Pojedynki płyt...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Pojedynki płyt...
Wg mnie możemy jechać z następną parą i wprowadzić zasadę, że jeżeli różnica głosów wynosi 15 i więcej to kończymy.
Re: Pojedynki płyt...
jestem za tym aby konczyc 
Re: Pojedynki płyt...
Było wprowadzone coś takiego:
Ta para co prawda wymogów nie spełnia, ale chyba śmiało można ją zakończyć. Czekam na jeszcze jakieś dwa głosy.Jeśli jedna płyta będzie miała 15 punktów lub wyżej, druga natomiast 3 lub mniej, gra zostaje zakończona, i awansuje płyta, która ma więcej punktów.
Re: Pojedynki płyt...
TFF 7:21 POM
Tff to świetny album, doskonałe odświeżenie po miernym AMOLAD i DOD, a POM ma kilka dobrych kawałków, a pozostałe... no comment
Tff to świetny album, doskonałe odświeżenie po miernym AMOLAD i DOD, a POM ma kilka dobrych kawałków, a pozostałe... no comment
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Pojedynki płyt...
The Final Frontier 7 - 22 Piece of Mind
Drugi głos, można kończyć ;] Piece of Mind ma charakterystyczne brzmienie, które nadaje ciekawy klimat kawałkom z tej płyty. The Final Frontier... niezłe, ale to nie ta sama liga.
Drugi głos, można kończyć ;] Piece of Mind ma charakterystyczne brzmienie, które nadaje ciekawy klimat kawałkom z tej płyty. The Final Frontier... niezłe, ale to nie ta sama liga.
Re: Pojedynki płyt...
KONIEC!
The Final Frontier 7 - 22 Piece of Mind! Wygrana przez K.O!
A teraz:
Somwhere in Time - Dance of Death!
Somwhere in Time 1-0 Dance of Death.
Płyta pod każdym względem lepsza niż, według mnie, słabe Dance of Deat, które ratuje jedynie tutułowiec.[/b]
The Final Frontier 7 - 22 Piece of Mind! Wygrana przez K.O!
A teraz:
Somwhere in Time - Dance of Death!
Somwhere in Time 1-0 Dance of Death.
Płyta pod każdym względem lepsza niż, według mnie, słabe Dance of Deat, które ratuje jedynie tutułowiec.[/b]
- Rithelight
- -#Charlotte

- Posty: 23
- Rejestracja: czw cze 02, 2011 7:23 pm
- Skąd: Nowa Wieś
Re: Pojedynki płyt...
Somewhere in Time 2 - 0 Dance of Death
Dance of Death to bardzo dobra płyta, ale SiT zjada ją w każdym calu. Dla mnie jedna z najlepszych płyt Dziewicy.
Dance of Death to bardzo dobra płyta, ale SiT zjada ją w każdym calu. Dla mnie jedna z najlepszych płyt Dziewicy.
Re: Pojedynki płyt...
Somewhere in Time 2 - 1 Dance of Death
No ja jednak postawię na Dance of Death - za Paschendale i Dance of Death.
No ja jednak postawię na Dance of Death - za Paschendale i Dance of Death.
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1474
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: Pojedynki płyt...
Somewhere in Time 2 - 2 Dance of Death
Zapewne DoD wysoko przegra... Dla mnie jednak po BNW jest to najlepsza płyta jaką do tej pory wydali. Z jednej strony progresywna (paschendale, tytułowy, face in the sand), z drugiej, ostatnia płyta, na której są jeszcze pozostałości starego grania. Wybór w dodatku bardzo prosty, bo SiT poza Wasted Years i Loneliness (ewentualnie Alexandrem) jest płytą słabą.
Zapewne DoD wysoko przegra... Dla mnie jednak po BNW jest to najlepsza płyta jaką do tej pory wydali. Z jednej strony progresywna (paschendale, tytułowy, face in the sand), z drugiej, ostatnia płyta, na której są jeszcze pozostałości starego grania. Wybór w dodatku bardzo prosty, bo SiT poza Wasted Years i Loneliness (ewentualnie Alexandrem) jest płytą słabą.
Re: Pojedynki płyt...
