Trasa ma się ku końcowi a tu cisza.
Byłem wczoraj we Wrocławiu, frekwencja chyba lepsza niż na Vaderze miesiąc temu

Violent Strike bawił się we wczesnego Kreatora plus cover Sepultury na dokładkę.
Infidel zamontował na scenie 2 odwrócone krzyże i głowę kozła, panowie się groźnie wymalowali, założyli łańcuchy i kolce, ich nieuśmiechnięte buzie wyrażały ból świata. I to wszystko co można napisać bo muzycznie jest milion kapel ciekawszych.
Bloodthirst rozpętał oldschoolowe thrashowe piekło, świetna energia na scenie, dużo hitów i "Czas Zemsty" Kata w bardzo jadowitej wersji.
Furia- Arek Lech w relacji z Poznania napisał "Koncert ten był także wydarzeniem ciekawym o tyle, że z dużym prawdopodobieństwem stanowił jedną z ostatnich okazji, by zobaczyć Furię niesplamioną jeszcze splendorem i sławą, które nieuchronnie jej wróżę(...)to, że rozniesie w pył i wywróci muzyczny świat do góry nogami pozostaje tylko kwestią czasu – lat, a może już tylko miesięcy". Podpisuję się pod tym. Rewelacyjny występ, bardzo dziwna ale hipnotyzująca energia, skupienie na muzyce... Dźwięk na początku idealny, potem trochę gorszy ale i tak fajny. Świetnie wyeksponowany bas co dodawało mnóstwo smaku, klarowne, "mroźne" gitary. Tylko wokal Nihila pozbawiony jest na żywo tego chorego klimatu. Grali równo godzinę. Jak ktoś chce to setlist:
1) Zmierzch za zmierzchem
2) Ohydny jestem
3) Ślepych dzień
4) Pódź w dół
5) -
6) Kosi ta śmierć
7) U krza stoi olsza

Są to koła
9) Zgniję, nie odpowiem
10) Krew w kolorze bursztynu.