kurde,wydaje sie daleko jak na GC.Zygi pisze:@Up
GC miałem
Iron Maiden- Brno 08/06/2014
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Marcin_Maiden
- -#Wrathchild

- Posty: 68
- Rejestracja: pn sie 26, 2013 9:59 pm
- Skąd: Łódź
Re: Iron Maiden- Brno 08/06/2014
Re: Iron Maiden- Brno 08/06/2014
Trochę telefon zniekształcił głębie 
Ale w sumie po wyjściu spod barierek, stanąłem na samym końcu GC
Ale w sumie po wyjściu spod barierek, stanąłem na samym końcu GC
Re: Iron Maiden- Brno 08/06/2014
Śmietny koncert, definitywnie większa energia niż w Budapeszcie no i przede wszystkim dobra zabawa z odpowiednimi ludźmi na Barierce
PS: i nie ma jak złapać po frotce z kumplem. Pozdro Cybul

PS: i nie ma jak złapać po frotce z kumplem. Pozdro Cybul
Re: Iron Maiden- Brno 08/06/2014
A to jakaś nowa tradycja, czy raczej pośpiech, że tym razem obyło się bez prezentacji składu zespołu podczas Sanctuary?
M.
M.
Re: Iron Maiden- Brno 08/06/2014
W Buda tez było bez prezentacji...
Re: Iron Maiden- Brno 08/06/2014
Trochę szkoda, że tak się spieszą 
- Emilio
- -#Lord of the flies

