25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9595
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Saimon1995 »

widman pisze: Heh... :cry: To jest to, o czym tutaj z kolegą LukaSieka mówimy... Ten zespół doszedł już do rangi odpustowego rocka dla rodzin z balonami. Sam Angus mógłby spokojnie po scenie biegać, a reszta zza kotary przygrywać albo nawet muzyka z taśmy bo przecież taniej by wyszło... To dla mnie cholernie smutne, że większość ludzi ma po prostu - sorry - w dupie zespół jako zespół tylko ważne, żeby był lider, solista, wokalista, jakby to nie nazwać. A co z Cliffem Williamsem? Gość jest w AC/DC dostatecznie długo, żeby go pomijać?? A Phil Rudd? Nie szkoda? To "TYLKO" perkusista, przecież w AC/DC rytmy są tak prościutkie, że mógłby grać automat, poza tym kto to jest Phil Rudd.. Będzie gość z Tercetu Egzotycznego na perkusji ale przecież i tak najważniejszy Angus.
No taka rzeczywistość. W sumie nie do końca wiem, do kogo ta wypowiedź była skierowana. Tak mi się wydaję, że na tym forum piszą osoby, które chodzą na koncerty dla muzyki i dla zespołu. Dla mnie Cliff jest równie ważny, ale nie zmienia to faktu, że zawsze Angus i Brian będą przede wszystkim skupiać uwagę, bo to showmani z krwi i kości.
Wiesz, ja też wielu kapel nie słyszałem czy wielu wokalistów ale są granice czasem, których się nie przekracza i lepiej żyć i nie widzieć niż być i wyjść zniesmaczony... Nie mówię oczywiście, że będzie tragedia, bo to nie o to chodzi.. ale w tym momencie taki zespół gdyby zakończył działalność pod tym szyldem nic by się nie stało.
No smutne, że Malcolm nie będzie w stanie kontynuować gry na gitarze, ale to nie jest powód, żeby od razu zespołowi kazać kończyć działalność i nie grać koncertów dla fanów. I czemu niby miałbym być zniesmaczony po tym koncercie? Stevie godnie go zastąpi, więc ja nie widzę problemu. Po ilości sprzedanych biletów, sądzę, że dużo osób tego problemu nie będzie miało.

Ja idę na koncert bo: jestem fanem, podoba mi się ostatnia płyta, mam wszystkie albumy na półce i nie mam zamiaru sobie obrzydzać koncertu tylko dlatego, że nie zagra Malcolm czy Rudd (ktoś wie, czy wyruszy z resztą w tournee?).
Awatar użytkownika
Emilio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4071
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Emilio »

The Burczax pisze:Po pierwsze, że płyta przeciętna to tylko Twoja opinia.
Nie tylko jego ;) Nowe AC/DC jest niestety słabe i traci jeszcze bardziej wraz z kolejnymi odsłuchaniami.
The Burczax pisze:Nie spotkaĺem się jeszcze z opinią twierdzącą, że Black Ice byłby lepszą płytą.
Miło mi być w takim razie pierwszym. Singiel był o niebo lepszy, poza tym jakoś bardziej zapadające w pamięć były takie kawałki jak tytułowy "Black Ice", rewelacyjnie rock&rollowy "Big Jack", "War Machine" i świetne nawiązanie do Springsteena w piosence "Skies on fire". Na nowej płycie ruszają mnie może ze dwa kawałki...

P.S.
Dopiero teraz się dowiaduje, że Rudd też nie zagra :/ Coverband się z tego robi, dobrze, że widziałem ich na trasie Black Ice, teraz to będzie połowa AC/DC...
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
dudi1212
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 97
Rejestracja: ndz mar 20, 2011 5:24 pm

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: dudi1212 »

Ale pierdolicie...

Czy jak Rudda nie było w zespole w latach 83-94 to był to coverband?

Czy jak Stevie zastąpił Malcolma, jak ten był na odwyku, to był coverband?

Czy jak zmarł Bon i wokalistą (o kompletnie innej barwie) został Brian to zostali coverbandem?

Sorry - Malcolm poważnie się pochorował, ludzie czekali na nową płytę, czekali na koncerty. Zespół miał powiedzieć "sorry Batory, Malcolm ma demencję, ni chuja z trasy i płyty"?

Sprawa z Ruddem się kopnęła jakiś czas temu - nie z winy zespołu. I tyle.

