Metallica

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

yankes
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4088
Rejestracja: pt mar 30, 2007 7:06 pm

Re: Metallica

Post autor: yankes »

RALF pisze:Jakoś nie mogę się dopatrzeć na oficjalnej Mety pełnego bólu oświadczeni kondolencyjnego odnośnie śmierci Lou Reed'a. Pamiętam te listy dotyczące m.in. śmierci John'a Lord'a czy Dio - wygodnie i niezobowiązująco było podwieszać się pod klasykę... Reed może być dla "4 Horsemen" boleśniejszy, a nawet stawać ością w gardzieli.. Czyżby klapa rynkowa "LuLu" przełożyła się na niechęć do wspomnienia zmarłego artysty, który jeszcze tak nie dawno był "established member of great 'Tallica Family", a może nawet zadziałał psychologiczny mechanizm wyparcia. Biznesik nie wyszedł - alternatywny Lou nie wypalił, to lepiej o blamażu "LuLu" nie będziemy przypominać. Jak ktoś zapyta, to można powiedzięć, że byliśmy tak wstrząśnięci tą druzgoczącą nowiną, że omieszkaliśmy nawet wspomnieć przyjaciela na stronce w necie... Nie wiem, trochę to smutne... :idea: :?:

nie wytrzymałem. Koło takiej dawki kompleksów i żałosnych wypocin nie mogę przejść obojętnie. Jesteś pier...m Macierewiczem w temacie Mety na tym forum.

http://www.theverge.com/2013/9/30/47858 ... -the-never


Wywiad z 30 września 2013 . Kirk Hammett o Lulu:
"No, because we’re doing it for ourselves, man. Lulu is a really good example. I think that Lulu is some of the best stuff we’ve done. I mean the song “Junior Dad” moves me to tears, and working with Lou Reed was such a cool, unique, and special thing for us. Maybe it’s not for everyone. Maybe it’s a challenge for our fans, but for us — Lars, James, Rob, and myself — we loved doing it and it was such a great experience. We look back at it very positively."

rzeczywiście, odcinają się jak tylko mogą od projektu. :facepalm:
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Metallica

Post autor: RALF »

yankes pisze: Koło takiej dawki kompleksów i żałosnych wypocin nie mogę przejść obojętnie. Jesteś pier...m Macierewiczem w temacie Mety na tym forum.
Ha, ha - fanatycy Mety nie mniej żałośnie wypadają, wierz mi - co do "Macierewicza". A żebyś się jeszcze nie zdziwił. Dobra - kończymy dywagacje, do konsensusu nie dojdziemy a ja nie mam zamiaru się tłumaczyć!
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Metallica

Post autor: Dejavu »

Yankes dał Ci czarno na białym dowód na to, że to co twierdzisz jest po prostu błędne a Ty zamiast się przyznać, że w tej kwestii byłeś w błędzie wolisz napisać, że nie masz zamiaru się tłumaczyć i jeszcze obracasz kota ogonem i zaczynasz pisać coś o "fanatykach Mety". To strasznie słabe.

A z bardziej pozytywnych kwestii, wg wypowiedzi zespołu 80% pomysłów z ostatnich lat jest już odsiane i zaczyna się to krystalizować. Podobno w 2014 mają siedzieć w studiu, więc może już za jakieś półtora roku będzie nowy album. Chyba, że w międzyczasie wpadną na jakiś kolejny pomysł... ;)
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Metallica

Post autor: RALF »

Money Talks...
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Metallica

Post autor: voivod' »

