Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
The Prisoner-ten kawałek ma taki niesamowity ogień w sobie,zawsze-w każdej wersji i studyjnej i koncertowych,zwłaszcza z Maiden England, bardzo ciekawe w nim jest połączenie, bardzo surowego klimatu w zwrotkach z bardzo przebojowym refrenem,do tego miażdżące bębny ...ale właśnie w pełni doceniłem ten utwór po usłyszeniu go na Maiden England, jest lekko zmieniony względem wersji studyjnej .Ogólnie obie wersje mają swoje wielkie atuty,ciekawie tez wypada na Beast over Hammersmith
jedno z nierealnych marzeń na koncert
jedno z nierealnych marzeń na koncert
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Nie jest to mój ukochany album Iron Maiden - jest to album, który zmienił gusta milionów ludzi. Bezkompromisowy, klasyczny heavy metal. Zero kompromisów, momentami jazda na wariata, taki czysty, zwierzęcy czad! Najpopularniejsze kompozycje, to te singlowe (wiadomo, które). Najlepsze - Children, Hallowed i Akacjowa, 22. Bardzo szkoda, że nie zrobili singla z Prisoner, mógłby do tego powstać clip z wstawkami z wiadomego serialu TV.
Najpopularniejszy album studyjny Maiden, kanon ciężkiego rocka. Ale - przecież to wszystko już kiedyś powiedziano 100 razy
Najpopularniejszy album studyjny Maiden, kanon ciężkiego rocka. Ale - przecież to wszystko już kiedyś powiedziano 100 razy
-
Tożtoskandal
- -#Prodigal son

- Posty: 32
- Rejestracja: pt lut 25, 2011 2:16 pm
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
To teraz po mojemu: kanon niewątpliwie, ale, jak wiele kanonicznych pozycji, lekko przeceniany. Na pewno nie jest to najlepsza płyta Iron Maiden, a w gruncie rzeczy w momencie pojawienia się była (moim zdaniem) tą... najsłabszą, bo przebijał ją zarówno debiut jak i Killers. Ucho opinii publicznej było jednak temu materiałowi przychylniejsze niż moje, zatem pozycja płyty jest jaka jest, czego nie zamierzam kwestionować.
Co do zawartości po kolei:
Invaders - znakomite otwarcie, świetna partia basu, wokalnie z Paulem byłoby zapewne lepiej, ale Bruce też tu akurat się spisał. Jeden z lepszych numerów.
Children Of The Damned - dobry numer, fajnie prowadzona przez Dickinsona narracja
The Prisoner - choć mam z tym numerem pozytywne skojarzenia - mój dobry kolega zwykł często a znienacka aktorsko odgrywać wprowadzający dialog - to jednak jest dla mnie średnio strawny. Dickinson zaczyna denerwować, muzycznie też toto szału nie robi
22 Acacia Avenue - świetny muzycznie numer kompletnie położony wokalnie. Szczęśliwie się składa się, że ma dłuższą, znakomitą końcową partię instrumentalną
Number Of The Beast - bardzo dobre, energetyczne granie
Run to The Hills - jeszcze lepsze, energetyczniejsze granie z dobrym tekstem
Gangland - fajny, żywiołowy kawałek, kojarzący mi się trochę ze starszym Judas Priest
Total Eclipse - wypełniacz
Hallowed Be Thy Name - niezłe, ale dopiero kiedy Bruce skończy męczyć prolog
Co do zawartości po kolei:
Invaders - znakomite otwarcie, świetna partia basu, wokalnie z Paulem byłoby zapewne lepiej, ale Bruce też tu akurat się spisał. Jeden z lepszych numerów.