W wielu kapelach były zmiany na przestrzeni lat i koncertują i wydają płyty.

Nie dociera do mnie argumentacja w stylu "bez Malcolma i Rudda to nie AC/DC". Gdyby ich brak był spowodowany wewnętrznymi animozjami w zespole to rozumiałbym rozgoryczenie słuchaczy. Jednak wypadek losowy, który spadł na Malcolma i głupota Philla (który zawsze na nią cierpiał) się zdarzyły i tyle.
Awatar użytkownika
Lando
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3080
Rejestracja: sob wrz 18, 2010 11:44 am
Skąd: Łódź

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Lando »

Tak czytam te wypowiedzi o coverbandach... a chyba udzielamy się na forum największego z nich - Iron Maiden bez Paula Di Anno to przecież coverband jak cholera :dance:
Night Mistress Fan Club Łódź
Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6341
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Shedao Shai »

Szczerze mówiąc, to ja byłem na całkiem sporej ilości koncertów klasycznego rocka, gdzie na przestrzeni lat członkowie zespołu tak się wymieniali, że obecnie z "prawdziwego" składu już pozostał mało kto, i bardzo mi się podobało. Szczerze mówiąc, to czasem ch** mnie obchodzi kto gra na gitarze, a co dopiero perkusji czy basie, na koncert idę żeby usłyszeć kawałki które lubię, a nie "podziwiać wirtuozerię" kogoś tam. Wiem że przeciwnicy takiego podejścia mogą to pociągnąć dalej i powiedzieć: to równie dobrze możesz iść na cover band i wyjdzie na to samo, no ale :mrgreen:

Z drugiej strony mój tata tak ma z niektórymi kapelami, pamiętam jak się na mnie burzył gdy zaproponowałem żebyśmy pojechali na Yes bez Andersona, i gdy dodałem że no ale właściwie przecież co za różnica :mrgreen: I ja też mam, tyle że z zespołami na których się wychowałem - jakby ogłosili np. powrót Audioslave bez Toma Morello to sam byłbym w pierwszym rzędzie burzących się, że to już nie prawdziwe Audioslave. Więc to jest chyba kwestia podejścia do danego zespołu i nie można generalizować, dla niektórych AC/DC bez Malcolma i Rudda nie ma sensu, niektórzy nie zauważą nawet ich braku i będą się świetnie bawić. Tyle.
Wiesz, ja też wielu kapel nie słyszałem czy wielu wokalistów ale są granice czasem, których się nie przekracza i lepiej żyć i nie widzieć niż być i wyjść zniesmaczony....
Masz rację, ale z drugiej strony w mojej karierze koncertowej sparzyłem się tak tylko RAZ (Guns N"Roses, mogę z czystym sumieniem powiedzieć że od ich koncertu w Rybniku nie przesłuchałem od nich ani jednej piosenki), więc jestem skłonny wciąż ryzykować. ;-)
Deleted User 4876

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Deleted User 4876 »

Gunsi Cie zawiedli? Hmmm... przecież Gunsi to AXL - a gig był prawdziwym typowym Axlowskim popisem...ale może to oczekiwanie sprawiło, ze krytycznie wspominasz rybnicki GiG. No ale to już offtop...więc kończe..dla mnie GNR zarównow Pradze jak i Rybniku to jaknajprawdziwsze GNR...z ich "pierdolnięciem" i podejściem do występów...konsekwentnym od blisko 30 lat :)
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7769
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: widman »

jak musisz nienawidzić black sabbath z lat 80.
Zawiodę Cię, uwielbiam Sabbath w kazdej postaci :)
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19517
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: LukaSieka »

FaithNoMore pisze:Tak mi się wydaję, że na tym forum piszą osoby, które chodzą na koncerty dla muzyki i dla zespołu.
No a niby po co? Piwo wypić ? :) Bo wydarzenie muzyczne? :)
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
ir0nka94
-#Invader
-#Invader
Posty: 182
Rejestracja: wt lis 27, 2012 3:59 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: ir0nka94 »