RALF pisze:Jakoś nie mogę się dopatrzeć na oficjalnej Mety pełnego bólu oświadczeni kondolencyjnego odnośnie śmierci Lou Reed'a. Pamiętam te listy dotyczące m.in. śmierci John'a Lord'a czy Dio - wygodnie i niezobowiązująco było podwieszać się pod klasykę... Reed może być dla "4 Horsemen" boleśniejszy, a nawet stawać ością w gardzieli.. Czyżby klapa rynkowa "LuLu" przełożyła się na niechęć do wspomnienia zmarłego artysty, który jeszcze tak nie dawno był "established member of great 'Tallica Family", a może nawet zadziałał psychologiczny mechanizm wyparcia. Biznesik nie wyszedł - alternatywny Lou nie wypalił, to lepiej o blamażu "LuLu" nie będziemy przypominać. Jak ktoś zapyta, to można powiedzięć, że byliśmy tak wstrząśnięci tą druzgoczącą nowiną, że omieszkaliśmy nawet wspomnieć przyjaciela na stronce w necie... Nie wiem, trochę to smutne... :idea: :?:
Najdziwniejsze jest to że jakiś koleś z Polski regularnie zagląda na oficjalną stronę zespołu którego nie lubi, tylko po to żeby znaleźć pretekst do hejtu i napisania na ten temat posta na forum. Wydaje mi się że w tym wieku mężczyzna powinien już znać inne sposoby na rozładowanie emocji, co też serdecznie polecam.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Metallica

Post autor: RALF »

...dziękuję za dobrą radę i troskę - a tak na marginesie towarzyszy mi ubaw a nie złość - więc nie mam czego rozładowywać. Panowie - część ludzi na tym forum wydaje mi się być zagorzałymi fanami Mety, bezkrytycznie podchodzącymi do każdego z ich projektów. Dobra, można - pewnie, że można! Ale czy trzeba - nie koniecznie. Ja mam nieco bardziej krytyczne podejście do tematu, może z uwagi na pewne cechy osobowości - z natury jestem bowiem sceptykiem i ironistą. "Nienawidzę czci wokół świętych krów"... śpiewał kiedyś Roman Kostrzewski, jakby mi to wyjął z ust. Nie wiem, jak mnie jakakolwiek kapela, muzyk, artysta czy nawet jakakolwiek osoba trzecia przekonuje o swojej szczerości, niezależności, pewności, wyjątkowości i innej - ości, to niemal instynktownie wietrzę w tym chęć racjonalizacji i realizacji ukrytych interesów. O politykach i innych posłach - osałach, już nie wspomnę. Niestety, nie kupuję i nie kupię opowieści o "spontanicznej i niezależnej postawie Mety". No może kiedyś, tak dawno, że większości z Was - moi eksperci - jeszcze na tym łez padole nie było, wszystko w ich świecie działo się spontanicznie i niezależnie. Nie kupuję bajki o przypadkowości zmian stylistycznych i wizerunkowych oraz innych pomysłach na "dalszy ciąg hossy". Tak już mam. Nawet specjalnie nie przeżywam tego, co dzieje się w obozie Mety - to nie jest do końca ta bajka muzyczna która mnie kręci. Drażni mnie niezmiennie fakt, czołobitnego podejścia do pewnych grup, zjawisk i innych produktów kultury masowej, których "nie wypada krytykować i trzeba o nich mówić koniecznie w superlatywach". A główno! Jak mawiał Nikuś Dyzma... Pamiętam kiedyś, kiedy byłem pachlenciem panował "kult Modern Talking" - a dla MNIE TO BYŁ CAŁKOWITY SYF, BO JA WOLAŁEM ROCK'A... MIAŁEM PRZEJEBANE.... myślicie, że ustąpiłem przed naporem "mas ludowych" i innych "znafców". Ha, ha, ha... TAK JA WY - MOI MILI macie święte prawo klękać przed każdym pierdem Jaymzzza oraz traktować nawet wymiociny Urlich'a jako wodę chrzcielną - czemu nie, nie takie jaja się robiło. Niemniej - ja i inne osoby, nieco mniej entuzjastycznie podchodzące do kwestii kultu "M", również mają pełne prawo do eksponowania swojej opinii.
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9598
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Metallica

Post autor: Saimon1995 »

Wiadomo - Lulu to kolejna propozycja, która została zrobiona dla pieniędzy i kolejny dowód, że się zeszmacili, bo nie nagrali 100 procentowo metalowej płyty dla metalowych ortodoksów.

