DeJMIeN Wielki pisze:no na pewno nie z mojej strony ! A że bardzo dobre Born Again przegrywa z kiepawym Technical Ecstasy to niby co ?
Sorry, mój komentarz nie do Ciebie był skierowany, tylko do ogółu
A użyłem cytatu, bo twój post idealnie też oddaje mój głos i mój pogląd na tę sytuację - nie ma niczego do dodania (też nie rozumiem, dlaczego Born Again tak szybko odpadło...)
Ostatnio zmieniony czw sty 05, 2012 5:51 pm przez Mr. M, łącznie zmieniany 1 raz.
Niektórzy znają chyba tylko kilka płyt, reszta to czarna magia i głosują na te, które mają więcej głosów... Inaczej nie mogę sobie wyobrazić. Na Never Say Die z 4 albo 5 razy głosowałem, az odpadło... Toć to najsłabsza płyta w historii BS...
Dlatego też wcześniej nie głosowałem, teraz zostają tylko te płyty które znam, a najsłabszą z tych pozostałych dla mnie jest Sabotage. Resztę zresztą też mam już po-hierarchizowaną. Ciekaw jestem, czy zostanie taka trójka jak u mnie na podium, choć wątpię.
Mr. M pisze:
Sorry, mój komentarz nie do Ciebie był skierowany, tylko do ogółu
Wieeem, tamten wykrzyknik też nie był bezpośrednio do ciebie
Mr. M pisze: Teraz obawiam się, że tak genialne płyty jak Dehumanizer czy Mob Rules mogą odpaść przed Sabotage czy Vol. 4...
hahah w Teraz Rockowej gazetce poświęconej Sabbath, zarówno Mob Rules jak i Dehumanizer dostały w skali tyle samo ( 3,5 gwiazdki ) co, o zgrozo! Never Say Die...
masarenka pisze:W Born Again może się produkcja nie podobać i można chcieć aby Ian bardziej śpiewał niż czasem krzyczał a Technical po prostu może się podbać a do It`s Allright można mieć sentyment. I już
zgadzam się w pełni. Gillan mi kompletnie nie pasował do BS, co zresztą potwierdza jedna płyta z nim. ot taka ciekawostka.
Mr. M pisze:obawiam się, że tak genialne płyty jak Dehumanizer czy Mob Rules mogą odpaść przed Sabotage czy Vol. 4...
Sabotage nie takie złe, ale na pewno nie powinno odpaść przed Dehumanem i MR. Natomiast Czwórkę bym odstrzelił w kolejnej turze