Somewhere In Time 3 - 2 Dance of Death
Mimo wszystko SIT jest płytą lepszą - Dickinson prezentuje tu szczyt możliwości wokalnych, cała reszta również w formie. Takie piosenki jak "Wasted Years", "Heaven Can Wait", "Caught Somewhere In Time" czy "Stranger in A Stranger Land" (ze świetnym solem Smitha) to istne perełki. Co nie zmienia faktu, że DOD również bardzo mi się podoba, choć pozostaje w tyle genialnego BNW.
Mimo wszystko SIT jest płytą lepszą - Dickinson prezentuje tu szczyt możliwości wokalnych, cała reszta również w formie. Takie piosenki jak "Wasted Years", "Heaven Can Wait", "Caught Somewhere In Time" czy "Stranger in A Stranger Land" (ze świetnym solem Smitha) to istne perełki. Co nie zmienia faktu, że DOD również bardzo mi się podoba, choć pozostaje w tyle genialnego BNW.
Re: Pojedynki płyt...
Somewhere in Time 3 - 3 Dance of Death
Za Dance of Death (konkretnie to według mnie za najlepszą solówke ze wszystkich piosenek IM) i Journeyman (według mnie najlepsza z wolnych piosenek IM).
Za Dance of Death (konkretnie to według mnie za najlepszą solówke ze wszystkich piosenek IM) i Journeyman (według mnie najlepsza z wolnych piosenek IM).
Re: Pojedynki płyt...
Somewhere in Time 3 - 4 Dance of Death
Dance of Death !! Płyta którą kocham najbardziej ze wszystkich płyt Maiden, ze względu na to, że to moja pierwsza którą usłyszałem, za tą muzykę, za Paschendale (który po dziś dzień kiedy jeszcze trzymam książeczkę i czytam ten tekst, słucham dźwięków gitar które tak niesamowicie oddają klimat tej bitwy doprowadza moje zmysły do szaleństwa), za Dance of Death (wsłuchując się, można nawet poczuć grozę całej sytuacji - coś arcygenialnego jeśli chodzi o muzykę), za ciekawe pomysły na piosenki, za prześwietną balladę jaką jest Journeyman...i za to, że dzięki tej płycie poznałem ten fantastyczny band.
Każda płyta w moim osobistym rankingu by przegrała z Dance of Death !
Dance of Death !! Płyta którą kocham najbardziej ze wszystkich płyt Maiden, ze względu na to, że to moja pierwsza którą usłyszałem, za tą muzykę, za Paschendale (który po dziś dzień kiedy jeszcze trzymam książeczkę i czytam ten tekst, słucham dźwięków gitar które tak niesamowicie oddają klimat tej bitwy doprowadza moje zmysły do szaleństwa), za Dance of Death (wsłuchując się, można nawet poczuć grozę całej sytuacji - coś arcygenialnego jeśli chodzi o muzykę), za ciekawe pomysły na piosenki, za prześwietną balladę jaką jest Journeyman...i za to, że dzięki tej płycie poznałem ten fantastyczny band.
Każda płyta w moim osobistym rankingu by przegrała z Dance of Death !
-
Strangelander
- -#Prodigal son

- Posty: 28
- Rejestracja: pt lut 10, 2006 12:31 pm
Re: Pojedynki płyt...
Somewhere in Time 4 - 4 Dance of Death
Jedna z najlepszych kontra jedna z najsłabszych. SiT cenie za niesamowity klimat, melodie, solówki. Nie ma tu słabych utworów. DoD to natomiast taka zdecydowanie słabsza wersja BNW.
Jedna z najlepszych kontra jedna z najsłabszych. SiT cenie za niesamowity klimat, melodie, solówki. Nie ma tu słabych utworów. DoD to natomiast taka zdecydowanie słabsza wersja BNW.
-
Robercikk
Re: Pojedynki płyt...
Somewhere in Time 5 - 4 Dance of Death
Zdecydowany głos na Somewhere in Time. Jest to moja ulubiona płyta, więc nie mógłbym wybrać inaczej. Dance of Death również cenię, ale nie jest to płyta, na której każdy utwór ma w sobie to coś. W SIT podobają mi się wszystkie kawałki, od Caught Somewhere in Time po ostatniego Alexandra The Greata ;D Nawet utworek Deja Vu ma swoją wartość.
No i Heaven Can Wait...
