Pierwsza płyta
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Pierwsza płyta
U mnie najpierw było Somewhere in Time, a zaraz potem podwójny winylowy Live After Death, to był mniej więcej 87-88 rok, bo pamiętam, ze niedługo się ukazał "Siódmy syn"...
Re: Pierwsza płyta
Zaczelam od KIllers na kasecie w 1988r
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19519
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Pierwsza płyta
W zasadzie styczność z Iron Maiden, tak jak i muzyką metalowa w ogóle mam odkąd pamiętam. Ale pierwsza płyta, którą przesłuchałem świadomie od początku do końca był lp "Killers" w drugiej połowie 1992.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Pierwsza płyta
The number of the beast 83 rok , do dzisiaj pamietam recenzje w tygodniku razem gzie w ostatnim zdaniu kolega piszacy ja pyta czy to jeszcze jest heavy metal .
Re: Pierwsza płyta
Moja pierwsza płyta którą słuchałem to Number of the Beast jak miałem 6 lat czyli to rok 2007 i moja pierwsza to płyta którą dostałem ale nie miałem jeszcze pieniędzy na płyty i zbieram je od lutego tego roku.
Re: Pierwsza płyta
BNW
Z perspektywy lat stwierdzam, że warto było zacząć d tej płyty.
Re: Pierwsza płyta
Somewhere In Time - usłyszałem go gdzieś ok '88 roku, u sąsiada i kiedy zabrzmiały pierwsze dźwięki Caught... byłem niemal pewien, że zostanę z tą muzyką na długie lata
następny był SSOASS, ale wszystko zaczęło się od SIT i do tej pory jest to dla mnie najlepszy album 
Re: Pierwsza płyta
The number of the beast z tą płytą był pierwszy kontakt (dostałem od kumpla w zastaw he długa historia) a potem ....... ha przyjechali do Zabrza i byłem w niebie chciaż byłem gówniarzem hahahahha ale było zaje....... superowo 
Re: Pierwsza płyta
POWER SLAVE na kasecie w 1987............Już gdzieś pisałem, że spaliłem tranzystory mocy w radio ojca. Ale ACES HIGH i TWO MINUTES TO MIDNIGHT zmieniły moje spojrzenie na muzykę na zawsze...............
- maciekk26xt
- -#Charlotte

- Posty: 6
- Rejestracja: ndz paź 06, 2013 8:14 pm
Re: Pierwsza płyta
Poweslave
- Rattlehead
- -#Invader

- Posty: 181
- Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
- Skąd: Wrocław
Re: Pierwsza płyta
Słuchałem pojedynczych kawałków z debiutu kiedy jeszcze byłem w młodszych klasach LO. Pamiętam, że był to Phantom i utwór tytułowy. Spodobały mi się ale wtedy jeszcze ich nie doceniałem specjalnie.
-
Deleted User 6661
Re: Pierwsza płyta
Była ponura, deszczowa jesień 1984 roku. Słuchałem polskiego rocka, trochę new romantic, ale właśnie wtedy nagrałem sobie z radia na magnetofon grundig płytę "Powerslave", zupełnie nie znając wcześniej Iron Maiden. Ot, miałem pustą kasetę C-90 (zna ktoś to oznaczenie?), nazwa zespołu obiła mi sie o uszy, więc nagrałem. Oczywiście jedna strona kasety to tylko 45 minut, zatem Marynarz został ścięty...
Spodobało mi się od razu. Potem usłyszałem "Ride The Lightning" i "Show No Mercy" i na długie lata zostałem metalowcem... To były czasy...
Spodobało mi się od razu. Potem usłyszałem "Ride The Lightning" i "Show No Mercy" i na długie lata zostałem metalowcem... To były czasy...
Re: Pierwsza płyta
Pierwszy utwór jaki usłyszałem od Iron Maiden to 2 Minutes To Midnight, usłyszałem go, kiedy wraz z kuzynem graliśmy w GTA Vice City i akurat wtedy leciał w jednej z radiostacji (VRock chyba). Potem sprawdzaliśmy jaki to kawałek w internecie. Przesłuchaliśmy wtedy cały album i od tego roku Maidenmania trwa do dziś.
