Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Judas Priest
Ciekawa byłaby ta ich dalsza współpraca, to prawda, naprawdę jestem pod wrażeniem tego jak się wpasował w zespół. Mnie jednak najbardziej ciekawi co Ritchie wymyśli po zakończeniu działalności Judas Priest (kiedykolwiek by się to stało). Ja zawsze będę z uwagą patrzył na to co robi.
Re: Judas Priest
Ritchie dodał skrzydeł Priest i trzeba się cieszyć że świetnie się współgrał z zespołem, że stał się jego częścią, a nie jest tylko grajkiem wynajętm na koncerty.
Zobaczymy jak to będzie dalej. Niedawno nikt nie wierzył że Black Sabbath coś nagra, a proszę, a teraz nawet Iommi mówi o kolejnej trasie, a sami nie wykluczają kolejnej płyty. Podobnie jest z Priest. Choć u nich najbardziej należy zwracać uwagę na Glenna. Chłop niedługo będzie miał 67 na karku i nie należy ukrywać że jest głównym sternikiem poczynań zespołu. To głównie od niego będzie zależeć jak długo jeszcze pograją. Rob trzyma się świetnie, w ostatnich latach na prawdę wyrobił sobie formę, wygląda lepiej, śpiewa lepiej niż jeszcze za czasów trasy Nostradamusa. Na razie jednak nie ma co myśleć o przyszłości tylko trzeba cieszyć się, że nadal grają. Trzymam kciuki żeby zagrali w Czechach i Polsce to się na bank oba koncerty zaliczy.
Zobaczymy jak to będzie dalej. Niedawno nikt nie wierzył że Black Sabbath coś nagra, a proszę, a teraz nawet Iommi mówi o kolejnej trasie, a sami nie wykluczają kolejnej płyty. Podobnie jest z Priest. Choć u nich najbardziej należy zwracać uwagę na Glenna. Chłop niedługo będzie miał 67 na karku i nie należy ukrywać że jest głównym sternikiem poczynań zespołu. To głównie od niego będzie zależeć jak długo jeszcze pograją. Rob trzyma się świetnie, w ostatnich latach na prawdę wyrobił sobie formę, wygląda lepiej, śpiewa lepiej niż jeszcze za czasów trasy Nostradamusa. Na razie jednak nie ma co myśleć o przyszłości tylko trzeba cieszyć się, że nadal grają. Trzymam kciuki żeby zagrali w Czechach i Polsce to się na bank oba koncerty zaliczy.
Re: Judas Priest
osobiscie nie spodziewalem sie tak swietbnego krazka....walkuje go drugi dzien i coraz bardziej wsiakam
po miernym Nostradamusie 18 numerow w straym dobrym stylu Priest!!!!
Re: Judas Priest
Spoko ta płyta, słuchałem z 2-3 razy i da się przeżyć, czego nie mogę powiedzieć o poprzedniczce
Z kolei Angel of Retribution był nijaki i zachowawczy.. Najlepszy Priest po reunion?
Halford śpiewa cudowanie w Secrets Of The Dead - jak na swoim solowym Crucible
I jak tam cudownie gitarki chodzą... Halford powinien śpiewać nisko, tak jak we wspomnianym kawałku, bez wydzierania się np. Valhallaaaaaa - wymęczony pisk, pewnie mega obrobiony żeby brzmiało to tak, jak słyszymy. Valhallę mógłby growlować zamiast piszczeć, lub choć śpiewać tak jak w refrenie.
Halford śpiewa cudowanie w Secrets Of The Dead - jak na swoim solowym Crucible
Re: Judas Priest
Dla mnie nierówna, za długa ale życzyłbym sobie, żeby te dziady z Maiden nagrały coś takiego. Plus dla Judasów, że nie kombinowali tylko zagrali dobrą płytę (chyba wyciągnęli wnioski z tego Nostradamusa). Taka mocna 7 / 10.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6613
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Judas Priest
Bardzo przyjemna ta płyta. Powrót do grania Priest z lat 80-tych, a miejscami nawet 70-tych. Nie mam pojęcia czemu na single dali słabiutki kawałek tytułowy i przeciętny March Of The Damned... O wiele lepiej w roli radiowego singla wypadłby np. przebojowy "Down In Flames". Wybijają się także "Dragonaut", "Sword Of Damocles", "Hell & Back", "Crossfire", "Battle Cry" czy wspaniały "Beginning of The End". Fajnie, gdyby w trakcie trasy promującej Redeemera Priest zdecydowali się grać więcej niż 1-2 nowe numery...
