
Teraz słucham...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Teraz słucham...
U mnie piwko i dłuuuga playlista.. :








Snuje się snuje..








Snuje się snuje..
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Teraz słucham...
jednak ta płyta jest genialna gdzie takiej wars of the roses do niej ? Piękny klimat wschodu/zachodu słońca...
IronKevin ostatnia płyta jaką włączyłeś jest najlepszą z tych wszystkich. Aczkolwiek nowe OM jest równie genialne. Co do tego co masz tam wyżej to Grave oczywiście klasycznie i daje rade. Testament na poziomie ale jakoś w pamięci mi się nie odbił jakoś specjalnie, oprócz coveru jednego z moich ulubionych kawałków Maiden
Re: Teraz słucham...
Dla mnie Shadows Of The Sun to w ogóle Top Notch Ulver. Jedyna w swoim rodzaju oniryczna atmosfera, piaszczyste wydmy gdzieś w oddali, wielkie majestatyczne i zachodzące słońce, a w tym wszystkim delikatny głos Garma i fenomenalny cover Black Sabbath.
A co do mnie to tak, Testament nuda
Na koncertach dają radę, ale z płyt mam problem by dotrwać do końca płyt. oOstatnie dwie płyty to dla mnie już w pewnym stopniu jeden wielki trip który idealnie włącza się porą nocą po paru głębszych.. Nowy OM to zdecydowanie najlepszy ich krążek. Bardziej mi wchodzi niż np nowy Evoken, Aham czy Esoteric
A Earth .. Klasyka sama w sobie
A polecam ci Jana Garbarka jeśli lubisz minimalny Jazz i świetne pojedynki saksofonu z perkusją. Bardzo wyciszająca płyta z totalnie wciągającym klimatem zachęcającym do odpłynięcia. A co do Grave.. Oni nigdy się nie zmienią, totalny Szwedzki Death na najwyższym poziomie, bania chodzi sama,chociaż to wszystko było już zagrane przedtem, to ile radochy daje 
NP :
Szwecji ciąg dalszy, Rock`N`Roll :
Anihilacja.
A co do mnie to tak, Testament nuda
NP :
Szwecji ciąg dalszy, Rock`N`Roll :
Anihilacja.
Re: Teraz słucham...
Jedyna jak jedyna, mnóstwo Coil tam słychaćIronKevin pisze:Dla mnie Shadows Of The Sun to w ogóle Top Notch Ulver. Jedyna w swoim rodzaju oniryczna atmosfera,
Tylko ja bym polecił starsze albumy, bo te nowe pozycje Garbarka są szczerze mówiąc strasznie wtórne i wręcz o smooth zachaczają.IronKevin pisze:A polecam ci Jana Garbarka jeśli lubisz minimalny Jazz i świetne pojedynki saksofonu z perkusją. Bardzo wyciszająca płyta z totalnie wciągającym klimatem zachęcającym do odpłynięcia.
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Teraz słucham...
o to to to. Cover BS jest przegenialny. No i tak pasuje do stylistyki tej płyty...IronKevin pisze:Jedyna w swoim rodzaju oniryczna atmosfera, piaszczyste wydmy gdzieś w oddali, wielkie majestatyczne i zachodzące słońce, a w tym wszystkim delikatny głos Garma i fenomenalny cover Black Sabbath.
no to już rozumiem wszystkovoivod pisze:IronKevin napisał/a:
Dla mnie Shadows Of The Sun to w ogóle Top Notch Ulver. Jedyna w swoim rodzaju oniryczna atmosfera,
Jedyna jak jedyna, mnóstwo Coil tam słychać
co do Grave to o to chodzi ja niczego więcej od nich nie wymagam.
Testament jednak faktycznie nudny i za długi. właśnie leci... i przy 4 kawałku już mam trochę dość
Re: Teraz słucham...
Testament już od dwóch albumów nagrywa płyty troszkę przesłodzone, które nie mają chociaż jednego typowego wpadającego w ucho hitu. Takie coś potrafi choćby Kreator , Overkill czy ostatni Tankard.
A starego Garbarka kompletnie nie znam. Ale dzięki za radę , spróbuję coś odsłuchać w najbliższym czasie. Świetnie odpręża
Grave Grave.. Szwedzki Death Metal już dawno zatrzymał się w czasie i ten gatunek będzie już zawsze odtwórczy. Ale co z tego skoro zawsze daje tyle radochy ? Polecam wszystkim choćby zespół Entrails. Ich ostatnia płyta to żywa kopia " Left Hand Path " Entombed, ale zagrana w taki sposób że człowiekowi dynia sama chodzi
I co do albumów uważam że perfekcyjny album powinien mieć max 45 min. Niedosyt > Przesyt.
A starego Garbarka kompletnie nie znam. Ale dzięki za radę , spróbuję coś odsłuchać w najbliższym czasie. Świetnie odpręża
Grave Grave.. Szwedzki Death Metal już dawno zatrzymał się w czasie i ten gatunek będzie już zawsze odtwórczy. Ale co z tego skoro zawsze daje tyle radochy ? Polecam wszystkim choćby zespół Entrails. Ich ostatnia płyta to żywa kopia " Left Hand Path " Entombed, ale zagrana w taki sposób że człowiekowi dynia sama chodzi
I co do albumów uważam że perfekcyjny album powinien mieć max 45 min. Niedosyt > Przesyt.
Re: Teraz słucham...
Na odprężenie to polecam na przyklad Dis z Ralphem Townerem, albo Paths, Prints i Wayfarer z Billem FrisellemIronKevin pisze:A starego Garbarka kompletnie nie znam. Ale dzięki za radę , spróbuję coś odsłuchać w najbliższym czasie. Świetnie odpręża
Ale Garbarek mial tez inne oblicza. Witchi-Tai-To, Afric Pepperbird, Sart, Triptykon to przełomowe dzieła europejskiego free-jazzu. Nieco póżniej klasyczne już albumy w kwartecie Keitha Jarretta; Belonging, My Song, Personal Mountains, czy wygrzebany w tym roku z archiwów Sleeper. Gdzieś tak od połowy lat 80 zaczął wyraźnie odchodzić od jazzu w strone etno i moim zdaniem efekt jest często dość zamulający
Re: Teraz słucham...
Dzięki za rady. Matko boska, uważam się za człowieka o szerokich gustach muzycznych ale o wykonawcach o których wspomniałeś w życiu nie słyszałem. Wszystko skrupulatnie zanotowane w notesiku. Straszny mam problem z Jazzem bo nie do końca właśnie wiem od czego zacząć. Na pewno nie chciałbym słuchać nic klasycznego. Raczej awangardowa kombinatoryka, kakofonie dzwiękowe, mocne tripy, ale też minimalistyczne granie ocierające się o ambientową ciszę. Także Ogólna feeria barw muzycznych
Mam nadzieję że się wkręcę 
Re: Teraz słucham...
Jazz to ogromne uniwersum, w zasadzie równie różnorodne jak rock, więc jest w czym wybierać 
http://www.youtube.com/watch?v=oZuPd9dVApo
http://www.youtube.com/watch?v=oZuPd9dVApo
Re: Teraz słucham...
No nie trafiłem z nastrojem do słuchania nowego Rush i nie dotrwałem do końca płyty. Ale jeszcze na pewno do niej wrócę.
Z innymi płytami nie było już tak nudno

