Metallica

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19518
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Metallica

Post autor: LukaSieka »

Po prostu po "metallice" z 1991, zobaczyli, ze można zarobić jeszcze więcej pieniędzy grając takie rzeczy, dlatego poszli za ciosem i nagrywali to co nagrywali, coraz to przystępniejsze, lżejsze rzeczy, z rockowym sznytem. Rzeczy, które tak na prawdę jeszcze kilka lat wcześniej wręcz wyśmiewali.
Co do samego "zeszmacenia się" to nie wiem dlaczego co niektórzy mają problem z tym pojęciem. Gdyby Cannibal Corpse, Obituary czy Deicide gdzieś po drodze nagrali płyty prog rockowe, reakcja ludzi słuchająca tych kapel byłaby oczywista, nawet jeżeli dla kogoś kto słucha Anekdoten byłaby to dobra płyta.
Dlatego nie dziwie, się, ze mój kumpel wychowany na zespołach takiego pokroju, teraz śmiga po ulicy w katanie z przekreśloną naszywką Morbid Angel :)
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Metallica

Post autor: Dejavu »

LukaSieka pisze: Gdyby Cannibal Corpse, Obituary czy Deicide gdzieś po drodze nagrali płyty prog rockowe, reakcja ludzi słuchająca tych kapel byłaby oczywista
Masz na myśli, że reakcja byłaby negatywna? Pewnie tak, dość trudno mi sobie wyobrazić Cannibal Corpse z progresywną płytą, to dość abstrakcyjna sytuacja, ale gdyby nagrali dobry album, to cóż byłoby w tym złego? Pokazałoby to przy okazji, że mają umiejętności by nagrać taką płytę i że mają odwagę zrobić coś takiego - ścisłe trzymanie się jednego gatunku jest dużo prostsze w sumie. Dla mnie to, że zespół potrafi zrobić coś ponad gatunek z którym jest kojarzony to zdecydowanie zaleta, a nie powód do wyklinania.

A jeśli chodzi o komercyjność - uważasz, że po 4 płycie zaczęli robić coraz większy skok na kasę, ok, Black Album - 14 milionów sprzedanych płyt. Po Twojej wypowiedzi wnoszę, że uważasz, że później byli tylko coraz bardziej komercyjni - Load - 4,6 mln. Reload - 3,6. St Anger - 6 mln. To dane z internetu, więc pewnie są nie do końca prawidłowe, ale pewna tendencja pozostaje - że zdecydowanie najlepiej sprzedał się Czarny Album. Po tej płycie Metallica nie nagrała drugiego albumu brzmiącego w ten sposób. Gdyby chodziło tylko i wyłącznie o kasę, to nagrywaliby do teraz muzykę dokładnie w stylu Black Albumu co byłoby dla nich prostsze i być może lepsze z komercyjnego punktu widzenia. Metallica to jest zespół który bardzo liczy się z pieniędzmi, ale znajdź mi jeden zespół tej rangi który tego nie robi? Zresztą, to jakaś wada, to ma jakieś znaczenie? Moim zdaniem Metallica to zespół patrzący na słupki sprzedaży ale na 100% nie patrzą tylko i wyłącznie na to. A nawet gdyby patrzyli tylko na to - co z tego? Istotna jest muzyka, a nie to, czy sprzedało się 10 płyt, czy 1500 czy 10000000.
Poza tym gdyby taki Annihilator czy Testament osiągnęli sukces komercyjny na miarę Metalliki, to też byłoby wielu krytykantów zarzucających jakieś ustępstwa muzyczne i komercyjne.

Poza tym, ta część fanów thrashu która tak lubi zarzucać Metallice sprzedanie się, nie zauważa jednej rzeczy - że może oni nie chcą przez ponad 30 lat klepać ciągle thrash metal. Ja osobiście wcale się temu nie dziwię ;) Jeszcze tak odnośnie tego "zeszmacenia" to może byłoby dobre określenie gdyby na przykład w czasie tworzenia muzyki do Black Albumu albo Load panowie mieli w głowach myśli typu "ach, ależ chętnie zrobiłbym 'Hit The Lights 2' albo coś w stylu Creeping Death, a muszę grać lżejsze rzeczy, żeby trochę więcej osób to kupiło, a tak naprawdę nienawidzę tej muzyki i chciałbym grać thrash" - jakoś nie wydaje mi się, żeby na przykład James pisząc riffy na Load tak myślał ;)

