Motley Crue
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Nomadosław
- -#Trooper

- Posty: 314
- Rejestracja: ndz mar 03, 2013 9:10 pm
Re: Motley Crue
jak Phantom of the Opera czy Killers to punk to gdzie masz czysty heavy-metal? czyżby jedynym takim zespołem w historii muzyki była wspaniała, niepowtarzalna, prawdziwa Metallica?
Re: Motley Crue
-
Nomadosław
- -#Trooper

- Posty: 314
- Rejestracja: ndz mar 03, 2013 9:10 pm
Re: Motley Crue
dlaczego więc nie na Numberze? muzycznie jest bardzo przybliżony do Killers, brzmieniowo też, 22 Acacia Avenue i Invaders spokojnie mógłby znaleźć się na Killers, skoro na Numberze to może też Piece of Mind, a może Seventh Son też?
nie licząc niektórych zaśpiewów Di Anno, który miał może 0,0001% wpływu na kompozycje na płytach muzyka zespołu na debiucie i przede wszystkim na Killers nie różni się wiele od póżniejszych płyt, Genghis Khan spokojnie mógłby znaleźć się na Somewhere in Time a Another Life (nie licząc kwestii wokalnych) na Piece of Mind
nie licząc niektórych zaśpiewów Di Anno, który miał może 0,0001% wpływu na kompozycje na płytach muzyka zespołu na debiucie i przede wszystkim na Killers nie różni się wiele od póżniejszych płyt, Genghis Khan spokojnie mógłby znaleźć się na Somewhere in Time a Another Life (nie licząc kwestii wokalnych) na Piece of Mind
Re: Motley Crue
Nomadosław pisze:jak Phantom of the Opera czy Killers to punk to gdzie masz czysty heavy-metal? czyżby jedynym takim zespołem w historii muzyki była wspaniała, niepowtarzalna, prawdziwa Metallica?
A co to wszystko ma do Motley Crue??? Bo to chyba temat o nich...Nomadosław pisze:dlaczego więc nie na Numberze? muzycznie jest bardzo przybliżony do Killers, brzmieniowo też, 22 Acacia Avenue i Invaders spokojnie mógłby znaleźć się na Killers, skoro na Numberze to może też Piece of Mind, a może Seventh Son też?
nie licząc niektórych zaśpiewów Di Anno, który miał może 0,0001% wpływu na kompozycje na płytach muzyka zespołu na debiucie i przede wszystkim na Killers nie różni się wiele od póżniejszych płyt, Genghis Khan spokojnie mógłby znaleźć się na Somewhere in Time a Another Life (nie licząc kwestii wokalnych) na Piece of Mind
Night Mistress Fan Club Łódź
Re: Motley Crue
Congratulations, You will go to the next level and we give You 1567775 points!jak Phantom of the Opera czy Killers to punk to gdzie masz czysty heavy-metal? czyżby jedynym takim zespołem w historii muzyki była wspaniała, niepowtarzalna, prawdziwa Metallica?
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19520
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Motley Crue
Nomadosław pisze:Tępili pudel za to o punku się pozytywnie wypowiadali, gdzie tu logika?
W ogóle co jakiś hair / glam czy jak to tam z Los Angeles ma wspólnego z Punk Rockiem ?
Powszechnie wiadomo z tych różnych mądrych książek o muzyce rockowej i heavy metalowej, że poza kapelami brytyjskimi (Iron Maiden, Judas Priest, Diamond Head, Raven) to właśnie z punk rocka (Discharge, G.B.H., Exploited, Ramones) ówcześni młodzi thrash metalowcy czerpali garściami pomysły i feeling.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
-
Mike Stanley
- -#Ancient mariner