Z innymi płytami nie było już tak nudno

- Nicko McBrain
- -#Long distance runner

- Posty: 862
- Rejestracja: pt maja 01, 2009 2:15 pm
- Skąd: Katowice
Re: Teraz słucham...

Dead Can Dance 'Anastasis'
Jest dobrze ale wieloletnia przerwa w studyjnej działalności zespołu spowodowała, że oczekiwałem chyba czegoś więcej.
Niezależnie od moich wygórowanych oczekiwań, obok nowych płyt OM i Pepe Deluxe (nie słyszałem jeszcze nowych Swans) to najlepsze tegoroczne wydawnictwo, a kawałki takie jak 'Opium' czy 'Return of the She-King' na pewno wytrzymują porównanie ze szlagierami z 'Withing The Realm of Dying Sun' i 'Into The Labirynth'.
Polecam.
Re: Teraz słucham...
Long Live King of Rock'n'Roll!


Re: Teraz słucham...
Zgadzam się w 100%. Powaliła mnie ta płyta. Słucham jej w koło.Wuja pisze:to najlepsze tegoroczne wydawnictwo,
Re: Teraz słucham...
Mistrz nawet na stare lata potrafi nagrywac doskonale płyty. I cały czas jest o lata świetlne przed niemal całą resztą prog-rocka... A kawalek o smierci Boga to juz totalna miazga




