28/07/2011 - Dream Theater - Katowice

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Kimal_
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: pn wrz 13, 2010 11:23 am
Skąd: Birmingham/BDG.

Re: 28/07/2011 - Dream Theater - Katowice

Post autor: Kimal_ »

Bilecik juz kupiony. Szkoda tylko, ze nie uslyszymy zadnego nowego kawalka bo wydanie plyty zapowiedzieli na jesien. W tym wypadku mam wielka nadzieje na glass prison bo to bedzie moj piaty koncert od 2000 roku i przeoczylem tylko trase SDOID...
Awatar użytkownika
Michcio
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1448
Rejestracja: ndz gru 07, 2003 10:18 pm
Skąd: Kraków

Re: 28/07/2011 - Dream Theater - Katowice

Post autor: Michcio »

słuchał ktoś nowego kawałka ? taki sobie i jajec nie urywa. Niemniej 100% że go zagrają
Deleted User 2868

Re: 28/07/2011 - Dream Theater - Katowice

Post autor: Deleted User 2868 »

Według setlist.fm wczoraj w Kijowie pojawił się w secie pewien kawałek na końcu setu, bardzo mocno liczę na to, że w Katowicach również go zagrają :mrgreen:
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: 28/07/2011 - Dream Theater - Katowice

Post autor: mimski »

Generalnie stwierdzam, że koncert był dobry, ale najsłabszy Dreamów na jakim byłem. Świetne nagłośnienie. Chodziłem po płycie i niemal w każdym miejscu był wszytko słychać rewelacyjnie. Forma muzyków również wysoka. La Brie nawet nie fałszował, a Mangini po prostu jest przekozak, ale całościowo to jednak nie to co kiedyś. Pewnie wynika to z rozchodzenia się moich muzycznych zainteresowań i twórczości Dreamów, zwłaszcza tą, którą Nas raczą na ostatnich trzech płytach. Po prostu setlist w mojej ocenie był średni, choć mogłem się go spodziewać. Liczyłem jednak na Metropolis, ale niestety... Początek świetny, nawet These Walls dało radę, ale Forsaken to lipa straszna. Nie mówiąc o On The Backs i Count Of Tuscany... ta solówka Pietruchy jest fatalna. Wynudziłem się strasznie. Zmarnowane 5 minut koncertu. Endless Sacrifice dało radę, podobnie Learning To Live. Zdecydowanie najjaśniejsze punkty to jednak Ytse Jam, Caught In A Web i Fatal Tragedy. Great Debate jest świetnym kawałkiem, ale dlaczego nie grają Glass Prison, albo Misunderstood?

No nic, liczę na nową płytę, choć ten promocyjny kawałek nie nastraja. Dlaczego nie mogą nagrać czegoś w klimatach I&W, Awake, tylko budują jakieś rozbudowane suity, które ostatecznie brzmią jak jakiś jam session. Widać to było na dzisiejszym koncercie. Te Great Debate to kawałek trwający ponad 13 minut, a jest spójny w odróżnieniu od A Count i On The Back Of Angels.

Nie mówię, że Dreamy muszą napierdzielać niczym ruskie czołgi pod Kurskiem, ale jakby nagrali album w takich klimatach
http://www.youtube.com/watch?v=k0NCIF7yWNs
to byłbym usatysfakcjonowany. Słucham właśnie sobie ostatnio OSI i dziwie się czemu takiego albumu nie nagrały Dreamy, tylko raczą Nas niekończącymi się solówkami i jamowaniem.
Po dzisiejszym stwierdzam, że najsłabszym ogniwem jest Rudess, który owszem technikę ma perfekcyjną, tylko że obecnie to jej pokazy zajmują czołowe miejsce, a gdzieś zatracił się pomysł, którego nie brakuje Moore'owi.

Podsumowując, jeśli następna płyta będzie taka jak promocyjny kawałek, to na następnym koncercie Dreamów raczej się już nie pojawię. Nie wydam ponad 100 złotych być usłyszeć jeden czy dwa kawałki z dawnych lat, jak chociażby Glass Prison, Pull Me Under, Metropolis, Beyond This Life, czy Erotomania, albo Voices.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Awatar użytkownika
Soloist
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 313
Rejestracja: pt lip 29, 2011 12:07 pm
Skąd: Łódź

Re: 28/07/2011 - Dream Theater - Katowice

Post autor: Soloist »

To już mój drugi raz z DT, pierwszy zaliczyłem w 2005 w Arenie (Boże! 3:15h koncertu...). Ten koncert niósł wiele niepewności (wiadomo, brak Mike'a). Jednak jesli chodzi o pozycje pałkera, ja jestem bardzo, ale to bardzo POZYTYWNIE rozczarowany. Podczas solówki, te pojawiające się co chwilę, od strony publiki... "wow" ;) Kilka sugestii, które nasuwają się na świeżo:
1. Dla mnie obecność Rudessa w tym zespole to jest katastrofa. Reaguje na niego równie alergicznie jak na La Briego. Te solówki o niczym i te uśmieszki do kamerki. Jednego nie można temu facetowi odmówić... techniki, reszty brak
2. Mangini... wczoraj, obok Petrucciego, najjaśniejszy punk programu. Zmiana na wielki plus! Mangini jest moim zdaniem bardzej "heavy" od Portnoy'a i to właśnie mi się podoba. jednak prawdziwą próbą będzie nowy album.
3. Petrucci... na siłownie i do stylisty. Matko jak on się zapuścił! 6 lat temu ten gość miał styl (słynna farbowana bródka). Teraz wygląda karykaturalnie.
4. Strasznie mało ludzi!!! Ja oceniam tak na 3000 - 4000. 6 lat temu Arena pękała w szwach...
5. Mega dobre nagłośnienie! Przy Dreamach to podstawa i dźwiękowcy wykonali super robotę.