- Posty: 3889
- Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
- Skąd: Oborniki, k Poznania
Re: Iron Maiden- Brno 08/06/2014
Na Rock am ring też nie było, na całej trasie jej brak. Niby każdy wie kto gra, ale jakoś dziwne to...
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Iron Maiden- Brno 08/06/2014
Wyjdzie Janusz z koncertu i nie będzie wiedział kto tam kurwa grał na gitarze.
Tak narzekaliśmy na brak świeżości w IM, a tu proszę tyle spontanu, tyle niespodzianek. Raz zaczynają o 20:30, innym zaś razem o 21:00, w przypływie takich emocji z tym związanych Panowie poszaleli i poszli krok do przodu - nie przedstawiają się. Kto wie, może gig w Poznaniu Bruce rozpocznie wejściem na scenę lewą nogą, a nie prawą. To by było coś!
Tak narzekaliśmy na brak świeżości w IM, a tu proszę tyle spontanu, tyle niespodzianek. Raz zaczynają o 20:30, innym zaś razem o 21:00, w przypływie takich emocji z tym związanych Panowie poszaleli i poszli krok do przodu - nie przedstawiają się. Kto wie, może gig w Poznaniu Bruce rozpocznie wejściem na scenę lewą nogą, a nie prawą. To by było coś!
Re: Iron Maiden- Brno 08/06/2014
Wystarczy, że po wyskoku wyląduje efektownie bez podwozia, znaczy się - na dupie.Slaug pisze:Kto wie, może gig w Poznaniu Bruce rozpocznie wejściem na scenę lewą nogą, a nie prawą. To by było coś!
M.
Re: Iron Maiden- Brno 08/06/2014
A ja doleję łyżeczkę dziegciu odn samego koncertu.
Tak - mam wrażenie, że strasznie się spieszyli - był nawet moment gdy Bruce poganiał Nicko, żeby ten już w końcu 'nabił' początek kolejnego kawałka...być może to był 'FOTD'.
Sama forma zespołu? Cóż, niestety daje się już usłyszeć rozjechane solówki - szczególnie Dave mnie zaskoczył nie trafiając kilka razy ... te improwizowane nowe wersje solówek jakoś do mnie nie trafiają...
Wstęp do 'Wasted Years' wołał o pomstę do nieba - chwilami Adrian sobie, Nicko sobie
Tak samo początek do 'TETMD' - Adrian z Janickiem nie mogli się jakoś zsynchronizować. Wpadek było więcej - dało się zauważyć, jak momentami zespół próbuje się 'złapać'.
Nicko gra już nieco oszczędniej, miałem wrażenie że ten gig zagrał jakoś....niepewnie ('rozbiegówka' po deklamacji w SSOASS).
Za to Steve pierwsza klasa no i Bruce też dał radę.
Dźwiękowca powiesiłbym za jaja...stałem w GC, kilka rzędów za Budziolem i Jackiem, czyli po stronie Dave'a i Adriana - waliła tam jedna ściana dźwięku - ZERO selektywności.
Oczywiście to co napisałem powyżej, nie zmienia faktu że doskonale się bawiłem i już szykuję się na Poznań
Tak - mam wrażenie, że strasznie się spieszyli - był nawet moment gdy Bruce poganiał Nicko, żeby ten już w końcu 'nabił' początek kolejnego kawałka...być może to był 'FOTD'.
Sama forma zespołu? Cóż, niestety daje się już usłyszeć rozjechane solówki - szczególnie Dave mnie zaskoczył nie trafiając kilka razy ... te improwizowane nowe wersje solówek jakoś do mnie nie trafiają...
Wstęp do 'Wasted Years' wołał o pomstę do nieba - chwilami Adrian sobie, Nicko sobie
Tak samo początek do 'TETMD' - Adrian z Janickiem nie mogli się jakoś zsynchronizować. Wpadek było więcej - dało się zauważyć, jak momentami zespół próbuje się 'złapać'.
Nicko gra już nieco oszczędniej, miałem wrażenie że ten gig zagrał jakoś....niepewnie ('rozbiegówka' po deklamacji w SSOASS).
Za to Steve pierwsza klasa no i Bruce też dał radę.
Dźwiękowca powiesiłbym za jaja...stałem w GC, kilka rzędów za Budziolem i Jackiem, czyli po stronie Dave'a i Adriana - waliła tam jedna ściana dźwięku - ZERO selektywności.
Oczywiście to co napisałem powyżej, nie zmienia faktu że doskonale się bawiłem i już szykuję się na Poznań
If 50 million people say a stupid thing, it's still a stupid thing.
Re: Iron Maiden- Brno 08/06/2014
miło było poznać przed gigiem - trzeba było do nas sie dopchać na barierkęnurni pisze:.stałem w GC, kilka rzędów za Budziolem i Jackiem
Re: Iron Maiden- Brno 08/06/2014
Co prawda to prawda, były rozjechania czasem się nie zgrywali itd ale nie jest to wcale wynik podeszłego wieku
ani zmęczenia trasa. To stał element każdego koncertu w mniejszym lub większym stopniu i takie uwagi można strzelać co koncert. Tak czy owak ja idąc na koncert już mam gdzieś czy solo będzie zagrane jak na płycie czy rif będzie tłusty. Dziś obchodzi mnie tylko dobra zabawa pod barierkami i energia a tej nie brakowało w Brnie. Koncert był świetny. Jedynie było ZA GŁOŚNO :p do dziś boli mnie prawe ucho i jestem pewny żę to nie przez darcie papy Michcia 
Re: Iron Maiden- Brno 08/06/2014
miło również - 'piwko pokoju' przed wejściemBudziol pisze:miło było poznać przed gigiemnurni pisze:.stałem w GC, kilka rzędów za Budziolem i Jackiem
nie chciałem Wam robić konkurencji - jeszcze połapałbym wszystkie frotkiBudziol pisze:trzeba było do nas sie dopchać na barierkę
If 50 million people say a stupid thing, it's still a stupid thing.
Re: Iron Maiden- Brno 08/06/2014
Późno, ale też dorzucę coś od siebie. 
Wyjątkowo koncert na końcu GC, razem z beavisem
Na totalnym luzie i z bardzo dobrym dźwiękiem - blisko dźwiękowca, więc nie ma co się dziwić.
Bruce zrobił na mnie o wiele lepsze wrażenie niż w zeszłym roku. Mam nadzieję, że w Poznaniu też będzie w takiej formie. Gitary czasami się rozjeżdżały, ale i tak - super było. 
Wyjątkowo koncert na końcu GC, razem z beavisem