Najlepiej wyluzować i nie udowadniać co jest lepsze - ktoś lubi klasyczny thrash, zostanie przy wczesnej Metallice i całym mnóstwie kapel które do dziś to grają, ktoś chce większej różnorodności - poszuka czegoś innego niż sam thrash i tyle :)
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7769
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Metallica

Post autor: widman »

Dejavu pisze:
LukaSieka pisze: Gdyby Cannibal Corpse, Obituary czy Deicide gdzieś po drodze nagrali płyty prog rockowe, reakcja ludzi słuchająca tych kapel byłaby oczywista
Masz na myśli, że reakcja byłaby negatywna? Pewnie tak, dość trudno mi sobie wyobrazić Cannibal Corpse z progresywną płytą, to dość abstrakcyjna sytuacja, ale gdyby nagrali dobry album, to cóż byłoby w tym złego? Pokazałoby to przy okazji, że mają umiejętności by nagrać taką płytę i że mają odwagę zrobić coś takiego - ścisłe trzymanie się jednego gatunku jest dużo prostsze w sumie. Dla mnie to, że zespół potrafi zrobić coś ponad gatunek z którym jest kojarzony to zdecydowanie zaleta, a nie powód do wyklinania.
Ale chyba nie rozumiesz jednej rzeczy, że jeśli kapela jest jednym z najważniejszych przedstawicieli death metalu, kojarzona z brutalnością, chorymi tekstami i wszędobylskimi flakami, to gdy nagra nawet nie wiadomo jak dobrą ale płytę pozbawioną tych wszystkich cech, fani gatunku popukają się w głowę. W pewnych niszach nie jest wskazane przesadne kombinowanie, zobacz - Motorhead. Dlaczego jest tak szanowany, uwielbiany? Bo nigdy nie polecieli z fanami w ch. Zawsze dają to, czego oczekują ludzie, ponieważ Lemmy to bardzo dobry psycholog - wie, że gdy ludzie oddają mu się w całości energii na koncertach, kupują jego płyty, oczekują tak naprawdę po nim podtrzymywania deklaracji z początku kariery "Born to lose - live to win"... wiec jeśli zrobiły coś wbrew temu tak naprawdę dałby sam sobie kopa w dupę, bo oszukałby siebie. Jest szczery do bólu, mimo, że na albumach widać progres i zmiany, jednak wiadomo, że jest to Motorhead. Taki "Aftershock" leci starymi patentami, ale mocą i szczerością zabija wiele kapelek, które są zajęte rozmyślaniem o willach z basenami i gołych babach, zamiast robić konkretną muzykę. Wracając do Metalliki - LukaSieka napisał, że zaczęli grać to, co wcześniej wyśmiewali - i to się zgadza, bowiem równo z Exodusem, Overkill czy Slayerem tępili pudel metal i różowe gacie a potem cichcem je po prostu założyli...
Awatar użytkownika
Kuki91
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1418
Rejestracja: pn kwie 21, 2008 2:16 pm
Skąd: Gliwice

Re: Metallica

Post autor: Kuki91 »

widman pisze:Zawsze dają to, czego oczekują ludzie(...)Taki "Aftershock" leci starymi patentami, ale mocą i szczerością zabija wiele kapelek
Uwielbiam Motorhead jak i samego Lemmiego, każda płyta jest super. Ale Ty zakręciłes się w kółko z zamkniętymi oczami i zagubiłeś - dowódem jest to, że tutaj zacytowałem totalny bullshit. przeczytaj te 2 zdania kilkanaście razy i zobaczysz o co mi chodzi.

Odrazu mówie, że błąd nie jest w Motorheadzie czy Lemmym, ale w Twoim rozumowaniu
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Metallica

Post autor: RALF »

Wydaje mi się, iż motorem "skomercjalizowania" Metallicy był jej szef - Lars Urlich, człowiek o nienasyconym ego. Już podczas trasy "Damage Justice" dostrzegł, iż inni grając o wiele lżej i przystępniej zarabiają o wiele większą kasę od nich, na dodatek kombinowanie z brzmieniem i rytmiką nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem i aprobatą ogółu (Mainstreamu). Po co iść pod prąd? Rezultat był oczywisty - "Czarny Album". Brzmieniowy ideał (ale w kategoriach mainstreamowych, no bo nie wiem czy taka polerka to w thrashu uchodzi), odejście od traumatycznych tematów na korzyść bardziej "ogólno - ludzkich", zmiana image grupy - z luzacko t-shirtowego ku "jednolitej czerni i czarnych koszul", ballady radiowe - jednym słowem IDEALNY PRODUKT DLA MASOWEGO ROCKa, który po 1990 r. rządził w MTV.

