Steve Harris - British Lion

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Deleted User 4876

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Deleted User 4876 »

tanie loty do Peru ??? wow..
Awatar użytkownika
wydra77
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1989
Rejestracja: pn sie 15, 2011 8:43 pm
Skąd: Maidenland

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: wydra77 »

Meeting the Boss :)
Załączniki
DSC_3790small.jpg
Awatar użytkownika
wydra77
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1989
Rejestracja: pn sie 15, 2011 8:43 pm
Skąd: Maidenland

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: wydra77 »

Steve podpisujacy plakat z Edkiem Husarzem :)
Załączniki
DSC_0106small.jpg
Awatar użytkownika
Slaug
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1101
Rejestracja: pn wrz 12, 2011 7:56 pm
Skąd: Częstochowa

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Slaug »

Ładnie. Mam jedno małe pytanie. Czy żeby dorwać muzyka po koncercie potrzebne jest troche sprytu, czy też trzeba włożyć w to mamone? Czy to zależy od kaprysu muzyka, managementu? Jak to poprostu zrobić?
Awatar użytkownika
Madril
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1568
Rejestracja: pn gru 01, 2003 5:28 pm
Skąd: Sochaczew

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Madril »

W przypadku koncertów British Lion, po koncercie (choć nie każdym) zespół wychodził do czekających fanów - na małych koncertach się to zdarza. Po koncertach Maiden nie masz na co liczyć, ewentualnie na fart pod hotelem, na lotnisku lub rzadziej w innych miejscach.
Ostatnio zmieniony pn kwie 01, 2013 1:27 am przez Madril, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
wydra77
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1989
Rejestracja: pn sie 15, 2011 8:43 pm
Skąd: Maidenland

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: wydra77 »

Slaug pisze:Ładnie. Mam jedno małe pytanie. Czy żeby dorwać muzyka po koncercie potrzebne jest troche sprytu, czy też trzeba włożyć w to mamone? Czy to zależy od kaprysu muzyka, managementu? Jak to poprostu zrobić?
Troche sprytu i szczescia.
Chociaz w przypadku British Lion Steve wychodzil do ludu prawie po kazdym koncercie, czego nie uswiadczy sie niestety jesli chodzi o koncerty Maidenow
Mike Stanley
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 607
Rejestracja: sob gru 25, 2010 2:34 pm
Skąd: Cracow Rock City

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Mike Stanley »

Slaug pisze:Ładnie. Mam jedno małe pytanie. Czy żeby dorwać muzyka po koncercie potrzebne jest troche sprytu, czy też trzeba włożyć w to mamone? Czy to zależy od kaprysu muzyka, managementu? Jak to poprostu zrobić?
W takich klubowych warunkach to wystarczy cierpliwość, dużo czasu i trochę sprytu. A jak ktoś ma cały dzień wolny to łatwiej np. przy soundchecku bo wtedy jest się najczęściej samemu lub góra 2-3 osoby więc o wiele bardziej prywatniej :-)

A przy wielkich no to niestety tylko lotniska lub hotel.
Można wyłożyć $ na tzw. Meet & Greet ale to nie każdy organizuje i nie na każdego warto. KISS teraz gra np. specjlany koncert akustyczny dla tych co kupią Meet & Greet więc jest to ciekawsze niż 5 minut, uścisk ręki i foto. No ale co kto lubi ;-)
Dreams are only impossible when YOU decide they're impossible - Paul Stanley
Awatar użytkownika
Mila
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 558
Rejestracja: pt maja 28, 2010 10:08 pm
Skąd: wlkp

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Mila »

Madril pisze:W przypadku koncertów British Lion, po koncercie (choć nie każdym) zespół wychodził do czekających fanów - na małych koncertach się to zdarza. Po koncertach Maiden nie masz na co liczyć, ewentualnie na fart pod hotelem, na lotnisku lub rzadziej w innych miejscach.
łeee...wydałeś tajemnicę :facepalm:
Awatar użytkownika
Madril
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1568
Rejestracja: pn gru 01, 2003 5:28 pm
Skąd: Sochaczew

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Madril »

Jaką tajemnicę? :P
Awatar użytkownika
HAMMERS
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 593
Rejestracja: sob mar 18, 2006 10:15 am
Skąd: Z daleka

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: HAMMERS »