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Judas Priest
Podpowiedź dla kapel, które chcą się wybić: nagrajcie cover niepublikowanego kawałka jakiejś legendy i zadbajcie, żeby idol się o tym dowiedział. 
http://instagram.com/p/qwiET3kKLA/
www.youtube.com/watch?v=n8pahvvES9Q
www.youtube.com/watch?v=48SSn3fCcmE
http://instagram.com/p/qwiET3kKLA/
www.youtube.com/watch?v=n8pahvvES9Q
www.youtube.com/watch?v=48SSn3fCcmE
Re: Judas Priest
Niezłe znalezisko o tym coverze Portrait. Fajnie, że odgrzebali ten kawałek i nagrali w wersji studyjnej. Priest wykonywali go na żywo we wczesnych latach swojej kariery już za kadencji Halforda (lata '74-'75) i rzecz jest znana jedynie z rzadkich bootlegów.
Re: Judas Priest
Pierwsze wrażenia po przesłuchaniu 2-płytowego albumu: generalnie materiał z płyty podstawowej troszkę przewyższa ten z bonusowej. Wyjątkiem jest „Never forget” – naprawdę ładny utwór, który ma też i mocniejsze fragmenty. Muzycy mogli go nieco wydłużyć, dodając więcej ciężkich gitar. Kawałek ten mógł się znaleźć na płycie głównej, ale może celowo umieszczono go na bonusie? Pozostałe 4 utwory z materiału dodatkowego niczym specjalnym się nie wyróżniają. Gdzieś czytałem w recenzji, że jeden z tych 5 kawałków jest mocno nieudany (autor co dziwne nie wskazał który), ale nie domyślam się, o jaki może chodzić. Są w miarę wyrównane, może „Creatures” trochę taki „inny”.
Wreszcie podstawowa „13”. Trzy utwory oficjalnie udostępniono w całości przed premierą. Na moje ucho są to kawałki wyróżniające się na albumie, ale czy któryś z nich jest numerem 1? Nie umiem teraz odpowiedzieć. Z kolei z tych utworów, które udostępniono wcześniej we fragmencie, moim faworytem był „Halls of Valhalla”. Póki co myślę, że to naprawdę dobry utwór, chociaż czegoś mi tu brakuje. „Sword of Damocles”, „Battle cry” czy „Down in flames” też niezłe, aczkolwiek coś bym w nich pozmieniał. „Secrets of the dead” – ajjj, początek mnie niemal zachwycił, w tym pojawił się motyw dzwonu (piękna sprawa), ale potem jakby nazbyt spokojnie jest, zatraciła się żywiołowość – myślę tutaj głównie o stylu wokalu. Utwór z dużym potencjałem, lecz chyba nie do końca wykorzystanym. Ostatni na płycie – „Beginning of the end” – niezły, chociaż dodałbym jakieś cięższe akcenty. Tzw. ballada nie musi być leciutka od początku do końca. Melodia jednak ładna i słucha się nieźle. Pozostałe kawałki dotąd nie wymienione – chyba nieco odstają od reszty, jednak mają ciekawe, melodyjne, łatwe i przyjemne w odbiorze fragmenty.
W sumie album jest całkiem dobry, bałem się po niektórych komentarzach zamieszczonych w Internecie, że będzie gorzej. A przy tym album dość wyrównany, nawet biorąc pod uwagę całość czyli dwie płyty. Nie dostrzegam utworów słabych, ale raczej przeciętne niektóre lub średnie po prostu. Nie widzę jednak też kawałków na miarę hitów choćby z „British steel” czy „Defenders of the faith”.
Po kolejnych przesłuchaniach być może moje poszczególne oceny ulegną zmianie, być może materiał jeszcze zyska. Tak czasem jest, kiedy częściej czegoś słuchamy bo dostrzegamy potencjał, oswajamy się i zaczynamy bardziej cenić.