Ja sie zgadzam, że nagrywali "co chcieli". Trudno sobie wyobrazić np. szefów Universalu czy innego Vertigo, ganiających po studio za Metą i mówiących : "teraz to nagrajcie to i to...". Głową od "sprzedania zespołu" był Urlich, z premedytacją skierował kapelę na tory twórczości w stylu "radio-friendly". Mówiąc "nagrywali co chcieli" można sobie racjonalizować nawet plastikowa twóreczość Milano czy Papa Dance - bo co, nie chcieli - chcieli. Ja bym raczej poruszył kwestię dlaczego akurat wówczas zmienili stylistykę. No bo nikt mi nie powie, że np. "AJFA" i "BA" to ten sam klang! Już kwestii zmian na "Load/ReLoad" przez skromność nie poruszam! Tylko wówczas nazwy jakoś nie zmienili, może by pasowało "Rockollica", czy jakos tak - pewnie, że tego chcieli - przecież nie są głupcami. Wystarczyło zobaczyć, co grunge i alternatywa zrobiły z metalem po 1992 roku - PODZIEMNIE! Tak źle, jak wówczas z popularnościa tego gatunku NIGDY WCZEŚNIEJ ANI PÓŹNIEJ NIE BYŁO!!! Wówczas wyskoczenie z płytami w "starym" stylu Metallicy i ze starym wizerunkiem poważnie nadwątliłoby pozycję komercyjną zespołu, że o zdobyciu nowych fanów nie wspomnę. Urlich dobrze o tym wiedział, dlatego zaproponował nie tylko nowe, "bardziej alternatywne" wcielenie muzyczne Mety, ale i ... to co do młodego odbiorcy trafia najszybciej - odległy od przypisania do konkretniej niszy twórców "metalowych" - medialny wizerunek. Idealnie pasowali z nim np. na plakaty i inne gadżety ówczesnej "bananowej młodzieży". Opłacało się - kolejne muzyczne pokolenie pokochało Metę. Cóż, ja ten okres nazywam "boysbandowym". Nie twierdzę, że płyty w rodzaju "Load" są złe, sa jak skrojone na miarę garniaki - w gust mas i zawsze w modzie, bez narażania się na szwank i bycie "Untrendy". Przypomnę, że w metalu właśnie "Untrendy" i pójście pod prąd wobec mainstreamowego modus operandi od zawsze było ISTOTĄ, BAZĄ TEJ TWÓRCZOŚCI.

I jeszcze jedno - słowo "metal" w retoryce muzyków tej kapeli wróciło "do łask" znów po 2003 (ciekawe, że podówczas krytyka oficjalnie ogłaszała zmartwychwstanie metalu, hmmm...), natomiast po 1994 Metallica miała inny priorytet - grać dla wszystkich,podobać się wszystkim... kiedy w 1996 wydawali "Load" wiedzieli, że fani tzw. "metalu" to była nisza - niszy, oni już byli idolami mas, a nie jakiś tam "metali". Owszem, ten manewr zaowocował ogromnym sukcesem komercyjnym, żaden tego typu zespół nie ma nawet startu do Mety, jeśli chodzi o popularność.

Ja jednak zadaję pytanie: Na jakiej drodze odnieśli taki sukces, jakimi metodami... bynajmniej nie wiernością "metalowej estetyce i publiczności" - o czym dziś tach ochoczo pan Urlich rozprawia.. Taka prawda - potwierdzam, nagrywali rzeczywiście "to co chcieli" a raczej "co się bardziej opłacało".
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19518
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Metallica

Post autor: LukaSieka »

Dejavu pisze:ścisłe trzymanie się jednego gatunku jest dużo prostsze w sumie.
No nie wiem..... Mi się wydaje, że jest tylko kilka zespołów metalowych - podkreślam, którym wychodzi to na prawdę dobrze. Także, nie uważam, ze granie tej samej muzyki, wykonywanie jej przez cały czas dobrze przez lata jest czymś prostszym.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Pawcio
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 940
Rejestracja: pn lip 11, 2011 11:16 am
Skąd: Śrem