No właśnie, ja tam wymiociny pana Ulricha traktuję jak wodę chrzcielną i dobrze. Wolno mi. Opinię również mogę wygłaszać (tak jak ty) - tylko, żeby ta opinia (choć w małym stopniu) miała odzwierciedlenie w świecie realnym. Bo pisanie, że Load czy ReLoad nagrali tylko dla kasy jest nonsensem. Jak już wspomniałem - gdyby tak chcieli zrobić nagraliby Black Album część 2 i kolejne sukces komercyjny gwarantowany.

Jeżeli nie lubisz tego zespołu to po kiego grzyba tak się w tym temacie udzielasz. Jeśli ja - dajmy przykład - nie lubię Morbid Angel - to się nie wypowiadam (chyba, że mam coś ciekawego do dodania) i nie krytykuję od a do z danego bandu tylko dlatego, że ich nie trawię, ponieważ grają muzykę, która mi zupełnie nie odpowiada.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Metallica

Post autor: RALF »

Nie mówię, że nie lubię - podchodzę krytycznie a to różnica...
Awatar użytkownika
Kuki91
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1418
Rejestracja: pn kwie 21, 2008 2:16 pm
Skąd: Gliwice

Re: Metallica

Post autor: Kuki91 »

To mam prośbę, żebyś podchodził krytycznie bez dostępu do internetu
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Metallica

Post autor: RALF »

I vice versa jeśli chodzi o oddawanie pokłonów....
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: Metallica

Post autor: mimski »

RALF pisze:...dziękuję za dobrą radę i troskę - a tak na marginesie towarzyszy mi ubaw a nie złość - więc nie mam czego rozładowywać. Panowie - część ludzi na tym forum wydaje mi się być zagorzałymi fanami Mety, bezkrytycznie podchodzącymi do każdego z ich projektów. Dobra, można - pewnie, że można! Ale czy trzeba - nie koniecznie. Ja mam nieco bardziej krytyczne podejście do tematu, może z uwagi na pewne cechy osobowości - z natury jestem bowiem sceptykiem i ironistą. "Nienawidzę czci wokół świętych krów"... śpiewał kiedyś Roman Kostrzewski, jakby mi to wyjął z ust. Nie wiem, jak mnie jakakolwiek kapela, muzyk, artysta czy nawet jakakolwiek osoba trzecia przekonuje o swojej szczerości, niezależności, pewności, wyjątkowości i innej - ości, to niemal instynktownie wietrzę w tym chęć racjonalizacji i realizacji ukrytych interesów. O politykach i innych posłach - osałach, już nie wspomnę. Niestety, nie kupuję i nie kupię opowieści o "spontanicznej i niezależnej postawie Mety". No może kiedyś, tak dawno, że większości z Was - moi eksperci - jeszcze na tym łez padole nie było, wszystko w ich świecie działo się spontanicznie i niezależnie. Nie kupuję bajki o przypadkowości zmian stylistycznych i wizerunkowych oraz innych pomysłach na "dalszy ciąg hossy". Tak już mam. Nawet specjalnie nie przeżywam tego, co dzieje się w obozie Mety - to nie jest do końca ta bajka muzyczna która mnie kręci. Drażni mnie niezmiennie fakt, czołobitnego podejścia do pewnych grup, zjawisk i innych produktów kultury masowej, których "nie wypada krytykować i trzeba o nich mówić koniecznie w superlatywach". A główno! Jak mawiał Nikuś Dyzma... Pamiętam kiedyś, kiedy byłem pachlenciem panował "kult Modern Talking" - a dla MNIE TO BYŁ CAŁKOWITY SYF, BO JA WOLAŁEM ROCK'A... MIAŁEM PRZEJEBANE.... myślicie, że ustąpiłem przed naporem "mas ludowych" i innych "znafców". Ha, ha, ha... TAK JA WY - MOI MILI macie święte prawo klękać przed każdym pierdem Jaymzzza oraz traktować nawet wymiociny Urlich'a jako wodę chrzcielną - czemu nie, nie takie jaja się robiło. Niemniej - ja i inne osoby, nieco mniej entuzjastycznie podchodzące do kwestii kultu "M", również mają pełne prawo do eksponowania swojej opinii.
Wydaje mi się tylko, że czym innym jest sympatia/antypatia, a czym innym dorabianie faktów do teorii, podobnie jak Krzychu tak i Ty widzę w temacie Mety masz tendencję do przyjmowania postawy, że jeśli fakty nie odpowiadają Twojej teorii, to tym gorzej dla faktów. Analizowanie co robią Ulrich & Co, a czego nie robią dla kasy, dla siebie, czy dla fanów, czy CHGW co jeszcze to jest zdecydowanie zbyt daleko idąca psychoanaliza. Twoje krytyczne podejście wykracza daleko poza sferę muzyczną, a wręcz doprowadza do usilnego poszukiwania spiskowej teorii, jakoby Meta miała wyłącznie na celu zarabianie pieniędzy... Chyba zdrowszym podejściem jest olanie takiej poza muzycznej analizy i skupienie się na muzyce, nie podoba Ci się ReLoad, to napisz, że Ci się nie podoba, a nie że Meta wydała album dla kasy i dlatego Ci się nie podoba. Jak miałem 16 lat to podobnie podchodziłem do faktu, że Meta się sprzedała i jej nie słuchałem. Dziś uważam, że muzyka dzieli się wyłącznie na dobrą i złą, a to czy jest komercyjna, czy nie, czy jest undergroudnowa, czy nie, czy jest płytka, czy nie, czy są w niej emocje, czy nie... to jest już dorabianie teorii na siłę. Jeśli podoba mi się Radioactiv - Imagine Dragons to zupełnie nie obchodzi mnie to czy to jest komercyjne, dla kasy, bez uczucia blablabla... fajnie buja i to jest najważniejsze.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Deleted User 5147

