To dziwna reakcja na danę opinie, być rozbawionym, chyba, jeszcze można jakiegoś mema walnąć zamiast argumentu to wtedy jest wogóle zabawnie, tylko, że nie na tym polega dyskusja na forach internetowych, zawsze mi się wydawało, że dyskusja polega na tym, żeby kulturalnie, przy zachowaniu szacunku do rozmówcy próbować przekonać go do swojego zdania.
Nie widzisz różnicy między pojedynczym koncertem a festivalem? To ma zasadnicze znaczenie przecież, czy płacisz za ulubiony zespół 150 zł czy 250 zł. Nie każdy musi lubieć te zespoły wcześniejsze a musi za nie płacić. Piszesz z perspektywy osoby, która lubi różne gatunki muzyczne, a przecież są ludzie którzy mają swoje kapele i nie chcą się otwierać-czy to są gorsi fani muzyki?
Poza tym to nie jest tak, że wchodzisz sobie na koncert ulubionego zespołu przed koncertem, przecież miejsce pod sceną trzeba sobie zwyczajnie zająć, powinieneś to wiedzieć przecież jako osoba o dużym doświadczeniu koncertowym (piszę bez sarkazmu, zresztą ja nigdy tego nie stosuje, bo zwyczajnie nie lubię tego)
Wg.mnie jednak wybór DVD ma jakieś tam znaczenie, przecież Rock in Rio jaką zyskał sławę dodatkową i prestiż przed DVD Ironów czy Rusha.
04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 4876
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Ok słowa brednia to może za mocne, majaczenie może być ??
Podane przez ciebie festy z długą tradycją tez jakos zaczynały co nie ?? od razu były takie topowe i z mega publiką ?? wszyscy najwięksi od razu grali na 1wszej edycji ?? Faktem jest ze Soni za szybko zgasł żeby zbudować Markę, poza tym inaczej zaczynało sie budować festy w x lat temu niż obecnie, kiedy konkurencja jest większa. Poza tym nie mozesz patrzeć na Soni przez pryzmat tylko polskiej edycji, jakos gdzie indziej skłądy nie były takie ubogie
Po prostu tak juz teraz jest ze kasa i to najlepiej szybka kasa... Ale jak się trafi Organizator z głową to da się cos zbudować. Przytoczony tu przykład Openera czy choćby OFF - te festy tez zaczynały po mału, a teraz to uznane marki - tak wiec upadek Soni to wina wyłacznie Organizatorów 
ale chetnie możesz rozrysować
posmieję się jeszcze troszkę 
ale chetnie możesz rozrysować
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
I powtórzę, z mojej jak i w zasadzie z perspektywy wszystkich moich znajomych bardzo dobrze, że ten festival upadł. Dzięki temu jest mała szansa, że Iron u nas już na stałe wróci do hali.
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
ZłapanyWczasie - tylko przecież Rush nigdy nie występowało na Rock In Rio, więc nie wiem skąd to porównanie do tego festiwalu, przecież to był zwykły koncert na Maracanie 
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
nie wiedziałem, mój błądIronKevin pisze:ZłapanyWczasie - tylko przecież Rush nigdy nie występowało na Rock In Rio, więc nie wiem skąd to porównanie do tego festiwalu, przecież to był zwykły koncert na Maracanie
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6356
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Złapany W Czasie, keep up the good fight, z tobą to forum od razu jest 2x ciekawsze 
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
Lepiej niż dobrze!!!!!!! Po co nam więcej dobrych kocnertów, lepiej niech będzie mniej, będą bardziej elitarneNomad1985 pisze:I powtórzę, z mojej jak i w zasadzie z perspektywy wszystkich moich znajomych bardzo dobrze, że ten festival upadł. Dzięki temu jest mała szansa, że Iron u nas już na stałe wróci do hali.
Zważywszy, że w Polsce jednodniowy festiwal kosztuje tyle, co za granicą pojedynczy koncert jakiegoś zespołu, to nie widze różnicy. Jak się ktoś nie chce otwierać, to nie musi - na pierwszych zespołach na Impakcie było bardoz mało ludzi, przez co omineli np Ghosta, który skradł cały festiwalNomad1985 pisze:Nie widzisz różnicy między pojedynczym koncertem a festivalem? To ma zasadnicze znaczenie przecież, czy płacisz za ulubiony zespół 150 zł czy 250 zł. Nie każdy musi lubieć te zespoły wcześniejsze a musi za nie płacić. Piszesz z perspektywy osoby, która lubi różne gatunki muzyczne, a przecież są ludzie którzy mają swoje kapele i nie chcą się otwierać-czy to są gorsi fani muzyki?
Poza tym to nie jest tak, że wchodzisz sobie na koncert ulubionego zespołu przed koncertem, przecież miejsce pod sceną trzeba sobie zwyczajnie zająć, powinieneś to wiedzieć przecież jako osoba o dużym doświadczeniu koncertowym (piszę bez sarkazmu, zresztą ja nigdy tego nie stosuje, bo zwyczajnie nie lubię tego)
I również bez sarkazmu Ci odpowiem: dokładnie tak było na Impakcie, byłem bardzo blisko sceny na Rammsteinie wychodząc w połowie Korna, a jak jest pojedynczy gig to niby wcześniej się ludzie nie ustawiają?