Children Of The Damned - dobry numer, fajnie prowadzona przez Dickinsona narracja
The Prisoner - choć mam z tym numerem pozytywne skojarzenia - mój dobry kolega zwykł często a znienacka aktorsko odgrywać wprowadzający dialog - to jednak jest dla mnie średnio strawny. Dickinson zaczyna denerwować, muzycznie też toto szału nie robi
22 Acacia Avenue - świetny muzycznie numer kompletnie położony wokalnie. Szczęśliwie się składa się, że ma dłuższą, znakomitą końcową partię instrumentalną
Number Of The Beast - bardzo dobre, energetyczne granie
Run to The Hills - jeszcze lepsze, energetyczniejsze granie z dobrym tekstem
Gangland - fajny, żywiołowy kawałek, kojarzący mi się trochę ze starszym Judas Priest
Total Eclipse - wypełniacz
Hallowed Be Thy Name - niezłe, ale dopiero kiedy Bruce skończy męczyć prolog
Ostatnio zmieniony ndz lut 27, 2011 7:20 pm przez Tożtoskandal, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
A z ciekawości: jaki jest?RALF pisze:Nie jest to mój ukochany album Iron Maiden
Podzielam zdanie większości - genialny album. Aż mnie to bawi, że przez tyle lat grali takie kawałki jakie napisał Steve na początku kariery, na które było tyle czasu aby je zmienić, a tu "spontanicznie" w sensie nowopowstałe kawałki, tworzą razem spójny i świetny album wszech czasów muzyki metalowej. Taki krążek już nigdy nie powstanie.
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Ja tym nie mam nic do zarzucenia, genialne od początku do końca.Tożtoskandal pisze:Children Of The Damned - dobry numer, fajnie prowadzona przez Dickinsona narracja
The Prisoner - choć mam z tym numerem pozytywne skojarzenia - mój dobry kolega zwykł często a znienacka aktorsko odgrywać wprowadzający dialog - to jednak jest dla mnie średnio strawny. Dickinson zaczyna denerwować, muzycznie też toto szału nie robi
22 Acacia Avenue - świetny muzycznie numer kompletnie położony wokalnie. Szczęśliwie się składa się, że ma dłuższą, znakomitą końcową partię instrumentalną
Number Of The Beast - bardzo dobre, energetyczne granie
Run to The Hills - jeszcze lepsze, energetyczniejsze granie z dobrym tekstem
Hallowed Be Thy Name - niezłe, ale dopiero kiedy Bruce skończy męczyć prolog
-
Tożtoskandal
- -#Prodigal son

- Posty: 32
- Rejestracja: pt lut 25, 2011 2:16 pm
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Nie dziwię się, w końcu tytuł użytkownika zobowiązuje 
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Ogólnie to
Invaders 7,5/10
Children of the Damned 9/10
The Prisoner 10/10
22 Acacia Avenue 8/10
The Number of the Beast 10/10
Run to the Hills 10/10
Gangland 9/10
Total Eclipse 7/10
Hallowed Be The Name 10/10
Invaders 7,5/10
Children of the Damned 9/10
The Prisoner 10/10
22 Acacia Avenue 8/10
The Number of the Beast 10/10
Run to the Hills 10/10
Gangland 9/10
Total Eclipse 7/10
Hallowed Be The Name 10/10
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Invaders - wielu osobom nie podchodzi, ja go jednak bardzo lubie, świetny opener.
Children of the Damned - świetny, rewelacyjny, mistrzostwo świata.
The Prisoner - wkurza mnie ten "popowy" refrenik. Jakoś nie przepadam.
22 Acacia Avenue - rewelacja, jeden z najbardziej niedocenianych kawałków IM.
The Number of the Beast - wiadomo, klasyk nad klasykami.
Run to the Hills - hicior jakich mało. Może nie jest to mistrzostwo świata, ale i tak słucha się go całkiem przyjemnie.
Gangland - nie jest zły, ale przy reszcie utworów wypada blado.
Total Eclipse - jak wyżej.
Hallowed Be The Name - klasyk nad klasykami cz.2. Genialny.
Ogólnie: płytka świetna, chciaż zespół ma w swojej dyskografii lepsze i równiejsze.
Myślę że album traci z tego względu, że zbyt wiele kawałków zbyt często jest grana na koncertach, stąd taki Hallowed, RTTH czy TNOFTB się już trochę przejadły słuchaczom
Children of the Damned - świetny, rewelacyjny, mistrzostwo świata.
The Prisoner - wkurza mnie ten "popowy" refrenik. Jakoś nie przepadam.
22 Acacia Avenue - rewelacja, jeden z najbardziej niedocenianych kawałków IM.
The Number of the Beast - wiadomo, klasyk nad klasykami.
Run to the Hills - hicior jakich mało. Może nie jest to mistrzostwo świata, ale i tak słucha się go całkiem przyjemnie.
Gangland - nie jest zły, ale przy reszcie utworów wypada blado.
Total Eclipse - jak wyżej.
Hallowed Be The Name - klasyk nad klasykami cz.2. Genialny.
