Jedyne zastrzeżenie to jakoś mało dynamiczne No More Lies i Dance w wersji studyjnej.
No i ostatni, normalny teledysk Rainmaker tę płytę promował - bardzo mi się do dzisiaj podoba.
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Dokładnie!HolyDiver pisze:Płyta może i nie najlepsza, ale wracam do niej prawie codziennie, bo uwielbiam przy niej biegać (od 2 lat z przerwami). Chociaż nie wszystkie piosenki się do tego nadają. Ale to pewnie przez przyzwyczajenie...
Ej, a myślałem, że to tylko ja przy niej biegam!HolyDiver pisze:Płyta może i nie najlepsza, ale wracam do niej prawie codziennie, bo uwielbiam przy niej biegać
Współczujęcompor pisze:Starsze albumy wywołują we mnie tylko śmiech, są tak zgrane ze juz nie moge ich słuchac.
Nie znamcompor pisze:Dance of the Deatch
Dodałbym numer 9, fani wszystkiego co wyszło z Dickinsonem. Studyjnie i koncertowo (na przykład koncertowe wykonania kawałków z Di'Anno lub Blaze'm) - do takiej grupy mi najbliżejRALF pisze:Fani Maiden dzielą się na kilka kategorii:
1. Di'Anno Rules
2. 666 NOTB
3. Dickinson 1982 - 1985
4. SiT oraz 7thS - the best
5. Fani utworu Fear Of The Dark
6. Fani Blaze'a
7. W końcu fani wszystkiego co wydali po 2000 r.
8. Fani wszystkiego z logo IM
Kolega należy do kategorii 7!

dobre dobre.RALF pisze:Fani Maiden dzielą się na kilka kategorii:
1. Di'Anno Rules
2. 666 NOTB
3. Dickinson 1982 - 1985
4. SiT oraz 7thS - the best
5. Fani utworu Fear Of The Dark
6. Fani Blaze'a
7. W końcu fani wszystkiego co wydali po 2000 r.
8. Fani wszystkiego z logo IM
Kolega należy do kategorii 7!