Odyseusz pisze:a gdzie tam !, najważniejsza jest frekwencja i to by koncert był wydarzeniem medialnym!, reszta się nie liczy!

Wiesz, sam fakt, że po niespełna roku wracają do Polski na trzeci (!!) koncert w ramach tej samej trasy (pierwszy raz grają u nas tyle sztuk od 1986!) został spowodowany gigantycznym sukcesem halówek w Łodzi i Gdańsku, które wyprzedały się na pniu na wiele miesięcy przed koncertem (o ile dobrze pamiętam jakoś na wiosnę)... Management to zauważył i postanowił wrócić do nas na jeszcze jeden koncert licząc na dobry wynik frekwencyjny. Nikt nie organizowałby gigantycznego stadionowego show licząc się z frekwencją ok. 10.000 osób, bo zwyczajnie w świecie straciliby na tym kasę (i w tym wypadku klapę poniósłby organizator, a nie zespół, który pewnie ma zakontraktowaną stawkę za występ, niezależnie od finalnej frekwencji)...
Jeśli poznański koncert okaże się frekwencyjną i, co za tym idzie, finansową klapą to może zaważyć to na ich powrocie do Polski przy okazji trasy promującej nowy album (pewnie jakoś latem 2016)... Swoją drogą ciekawe, że Live Nation nie wszedł we współorganizację koncertu (jak to miało miejsce choćby z Soundgarden na Life Festival czy Coldplay na Narodowym) - widocznie nie byli zainteresowani ponownym ściągnięciem Maiden do Polski w ramach tej samej trasy...
Ciekawy jest sam wybór Poznania - to jedyne miasto/region, w którym grali w latach 1984-1986 nieodwiedzone w ciągu ostatniej dekady... Wrocław, Katowice/Chorzów, Warszawa, Łódź i Gdańsk doczekały się swoich koncertów w przeciągu ostatnich 11 lat... Szczerze - dla organizatorów bezpieczniejsze byłoby zrobienie halówki np. w Kraków Arena, która zapewne wyprzedałaby się bez większych problemów... A tak na dobry wynik frekwencyjny koncertu w Poznaniu będzie trzeba mocno zapracować...