Re: Metallica

Post autor: Deleted User 5147 »

Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19523
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Metallica

Post autor: LukaSieka »

Może w końcu nagrają razem jakiś kawałek, albo całą płytę w stylu Justina Biebera czy tam innego Justina - Timberlake'a, którego na pewno też lubią.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Metallica

Post autor: RALF »

Luka - uważaj bo ściągniesz na siebie gniew tru-fanów, którzy "mają ponad 16 lat"... Oni nie wytrzymają, mówię Ci! :dance:

Widzicie: jakie mądre przekonania, co za ton, co za styl i jaki polot w każdym zdaniu. Światowość w każdym calu. Dziś rano, kiedy w pracy otworzyłem ten temat śmiałem się jak opętany przez kwadrans. Słabi - to Wy jesteście ze swoimi durnowatymi argumentami w stylu "Jak miałem 16 lat..." Właśnie, czekam jeszcze na to "Iron Maiden to kapela, z której sie wyrasta..." Jasne ich fani wyrastają już od 38 lat(...)

A co do faktów, chyba nie potrafi ktoś czytać ze zrozumieniem :neutral: - nie piszę o faktach (rzeczowych i normatywnych), tylko o odczuciach i opiniach - wolno mi. Muzyka, sztuka i jej autorzy to sfera emocjonalna przecież. Nie mogę również powiedzieć, że Meta mi się całkiem nie podoba, nie podważam ich znaczenia dla muzyki rockowej czy metalu a co za tym idzie, nie śmiem mówić, iż poszczególne składy formacji nie miały w sobie potencjału twórczego i kompetencji artystycznych.