Ogólnie: płytka świetna, chciaż zespół ma w swojej dyskografii lepsze i równiejsze.
Myślę że album traci z tego względu, że zbyt wiele kawałków zbyt często jest grana na koncertach, stąd taki Hallowed, RTTH czy TNOFTB się już trochę przejadły słuchaczom
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Mam podobne zdanie o Numberze, chyba jak większość osób na tym forum - płyta jest absolutnie genialna i ponadczasowa, a HBTN to największy metalowy utwór ever, ale nie przeszkodziło to zespołowi wydać potem jeszcze jakieś 5 lepszych albumów.
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Mam podobne zdanie o Numberze, chyba jak większość osób na tym forum - płyta jest absolutnie genialna i ponadczasowa, a HBTN to największy metalowy utwór ever, ale nie przeszkodziło to zespołowi wydać potem jeszcze jakieś 5 lepszych albumów.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Przede wszystkim ta płyta zmiotła z powierzchni ziemi Samson i to już jest wystarczający powód by ją uwielbiać.
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Invaders 9/10 fajny dynamiczny otwieracz
Children of the Damned 8/10 wg. mnie trochę męczący refren
The Pirsoner 10/10za intro utworu i resztę ciekawej moim zdaniem kompozycji
22 Acacia Avenue 9/10 zawsze podobał mi się ten "klimatyczny" utwór
The Number of the Beast 10/10 klasyk
Run to the Hills 10/10 również klasyk
Gangland 8/10 fajny aczkolwiek sądzę że pełni funkcję wypełniacza na tej płycie
Total Eclipse 7,5/10-ciekawa kompozycja aczkolwiek odstaje od reszty kompozycji na płycie
Hallowed Be Thy Name - epicki utwór więc 10/10
to by było na tyle
całą płytę oceniam na 10/10 za to ile wniosła do muzyki heavy metalowej
Children of the Damned 8/10 wg. mnie trochę męczący refren
The Pirsoner 10/10za intro utworu i resztę ciekawej moim zdaniem kompozycji
22 Acacia Avenue 9/10 zawsze podobał mi się ten "klimatyczny" utwór
The Number of the Beast 10/10 klasyk
Run to the Hills 10/10 również klasyk
Gangland 8/10 fajny aczkolwiek sądzę że pełni funkcję wypełniacza na tej płycie
Total Eclipse 7,5/10-ciekawa kompozycja aczkolwiek odstaje od reszty kompozycji na płycie
Hallowed Be Thy Name - epicki utwór więc 10/10
to by było na tyle
całą płytę oceniam na 10/10 za to ile wniosła do muzyki heavy metalowej
UP THE IRONS
Keep f**king support METAL! \m/
- DeJMIeN Wielki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3857
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Invaders 9,5/10 - ktoś pisał wcześniej, ale ja absolutnie sobie tutaj Paula nie wyobrażam, jeden z najbardziej kopiących dupę kawałków IM. ktoś mnie może w ogóle oświecić czy mial on kiedykolwiek premierę live? bo słyszałem ( nie pytajcie gdzie ), że tak, na jednym koncercie w Australii podczas BOTRT. Ale nigdzie nie znalazłem potwierdzenia tego.
Children Of The Damned 8/10 - tu dopiero Bruce mógł się pokazać w całej okazałości, numer bardzo dobry, ale nie rewelacyjny
The Prisoner 10/10 - chcialo by się na żywo kiedyś usłyszeć
22 Acacia Avenue 9/10 - wersja z Beast Over Hammersmith o wiele lepsza
The Number Of The Beast 9/10 - trzeba coś pisać?
Run To The Hills 8/10 - już się trochę przejadł, kopa mial tylko z Clive'em na bębnach
Gangland 8/10 - po prostu kolejny przyzwoity numer
Total Eclipse 7/10 - niewiele stracili nie umieszczając go na oryginalnym LP
Hallowed Be Thy Name 8,5/10 - tu również wolę zdecydowanie wersje live
Children Of The Damned 8/10 - tu dopiero Bruce mógł się pokazać w całej okazałości, numer bardzo dobry, ale nie rewelacyjny
The Prisoner 10/10 - chcialo by się na żywo kiedyś usłyszeć
22 Acacia Avenue 9/10 - wersja z Beast Over Hammersmith o wiele lepsza
The Number Of The Beast 9/10 - trzeba coś pisać?
