Judas Priest - Europa 2011
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 4876
Re: Judas Priest - Europa 2011
tylko niech Ci nowi dopłacą, bo w sumie jakby mieli odwołać to by sie kasa na poniedziałek na kopncie przydała zeby alternatywny transport koleją oplacić
Re: Judas Priest - Europa 2011
Tyle, że jak bookowaliśmy wyjazd to jeszcze to nie jeździło wcale.WICKER MAN pisze:Trzeba było kupić bilety na PolskiBus.com za 1zł i jechać.
Re: Judas Priest - Europa 2011
jednak nie wszyscy nowi opłacili wyjazd i trzeba będzie dopłacić, ale nie 55 tylko 40zł. W piątek podadzą info o której ruszamy,
-
Deleted User 4876
Re: Judas Priest - Europa 2011
wybiera sie kto shortcutem z Górnego ślaska, Krakowa z Wrocka ?? i jedzie tym pociągiem co do Wrocka dobija o 5:40 ??? jakas ekipa sie zbiera na dworcu ?? w grupie rażniej :-D
Re: Judas Priest - Europa 2011
ja jadę pociągiem z Leszna o 4.36 o 6 będę we Wrocku. Gdzieś tam się spotkamy, jak nie na dworcu to na Gwarnej 
-
Deleted User 4876
Re: Judas Priest - Europa 2011
to spoko. ja wbijam do poczekalni na dworzec tymczasowy. w sumie jakby wyjazd był godzine pózniej to miałbym pociag o 8:18 we Wrocku i zdażył bez problemu a tak noc trza zarwać :-/ Bart z shortcuta mi mowił ze najwyzej zadzwonic do pilotki ze sie spoznię, ale pal szesc wole byc wczesniej zeby czasem bus nie odjechał beze mnie heheh 
Re: Judas Priest - Europa 2011
No zgadza się, ja w sumie to mam też pociąg który przyjeżdża do Wrocka o 7.15 ale wolę być wcześniej niż później dupą trząść że się spóźnię.
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4440
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Judas Priest - Europa 2011
dobra, jako że jutro rano już wyjeżdżam to życzę wszystkim bezpiecznego dojazdu i oczywiście przegenialnej zabawy na koncercie !
Re: Judas Priest - Europa 2011
Flaga "Judas Priest is my religion" gotowa
w busie kto chce będzie mógł się na niej podpisać, jak się dopcham pod barierki to rzucę ją na scenę.
w busie kto chce będzie mógł się na niej podpisać, jak się dopcham pod barierki to rzucę ją na scenę.
Re: Judas Priest - Europa 2011
To dajce relacje czy warto jechac czy sprzedać bilety na metal hammer

"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Judas Priest - Europa 2011
Whitesnake oni mnie absolutnie zaskoczyli, liczyłem na krótki spokojny występ na 4-5 kawałków, a tu no po prostu rewelacyjnie odegrany ponad godzinny występ. Wielkim fanem ich nie jestem, w całości znam ich aby ostatnią płytę Forevermore i tylko te kawałki no i jeszcze parę starych hitów kojarzyłem (wie ktoś co zagrali jako pierwsze, bo jakoś nie mogę przypomnieć sobie tytułu tej piosenki) ale po tym co pokazali chyba zacznę ich częściej słuchać i z chęcią wybrałbym się na ich koncert. Lepszego supportu nie można było sobie tego wieczoru wyobrazić. Świetnie rozgrzali publikę swoimi numerami, w dodatku rewelacyjne solo na perkusji i później także samodzielne popisy obu gitarzystów. W ogóle rewelka, Coverdale i spółka świetnie się spisali. Taki support to ja rozumiem!
Judas Priest Bogowie Metalu nie zawiedli, do tej pory jestem w szoku. Moc, miazga, mistrzostwo! Koncert życia, co ja mówię w ogóle najlepsze 2 godziny życia! Maiden przy Priest to łagodne baranki. Jak opadła kurtyna to myślałem że dostanę zawału, ludzie których do tej pory podziwiałem przez ekran monitora czy tv stali teraz 3 metry prze de mną. Rewelacja, brak mi słów by opisać to co się działo, stałem przed Glennem w 2 rzędzie od barierki (przede mną stało małżeństwo pepików ok. 30 parę lat, którzy cały koncert tylko stali i gapili się, zero reakcji, nie śpiewali, klaskali tylko raz po Green Manalishi, totalne manekiny, a obok nich stało inne małżeństwo które zdążyło już dobrze osiwieć, po 65 lat mieli na pewno jak nie więcej i co robili o dziwo podrygiwali w rytm muzyki, śpiewali, a babcia nawet od czasu do czasu headbanding włączyła
co zresztą zauważył z uśmiechem zarówno Coverdale jaki i później Glenn, respekt dla staruszków).