Re: Pierwsza płyta
W zasadzie to nie pamiętam jaka studyjna płyta była pierwsza. W ogóle pierwsza płyta jaką miałem to był vinyl Life after Death (dzięki uprzejmości wujka, który przywiózł mi z zagranicy, a było to w czasach prlu)
Re: Pierwsza płyta
Pierwszym albumem, którego słuchałem raczej wybiórczo, to był zdaje się Brave New World. Ale pierwszą płytą, którą pożyczyłem od kogoś i słuchałem w całości, świadomie, była Killers.
-
Deleted User 5155
Re: Pierwsza płyta
TNOTB - kwiecień '82. Muzyczny piorun sycylijski. Wdzięczność do grobowej dechy dla koleżanki, która przy okazji dziecięcej dyskusji klika dni wcześniej rzuciła hasło "Iron Maiden" oraz dla p. Marka Gaszyńskiego, który puścił tę płytę w audycji - nazwy nie pamiętam (Muzyka Młodych?) w programie 2 (!!!) Polskiego Radia. Na kasecie zabrakło mi ok. 1 min. i ścięło mi końcówkę 22AA. Do dziś mam dreszcz w tym momencie 
Re: Pierwsza płyta
Ja zacząłem słuchać Iron Maiden od płyty "Iron Maiden".
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Pierwsza płyta
Nie pamiętam dokładnie, możliwe, że zaczynałem od składanki ("Edward the Great"?), 2003 rok. Szybko zakochałem się w Maiden, i kupowałem kolejne płyty w nieistniejącym już warszawskim Traffic Clubie. Wersje z 1998 roku chodziły latem 2004 po bardzo przyzwoitej cenie, niecałe 40 zł. W ten sposób łykałem album po albumie, i do dziś nie wyobrażam sobie, abym przestał kupować muzykę - Maiden czy innych wykonawców.
W tamtych czasach dostałem od kumpli "Somewhere in Time" i "Brave New World" na urodziny, i to były moje pierwsze płyty w kolekcji. Ale dla mnie najlepszym albumem w tych wczesnych miesiącach był... "Fear of the Dark". Jesienią 2004 zakupiłem "The X Factor", i żaden inny album nie zrobił na mnie tak ogromnego wrażenia po pierwszym odsłuchu. Bardzo ponury, i nietypowy jak na Maiden klimat, oczarował mnie od początku. Skończyło się na dwóch odsłuchach od deski do deski z rzędu.
Równie ważnym elementem mojej maidenowej edukacji były płyty DVD: "Visions of the Beast", no i legendarne "Rock in Rio". Zwłaszcza to drugie DVD jest takim epickim doświadczeniem ludzi z mojego pokolenia, urodzonych pod koniec lat 80tych.
W tamtych czasach dostałem od kumpli "Somewhere in Time" i "Brave New World" na urodziny, i to były moje pierwsze płyty w kolekcji. Ale dla mnie najlepszym albumem w tych wczesnych miesiącach był... "Fear of the Dark". Jesienią 2004 zakupiłem "The X Factor", i żaden inny album nie zrobił na mnie tak ogromnego wrażenia po pierwszym odsłuchu. Bardzo ponury, i nietypowy jak na Maiden klimat, oczarował mnie od początku. Skończyło się na dwóch odsłuchach od deski do deski z rzędu.
Równie ważnym elementem mojej maidenowej edukacji były płyty DVD: "Visions of the Beast", no i legendarne "Rock in Rio". Zwłaszcza to drugie DVD jest takim epickim doświadczeniem ludzi z mojego pokolenia, urodzonych pod koniec lat 80tych.
Re: Pierwsza płyta
Pierwszy album w całości wysłuchany to The Number of the Beast, rok 1989. Wtedy dopiero rozkręcałem się z metalem. Później już poszło z górki. Pamiętam, że na początku najbardziej podobał mi się The Prisoner.