Wreszcie podstawowa „13”. Trzy utwory oficjalnie udostępniono w całości przed premierą. Na moje ucho są to kawałki wyróżniające się na albumie, ale czy któryś z nich jest numerem 1? Nie umiem teraz odpowiedzieć. Z kolei z tych utworów, które udostępniono wcześniej we fragmencie, moim faworytem był „Halls of Valhalla”. Póki co myślę, że to naprawdę dobry utwór, chociaż czegoś mi tu brakuje. „Sword of Damocles”, „Battle cry” czy „Down in flames” też niezłe, aczkolwiek coś bym w nich pozmieniał. „Secrets of the dead” – ajjj, początek mnie niemal zachwycił, w tym pojawił się motyw dzwonu (piękna sprawa), ale potem jakby nazbyt spokojnie jest, zatraciła się żywiołowość – myślę tutaj głównie o stylu wokalu. Utwór z dużym potencjałem, lecz chyba nie do końca wykorzystanym. Ostatni na płycie – „Beginning of the end” – niezły, chociaż dodałbym jakieś cięższe akcenty. Tzw. ballada nie musi być leciutka od początku do końca. Melodia jednak ładna i słucha się nieźle. Pozostałe kawałki dotąd nie wymienione – chyba nieco odstają od reszty, jednak mają ciekawe, melodyjne, łatwe i przyjemne w odbiorze fragmenty.
W sumie album jest całkiem dobry, bałem się po niektórych komentarzach zamieszczonych w Internecie, że będzie gorzej. A przy tym album dość wyrównany, nawet biorąc pod uwagę całość czyli dwie płyty. Nie dostrzegam utworów słabych, ale raczej przeciętne niektóre lub średnie po prostu. Nie widzę jednak też kawałków na miarę hitów choćby z „British steel” czy „Defenders of the faith”.
Po kolejnych przesłuchaniach być może moje poszczególne oceny ulegną zmianie, być może materiał jeszcze zyska. Tak czasem jest, kiedy częściej czegoś słuchamy bo dostrzegamy potencjał, oswajamy się i zaczynamy bardziej cenić.
"Still my heart calculate and pray"
Re: Judas Priest
Po kolejnych przesłuchaniach mogę zaryzykować wybór utworu nr 1 spośród wszystkich na obydwu płytach - będzie to "Halls of Valhalla". Dlaczego? Bardzo dobre melodie i gitarowe akordy, dynamika, znakomicie wyśpiewane w refrenie "Valhaalllaaaa" - wchodzi w mózg. Jedynie przyczepiłbym się do takiej "demonicznej" wstawki w środkowej części utworu, zakończonej długim wrzaskiem Halforda, po którym uszy ledwo wytrzymują przy rozkręconym regulatorze głośności. Muzycy mogli coś innego za ten fragment wymyśleć. Ale jest to krótki fragment i nie psuje zbytnio całości. Z innych utworów wymienię jeszcze "Secrets of the dead" - coraz bardziej mi się ten kawałek podoba ze względu na charakterystyczny klimat: jest dość ponuro, melancholijnie, echa mroków średniowiecza
"Battle cry" także bardzo dynamiczny, ale wg mnie Halford nieco za wysoko tu śpiewa - w efekcie wokal w niektórych partiach zbyt "piskliwy". Jednak że to Halford to można się przyzwyczaić
"Battle cry" także bardzo dynamiczny, ale wg mnie Halford nieco za wysoko tu śpiewa - w efekcie wokal w niektórych partiach zbyt "piskliwy". Jednak że to Halford to można się przyzwyczaić
"Still my heart calculate and pray"
Re: Judas Priest
kandydat na plyte roku......jestem pozamiatany permamentnie...zyczylbym sobie zeby panowie z Maiden poszli w slady Judas i nagrali nastepny krazek z takim powerem.....miazga i jeszcze raz miazga
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Judas Priest
Swoją drogą panowie mieli zwolnić w kwestii koncertów, a tymczasem w USA ostro szaleją - 35 występów niespełna 2 miesiące
Liczę na możliwie jak najwięcej numerów z nowej płyty i oczywiście koncert w naszym kraju podczas trasy europejskiej w przyszłym roku 
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Judas Priest
Niby tymi ostatnimi dwoma koncertami w polsce judasi mieli zakonczyć granie na żywo, a tymczasem szykuje sie coś niedlugo u nas 
Re: Judas Priest
dla mnie osobiscie moga grac cala plyte na zywo razem z bonusami
a jak przyjada do nas wybiore sie na bank
Re: Judas Priest
Otóż to!
Liczę bardzo na koncert w Polsce w przyszłym roku.