Re: Metallica

Post autor: Pawcio »

Ale czy rzeczywiście Load i Reload były takie radio friendly? To była świetna hard rockowa muzyka czerpiąca całym garściami z bluesa i klasycznego rocka. To całkowicie normalne, że jak chłopaki zaczęli słuchac innej muzyki to inną muzę pisali. Uważam, że to akurat muzyka autentyczna a nie na siłę pisana, tylko po to żeby zarobic parę dolców. Chyba co niektórzy fani tru heavy/ thrash metalu, kompletnie zamknięci na inną muzykę leczą tu swoje kompleksy, bo ich muzyczni faworyci od 30 lat grają w kółko to samo. Inaczej tego wytłumaczyc nie potrafię
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7769
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Metallica

Post autor: widman »

Kuki91 pisze:
widman pisze:Zawsze dają to, czego oczekują ludzie(...)Taki "Aftershock" leci starymi patentami, ale mocą i szczerością zabija wiele kapelek
Uwielbiam Motorhead jak i samego Lemmiego, każda płyta jest super. Ale Ty zakręciłes się w kółko z zamkniętymi oczami i zagubiłeś - dowódem jest to, że tutaj zacytowałem totalny bullshit. przeczytaj te 2 zdania kilkanaście razy i zobaczysz o co mi chodzi.

Odrazu mówie, że błąd nie jest w Motorheadzie czy Lemmym, ale w Twoim rozumowaniu
Raczej wyrwałeś to z kontekstu, cwaniaku i weź mi tu nie mydl oczu. Raczej ty się zakręciłeś i zgubiłeś czy jesteś fanem metalu czy różowych rajtuz Jona Bon Joshita.
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Metallica

Post autor: voivod' »

LukaSieka pisze:Po prostu po "metallice" z 1991, zobaczyli, ze można zarobić jeszcze więcej pieniędzy grając takie rzeczy, dlatego poszli za ciosem i nagrywali to co nagrywali, coraz to przystępniejsze, lżejsze rzeczy, z rockowym sznytem. Rzeczy, które tak na prawdę jeszcze kilka lat wcześniej wręcz wyśmiewali.
Gdzie chłopy z Metallki się naśmiewali z muzyki rockowej?

Może w 1988 roku jak śpiewali chórki na pierwszym albumie Danzig? Z resztą Hetfield już wtedy wyglądał jak southern rockowy kowboj :)
Awatar użytkownika
Kuki91
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1418
Rejestracja: pn kwie 21, 2008 2:16 pm
Skąd: Gliwice

Re: Metallica

Post autor: Kuki91 »

Przepraszam Widman, możesz wejść w zbroję rycerza heavy metalu i mnie zdekapitować. Jeśli aby być fanem metalu mam mieć takie klapki na oczach jak Ty, to mam to w dupie, nie jestem nim. podpowiem też, ze nie ubieram się w rajtuzy, ale sama muzyka BJ jest super. Tak samo, jak nie jeżdże na rmeizy, a lubię Braci Figo Fagot, nie jestem pedałem, ale uwielbiam muzykę Queen.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19518
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Metallica

Post autor: LukaSieka »

Moze jeszcze tak nie wyglądał w 1988, ale po 1991 na pewno. W tym sęk. Co do rocka i Danzig, Samhain to jakoś mi to nigdy nie pasowało. Na pewno nie do rocka, który można usłyszeć na "Load" i "Reload'.... Bliżej moim zdaniem Danzigowi do tej ciemniejszej i mimo wszytsko brutalniejszej strony tej muzyki, muzyki, która momentami miała więcej ognia, seksu, mroku i szatana, niż co niektóre dzisiejsze kapele black metalowe są teraz w stanie osiągnąć.
Ostatnio zmieniony pn paź 28, 2013 8:10 am przez LukaSieka, łącznie zmieniany 1 raz.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Metallica