Podsumowując, DOD to niezła płyta, ale SiT ją po prostu miażdży.
Zdecydowany głos na Somewhere in Time. Jest to moja ulubiona płyta, więc nie mógłbym wybrać inaczej. Dance of Death również cenię, ale nie jest to płyta, na której każdy utwór ma w sobie to coś. W SIT podobają mi się wszystkie kawałki, od Caught Somewhere in Time po ostatniego Alexandra The Greata ;D Nawet utworek Deja Vu ma swoją wartość.
No i Heaven Can Wait...
Podsumowując, DOD to niezła płyta, ale SiT ją po prostu miażdży.
Re: Pojedynki płyt...
Somewhere in Time 5 - 5 Dance of Death
Jestem w dokładnie takiej samej sytuacji co Bardock. to pierwsza płyta ironów która usłyszałem i najbardziej mi przypadła do gustu. somewhere in time to płyta taka sobie. Są utwory lepsze są gorsze ale tą płytą jako całością się nie da zachwycić.
Jestem w dokładnie takiej samej sytuacji co Bardock. to pierwsza płyta ironów która usłyszałem i najbardziej mi przypadła do gustu. somewhere in time to płyta taka sobie. Są utwory lepsze są gorsze ale tą płytą jako całością się nie da zachwycić.
Re: Pojedynki płyt...
Somewhere in Time 6 - 5 Dance of Death
Obie płyty raczej nie należą do czołówki, ale dość zdecydowanie wygrywa Somewhere ze względu na chyba najlepsze solówki w historii Maiden, a poza tym to naprawdę świetna płyta, której głównym i chyba jedynym problemem jest to, że inne płyty z tamtego okresu były jakimś cudem jeszcze lepsze.
Obie płyty raczej nie należą do czołówki, ale dość zdecydowanie wygrywa Somewhere ze względu na chyba najlepsze solówki w historii Maiden, a poza tym to naprawdę świetna płyta, której głównym i chyba jedynym problemem jest to, że inne płyty z tamtego okresu były jakimś cudem jeszcze lepsze.
Re: Pojedynki płyt...
Somewhere in Time 7 - 5 Dance of Death
SIT to znakomita melodyjna płyta, ciekawe odświeżenie stylu grupy, którego ukoronowaniem był Siódmy Syn. Przesłuchanie całego DoDa jest z kolei sporym wyzwaniem: 3 znakomite numery i parę zapychaczy, że żal rzyć ściska (Wildest Dreams na ten przykład)
SIT to znakomita melodyjna płyta, ciekawe odświeżenie stylu grupy, którego ukoronowaniem był Siódmy Syn. Przesłuchanie całego DoDa jest z kolei sporym wyzwaniem: 3 znakomite numery i parę zapychaczy, że żal rzyć ściska (Wildest Dreams na ten przykład)
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
-
Deleted User 2259
Re: Pojedynki płyt...
Somewhere in Time 8 - 5 Dance of Death
Synetyzatory zrobiły swoje,Genialne Solówki i kompozycje.
Synetyzatory zrobiły swoje,Genialne Solówki i kompozycje.
Re: Pojedynki płyt...
Somewhere in Time 9 - 5 Dance of Death
Mój głos idzie na SIT, za Alexandra, Strangera i w ogóle za całą reszte
, i do tego jeszcze świetna okładka w przeciwieństwie do paskudnej z DoD
Mój głos idzie na SIT, za Alexandra, Strangera i w ogóle za całą reszte
you are number ... 89
Gobos on tour 2016:Wrocław...
Re: Pojedynki płyt...
Somewhere in Time 10 - 5 Dance of Death
DoD jest mocno nierówną płytą, w porównaniu do wybitnego SiT. Na DoD mogę wskazać wiele wad, a SiT jest albumem praktycznie bezbłędnym. Mistrzowski śpiew Bruce'a i epickie solówki Adriana i świetne brzmienie syntezatorów i... no można tak długo wymieniać
DoD jest mocno nierówną płytą, w porównaniu do wybitnego SiT. Na DoD mogę wskazać wiele wad, a SiT jest albumem praktycznie bezbłędnym. Mistrzowski śpiew Bruce'a i epickie solówki Adriana i świetne brzmienie syntezatorów i... no można tak długo wymieniać



