Hehe tez pod Hiltonem nie zakumalem z kim gadam, jeszcze pod hala jak mnie kolezanka prosila o opaski to tez nie wiedzialem kto to, dopiero jak zobaczylem Was razem w trojke to sobie przypomnialem wyjazd do Pragi 2005 i wszystko bylo jasnebeaviso pisze:kiedy pod Hiltonem podszedłem do Was zagadać, to jeszcze nie wiedziałem z kim rozmawiam
04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Byl, na trooperze zrobil crowd surfa do fosy, potem go nie widzialemPrzy okazji był w Gdańsku jakiś gość w tym czerwonym kubraczku Bruce'a od Troopera, ktoś z forum?
Edit:
Heh zle skumalem zrozumialem "czy tez byl tak jak w lodzi"........
Nie wiem czy to ktos z forum, nie znam..........
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Facet był też w łodzi. Nie wiem czy ten sam, ale na pewno "kubraczek troopera" był.vyrus pisze:Przy okazji był w Gdańsku jakiś gość w tym czerwonym kubraczku Bruce'a od Troopera, ktoś z forum?
Z perspektywy GC moim zdaniem dźwięk był lepszy w Gdańsku.
Jest jedna rzecz, który mnie zaskoczyła w łodzi - było cicho przed koncertem. Zero skandowania Maiden przed halą jak i w środku. Z tego co pamiętam to w spodku w 2003 impreza zaczęła się już przed wejściem a tu nic. W gdańsku było już lepiej. Pod halą było wesoło, co jakiś czas słyszałam "Maiden, Maiden". To samo w hali. Pod względem fanów Gdańsk był chyba lepszy.
Levy pisze: W Gdańsku nie było człowieka w masce na 7th son. Dla mnie świetny pomysł, strasznie się podjarałem.
Ha! Myślałam, że po prostu nie zarejestrowałam braku "siódmego", bo pomysł jest fajny.
Beaviso - aż mi się łezka w oku zakręciłą.
Cybul - to, że się spotkamy było oczywistą oczywistością. Zagadką było tylko gdzie.
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
No ale niestety chyba żaden z muzyków go nie zauważył, ochrona go szybko przegoniłaSzymon pisze:Byl, na trooperze zrobil crowd surfa do fosy, potem go nie widzialemPrzy okazji był w Gdańsku jakiś gość w tym czerwonym kubraczku Bruce'a od Troopera, ktoś z forum?![]()
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
No to w Łodzi musiała być totalna porażka bo w Gdańsku też nikt nie skandował przed wejściem a w hali coś tam próbowali ale marnie to wychodziło. Na szczęście już podczas koncertu wszystko było wzorowo.pissed pisze: Jest jedna rzecz, który mnie zaskoczyła w łodzi - było cicho przed koncertem. Zero skandowania Maiden przed halą jak i w środku. Z tego co pamiętam to w spodku w 2003 impreza zaczęła się już przed wejściem a tu nic. W gdańsku było już lepiej. Pod halą było wesoło, co jakiś czas słyszałam "Maiden, Maiden". To samo w hali. Pod względem fanów Gdańsk był chyba lepszy.![]()
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Czy aby to nie był po prostu człowiek grający na klawiszach (dalej jeździ na trasach Michael Kenney?)?Levy pisze:W Gdańsku nie było człowieka w masce na 7th son. Dla mnie świetny pomysł, strasznie się podjarałem.
Potwierdzam, już jak support grał to dało się zauważyć, że jest o wiele lepiej.pissed pisze:Z perspektywy GC moim zdaniem dźwięk był lepszy w Gdańsku.
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Nie było za ciekawie jednym słowem, 3/4 osób sprawiało wrażenie jakby miało w dupie co tego dnia się wydarzy.vyrus pisze:No to w Łodzi musiała być totalna porażka bo w Gdańsku też nikt nie skandował przed wejściem a w hali coś tam próbowali ale marnie to wychodziło. Na szczęście już podczas koncertu wszystko było wzorowo.pissed pisze: Jest jedna rzecz, który mnie zaskoczyła w łodzi - było cicho przed koncertem. Zero skandowania Maiden przed halą jak i w środku. Z tego co pamiętam to w spodku w 2003 impreza zaczęła się już przed wejściem a tu nic. W gdańsku było już lepiej. Pod halą było wesoło, co jakiś czas słyszałam "Maiden, Maiden". To samo w hali. Pod względem fanów Gdańsk był chyba lepszy.![]()
Podejrzewam, że miałem szczęście bo tam gdzie stałem było naprawdę ok, niektóre osoby sprawiały wręcz wrażenie świrów w dobrym tego słowa znaczeniu. Dave i Steve byli chyba zadowoleni bo jeden ciągle się uśmiechał a drugi strzelał sobie z basu w najlepsze.
