Genialna płyta. Wniosek jaki płynie dla Maiden jest prosty, Adrian powinien na kolejnym albumie przejąć pałeczkę, koniec z harrisowym progresem i wyciem Bruce'a
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Słuchałem ostatnio tej płyty Primal Rock Rebellion i mam nadzieje, że tego typu rzeczy nie usłyszelibyśmy nigdy na płytach Iron Maiden. Te wszystkie nowoczesne aranżacje, nowomodne rozwiązania... Do tego ten wokal rodem z jakiejś emo/core'owej kapelki nagrywany na 40 ścieżek. Spodziewałem się czego innego po tej płycie.vyrus pisze:Obrazek
Genialna płyta. Wniosek jaki płynie dla Maiden jest prosty, Adrian powinien na kolejnym albumie przejąć pałeczkę, koniec z harrisowym progresem i wyciem Bruce'aNa dobrą sprawę myślę, że Adrian ma tyle pomysłów że sam mógłby skomponować kolejny album Maiden

Ja takiej muzyki jak Primal Rock Rebellion w ogóle nie trawie. Ale akurat z tym co napisałeśo ostatnich rzeczach Iron Maiden, zgadzam sie w 666%. Nie mam, bowiem już niczego, co wyszło po "Dance Of Death" i "Death On The Road" na półce. Po przesłuchaniu ostatnich dwóch lp Iron Maiden tęsknie już NAWET za graniem z pod znaku "Brave New World". Przynajmniej tam jeszcze można posłuchać Iron Maiden umówmy się w bardziej klasycznym, heavy metalowym stylu. Dwie ostatnie płyty, zupełnie do mnie nie trafiają. Odnoszę wrażenie, ze ci kolesie z góry sobie coś założyli, przy czym zgubili się gdzieś po drodze i niestety otrzymaliśmy przysłowiowy "przerost formy nad treścią". Nie ma na tych płytach nic, kompletnie nic, co by mnie jako fana heavy metalu rodem z np."Killers," Piece Of Mind", "Wheels Of Steel", "Spellbound", "Lightning To The Nations", "Defenders Of The Faith" coś w tej muzyce pociągało i pozwalało zapamiętać chociaż co lepsze fragmenty :/vyrus pisze:Akurat wolałbym żeby w końcu puścili wodze fantazji i nagrali coś nowego bo galopad już się dosyć nasłuchałem. Zresztą ile można tłuc to samo szczególnie na jednej skali gdzie ilość kombinacji jest dość mocno ograniczona. Muzyka powinna być przede wszystkim dobrą zabawą i poszukiwaniem rzeczy nieznanych. Jakoś nie mam wrażenia, żeby to co oni robią było właśnie takim działaniem I jeszcze na siłę przeciągane utwory żeby pasowało do nowego stylu "progresywnego metalu". Generalnie dwa ostatnie albumy Maiden to gnioty z racji tego, że nie były tworzone w sposób naturalny tylko przyjęto odgórnie pewne założenia które muszą być spełnione. Coś jak z budżetami Rostowskiego. Jak ktoś podchodzi do pisania utworu z założeniem że ma trwać 10min mimo że już po 5 min brzmi to nienaturalnie to niech się nie dziwi że wychodzi kiszka.

Rzeczywiście to fajny album, choć trochę nierówny. Nieporównywalnie lepszy niż "solowy" Harrisa, szkoda, że nie mógł liczyć na taką promocję...vyrus pisze:Obrazek :











Słucha cały czas tego samego, więc pewnie mu wchodzivyrus pisze:Ty nie za dużo tej muzyki słuchasz?![]()

Podejrzewam, że dla niedzielnych "fanów" muzyki rockowo/metalowej słuchanie więcej niż dwóch CAŁYCH płyt w przeciągu jednego tygodniu to spora przesada. Ale ja tak już mam, że kiedy siedzę w domu, ciągle coś hałasuje z gramofonowego talerza, żeby nie było cicho jak w kościole.IgorW pisze:Słucha cały czas tego samego, więc pewnie mu wchodzivyrus pisze:Ty nie za dużo tej muzyki słuchasz?![]()