Wracając do Priest, każdy utwór zagrany rewelacyjne, mistrzowskie popisy Glenna (przy solówce na BTROD myślałem że padnę z zachwytu), nasz młody koleżka też się nieźle spisywał, co prawda luki po KK nie zapełnił ale było nieźle, ja i tak na Tiptona wciąż patrzyłem
Rob też mistrz, powrócił do wielkiej formy świetnie śpiewał, świetnie się wczuwał w każdy tekst, Ian jak zwykle z tyłu ale ciągle uśmiechnięty tworzył świetne tło no i Scott także robił swoje. Power był na maksa przy każdym numerze, trzeba było tam być żeby to poczuć. Każdy kawałek wypadł idealnie. Jeszcze na koniec zaskoczyli mnie i zagrali Living after Midnight, aż mi się łzy w oczach pokazały. Bogowie Metalu nic dodać nic ująć. Szkoda że nie byłem przy samych barierkach (ach te pepiki) bo bym więcej flagą pomachał, ale Rob i Glenn i tak widzieli napis Judas Priest is my religion i się uśmiechnęli, a Glenn puścił oczko i pokazał palcem więc misja wykonana, później rzuciłem flagę na scenę, ale Glenn nie zauważył i nie podniósł (ale później zerknął że coś tam leży ale może zczaił że to Polska flaga i nie chciał Czechom psuć humoru jak ostatnio KK w Ostravie, ktoś też rzuciła naszą flagę na Whitesnake ale również nie podnieśli, pepiki zamiast się burzyć to by własną flagę rzucili, a nie był jeden Czech z flagą koło mnie ale z flagą Wielkiej Brytanii) w Katowicach flagę rzucę Glennowi prosto w twarz to na pewno zauważy i podniesie 
Organizacja po prostu świetna, wciąż rozdawali wodę, bez niej wysechłbym do Pristów, a tak co chwila otrzymałem kubełek zimnej wody i szalałem ile się dało, no pytam się czemu w Polsce tak nie ma! Człowiek by u nas umarł z pragnienia a wody zero! W dodatku ochrona miła, nie też co niektóre dziady na polskich koncertach. Nagłośnienie też na plus, zwłaszcza na Whitesnake, na Judas Priest momentami za głośno były gitary i nie było słychać Roba, ale i tak tragedii nie było. Publika też rewelacja, oprócz tych dwóch wspomnianych wcześniej kołków wszyscy wokół mnie skakali i śpiewali, świetnie się bawiłem. Hala jak widziałem prawie pełna więc frekwencja dopisała. Szkoda, że nic nie złapałem ale pamiątka jakaś jest bo kupiłem sobie to co po koncercie zostało z arsenału Judas Priest czyli... magnesy, mam teraz lodówkę odzianą w okładki albumów Priest
na nie szczęście zgubiłem bilet 
Nagrałem parę filmików z występy WS i Priest, jak później wrzucę na YT to oczywiście wstawię link
No nic, teraz tylko czekać na ostatni w życiu koncert Judas Priest w Katowicach.