Mam takie pytanko, czy pod koniec stycznia będę jeszcze miała okazję nabyć bilet? Czy może być już wszystko wykupione? Sądząc po tych eventimowskich mapkach z planu kupna biletów jest już dużo wykupionych, a mi najbardziej zależy na trybunie dolnej. Rok temu jeszcze na luzie kupowałam na Sonisphere w lutym i nie było problemu, tylko Metallica swoją drogą, a AC/DC swoją.
jacob1
-#Invader
-#Invader
Posty: 216
Rejestracja: ndz kwie 07, 2013 8:03 pm
Skąd: Wrocław

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: jacob1 »

Co do Rudda myślę że facet ma większe problemy na głowie jak trasa

Nie ma już biletów na płytę/ inner, sądzicie że to typowa zagrywka livenation, czy rzeczywiście wyprzedali? Wiadomo zespół popularny, ale bez przesady, żeby w tydzień wyprzedali?
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: RALF »

Dołożą, zobaczycie...
Awatar użytkownika
Papa
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 728
Rejestracja: ndz cze 16, 2013 9:29 pm

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Papa »

Trzeba regularnie odwiedzac strone i sprawdzac, czy nie dorzucili nowej puli biletow. Ja w ten sposob nabylem juz bilet pod scene z drugiej puli biletow na plyte. A jak przyjdzie co do czego, zawsze na alledrogo mozna kupic bilet po nominalnej cenie od kogos, kto sie rozmyslil + max 12 zl za przesylke, ale jak dla mnie ta dycha wiecej niczego nie zmienia.
Awatar użytkownika
ir0nka94
-#Invader
-#Invader
Posty: 182
Rejestracja: wt lis 27, 2012 3:59 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: ir0nka94 »

''Trybuna D obecnie niedostępna''... Do 11 stycznia czuję, że na nic się nie załapię.
Awatar użytkownika
Michał
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5297
Rejestracja: sob lis 02, 2013 10:19 pm
Skąd: Ruda Śląska

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Michał »

ir0nka94 pisze:''Trybuna D obecnie niedostępna''... Do 11 stycznia czuję, że na nic się nie załapię.
Ja już się pogodziłem, że biletu na IB nie dostane. Będę musiał odkupić a jeśli trzeba będzie, to dla tego koncertu pojadę pod stadion, może ktoś będzie sprzedawał ;-)
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19517
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: LukaSieka »

thorgal_30 pisze:przecież Gunsi to AXL
Nie sułucham tego zespołu,ale z tego co powszechnie wiadomo to ponad 70% materiału robili Izzy Stradlin, Slash i Duff, więc nie wiem czy to tak do końca dobrze trafiłeś z tym stwierdzeniem. To tak jakby patrzeć przez pryzmat Dickinsona na Iron Maiden :) Nie wyobrażam sobie żeby teraz wszystkich muzyków łącznie z Harrisem i Murrayem zabrakło w zespole, a Bruce by sobie koncertował pod szyldem Iron Maiden z jakimiś nowymi kolesiami. Sory.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Michał
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5297
Rejestracja: sob lis 02, 2013 10:19 pm
Skąd: Ruda Śląska

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Michał »

LukaSieka pisze: Nie wyobrażam sobie żeby teraz wszystkich muzyków łącznie z Harrisem i Murrayem zabrakło w zespole, a Bruce by sobie koncertował pod szyldem Iron Maiden z jakimiś nowymi kolesiami. Sory.
Z tą różnicą, że Rose jest jednym z założycieli gnr a Bruce nie zakładał Iron Maiden ;-)
Deleted User 4876

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Deleted User 4876 »

