Fakt, sam to teraz zauważyłem mimo, że głosuję dopiero drugi raz na cokolwiek - dawniej się dziwiłem i wydawało mi się takie głosowanie strasznie nudne, ale teraz faktycznie widzę, że to jest dobry pretekst do odświeżenia sobie niektórych płyt i wsłuchania się w szczegóły.Ja sam po kilkudziesięciu odsłuchach każdej z płyt Dickinsona, i niezliczonej ilości pojedyńczych sesji, wracam przy okazji głosowania nad następnym albumem do konkretnej płyty, aby odświeżyć ją sobie.
Bruce Dickinson (albumy solowe 1990-2005) - Big Survivor
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Bruce Dickinson (albumy solowe 1990-2005) - Big Survivor
Nie będę oryginalny - Welcome To The Pit. Ma dobre momenty (refren) ale to trochę nużący numer, a solo mogłoby być lepsze.
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1474
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: Bruce Dickinson (albumy solowe 1990-2005) - Big Survivor
Darkside Of Aquarius
Re: Bruce Dickinson (albumy solowe 1990-2005) - Big Survivor
Welcome To The Pit
Re: Bruce Dickinson (albumy solowe 1990-2005) - Big Survivor
Z sześcioma głosami odpada Welcome To The Pit.
1. Freak;
3. Starchildren;
4. Taking The Queen;
5. Darkside Of Aquarius;
6. Road To Hell;
7. Man Of Sorrows;
8. Accident Of Birth;
9. The Magician;
11. Omega;
12. Arc Of Space.
Nominuję Darkside Of Aquarius
1. Freak;
3. Starchildren;
4. Taking The Queen;
5. Darkside Of Aquarius;
6. Road To Hell;
7. Man Of Sorrows;
8. Accident Of Birth;
9. The Magician;
11. Omega;
12. Arc Of Space.
Nominuję Darkside Of Aquarius
Na tym etapie, to jednak trochę przesadzasz. Toż to Sabbath w najlepszym wykonaniu, a środek utworu to totalna eksplozja soczystych riffów, przypominających też Priest ze Steelera.erosinho pisze:The Magician
Re: Bruce Dickinson (albumy solowe 1990-2005) - Big Survivor
Nominuję Starchildren.
Ja tego Sabbath tam nie czuję, ale solówki w tym numerze to pierwsza klasa.Mr Jacq pisze:Na tym etapie, to jednak trochę przesadzasz. Toż to Sabbath w najlepszym wykonaniu, a środek utworu to totalna eksplozja soczystych riffów, przypominających też Priest ze Steelera.erosinho pisze:The Magician
Re: Bruce Dickinson (albumy solowe 1990-2005) - Big Survivor
Taking The Queen
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1474
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: Bruce Dickinson (albumy solowe 1990-2005) - Big Survivor
Na tym etapie, to jednak trochę przesadzasz. Toż to Sabbath w najlepszym wykonaniu, a środek utworu to totalna eksplozja soczystych riffów, przypominających też Priest ze Steelera.[/quote]erosinho pisze:The Magician
jakoś nie czuję tu ducha Sabbsów, dodatkowo nigdy tego kawałka nie lubiłem. Więc ponownie głoś na Magician.
Re: Bruce Dickinson (albumy solowe 1990-2005) - Big Survivor
Miłe Panie i Panowie, kolejna dogrywka w tym wątku. Zauważam mocne rozwarstwienie głosów, z czego po dwa kawałki otrzymały po dwa głosy. Mowa o Starchildren i Freak, i to między nimi rozegra się dogrywka. Rozpoczynamy 
Mój głos na Freak
Mój głos na Freak
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9595
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin


