O proszę, tak dawno mnie nie było że wciąż DotC nie opisałem

a więc tak, fajna impreza, dobrze zorganizowana, z początku boczyłem się że tak z dala od centrum (Progresja) ale okazało się że to fajna okolica, no i ta pizzeria tuż obok z Ciechanem w tej samej cenie co Tyskie (chyba) w Progresji
Co do koncertów - Orange Goblin, Mars Red Sky i Samsara świetnie. Acid King zmiażdżył brzmieniem, chyba najlepszy koncert festu, no i autografy zgarnąłem potem

. Eyehategod słabo znałem, ale podobało mi się, natomiast Pentagram - kompletnie nie moja bajka, posłuchaliśmy z kolegami ze 2 kawałki i się ewakuowaliśmy. Klimatycznie trochę odstawał od reszty.
Ogólnie - mam nadzieję że frekwencja była wystarczająca i za rok DotC też będzie, takich festów w Polsce nigdy za wiele.