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Faktycznie w Gdańsku nie trzepali, ale korki od butelek kazali odkręcać. Ciekawe co to dało, skoro kawałek za bramkami walały sie inne butelki i zaraz po przejściu można sobie było znaleźć nowy korek 
Jak dla mnie koncert mega udany. Udało mi się dotrzeć do 4-tego rzędu za barierką, ścisk nieziemski (przynajmniej nie musiałem się męczyć żęby skakać z tłumem, ha!
), gdyby więcej ludzi było bez koszulek to mógłbym się przeciskać "na masełko" aż do końca
. Bruce w świetnej formie, wyciągał dużo lepiej niż na Gwardii, dopiero na ostatnie 4 utwory zaczął trochę wysiadać - kto daje Aces High na koniec koncertu? Nagłośnienie wg mnie było ogólnie OK (środek GC, później trochę bliżej w kierunku sceny), choć w niektórych utworach momentami nie było słychać co akurat grają. Na szczęście wtedy i tak wszyscy krzyczeli, a te spokojne było słychać dobrze. Na pewno lepiej niż na Gwardii, gdzie na końcu płyty były ciągłe przegłośnienia i ledwo można było tego słuchać (choć może to kwestia miejsca, bo słyszałem że głębiej w tłumie było wtedy OK).
Szkoda, że nie włączyli mocniej klimatyzacji/dmuchawy/czegokolwiek. Czasami w głowie się potrafiło zakręcić z braku tlenu, jedynie momentami przychodziły lekkie powiewy chłodnego powietrza. Ale i tak cieszę się że wystąpili na małej hali, nawet dalsze miejsca na płycie były dość blisko sceny.
Jedyne czego żałuję, to że za bardzo się oszczędzałem. Znając mój głos nie wyłem zbyt często na maksa chcąc dotrwać do Running Free, przez co dzisiaj mogę mówić normalnie. Jest niedosyt krzyku.
Na parkingu był samochód oblekjony na "Maiden England" na masce (rejestracja na GBY), ktoś z forum? Robił niezłą furorę
Jeszcze takie lamerskie pytanie - dość dużo osób przepływało górą publiczności za barierki, odbierali ich ochroniarze. Później po prostu odstawiali ich "na miejsce", czy robili za to jakieś problemy/wywalali z hali?
Jak dla mnie koncert mega udany. Udało mi się dotrzeć do 4-tego rzędu za barierką, ścisk nieziemski (przynajmniej nie musiałem się męczyć żęby skakać z tłumem, ha!
Szkoda, że nie włączyli mocniej klimatyzacji/dmuchawy/czegokolwiek. Czasami w głowie się potrafiło zakręcić z braku tlenu, jedynie momentami przychodziły lekkie powiewy chłodnego powietrza. Ale i tak cieszę się że wystąpili na małej hali, nawet dalsze miejsca na płycie były dość blisko sceny.
Jedyne czego żałuję, to że za bardzo się oszczędzałem. Znając mój głos nie wyłem zbyt często na maksa chcąc dotrwać do Running Free, przez co dzisiaj mogę mówić normalnie. Jest niedosyt krzyku.
Na parkingu był samochód oblekjony na "Maiden England" na masce (rejestracja na GBY), ktoś z forum? Robił niezłą furorę
Jeszcze takie lamerskie pytanie - dość dużo osób przepływało górą publiczności za barierki, odbierali ich ochroniarze. Później po prostu odstawiali ich "na miejsce", czy robili za to jakieś problemy/wywalali z hali?