Judas Priest Bogowie Metalu nie zawiedli, do tej pory jestem w szoku. Moc, miazga, mistrzostwo! Koncert życia, co ja mówię w ogóle najlepsze 2 godziny życia! Maiden przy Priest to łagodne baranki. Jak opadła kurtyna to myślałem że dostanę zawału, ludzie których do tej pory podziwiałem przez ekran monitora czy tv stali teraz 3 metry prze de mną. Rewelacja, brak mi słów by opisać to co się działo, stałem przed Glennem w 2 rzędzie od barierki (przede mną stało małżeństwo pepików ok. 30 parę lat, którzy cały koncert tylko stali i gapili się, zero reakcji, nie śpiewali, klaskali tylko raz po Green Manalishi, totalne manekiny, a obok nich stało inne małżeństwo które zdążyło już dobrze osiwieć, po 65 lat mieli na pewno jak nie więcej i co robili o dziwo podrygiwali w rytm muzyki, śpiewali, a babcia nawet od czasu do czasu headbanding włączyła
Wracając do Priest, każdy utwór zagrany rewelacyjne, mistrzowskie popisy Glenna (przy solówce na BTROD myślałem że padnę z zachwytu), nasz młody koleżka też się nieźle spisywał, co prawda luki po KK nie zapełnił ale było nieźle, ja i tak na Tiptona wciąż patrzyłem
Organizacja po prostu świetna, wciąż rozdawali wodę, bez niej wysechłbym do Pristów, a tak co chwila otrzymałem kubełek zimnej wody i szalałem ile się dało, no pytam się czemu w Polsce tak nie ma! Człowiek by u nas umarł z pragnienia a wody zero! W dodatku ochrona miła, nie też co niektóre dziady na polskich koncertach. Nagłośnienie też na plus, zwłaszcza na Whitesnake, na Judas Priest momentami za głośno były gitary i nie było słychać Roba, ale i tak tragedii nie było. Publika też rewelacja, oprócz tych dwóch wspomnianych wcześniej kołków wszyscy wokół mnie skakali i śpiewali, świetnie się bawiłem. Hala jak widziałem prawie pełna więc frekwencja dopisała. Szkoda, że nic nie złapałem ale pamiątka jakaś jest bo kupiłem sobie to co po koncercie zostało z arsenału Judas Priest czyli... magnesy, mam teraz lodówkę odzianą w okładki albumów Priest
Nagrałem parę filmików z występy WS i Priest, jak później wrzucę na YT to oczywiście wstawię link
No nic, teraz tylko czekać na ostatni w życiu koncert Judas Priest w Katowicach.
Re: Judas Priest - Europa 2011
Pisałem z shortcutem, podobno wyjazd z Poznania nie wypali :/ Warszawa jest pewna na 100% ale na poznań byłem pierszy, który sie zgłosił
Musze kombinować inny transport :/ Bo skoro tak zachwalasz to musze jednak to zobaczyć, tym bardziej, że set Priestów coraz bardziej mi sie podoba 
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Judas Priest - Europa 2011
Jeśli piszesz o wyjeździe na Metal Hammer Festiwal to z Poznania jedzie Wyjazdownia. Nawet się ogłaszali u nas na forumEmilio pisze:Pisałem z shortcutem, podobno wyjazd z Poznania nie wypali :/ Warszawa jest pewna na 100% ale na poznań byłem pierszy, który sie zgłosiłMusze kombinować inny transport :/ Bo skoro tak zachwalasz to musze jednak to zobaczyć, tym bardziej, że set Priestów coraz bardziej mi sie podoba
viewtopic.php?p=592092&sid=80168afd576e ... 669#592092
Ja z nimi jechałem do tej pory 4 razy i nie było większych problemów.
Re: Judas Priest - Europa 2011
Ładnie mi wypaliło... i zobaczę JP 2 razy w ciągu 5 dni 
www.MetalSide.pl
Re: Judas Priest - Europa 2011
jedziesz do Watykanu?
Re: Judas Priest - Europa 2011
E tam nie wypali, do Pragi też miał nie wypalić i to na kilka dni przed koncertem a jakoś pojechaliśmy, a do Katowic przecież jeszcze przeszło miesiąc. Ja niedługo też opłacę wyjazd ale nie wiem jeszcze czy u Shortcuta czy WyjazdowniEmilio pisze:Pisałem z shortcutem, podobno wyjazd z Poznania nie wypali :/
Re: Judas Priest - Europa 2011
Pablo, ale do pragi było pewnie kilka osób zadeklarowanych, że chce jechac a shortcut mi powiedział, że jestem JEDYNY z Poznania co chce jechaćE tam nie wypali, do Pragi też miał nie wypalić i to na kilka dni przed koncertem a jakoś pojechaliśmy
Także zobacze wyjazdownie
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Judas Priest - Europa 2011
o kurde, no to widzę ładną ekipę ma Shortcut
to ja w takim razie też chyba wyjazdownie sprawdzę, albo pojadę shortcutem z Wrocka.
to ja w takim razie też chyba wyjazdownie sprawdzę, albo pojadę shortcutem z Wrocka.