LukaSieka pisze:
thorgal_30 pisze:przecież Gunsi to AXL
Nie sułucham tego zespołu,ale z tego co powszechnie wiadomo to ponad 70% materiału robili Izzy Stradlin, Slash i Duff, więc nie wiem czy to tak do końca dobrze trafiłeś z tym stwierdzeniem.
Hm, aż otworzyłem sobie książeczkiz CDików Use Your Illusion pat 1 i part 2 - w sumie flagowej produkcji GNR i co nastepuje - na płytach jest 30 kawałków - jeden McCartneya, jeden Dylana... przy pozostałych 22 z 28 pozostałych pojawia się nazwisko ROSE - czyli to co napisałeś w swoim poście jest nieprawdą. Oczywiście można rozbijać kawałki na warstwę MUZYCZNĄ jak i TEXTOWĄ - no ale umówmy się Wokalista, Frontman nie gra na instrumentach, więc jego wkład w Muzykę w każdej ( w większości ) kapel będzie mniejszy. Trudno oczekiwać od Axla , że będzie pisał solówki Slashowi. Skupiając się jednak na wkładzie Axla w fenomen GNR - umówmy się w latach 80-tych było wiele podobnych kapel, ale to właśnie zasługa Frontmana, że zespół ten uzyskał taki status jaki uzyskał. Koleś się tym ewidentnie bawił wtedy i bawi do dziś... poza tym Nikogo nie zmusza do kupowania płyt czy przychodzenia na koncerty - sposób w jaki potraktował wytwórnie przy wydaniu CHinskiej Demokracji to już był majstersztyk, zero promocji, zero teledysków..i co płyta nie odniosła marketingowego sukcesu....ale to była decyzja Axla - on wiedział, ze kto będzie chciał kupić ten materiał to go i tak kupi, i nikomu w dupę słitaśnymi teledyskami wchodzić nie musi... na to był czas 20 lat wcześniej.... Koncerty - Hm każdy zainteresowany mógł sobie w netach poczytac, ze Axl lubi się spóżniac i sprawia mu to frajdę, i mógł się na to przygotowac, albo po prostu nie iść na GIG - ja akurat załuję..ze nie byłem na żywo w UK jak mu prąd wyłączyli i był hit na akustyka i megafon ;-) Co się tyczy Rybnika, naprawdę fantastycznie się wracało o 2 w nocy z 3 godzinnego GiGu - Axl dał radę. Jeszcze co do muzyków - Dj Ashba gra poprawnie - Slashem nigdy nie będzie, ale umówmy się GNR to nie są jakieś kawałki, które potrafi zagrać tylko i wyłącznie Slash. Owszem na koncertach SLasha zawsze bawię się wybornie, ale jak grane są kawałki GNR i śpiewa jest Myles to nie jest to.....:-( Konkludując - teza ze GNR to Axl jest jak najbardziej prawdziwa - skoro 22 z 28 kawałków z UYI współtworzył. Btw. Nim się przytoczy jakieś informacje, warto najpierw sprawdzić czy są prawdziwe ;-)
Deleted User 4876

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Deleted User 4876 »

Z nudów sprawdziłem też debiut czyli AfD - i na 12 kawałków do 9 tekst współtworzył Axl, natomiast muzykę do 5 z 12 - cały czas przeczy to informacji " ze powszechnie wiadomo to ponad 70% materiału robili..." - no ale jak się nie lubi Rudego to można nawet powiedzieć, że powszechnie wiadomo że Axl nigdy nie zagra dla Żydów i Polaków ;-)
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19517
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: LukaSieka »

Mi raczej o muzykę chodziło, nie o teksty. No bo gdyby jeszcze takiemu czy oinnemu wokaliscie wszytskie teksty pisali perkusista, basista itd to w ogóle....
thorgal_30 pisze:można nawet powiedzieć, że powszechnie wiadomo że Axl nigdy nie zagra dla Żydów i Polaków ;-)
A to akurat pamiętam, trochę było szumu przez te wypowiedź, która brzmiała dokładnie, że Axl nienawidzi żydów i polaków.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Deleted User 4876

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa

Post autor: Deleted User 4876 »

Nigdy nie trafiłem na bezpośrednie żródło tej wypowiedzi - co nie zmienia faktu, że media jak to media przeinaczyły i wyszło "że NIGDY nei zagra..." - a koncerty w Warszawie i Rybniku to tylko projekcja podświadomości fanów. Co zaś się tyczy pisania textów dla wokalisty, to raczej jest to częsciej spotykane niżli to aby Wokalista pisał solówki ;-) Anyway kończać kolejnego offtopa w wątku o AC/DC wykazałem w stopniu wystarczajacym ze AXL odbijał swoje piętno na wszystkich płytach starego GNR - a prawdziwa geneza rozpadu tej ekipy wynikała właśnie z faktu, iż oprócz napięć personalnych doszły różnice artystyczne - wystarczy spojrzeć na płyty Slasha - to płyty solidne, dobre rockowe granie..ale bez prawdziwych PETARD ( dopiero co nie co zmieniłą Anastasia - którą za hit ( obniżając kryteria ) można uznać ) - jednak prawdziwe pierdolnięcie Gunsom zapewniał AXL i gdyby nie On nigdy nie wyszliby poza kluby L.A. :P :)
ODPOWIEDZ