Temat o danym zespole jest po to aby pisać bynajmniej nie tylko o samej twórczości, ale takżeo naszych opiniach na temat poszczególnych etapów kariery tegoż ERGO: motywach jakie nim kierowały - w ocenie szacownego autora postu. NO CHYBA, ŻE ZMIENIMY FORMUŁĘ TEMATU NA: Metallica - tylko pozytywne komentarze.

Muszę przyznać, że fani "M" chyba trochę zniewieścieli - bo należą do najbardziej przewrażliwionych na krytykę "swojego zespołu" na świecie.

Pier***i mnie czy ktoś lubi i poważa IM, czy nie? A dlaczego - bo jestem absolutnie pewny ich wartości, tak jak pewny jest np. Steve Harris czy Tony Iommy albo inny Angus Young wartości własnych kapel. Jednocześnie doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, iż żadna z tych kapel w różnych aspektach analizy nie jest zjawiskiem doskonałym, zawsze można coś wytknąć. Problem w tym, że niektóre, nawet jawnie kompromitujące akcje w obozie Mety (już legendarny konflikt Urlich - Nepster, czy ostatnie płacze Hammet'a nad "opłacalnością nagrywania albumów studyjnych", czy uśmiercaniem muzyki przez portale społecznościowe i iTunes) - dla takich ludzi jak Wy są "święte". K***a co za zaścian. To Wy ciągle macie 16 lat, nawet mniej - 6,66!!!

P.S: Teraz to dopiero będą posty - co dowodzi, iż mój czas poświęconu na sklecenie tych kilku zdań opłacał się. Uderz w stół - nożyce się otworzą :lol:
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: Metallica

Post autor: mimski »

Czuję się wywołany do tablicy, więc trafiłeś kolego kulą w płot. W ogóle fanem Mety nie jestem, co zaznaczyłem już we wcześniejszym poście, to tak gwoli ścisłości. Gdybyś czytał może uważniej, a był mniej zaślepiony nienawiścią, to byś to zauważył. Zrozumiałbyś wówczas również aluzję do faktów. Tym bardziej skoro fanem nie jestem, ani też antyfanem, to mam wydaje mi się trzeźwe spojrzenie na ten zespół.

Śmieszny jedynie Ty jesteś w tej swojej napince i widzę, że nie jest Ci to wszystko tak obojętne, a przede wszystkim tak zabawne, skoro zaczynasz już wrzucać wulgaryzmy. Jakieś epitety w stylu "Słabi to wy jesteście.", "durnowatymi argumentami" świadczą o frustracji a nie o dobrej zabawie. Tyle ode mnie.

A przysłowie mówi uderz w stół nożyce się odezwą, a nie otworzą. :facepalm:
Ostatnio zmieniony śr paź 30, 2013 2:43 pm przez mimski, łącznie zmieniany 3 razy.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9598
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Metallica

Post autor: Saimon1995 »

RALF pisze:Luka - uważaj bo ściągniesz na siebie gniew tru-fanów, którzy "mają ponad 16 lat"... Oni nie wytrzymają, mówię Ci! :dance:

Widzicie: jakie mądre przekonania, co za ton, co za styl i jaki polot w każdym zdaniu. Światowość w każdym calu. Dziś rano, kiedy w pracy otworzyłem ten temat śmiałem się jak opętany przez kwadrans. Słabi - to Wy jesteście ze swoimi durnowatymi argumentami w stylu "Jak miałem 16 lat..." Właśnie, czekam jeszcze na to "Iron Maiden to kapela, z której sie wyrasta..." Jasne ich fani wyrastają już od 38 lat(...)

A co do faktów, chyba nie potrafi ktoś czytać ze zrozumieniem :neutral: - nie piszę o faktach (rzeczowych i normatywnych), tylko o odczuciach i opiniach - wolno mi. Muzyka, sztuka i jej autorzy to sfera emocjonalna przecież. Nie mogę również powiedzieć, że Meta mi się całkiem nie podoba, nie podważam ich znaczenia dla muzyki rockowej czy metalu a co za tym idzie, nie śmiem mówić, iż poszczególne składy formacji nie miały w sobie potencjału twórczego i kompetencji artystycznych.