- Posty: 607
- Rejestracja: sob gru 25, 2010 2:34 pm
- Skąd: Cracow Rock City
Re: Motley Crue
Posłuchaj 1 płyty Motley Crue.LukaSieka pisze: W ogóle co jakiś hair / glam czy jak to tam z Los Angeles ma wspólnego z Punk Rockiem ?![]()
Dreams are only impossible when YOU decide they're impossible - Paul Stanley
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19520
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Motley Crue
W tamtym czasie to już nawet Necrophagia, Possessed czy Death brzmiały bardziej klasycznie, naturalnie i organicznie niż te popowo-plastikowe cukierkowe boysbandziki a'la Poison, Cinderella czy tam Def Leppard po 81r. którzy brzmieli niemal jak festyniarski od zawsze Bon Jovi.Nomadosław pisze: Nie mam nic specjalnie do punka, nu-metalu, nie moja muzyka i tyle, ale bardziej klasycznym graniem jednak mimo wszystko był pudel.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19520
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Motley Crue
Kolesie z tamtych kapel thrashowych reagowali w ten, a nie inny sposób, ponieważ wszystkie te różowe i perfumiarskie "zespoły" sprowadziły tym swoim gwiazdorzeniem, swoją muzyczką i wyglądem Heavy Metal do poziomu jakiegoś co najmniej kolorowego, wesolutkiego cyrku, tanich imprez przy kiełbasie z balonikami w tle. Tępili takie zjawiska, bo było im zwyczajnie wstyd, choćby dlatego, że ktoś z boku mógłby utożsamić ten przesiąknięty popem soundzik z muzyką jaką oni sami słuchali i wykonywali. Nic wiecej. Z resztą poczytajcie sobie wywiady w starych Metal Forces, Powerline, (przede wszystkim) Metal Mania.Maximus pisze: Super, godna pochwały inicjatywa. Baloff to prawdziwy bohater. Szkoda, że nie był na tyle twardy, by pojechać np. na rodeo do Texasu i poobcinać frędzle przy kurtkach tamtejszej publiczności. Cóż, może wiedział, że jego "thrashowa" gęba zostałaby poddana thrashowi w sensie jak najbardziej dosłownym.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Motley Crue
Grubo przesadziłeś, z wyjątkiem opinii o Poison i Bon Jovi, gdzie przesadziłeś trochę. A z opinią o Def Leppard bym się zgodził, gdyby przesunąć cezurę o 10 lat do przodu.LukaSieka pisze:popowo-plastikowe cukierkowe boysbandziki a'la Poison, Cinderella czy tam Def Leppard po 81r. którzy brzmieli niemal jak festyniarski od zawsze Bon Jovi.
A w ogóle to już długo się tu ciągnie offtop jak ta lala.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Motley Crue
Szalona ekipa kończy karierę. Podpisanie paktu o zerwaniu wszelkich planów związanych z zespołem to dość zabawny pstryczek w nos w rock n' rollowy przemysł biorąc pod uwagę, że Crue ma za sobą trasę z Kiss, którzy trochę się pospieszyli z Farewell Tour.
The Final Tour ma objąć 72 koncerty. Zespół szacuje, że trasa będzie dość rozciągnięta czasowo. Show współdzielą z Alice Cooperem. Pierwsze bilety na letnie koncerty w Stanach już w sprzedaży.
The Final Tour ma objąć 72 koncerty. Zespół szacuje, że trasa będzie dość rozciągnięta czasowo. Show współdzielą z Alice Cooperem. Pierwsze bilety na letnie koncerty w Stanach już w sprzedaży.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Motley Crue
Na konferencji prasowej wspomnieli, że pożegnalna trasa w 2015 r. nawiedzi Europę.
Re: Motley Crue
To się długo będą żegnać, jak Scorpions haha, w międzyczasie wydadzą unplugged i 4x DVD, a potem jednak posiedzą w domu pół roku i powiedzą: "Hej, a czemu by czegoś nie nagrać?" I będzie - come back!
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Motley Crue
Ważne, żeby do Polski dotarli - jeżeli Vince'owi spodoba się na Metal All Stars u nas, może chcieć wpaść z chłopakami w przyszłym roku.
Re: Motley Crue
No było by miło zobaczyć ich na żywo, choć też uważam że ostatni koncert zagrają nie tak prędko jak zapowiadają.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Motley Crue
piosenka przeciętna, a pominięcie płyty z 1994 żenujące
Ogólnie to uważam w temacie MC
1. Vince Neil Exposed (1993)
2. Motley Crue (1994)
3. Motley Crue - Dr Feelgood (1989)
no i można jeszcze Decade Of Decadence (1991)
Ogólnie to uważam w temacie MC
1. Vince Neil Exposed (1993)
2. Motley Crue (1994)
3. Motley Crue - Dr Feelgood (1989)
no i można jeszcze Decade Of Decadence (1991)
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Motley Crue
Shout at the Devil to bardzo dobra płyta pełna surowego i energetycznego grania. Moi faworyci to Knock'em Dead Kid, Bastard i Looks that Kill. Późniejszego MC typu Girls, Girls, Girls nie cierpię i uważam za ...musiałbym użyć bardzo mocnego słowa. Mimo wszystko ten SATD będę zawsze bronił. Nie licząc ich image to był muzycznie hard-rock, dobry hard-rock.
