Ale słaby ten nowy Sabaton, to jest jeszcze gorsze niż mizerny Carolus Rex. Nie wiem skąd ten album ma tyle przychylnych recenzji. Do The Art of War ta kapela jeszcze jakoś się prezentowała ale teraz z albumu na album walenie na jedno kopyto marszowego metalu metodą kopiuj wklej. Są kapele którym granie na jedno kopyto wychodzi fenomenalnie, ale Sabaton zagrzebał się już na dobre w strefie kiczu powielając wciąż te same, do bólu nudne schematy.