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Powiem szczerze, że nie podobają mi się podziały, które sami tworzycie. Lepszy fan, gorszy fan - co to ma w ogóle być? Jakie to ma znaczenie kiedy ktoś zaczął ich słuchać? Na koncercie były trzy pokolenia fanów i to jest piękne. A swoją drogą - FOTD ma już dwadzieścia lat, więc nie rozumiem powyższej wypowiedzi. Bardzo lubię ten album, bo od niego zaczęłam słuchać Maiden i uważam, że ten kawałek super brzmi na koncercie choć rzadko go słucham. Nie lubię natomiast wszystkich trooperów, runtothehillsów, thenumebrofthebeastów - moim zdaniem to słabe kawałki i wolałabym uslyszeć coś innego.Levy pisze:A kim jest dla kolegi widmana paź?widman pisze:W Łodzi też było dużo paziów. I ja się nie dziwię, że Fear of The Dark grają ciągle bo jak taka euforia była, że chyba bufetowa nawet darła ryja. I potem masz idiotów, którzy twierdzą, że "Phantom..." to słaby kawałek. Właśnie Phantom powinni grać ciągle. Już Bruce zapomniał, jak w Niemczech na trasie w 2005 roku mówił: "If you don't like this song, you don't like Iron Maiden and fuck off and die"... Widać czcze gadanie:)Ja nie mam nic przeciwko osobom, które polubiły Maidenów niedawno i jarają się Fear of the Dark. Jasne, że lepiej byłoby usłyszeć Still Life czy Infinite Dreams i też brakuje mi w nich spontaniczności, ale trochę wyrozumiałości dla świeżaków.
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Poza tym, każdy na swój sposób przeżywa koncert. Ludzie są różni - jedni bardziej, inni mniej ekspresyjni, co nie znaczy że nie czują klimatu. Dopóki nikt nikomu krzywdy nie robi niech sobie siedzą , a nawet leżą jeżeli tak im wygodnie 
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
No tak w takim razie skoro tolerancja jest w modzie proponuję by następnym koncercie ludzie na trybunach wyjęli warcaby i zamiast uczestniczyć w koncercie grali w nie w najlepsze. Z kolei dla ludzi pod sceną jest możliwość zamiast wyjmowania flag, wydmuchiwania kolorowych balonów i rzucanie nimi w górę-myślę, że wyjdzie całkiem hipstersko. Ewentualnie można jeszcze zamiast śpiewania tekstów Iron Maiden i wykrzykiwania nazwy zespołu przed koncertem intonować jakieś "przeboje" kolorowej młodzieży z Krakowskiego Przedmieścia specjalizującej się w kopaniu starych babć.
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Mi się z kolei bardzo spodobał pomysł żeby wszyscy wyciągnęli komórki i zaczęli grać w węża 
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Nie wiem do końca jak było z tym w Łodzi, tam widziałem jak babka elegancko brała za rączke i eskortowała pod ramieniem osoby, które zostały przerzucone za barierki, aczkolwiek słyszałem, że był tam ''człowiek z ochrony'' który narobił trochę smrodu.Brooce pisze:Jeszcze takie lamerskie pytanie - dość dużo osób przepływało górą publiczności za barierki, odbierali ich ochroniarze. Później po prostu odstawiali ich "na miejsce", czy robili za to jakieś problemy/wywalali z hali?
Był i Narobił w Gdańsku.
Generalnie, i w Łodzi i w Gdańsku goście od przechwytywania ludzi z fali nosili żółte koszule. Był jeden skurwysyn noszący czarną koszule dla odmiany, który stał na końu wybiegu za barierką przed sceną. Każdego, kto był w stanie iść o własnych siłach brał za kark lub włosy, gdy ten dobiegał do niego (nie było siły by go wyminąć), siłą zginał w kształ kopniętej litery L, coś tam szeptał do ucha szarpiąc do przodu, a potem z impetem ciskał wprzód tak, że niektórzy prawie się poprzewracali. Ogółem nigdy nie spotkałem się z czymś takim, nie trudno jednak się domyślić, że dawał jasno do zrozumienia by więcej nie przemieszczać się za barierkę.
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Chyba mnie nie do końca zrozumiałaśankan pisze:Powiem szczerze, że nie podobają mi się podziały, które sami tworzycie. Lepszy fan, gorszy fan - co to ma w ogóle być? Jakie to ma znaczenie kiedy ktoś zaczął ich słuchać? Na koncercie były trzy pokolenia fanów i to jest piękne. A swoją drogą - FOTD ma już dwadzieścia lat, więc nie rozumiem powyższej wypowiedzi. Bardzo lubię ten album, bo od niego zaczęłam słuchać Maiden i uważam, że ten kawałek super brzmi na koncercie choć rzadko go słucham. Nie lubię natomiast wszystkich trooperów, runtothehillsów, thenumebrofthebeastów - moim zdaniem to słabe kawałki i wolałabym uslyszeć coś innego.Levy pisze:A kim jest dla kolegi widmana paź?widman pisze:W Łodzi też było dużo paziów. I ja się nie dziwię, że Fear of The Dark grają ciągle bo jak taka euforia była, że chyba bufetowa nawet darła ryja. I potem masz idiotów, którzy twierdzą, że "Phantom..." to słaby kawałek. Właśnie Phantom powinni grać ciągle. Już Bruce zapomniał, jak w Niemczech na trasie w 2005 roku mówił: "If you don't like this song, you don't like Iron Maiden and fuck off and die"... Widać czcze gadanie:)Ja nie mam nic przeciwko osobom, które polubiły Maidenów niedawno i jarają się Fear of the Dark. Jasne, że lepiej byłoby usłyszeć Still Life czy Infinite Dreams i też brakuje mi w nich spontaniczności, ale trochę wyrozumiałości dla świeżaków.