Wydanie British Lion było dla mnie wielkim zaskoczeniem podobnie jak dla większości pewnie. Informacja o tym dotarła do mnie gdy przebywałem w Stanach na trasie ME. Potem pozostało tylko czekać na wydanie albumu. Wielkiego wrażenia nie zrobił, ale płyta nadaje się do słuchania w samochodzie:) Po ogłoszeniu trasy wypadało wybrać się gdzieś. Zaplanowałem 3 koncerty, lecz po głębszej analizie miast i terminów padło na 5 gigów. W lutym przebywałem na wakacjach i pamiętam, że info o zagraniu jednego gigu więcej w Faro mnie mocno wkurwiło:/ Zaplanowane już miałem wszystkie loty i noclegi zapłacone. Cóż po ponad 20 godzinnej podróży z Colombo wylądowałem w Berlinie, skąd następnie udałem się do Porto na krótki nocleg, w hotelu powiedziałem ,że wrócę pojutrze. Porannym pociągiem ruszyłem do Faro. Po wyjściu ze stacji ruszyłem poszukać noclegu w okolicy, okazało się, że do stacji będę miał zaledwie 300m, a 100m do Mcdonalda. Po zameldowaniu udałem się na śniadanie do ww knajpy heh. Po naładowaniu baterii udałem się na miejsce koncertu w celu jego lokalizacji. Okazało się jakieś 2,5 km od mojego hotelu. Po przyjściu zauważyłem muzyków British Lion, lecz bez Steva. Postanowiłem poczekać na rozwój sytuacji. Po jakiś 10 minutach Steve wyszedł z budynku. Nic nie robiąc czekałem pod bramą klubu w Faro patrząc co się dzieje i nagle Steve podszedł do bramy i powiedział, że pamięta mnie z Kanad(to już inna historia). Zachował się ok. otwierając bramę i wyszedł się przywitać, zaraz oczywiście przybiegł Peter za nim gdy to zobaczył. W Kanadzie Steve spytał czy może mi zrobić fotkę z flaga oczywiście się zgodziłem. W Faro już dał telefon Peterowi i zrobił nam wspólną fotkę z jego fona i mojego aparatu. Potem zaczął mi podpisywać wszystkie przywiezione ze sobą rzeczy(było trochę tego). Następnie spytał się czy chce zobaczyć klub, więc jak najbardziej się zgodziłem. Steve nie mógł uwierzyć, że spotkałem go przypadkowo w Mcdonaldzie 10 lat wcześniej i patrząc na fotki z tego spotkania śmiał się, że byłem bardzo młody na nich. Oczywiście sprezentowałem mu te foty. Po jakiś 15 minutach czas było uciekać bo chłopaki mieli próbę. Wróciłem do klubu wieczorem. Wypchany był po brzegi. Bardzo mała scena a barierki tuż przy niej. Barierki nie wytrzymały naporu i było trzeba dwukrotnie je poprawiać. Koncert jeśli chodzi o kontakt z muzykami nie do opisania. Wyobraźcie sobie Steve grający na basie pół metra przed wami! Robi wrażenie! Setlista była do przewidzenia, myślałem, że zagrają więcej coverów niż kawałków odrzuconych z sesji, ale było OK. Z płyty najlepiej na żywo brzmiał These Are The Hands. Z reszty kawałków Last Chance. Zespół prócz Steva mocno zestresowany. Po koncercie udałem się na nocleg bo z samego rana pociąg do Porto.
Awatar użytkownika
HAMMERS
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 593
Rejestracja: sob mar 18, 2006 10:15 am
Skąd: Z daleka

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: HAMMERS »

Po przyjeździe do Porto poszedłem spać. Około 15 wyruszyłem do klubu, gdzie spotkałem zespół przed próbą. Koncert w Porto jeśli chodzi o publikę mocno klubowy! Może 150os było! Następnym gigiem miał być Berlin gdzie dało się usłyszeć sporo rodaków, również z tego forum. Koncert podobny do tego z Porto bez jakiś rewelacji. Po koncercie kolejka do spotkania ze Stevem, który rozdawał autografy i pozował do zdjęć. Bardzo miła niespodzianka, Steve wiedząc że będę na gigu w Malmo, zaoferował backstage passa w Berlinie na gig do Szwecji. Jego ochroniarz wziął ode mnie dane. Po ciężkim powrocie do Wrocka(śnieżyca), tylko 1 dzień odpoczynku i lot do Malmo na urodziny Steva. Pod klubem wraz ze Spartanem odebraliśmy passy i kosztowaliśmy darmowe trunki. Jakiejś mega imprezy nie było po koncercie, tylko lekka popijawa. Zespół około 2 w nocy wyruszył na kolejny gig w Szwecji. Spartan udał się na dworzec bo miał pociąg do Oslo na koncert, a ja spać. Steve był zadowolony z prezentów od nas, mówiąc to Spartanowi w Oslo. Mi na kolejny koncert pozostało czekać 2 tyg. Jak się okazało gig w Paryżu był prawdopodobnie najlepszy na trasie. Pod barierką ekipa forum czuła się jak na gigu Maiden, a zespół bardzo dziękował za ten koncert publice. Koncert w Londynie na mocnym kacu. Ale było również ok. Steve spytał się mnie po nim który gig najlepszy dla mnie, wiedząc, że Londyn ostatnim moim jest. Powiedziałem, że Paryż on również się z tym zgodził. Ogólnie trasa wypadła dobrze, uważam jednak, że za dużo koncertów dali. Powinno być mnij by te kluby były jednak zapełnione. Z chęcią bym jeszcze zobaczył jakiś gig solowy Steva, być może będzie okazja :dance:
Awatar użytkownika
Mila
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 558
Rejestracja: pt maja 28, 2010 10:08 pm
Skąd: wlkp