Post autor: Dejavu »

widman pisze:
Ale chyba nie rozumiesz jednej rzeczy, że jeśli kapela jest jednym z najważniejszych przedstawicieli death metalu, kojarzona z brutalnością, chorymi tekstami i wszędobylskimi flakami, to gdy nagra nawet nie wiadomo jak dobrą ale płytę pozbawioną tych wszystkich cech, fani gatunku popukają się w głowę.
A kiedy muzyka jest szczera? Kiedy zespół kieruje się tym, co powiedzą fani gatunku, czy tym co chce grać? Moim zdaniem drugi przypadek.
widman pisze: W pewnych niszach nie jest wskazane przesadne kombinowanie, zobacz - Motorhead. Dlaczego jest tak szanowany, uwielbiany? Bo nigdy nie polecieli z fanami w ch. Zawsze dają to, czego oczekują ludzie, ponieważ Lemmy to bardzo dobry psycholog - wie, że gdy ludzie oddają mu się w całości energii na koncertach, kupują jego płyty, oczekują tak naprawdę po nim podtrzymywania deklaracji z początku kariery "Born to lose - live to win"... wiec jeśli zrobiły coś wbrew temu tak naprawdę dałby sam sobie kopa w dupę, bo oszukałby siebie. Jest szczery do bólu, mimo, że na albumach widać progres i zmiany, jednak wiadomo, że jest to Motorhead. Taki "Aftershock" leci starymi patentami, ale mocą i szczerością zabija wiele kapelek, które są zajęte rozmyślaniem o willach z basenami i gołych babach, zamiast robić konkretną muzykę.
Po pierwsze - nie wiem czy rozmyślanie o "willach z basenami i gołych babach" wyklucza zrobienie dobrej muzyki - moim zdaniem nie - bywa różnie ;) Po drugie - nie uważam, że zespół musi w swojej karierze robić radykalne metamorfozy, zmieniać gatunki - nie, ale jeśli jakiś zespół tak zrobi, to nie krytykuję go tylko dlatego, że akurat zmienił styl grania - o to mi chodziło. Przykładem Metalliki - zespół grał bardzo dobrą muzykę w gatunku thrash, a później całkiem niezłą w gatunku rock/hard rock/jakkolwiek to nazwać - poziom muzyczny cały czas pozostaje niezły, więc nie wykrzykuję o komercji i sprzedaniu się, zwłaszcza że, jak wcześniej pisałem, niekoniecznie zmiana stylu po Black Albumie jest z komercyjnego punktu widzenia najlepszym ruchem. A odnośnie Motorhead - też szanuję Lemmy'ego, za to, że wiem, że nigdy nie zejdzie poniżej pewnego poziomu i wiem czego się spodziewać, ale jako muzyków bardziej cenię ludzi z Metalliki, którzy potrafili coś zmienić i wyjść z tego zazwyczaj obronną ręką. I dla takich - zmieniających i dla niezmieniających jest miejsce na scenie, nie wiem w czym problem.
widman pisze:Wracając do Metalliki - LukaSieka napisał, że zaczęli grać to, co wcześniej wyśmiewali - i to się zgadza, bowiem równo z Exodusem, Overkill czy Slayerem tępili pudel metal i różowe gacie a potem cichcem je po prostu założyli...
Bo po Black Album to Metallica rzeczywiście, zaczęła grać Pudel Metal w różowych gaciach :facepalm:
RALF pisze:Wydaje mi się, iż motorem "skomercjalizowania" Metallicy był jej szef - Lars Urlich, człowiek o nienasyconym ego. Już podczas trasy "Damage Justice" dostrzegł, iż inni grając o wiele lżej i przystępniej zarabiają o wiele większą kasę od nich, na dodatek kombinowanie z brzmieniem i rytmiką nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem i aprobatą ogółu (Mainstreamu). Po co iść pod prąd? Rezultat był oczywisty - "Czarny Album". Brzmieniowy ideał (ale w kategoriach mainstreamowych, no bo nie wiem czy taka polerka to w thrashu uchodzi), odejście od traumatycznych tematów na korzyść bardziej "ogólno - ludzkich", zmiana image grupy - z luzacko t-shirtowego ku "jednolitej czerni i czarnych koszul", ballady radiowe - jednym słowem IDEALNY PRODUKT DLA MASOWEGO ROCKa, który po 1990 r. rządził w MTV.
Czyli będą autentyczni tylko i wyłącznie jeśli będą grać jeden gatunek i wyglądać tak samo jak lata wcześniej? A jeśli się w czymś wypalili, znudzili i potrzebowali zmiany, to czy zmiana w takiej sytuacji nie jest czymś autentycznym?
Dziwią mnie oczekiwania, że 50 letni Lars czy James będą tacy sami jak wtedy kiedy mieli 20 lat, pod względem wyglądu czy tekstów, muzyki. Człowiek się zmienia. Nieautentyczne byłoby klepanie ciągle thrashu, jeśli się w tym wypalili a sądząc po niektórych wypowiedziach i po tym, czego słuchają - tak mogło być.
To tak samo można powiedzieć o Dickinsonie kiedy odszedł z Maiden, że też mu przyszło do głowy że można robić większą kasę grając inną muzykę i jechać po nim tylko dlatego, że na jakiś czas się wypalił w tym co robił przez większość kariery. I gdyby mu komercyjnie bardziej wypaliły pierwsze solowe płyty - to zapewne takie głosy by się pojawiały. Tyle, że byłby to totalny bullshit. Ale kto by się tym przejmował ;)