Temat o danym zespole jest po to aby pisać bynajmniej nie tylko o samej twórczości, ale takżeo naszych opiniach na temat poszczególnych etapów kariery tegoż ERGO: motywach jakie nim kierowały - w ocenie szacownego autora postu. NO CHYBA, ŻE ZMIENIMY FORMUŁĘ TEMATU NA: Metallica - tylko pozytywne komentarze.

Muszę przyznać, że fani "M" chyba trochę zniewieścieli - bo należą do najbardziej przewrażliwionych na krytykę "swojego zespołu" na świecie.

Pier***i mnie czy ktoś lubi i poważa IM, czy nie? A dlaczego - bo jestem absolutnie pewny ich wartości, tak jak pewny jest np. Steve Harris czy Tony Iommy albo inny Angus Young wartości własnych kapel. Jednocześnie doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, iż żadna z tych kapel w różnych aspektach analizy nie jest zjawiskiem doskonałym, zawsze można coś wytknąć. Problem w tym, że niektóre, nawet jawnie kompromitujące akcje w obozie Mety (już legendarny konflikt Urlich - Nepster, czy ostatnie płacze Hammet'a nad "opłacalnością nagrywania albumów studyjnych", czy uśmiercaniem muzyki przez portale społecznościowe i iTunes) - dla takich ludzi jak Wy są "święte". K***a co za zaścian. To Wy ciągle macie 16 lat, nawet mniej - 6,66!!!

P.S: Teraz to dopiero będą posty - co dowodzi, iż mój czas poświęconu na sklecenie tych kilku zdań opłacał się. Uderz w stół - nożyce się otworzą :lol:
Widzę, że zaraz żyłka pęknie. Po co się tak napinać? Pojęcie tru-fana jest mi obce. Po prostu nie da się przejść obojętnie koło twoich wypocin, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Czyli mam rozumieć, że gdyby ktoś tutaj krytykował twój ulubiony zespół (albo użyję innego sformułowania, ponieważ każdy na temat danego zespołu może wyrazić opinię - pisał brednie na jego temat), to pewnie każdego użytkownika pogłaskałbyś po główce i wszystko byłoby cacy? Tak samo fani Hetfielda i spółki mogą mieć gdzieś twoje wypociny. Ja jestem pewny ich wartości (jak tu ładnie ująłeś), ale to nie znaczy, że nie krytykuję ich. Dla mnie np. St. Anger to jedna wielka klapa, a Lulu pomyłka. I to znaczy, że nie mogę napisać, że Load to świetny album nie robiony dla kasy? A tak wgl - ktoś napisał, że walka Ulricha z NAPSTEREM (jak już coś piszesz to chociaż sprawdź pisownię) jest dobra albo zła? Zasłaniasz się jakimiś argumentami, które tutaj nie padły. Pozdrawiam serdecznie. Polecam zaparzyć meliskę i ochłonąć trochę. Może pobiegać po lesie z muzyką Mety w tle :mryellow:.
Awatar użytkownika
Kuki91
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1418
Rejestracja: pn kwie 21, 2008 2:16 pm
Skąd: Gliwice

Re: Metallica

Post autor: Kuki91 »

Obrazek
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Metallica

Post autor: RALF »

Jak można wierzyć Prezydentowi Globalnego Nasłuchu!??
The Burczax
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1699
Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
Skąd: Bielsko-Biała

Re: Metallica

Post autor: The Burczax »

RALF- http://overkill.pl/Lars-o-Lou-Reedzie,5201.html
I to chyba kończy wątek podjęty przez Ciebie o zapomnieniu o Lou.
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Metallica

Post autor: voivod' »

Czyli co? Dwie strony pier****nia poszły na marne? :lol:
ODPOWIEDZ