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Mila »

Piękna historia :)
Awatar użytkownika
wydra77
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1989
Rejestracja: pn sie 15, 2011 8:43 pm
Skąd: Maidenland

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: wydra77 »

I ja tam byłem i z Igorem piłem :)
Nie napisałeś nic o kasku i motywie z ciężarówka w Londynie :)
Awatar użytkownika
wojteq
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1850
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: wojteq »

Niezła historia, zazdroszczę tylu spotkań ze Stevem ;-) , żeby mi choć raz było dane sobie fotkę pstryknąć z kimś z Maiden :roll:
Awatar użytkownika
Madril
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1568
Rejestracja: pn gru 01, 2003 5:28 pm
Skąd: Sochaczew

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Madril »

Szczęściu trzeba pomagać. :)
Awatar użytkownika
wydra77
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1989
Rejestracja: pn sie 15, 2011 8:43 pm
Skąd: Maidenland

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: wydra77 »

Spotkać kogoś z Maiden to nic. Ja po koncercie w Cardiff piłem piwo w pubie gdzie być cały zespół :D
Fotki są. Nie ze wszystkimi bo sie nie narzucalem ale pilo sie browca z całym zespołem.
Acha z Dave'm jeszcze byliśmy razem na fajce :)
Awatar użytkownika
Madril
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1568
Rejestracja: pn gru 01, 2003 5:28 pm
Skąd: Sochaczew

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Madril »

Nie chwal się tak, bo się potem od 'kolegów' nie opędzisz. :mryellow:
Awatar użytkownika
Slaug
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1101
Rejestracja: pn wrz 12, 2011 7:56 pm
Skąd: Częstochowa

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Slaug »

Jak ma się możliwości jeździć po świecie za zespołem, to czemu nie? to i szczęście i szanse na spotkanie chłopaków są większe. Pozazdrościć. ;-) Ja się cieszę, że do Łodzi jadę na koncert, Na Iron Manów :) będę polował, ale szanse ponoć nikłe, zawsze i tak jakaś przygoda :pijak:
Stay heavy!

PS. Ciekaw jestem historii z kaskiem i ciężarówką. So what? :B
Awatar użytkownika
DARTH
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 378
Rejestracja: sob paź 02, 2010 10:23 pm
Skąd: KRAKÓW

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: DARTH »

Dla mnie to wszystko jest amazing co chłopaki piszą! Pozazdrościć i szacun :pijak: :mrgreen: Coś wspaniałego mieć zdjęcie ze Stefkiem, a za fotę z Adrianem i Janickiem chyba bym duszę diabłu zaprzedał :cool: ! Jadę na IM do Łodzi pierwszy raz w życiu i mam wrażenie że spełni się jedno z moich największych marzeń bo kiedyś po prostu najzwyczajniej nie było mnie stać na bilety ... O takich spotkaniach jak wyżej nawet nie śnię marzyć i jestem szczęśliwy z samego powodu że będę dwadzieścia parę metrów od nich i zobaczę ich sylwetki na tle sceny! :jee:
Awatar użytkownika
HAMMERS
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 593
Rejestracja: sob mar 18, 2006 10:15 am
Skąd: Z daleka

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: HAMMERS »

Slaug pisze:PS. Ciekaw jestem historii z kaskiem i ciężarówką. So what?
Jeden z fanów miał zajebisty kask na motor z twarzą Eda wykonany aerografem, który Steve podniósł na koncercie. Po koncercie Ciężarówka zasłoniła tylne wejście do klubu tak aby jak najmniej fanów się dowiedziało, że Harris właśnie tam będzie rozdawał grafy.

Fotka z Maiden fajna pamiątka, ale nie ma co się za bardzo tym jarać. Mam sporo fotek z muzykami, ale większa pamiątką jest dla mnie to co Bruce powiedział ze sceny w Buffalo ;-)
ODPOWIEDZ