Ja złapałem deszczak żółty raz odrzuciłem w przód, a za chwilę wrócił do mnie i znów odrzuciłem ale do tyłuetoo pisze:Koncert genialny jak już wcześniej to opisywałem
Chciałbym jednak wiedziec czymoze jest ktoś na forum kto wie , bądz widział , lub rzucał/bawił sie moją koszulka (seventh son of A seventh son) która zgubiłem w GC po lewej stronie na Ironach lub Bluzą the number of the beast która zgubiłem na Made of hate? aha no i jeszcze plecak Kostka z naszywkami ironów, Kata i bruce dickinson? w środki chyba kanapka i 2 deszczaki foliowe?:D:D Nie chodzi mi o żadne pretensje czy coś tylko tak o wyjaśnienie mojej szalonej przygody
Aha noi jeszcze spotkałem gościa juz po imprezie na chodniku który oddał mi swoją czarna koszulkiemoże jest on tez na tym forum:)
Było Mega nastepnym razem jak beda gdzie u sąsiadów to tez jade !! Ah bym zapomniał Pozdrowienia dla blond Beatki :*
"Everybody has a different way
To view the world"
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
właśnie ma ktos jakies foty fanów? mam jeszcze pytanko czy te t-shirty co można było kupić to były oryginały czy zwykłe koszulki które normalnie ze 3 dychy kosztuja?
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
Produkty w sklepach które pojawiają się na koncertach sa oryginalne i sygnowane przez zespół.marcrsk pisze:właśnie ma ktos jakies foty fanów? mam jeszcze pytanko czy te t-shirty co można było kupić to były oryginały czy zwykłe koszulki które normalnie ze 3 dychy kosztuja?
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
tylko że na metkach nie pisało IM Holdings tylko zwykłe fruit of te loom czyli zwyczajne trykotki jakich wszedzie pełno
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
nie było napisanemarcrsk pisze:tylko że na metkach nie pisało
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
Właśnie ta firma produkuje oficjalne koszulki Maiden. 
-
ARTUR MELOMAN
- -#Wrathchild

- Posty: 61
- Rejestracja: czw cze 10, 2010 1:58 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
Witam.
Na Sonisphere interesował mnie tylko występ Motorhead i Maiden. Co do pierwszego to bez zachwytu , Bardzo słabo słyszalny Lemmy (stałem po lewej stronie koło słupa z oświetleniem). Być może jakieś kłopoty z nagłośnieniem. Fajnie wyszło "Killed By Death" i "Ace Of Spades".
Występ Ironów bardzo dobry, widać było, że się świetnie bawią na scenie i granie sprawia im ciągle sporą radość . Na pewno duże wrażenie robi scenografia i kapitalna gra świateł w poszczególnych utworach, również ogromny Eddie.
Muzycznie znakomicie wypadł TFF (swoją drogą świetny otwieracz, choć lekko za długi), Coming Home, The Talisman, Dance Of Death, Wicker Man, FOTD.
Inna sprawa to publika, bardzo drętwa na początku koncertu, mało kto znał słowa utworów i ogólnie jakaś taka przygaszona. W miarę upływu czasu było coraz lepiej.
Najgorsze jednak było narąbane gówniarstwo,lecz nie tylko, dla którego koncert był tylko dodatkiem do ich pieprzniętych tańców w pijackim amoku i okrzyków w stylu "jebać stare baby" albo "napierdalać......."Zresztą, przez mniej więcej pierwsze cztery kawałki nie mogłem skupić się na oglądaniu i przeżywaniu koncertu , tylko na tym, żeby nie dostać w ryj od fruwających kolesi i ich glanów ( pijane bydło !!)
Ogólnie dotrwałem do końca i jestem bardzo zadowolony z koncertu
PS
Mile wspominam świetną knajpę meksykańską na Starówce na przeciwko murów Barbakanu, świetny klimat ,wystrój , ostre i smaczne jadło i boskie kelnerki, polecam !
Na Sonisphere interesował mnie tylko występ Motorhead i Maiden. Co do pierwszego to bez zachwytu , Bardzo słabo słyszalny Lemmy (stałem po lewej stronie koło słupa z oświetleniem). Być może jakieś kłopoty z nagłośnieniem. Fajnie wyszło "Killed By Death" i "Ace Of Spades".
Występ Ironów bardzo dobry, widać było, że się świetnie bawią na scenie i granie sprawia im ciągle sporą radość . Na pewno duże wrażenie robi scenografia i kapitalna gra świateł w poszczególnych utworach, również ogromny Eddie.
Muzycznie znakomicie wypadł TFF (swoją drogą świetny otwieracz, choć lekko za długi), Coming Home, The Talisman, Dance Of Death, Wicker Man, FOTD.
Inna sprawa to publika, bardzo drętwa na początku koncertu, mało kto znał słowa utworów i ogólnie jakaś taka przygaszona. W miarę upływu czasu było coraz lepiej.
Najgorsze jednak było narąbane gówniarstwo,lecz nie tylko, dla którego koncert był tylko dodatkiem do ich pieprzniętych tańców w pijackim amoku i okrzyków w stylu "jebać stare baby" albo "napierdalać......."Zresztą, przez mniej więcej pierwsze cztery kawałki nie mogłem skupić się na oglądaniu i przeżywaniu koncertu , tylko na tym, żeby nie dostać w ryj od fruwających kolesi i ich glanów ( pijane bydło !!)
PS
Mile wspominam świetną knajpę meksykańską na Starówce na przeciwko murów Barbakanu, świetny klimat ,wystrój , ostre i smaczne jadło i boskie kelnerki, polecam !
Smells good
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
szczerze, to jedno z najsłabszych, z tych najsławniejszych miejsc w Warszawie, moim zdaniemARTUR MELOMAN pisze:Mile wspominam świetną knajpę meksykańską na Starówce na przeciwko murów Barbakanu, świetny klimat ,wystrój , ostre i smaczne jadło i boskie kelnerki, polecam !
ale kelnerki z tego, co pamiętam to rzeczywiście były fajne
-
ARTUR MELOMAN
- -#Wrathchild

- Posty: 61
- Rejestracja: czw cze 10, 2010 1:58 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: 10/06/2011 - Sonisphere - Warszawa [ WRAŻENIA, RELACJE ]
Cóż trudno się spierać , masz lepsze rozeznanie skoro tam mieszkasz, ale mnie się podobałoSiwy pisze:szczerze, to jedno z najsłabszych, z tych najsławniejszych miejsc w Warszawie, moim zdaniem![]()
Smells good