- Emilio
- -#Lord of the flies

- Posty: 3954
- Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
- Skąd: Oborniki, k Poznania
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Koncert dobry. nagłośnienie takie sobie delikatnie mówiąc, ale skoro piszecie, ze w Łodzi pod tym względem było jeszcze gorzej to nawet nie chce wiedzieć jak brzmiało
Na duży plus forma zespołu i żywiołowość publiczności. Setlista niespodzianką nie była, ale pierwszy raz słyszałem Upiora, Więźnia, 7 syna etc Więc nie byłem zawiedziony. Afraid zabrzmiało świetnie i nawet nie brakowało mi ID. No i sam Nergal się pojawił 
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Paź to jest koleś wystrojony na koncert a zna 3 kawałki i wchodzi w młyn, potem z płaczem wybiega, bo się dusi.
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Oj przepraszam, chodziło mi jedynie o wypowiedź widmana, zacytowałam zbyt długi kawałek. Z Twoim zdaniem zgadzam się jak najbardziej 
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
A swoja drogą - fajnie by było gdyby obecność przy barierkach nie wiązała się z ciągłą walką o życie, odpychaniem obcych łapsk od swojego tyłka, wyciąganiem cudzych śmierdzących włosów ze swojego nosa i ciągłą próbą odklejenia się od sąsiada.
Tak, tak - zaraz pewnie pojawią się głosy, że może jeszcze krzesełka przed sceną postawić i kawkę serwować. Ale przyznajcie sami, czy nie byłoby przyjemniej poszaleć nie koniecznie kładąc się na sobie nawzajem ( a przynajmniej nie przez cały czas). Marzy mi się kiedyś taki koncert choć pewnie nigdy nic takiego nie będzie miało miejsca
Tak, tak - zaraz pewnie pojawią się głosy, że może jeszcze krzesełka przed sceną postawić i kawkę serwować. Ale przyznajcie sami, czy nie byłoby przyjemniej poszaleć nie koniecznie kładąc się na sobie nawzajem ( a przynajmniej nie przez cały czas). Marzy mi się kiedyś taki koncert choć pewnie nigdy nic takiego nie będzie miało miejsca
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
W Czechach koncerty są dużo spokojniejsze. Mam wrażenie, że ludzie bardziej szanują swoje granice. Przy barierce nie ma walki, jak ktoś przyjdzie wcześniej to stoi tam gdzie przyszedł (może bez przesady, ale na pewno jest dużo spokojniej). Poprosiłem na jednym z koncertów w Pradze o podniesienie i nikt nie wiedział o co mi chodzi.ankan pisze:A swoja drogą - fajnie by było gdyby obecność przy barierkach nie wiązała się z ciągłą walką o życie, odpychaniem obcych łapsk od swojego tyłka, wyciąganiem cudzych śmierdzących włosów ze swojego nosa i ciągłą próbą odklejenia się od sąsiada.
Tak, tak - zaraz pewnie pojawią się głosy, że może jeszcze krzesełka przed sceną postawić i kawkę serwować. Ale przyznajcie sami, czy nie byłoby przyjemniej poszaleć nie koniecznie kładąc się na sobie nawzajem ( a przynajmniej nie przez cały czas). Marzy mi się kiedyś taki koncert choć pewnie nigdy nic takiego nie będzie miało miejsca
Zgadzam się z Tobą w 100%. Chociaż kiedyś mi to nie przeszkadzało aż tak bardzo - może jestem już na to za stary.
- Emilio
- -#Lord of the flies

- Posty: 3954
- Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
- Skąd: Oborniki, k Poznania
Re: 04/07/2013 - Iron Maiden - Gdańsk - opinie po koncercie
Janusze się na takich mówi, przynajmniej w środowiskach kibicowskich. Metale też mają swoich Januszywidman pisze:Paź to jest koleś wystrojony na koncert a zna 3 kawałki i wchodzi w młyn, potem z płaczem wybiega, bo się dusi.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."




