Steve Harris - British Lion
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Steve Harris - British Lion
Posłuchałem dwa razy. Razu trzeciego nie będzie
Kupić też nie kupię.
Już bardziej do gustu przypadło mi Smithowe Primal Rock Rebellion. Dużo bardziej
Już bardziej do gustu przypadło mi Smithowe Primal Rock Rebellion. Dużo bardziej
-
SebastianArcheo
- -#Ancient mariner

- Posty: 562
- Rejestracja: czw mar 17, 2005 9:34 pm
- Skąd: a skąd
Re: Steve Harris - British Lion
Idź do Media albo Saturna... z tego co pamiętam tańsze o 6 zyla. Może nie dużo, ale zawsze :-)vanyorick pisze:w Empiku juz jest - po 61,99. Nie skusiłem się
Re: Steve Harris - British Lion
No dobra, ja się też nie skuszęvanyorick pisze:w Empiku juz jest - po 61,99. Nie skusiłem się
Night Mistress Fan Club Łódź
Re: Steve Harris - British Lion
z czasem beda na allegro po 9.99 
Re: Steve Harris - British Lion
o! i wtedy kupie!Budziol pisze:z czasem beda na allegro po 9.99
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Steve Harris - British Lion
Ja bym nawet dychy za to nie dałSzajba pisze:o! i wtedy kupie!
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Steve Harris - British Lion
... a wydawało się, że facet zna się trochę na muzyce ...SebastianArcheo pisze:Sporo miłych slów o nowej płycie Harrisa wypowiedział Piotr Baron w "3 Wymiarach Gitary"! poszły 3 numery!
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Steve Harris - British Lion
A mi się podoba, może jakaś rewelacja to nie jest, ale słucha się przyjemnie.
Re: Steve Harris - British Lion
Nazwa "British Lion" jest dość myląca. Znacznie bardziej adekwatna byłaby "British Sleeping Kitten".
M.
M.
Re: Steve Harris - British Lion
Taka eska, hity na czasieMadril pisze:może jakaś rewelacja to nie jest, ale słucha się przyjemnie.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Steve Harris - British Lion
No niee.. Eski nie słucha się przyjemnie. Wiem, bo niestety puszcza to koleżanka z pracy ;0
Re: Steve Harris - British Lion
We've made a video for This Is My God - we'll let you see it tomorrow at 6pm!
Jedyny w miarę znośny, a nawet dobry(-) kawałek z tej płyty.
Jedyny w miarę znośny, a nawet dobry(-) kawałek z tej płyty.
-
Deleted User 622
Re: Steve Harris - British Lion
Damn, co za cierpkie recenzje
Jeśli ktoś się spodziewał lwiego ryku, to pewno się przejechał. Ja nie spodziewałem się zupełnie niczego, aczkolwiek muzykę z 1 miejsca odstawiłem jakiś czas temu i o nowym albumie dowiedzialem sie o zgrozo z radia, jednakowoż nie podejrzewałem że aż tak zmiękła mi faja 
Podoba mi sie ten album. Jest softowy, ale nie odbiega szczegolnie od rzeczy, których słuchałem jeszcze kilka lat temu. Czuc klasyków lat 70 i 80, ale niekoniecznie hard'n'hejwi. Jeśli komuś to przeszkadza... niech kolejny raz przekręci Rock in Rio hehe
Podoba mi sie ten album. Jest softowy, ale nie odbiega szczegolnie od rzeczy, których słuchałem jeszcze kilka lat temu. Czuc klasyków lat 70 i 80, ale niekoniecznie hard'n'hejwi. Jeśli komuś to przeszkadza... niech kolejny raz przekręci Rock in Rio hehe
Re: Steve Harris - British Lion
F*ck the lionvanyorick pisze:To mnie rozwaliło: "Up The Lion!!!!!"
To było do przewidzenia, że nie pójdzie w strone hard&heavy. Ale spodziewałem się czegoś trochę bardziej ambitnego, niż te przyjemne ale jednak popłuczyny po klasyce rocka...metal pisze:. Czuc klasyków lat 70 i 80, ale niekoniecznie hard'n'hejwi. Jeśli komuś to przeszkadza... niech kolejny raz przekręci Rock in Rio
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Steve Harris - British Lion
W trójce ostatnio często leci, zwłaszcza "us against the world".
Re: Steve Harris - British Lion
Może gdyby to wszystko było zaśpiewane przez kogoś używającego przepony a nie tylko gardła, to byłoby bardziej strawne. Jest w tym taka dekadencka nuta, nieco banalna, ale sprawiająca że da się tego posłuchać, tyle że drażni po prostu kiepski wokal - niby śpiewa czysto, ale głosik słabiutki, taka melorecytacja.
M.
M.
Re: Steve Harris - British Lion
Przecież ta płyta jest lepsza niż całe Final Frontier. Gdyby śpiewał Dickinson i może ciut zadziorniej grana ta płyta byłaby to naprawdę kawałek fajnego grania. Solowa płyta - znaczy odskocznia od tego, co robi na codzień i to słychać. Generalnie dup..ska nie urwało ale też nie przynosi wstydu - gorszą szmirę wydają 