PS. I coś co mnie osobiście zwaliło z nóg... stwierdzenie mojego ojca, że LaBrie pięknie śpiewa. Ufff, czas umierać :shock:

Do zobaczenia na Ozzy'm i Vaderze (Pabianice)
Deleted User 4876

Re: 28/07/2011 - Dream Theater - Katowice

Post autor: Deleted User 4876 »

To chyba byliśmy na różnych koncertach.. stałem w 8 rzędzie na samym środku płyty i w ogóle basu nie było słychać, wokal się gubił, Petrucci brzmiał ok, ale czasem klawisz był najbardziej słyszalny..cała moja ekipa stwierdziła ze koncert ok tylko "dzwiękowiec" dał d...y. A koncert, hmm dobrze ze support nie męczył za długo, Dreamy ok, ale spodziewałem się czegoś lepszego, może jak kapela zobaczyła te pustkiw Spodku to też jej entuzjazm opadł. Masakrycznie mało ludzi, rozumiem ze w tym roku mnóstwo innych koncertów i nie kazdy mógł sobie pozwolić, bo wybrał coś innego, ale ja bym zmienił miejsce.. Masakrycznie te 2-3 tys ( 3 max ) wyglądało wporównaniuz tym co widziałem na R+ w listopadzie 2009 ( wtedy to szpilki nie można było wcisnąć ). No i mam dziwne wrażenie ze polski Kult czy inne Myslowitz w SPodku gromadzi większa publike niż było wczoraj. No szkoda.
Deleted User 2259

Re: 28/07/2011 - Dream Theater - Katowice

Post autor: Deleted User 2259 »

mimski pisze:ale dlaczego nie grają Glass Prison, albo Misunderstood?
Być może że The Great Debate,nie był z nich grany najdłużej i jest bardziej reprezentatywny jeśli chodzi o perkę IMO.
Soloist pisze:1. Dla mnie obecność Rudessa w tym zespole to jest katastrofa. Reaguje na niego równie alergicznie jak na La Briego. Te solówki o niczym i te uśmieszki do kamerki. Jednego nie można temu facetowi odmówić... techniki, reszty brak
Nie wiem czy spotkałeś go osobiście,ale to bardzo w porzo facet miałem przyjemność porozmawiać z nim chwilkę znowu we Wiedniu,to taka specyficzna Maniera.
Soloist pisze:jednak prawdziwą próbą będzie nowy album.
Której to partię zaprogramował Petrucci?? wkład Manginiego na pewno jest,ale zobaczymy na następnej płycie,jeśli dalej z nimi będzie :mryellow:
3. Petrucci... na siłownie i do stylisty. Matko jak on się zapuścił! 6 lat temu ten gość miał styl (słynna farbowana bródka). Teraz wygląda karykaturalnie.
Ludzie się zmieniają,zresztą wygląd to nie wszystko :B A Mi się i tak podobał i będzie zawsze<buzi>

Do zobaczenia na Ozzy'm i Vaderze (Pabianice)

A Ten 1 facet umie śpiewać??
Awatar użytkownika
Soloist
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 313
Rejestracja: pt lip 29, 2011 12:07 pm
Skąd: Łódź

Re: 28/07/2011 - Dream Theater - Katowice

Post autor: Soloist »

Soloist pisze:1. Dla mnie obecność Rudessa w tym zespole to jest katastrofa. Reaguje na niego równie alergicznie jak na La Briego. Te solówki o niczym i te uśmieszki do kamerki. Jednego nie można temu facetowi odmówić... techniki, reszty brak
Nie wiem czy spotkałeś go osobiście,ale to bardzo w porzo facet miałem przyjemność porozmawiać z nim chwilkę znowu we Wiedniu,to taka specyficzna Maniera.
Soloist pisze:jednak prawdziwą próbą będzie nowy album.
Której to partię zaprogramował Petrucci?? wkład Manginiego na pewno jest,ale zobaczymy na następnej płycie,jeśli dalej z nimi będzie :mryellow:
3. Petrucci... na siłownie i do stylisty. Matko jak on się zapuścił! 6 lat temu ten gość miał styl (słynna farbowana bródka). Teraz wygląda karykaturalnie.
Ludzie się zmieniają,zresztą wygląd to nie wszystko :B A Mi się i tak podobał i będzie zawsze<buzi>

Do zobaczenia na Ozzy'm i Vaderze (Pabianice)

A Ten 1 facet umie śpiewać??

...heh, dobrze, że za własne zdanie nie skazują na szubienice :D
1. Rudess może być prywatnie najlepszym funflem świata, ale DT z Kevinem czy Derekiem > DT z Jordanem
2. To programowaniu przez John'a nie wiedziałem... teraz już wiem i thx za to
3. Petrucci 2005 a Petrucci 2011 to dla mnie dwaj różni goście. Odczucie iście subiektywne (tyczy się wyglądu, choć z muzą też się opuścił)
4. Ozzy jest legendą... jeden na milion. Nie ma co o nim dyskutować, tak jak o Dio, bo to do niczego nie prowadzi ;)
Pozdrawiam
Deleted User 2259

Re: 28/07/2011 - Dream Theater - Katowice

Post autor: Deleted User 2259 »

Na forum Metropolis.pl

będę wrzucać moje relacje z 3 ostatnich koncertów na których byłem,do przeczytania już dziś Relacja z Austrii.
ODPOWIEDZ