RALF pisze:Brzmieniowy ideał (ale w kategoriach mainstreamowych, no bo nie wiem czy taka polerka to w thrashu uchodzi)
Ale w jakim thrashu? Black Album nie jest, nie był thrashem i nie aspirował do thrashu więc po co go z nim porównywać? Równie dobrze można porównać ten Black Album z power metalem, ma to taki sam sens.


Swoją drogą, to z tych płyt Metalliki po Black Albumie robicie takie "radio friendly" jakby to co najmniej był Green Day albo coś w tym rodzaju. Zdarzyły się im lepsze i gorsze kawałki w tym okresie, ale bez przesady, trzymały poziom i nie było "pudel metalu" - to odniesienie w stosunku do tych płyt rozbawiło mnie szczególnie, ale mnie już nic nie zdziwi :D
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7769
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Metallica

Post autor: widman »

Dejavu pisze:Bo po Black Album to Metallica rzeczywiście, zaczęła grać Pudel Metal w różowych gaciach :facepalm:
Akurat napisałem, że tępili pudel metal i różowe gacie A POTEM JE CICHCEM ZAŁOŻYLI... więc chodziło o gacie nie o muzę, czytaj uważnie. A w ogóle to przenośnia a propo zluzowania zwieraczy przez Metalliczke.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7769
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Metallica

Post autor: widman »

Dejavu pisze:też szanuję Lemmy'ego, za to, że wiem, że nigdy nie zejdzie poniżej pewnego poziomu i wiem czego się spodziewać, ale jako muzyków bardziej cenię ludzi z Metalliki, którzy potrafili coś zmienić i wyjść z tego zazwyczaj obronną ręką.
To co, Lemmy dla ciebie słaby herbatnik? a jakis Larsik czy tam Kirk Hamster lepszy? Motorhead kasuje zresztą nie tylko Metalike, ale i takie Iron Maiden z ostatnich przynajmniej 3 płyt, co ja mówię, ogień takiego powiedzmy PARALYZED zmiata z powierzchni ziemi to wszystko.
Awatar użytkownika
Kuki91
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1418
Rejestracja: pn kwie 21, 2008 2:16 pm
Skąd: Gliwice

Re: Metallica

Post autor: Kuki91 »

A dla mnie Lemmy kompozycyjnie nie osiągnie czegoś tak ciekawego, co Meta osiagnęła w Outlaw Torn - so what? Co to dowodzi?

Kasowanie w różnych gatunkach muzycznych jest naprawde ciekawe :lol:
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: Metallica

Post autor: mimski »

To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7769
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Metallica

Post autor: widman »

Kuki weź już nie pierdziel.
Awatar użytkownika
Kuki91
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1418
Rejestracja: pn kwie 21, 2008 2:16 pm
Skąd: Gliwice

Re: Metallica

Post autor: Kuki91 »

Proponuje, żebyś wyszedl z tematu w którym jedyne co umiesz zrobić, to powodować gównoburzę na Metę i użytkowników, którzy nie mają takich poglądów jak Ty. Dyskusje są fajne, ale obie strony muszą prezentować poziom, dlatego będę tym mądrzejszym i na Twoje prowokacje juz nie będę odpisywać
Awatar użytkownika
Władysław_Warneńczyk
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 505
Rejestracja: śr sty 19, 2011 8:10 pm

Re: Metallica

Post autor: Władysław_Warneńczyk »

najlepsza kompozycja Metaaliki to Overkill
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19518
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Metallica

Post autor: LukaSieka »

death_busters pisze:najlepsza kompozycja Metaaliki to Overkill
A najlepsza Overkill to Never Say Die :razz:
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
ODPOWIEDZ