A na nowym albumie brakuje mi trochę kawałka w stylu "Lochness". Jak tylko pomyślimy o takich utworach jak "Dragonaught", "Halls of Valhalla", "March of the damned", "Secrets of the dead" i "Beginning of the end" to możemy powiedzieć, że jest różnorodność na albumie, są różne typy nagrań, tymczasem czegoś takiego jak "Lochness" nie ma. Akurat właśnie ten tasiemiec z "Angel of retribution" bardzo mi odpowiada, kojarzy mi się z wielkimi dziełami epickimi Iron Maiden. Jedyne, co mi trochę przeszkadza, to te "wirująco-piskliwe" gitary, które szczególnie pod koniec utworu "zabijają" nieco klimat. Występują jeszcze zaraz na początku nagrania i około 8 minuty, lecz w tych fragmentach są bardziej "odbieralne". Refren - owszem - patetyczny, ale wg mnie to nie osłabia utworu, ale za to te gitary z wyłączeniem "wirująco-piskliwych" - ciężkie, mozolne, niczym czołgi, a przy tym ciekawe akordy. Znakomicie się tego słucha, chciałoby się mocno podkręcić głośność lecz trzeba uważać na narząd słuchu
Właśnie dlatego utwór tego typu mógłby się znaleźć na "Odkupicielu dusz".
A na nowym albumie brakuje mi trochę kawałka w stylu "Lochness". Jak tylko pomyślimy o takich utworach jak "Dragonaught", "Halls of Valhalla", "March of the damned", "Secrets of the dead" i "Beginning of the end" to możemy powiedzieć, że jest różnorodność na albumie, są różne typy nagrań, tymczasem czegoś takiego jak "Lochness" nie ma. Akurat właśnie ten tasiemiec z "Angel of retribution" bardzo mi odpowiada, kojarzy mi się z wielkimi dziełami epickimi Iron Maiden. Jedyne, co mi trochę przeszkadza, to te "wirująco-piskliwe" gitary, które szczególnie pod koniec utworu "zabijają" nieco klimat. Występują jeszcze zaraz na początku nagrania i około 8 minuty, lecz w tych fragmentach są bardziej "odbieralne". Refren - owszem - patetyczny, ale wg mnie to nie osłabia utworu, ale za to te gitary z wyłączeniem "wirująco-piskliwych" - ciężkie, mozolne, niczym czołgi, a przy tym ciekawe akordy. Znakomicie się tego słucha, chciałoby się mocno podkręcić głośność lecz trzeba uważać na narząd słuchu
"Still my heart calculate and pray"
Re: Judas Priest
Lochness to dla mnie stylistyczna kopia Monsters Of Rock z RID.
Re: Judas Priest
Widzę, że lubią długie pożegnania. Coś ściemniali marketingowo z tym Epitaph. DVD/Blu-ray, teraz nowa płyta, nowa trasa... Hajs się zgadza więc czemu by jeszcze nie pograć:)
Jak będą grali całą płytę to na bank nie pojadę. Skąd taki pomysł w ogóle? Tak to sobie mogę włączyć w domu a na koncercie mogliby w końcu odkurzyć parę perełek jak "Jawbreaker", "Rock hard, ride free" albo "Bloodstone". Jak znów będą grali to samo co ostatnio to też się zastanowię.
Jak będą grali całą płytę to na bank nie pojadę. Skąd taki pomysł w ogóle? Tak to sobie mogę włączyć w domu a na koncercie mogliby w końcu odkurzyć parę perełek jak "Jawbreaker", "Rock hard, ride free" albo "Bloodstone". Jak znów będą grali to samo co ostatnio to też się zastanowię.
-
Deleted User 2259
Re: Judas Priest
http://www.musicradar.com/news/guitars/ ... ife-605970
Rob wymienia 10 albumów które zmieniły jego życie.
Rob wymienia 10 albumów które zmieniły jego życie.
Re: Judas Priest
Set na pewno będzie inny niż na poprzedniej trasie więc o to spokojna głowa. Ma coś wlecieć z Defenders of the Faith bo ten album obchodzi 30-lecie w tym roku. Rob wspomina, że prawdopodobnie zagrają Jawbreakera i Love Bites. Z Redeemera będą ze 3 kawałki, max 4 kawałki. Myślę, że jakieś inne smaczki też dorzucą. Oddam nerkę za Reckless 
W dodatku jeden z tegorocznych koncertów ma być transmitowany na żywo przez YouTube więc się w dobrej jakości zobaczy jaka jest forma zespołu
W dodatku jeden z tegorocznych koncertów ma być transmitowany na żywo przez YouTube więc się w dobrej jakości zobaczy jaka jest forma zespołu
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Judas Priest
No to byłoby coś, zawsze mnie zastanawiało pomijanie tego kawałka, bo to byłby koncertowy masakratorPablo1919 pisze:Oddam nerkę za Reckless