Run To The Hills 8/10 - już się trochę przejadł, kopa mial tylko z Clive'em na bębnach
Gangland 8/10 - po prostu kolejny przyzwoity numer
Total Eclipse 7/10 - niewiele stracili nie umieszczając go na oryginalnym LP
Hallowed Be Thy Name 8,5/10 - tu również wolę zdecydowanie wersje live
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1470
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
1. Invaders - Odkąd pierwszy raz usłyszałem ten utwór jakoś nie potrafię go polubić. Natomiast jako zabieg porównania Bruca i Paula (jako pierwszy utwór na płycie po Killers) wychodzi na plus dla Bruca. 4/10
2. Children of the Damned - świetny kawałek. Spokojna zwrotka, genialny refren. 8/10
3. The Prisoner - za sam refren mógłbym dać 10/10 ale reszta utworu też świetna
4. 22 Acacia Avenue - ten utwór jakoś mi wybitnie nie potrafił przypaść do gustu. Początek świetny, po pierwszej minucie można się spodziewać czegoś znacznie lepszego niż okazuje się w rzeczywistości. 6/10
5. The Number of the Beast - Klasyka, uwielbiam ten utwór za wszystko co w nim jest. 10/10
6. Run to the Hills - mój ulubiony utwór Iron Maiden. Gdybym go nie usłyszał dawno temu w wersji z RiR to nie wiem jak by wyglądało moje dotychczasowe życie. Musiałbym być bardzo smutnym człowiekiem - 100/10
7. Gangland - jak wyżej - po prostu kolejny dobry numer 6/10
8. Total Eclipse - kiedyś mi się nie podobał tak jak teraz. I riff na początku ciekawy, i wokal całkiem, całkiem... 7/10
9. Hallowed Be Thy Name - Wersja z RiR moim zdaniem o niebo lepsza ale mimo to utwór jest niesamowity. Taki klimat ma naprawdę niewiele utworów... 10/10
2. Children of the Damned - świetny kawałek. Spokojna zwrotka, genialny refren. 8/10
3. The Prisoner - za sam refren mógłbym dać 10/10 ale reszta utworu też świetna
4. 22 Acacia Avenue - ten utwór jakoś mi wybitnie nie potrafił przypaść do gustu. Początek świetny, po pierwszej minucie można się spodziewać czegoś znacznie lepszego niż okazuje się w rzeczywistości. 6/10
5. The Number of the Beast - Klasyka, uwielbiam ten utwór za wszystko co w nim jest. 10/10
6. Run to the Hills - mój ulubiony utwór Iron Maiden. Gdybym go nie usłyszał dawno temu w wersji z RiR to nie wiem jak by wyglądało moje dotychczasowe życie. Musiałbym być bardzo smutnym człowiekiem - 100/10
7. Gangland - jak wyżej - po prostu kolejny dobry numer 6/10
8. Total Eclipse - kiedyś mi się nie podobał tak jak teraz. I riff na początku ciekawy, i wokal całkiem, całkiem... 7/10
9. Hallowed Be Thy Name - Wersja z RiR moim zdaniem o niebo lepsza ale mimo to utwór jest niesamowity. Taki klimat ma naprawdę niewiele utworów... 10/10
- DeJMIeN Wielki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3857
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
jak dotąd każda wersja HBTN live była lepsza od oryginału, nawet te z okresu 92-93. Choć liderką u mnie jest ta z LAD
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Dla mnie Hallowed Be Thy Name to obok Schodów do nieba największy utwór wszech czasów.
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Hallowed to najlepszy kawałek Ironów a może i najlepszy kawałek ever 
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Słyszeliśćie,że część utworów z Numbera było granych na koncertach zanim chłopcy weszli do studia. Były grane na koncercie z 23 grudnia 1981 r.
tutaj np. The Prisoner
http://www.youtube.com/watch?v=0jE3IkGtrlM
Tzn,że pierwszym albumem Iron Maiden gdzie repertuar został nagrany podczas sesji był Piece of Mind
tutaj np. The Prisoner
http://www.youtube.com/watch?v=0jE3IkGtrlM
Tzn,że pierwszym albumem Iron Maiden gdzie repertuar został nagrany podczas sesji był Piece of Mind
-
Deleted User 2259
Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast
Ogólnie dziś mija 30 lat od premiery.


